II Ca 2103/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-06-12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

26 maja 2025 r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodnicząca sędzia Karolina Obrębska

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

26 maja 2025 r. w Poznaniu

sprawy z powództwa M. S.

przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu

z 23 maja 2024 r.,

sygn. akt I C 589/22

I.  oddala apelację,

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda 450 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.

/-/ Karolina Obrębska

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu wyrokiem z 23 maja 2024 r. wydanym w sprawie I C 589/22:

1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 8609 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres:

a) od kwoty 7763 zł od 1 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty;

b) od kwoty 846 zł od 26 września 2019 r. do dnia zapłaty;

2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

3. obciążył kosztami procesu, w tym nieuiszczonymi kosztami sądowymi, powoda w 44,71%, a pozwanego w 55,29%, pozostawiając szczegółowe wyliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany, który zaskarżył wyrok w punktach 1. i 3., zarzucając:

I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

1) art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (dalej: ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych) w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że poszkodowany poniósł szkodę w kwocie 25.338,49 zł (hipotetyczny koszt), podczas gdy pojazd został naprawiony i znacznie ma rzeczywisty koszt naprawy m.in. z uwagi na brak podstawy prawnej (vide: Uchwała 7 sędziów SN z dnia 8.5.24 r., sygn. III CZP 142/22 oraz uchwała 7 sędziów SN z 11,09.2024r., sygn. III CZP 65/23), natomiast wysokości faktycznych nie wykazano ewentualnie wyniosły one 21.016,16 zł (tyle co wypłacone odszkodowanie oraz kwota otrzymana z tytułu sprzedaży wierzytelności);

2) art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że w sytuacji naprawienia pojazdu przez poszkodowanego (naprawa przywracająca pojazd do stanu sprzed szkody), odszkodowanie winno być liczone według hipotetycznych kosztów naprawy ustalonych według kosztorysu w systemie A..

3) art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. przez ich błędną wykładnię prowadzącą do uznania, że szkoda nie ma charakteru dynamicznego i jej wysokość nie zależy od zdarzeń zaistniałych po jej wystąpieniu;

II. naruszenie przepisów prawa procesowego, poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka - poszkodowanego J. M. (vide: protokół posiedzenia z dnia 9.5.24 r.), z których wynika, że pojazd naprawiono przeznaczając na to całość kwoty otrzymanej od pozwanego (16.016,16 zł) oraz kwoty otrzymanej od powoda z tytułu sprzedaży - cesji odszkodowania (zgodnie z umową cesji 5.000 zł) czyli łącznie 21.016,16 zł. W każdym razie nie wykazano faktycznych kosztów naprawy na wyższą kwotę.

Pozwany w pełni podtrzymuje dotychczasowe stanowisko w szczególności co do uwzględnienia rzeczywistych kosztów oraz braku podstaw stosowania metody kosztorysowej w wypadku naprawy pojazdu.

Wskazując na powyższe podstawy apelacji pozwany wniósł o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

- oddalenie powództwa co do 2.763 zł z ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1.8.2019 r. do dnia zapłaty;

- zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;

2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego okazała się niezasadna.

Niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym. W związku z tym, zgodnie z art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa. Sąd Okręgowy dowodów nie przeprowadził, więc ograniczył się do wyjaśnienia podstawy prawnej wydanego w drugiej instancji orzeczenia.

Co do podstawy faktycznej swego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazuje, że przyjął za własne ustalenia Sądu Rejonowego. Nie doszło bowiem do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez pominięcie dowodu z zeznań świadka J. M.. Sąd I instancji przeprowadził kompleksową ocenę zgromadzonego materiału, zgodną z zasadą sędziowskiego uznania. W szczególności ustalił, na podstawie zeznań wskazanego świadka, które uznał za wiarygodne, że poszkodowany naprawił uszkodzony samochód w warsztacie (pana K.), ale wypłacone odszkodowanie nie wystarczyło na jej dokonanie. W związku z tym dokonał cesji wierzytelności na rzecz powoda za cenę 5000 zł, które przeznaczył na naprawę, a mimo to musiał jeszcze dopłacić ,,z własnej kieszeni kilka tysięcy” (k. 94, 210, płytka CD k. 213).

Zdaniem sądu odwoławczego treść zarzutów dotyczących obrazy prawa procesowego świadczy o tym, że w istocie poruszone zagadnienia dotyczą ocen prawnych sądu przedstawionych na tle dokonanych ustaleń, a zatem to nie weryfikacja dowodów, lecz sposób określenia szkody okazał się sporny.

W związku z tym należy zauważyć, że w przypadku tzw. szkód ubezpieczeniowych przy ustalaniu wysokości szkody, należy sięgać do odpowiednich regulacji zawartych w kodeksie cywilnym. Szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. definiuje się przy uwzględnieniu tzw. teorii dyferencyjnej, a więc jako uszczerbek w prawnie chronionych dobrach wyrażający się w różnicy między stanem dóbr, jaki istniał i jaki mógłby następnie wytworzyć się w normalnej kolei rzeczy, a stanem jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę w dotychczasowym stanie rzeczy (por. uzasadnienie wyroku SN z 7.08.2003r., IV CKN 387/01). Zgodnie z art. 361 § 2 k.c. tak rozumiana szkoda obejmuje straty, jakie poszkodowany poniósł oraz korzyści, które osiągnąłby, gdyby szkody mu nie wyrządzono. Gdy zaś chodzi o reguły ustalania wysokości odszkodowania, to należy mieć na uwadze kompensacyjną funkcję odpowiedzialności odszkodowawczej, polegającą na tym, że odszkodowanie powinno ściśle odpowiadać wysokości szkody – nie powinno być niższe, ale nie może też stanowić źródła bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego (tak również Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z 22.04.1997r., III CZP 14/97, publ. OSNC 1997/8/103, w wyroku z 16.01.2002 r., IV CKN 619/00). Co do zasady chwilą właściwą dla ustalenia odszkodowania jest moment wyrokowania (art. 363 § 2 k.c. i art. 316 § 1 k.p.c.).

W odniesieniu do szkody komunikacyjnej, w momencie jej wyrządzenia (a tym samym powstania odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy i jego ubezpieczyciela) sprowadza się ona do różnicy pomiędzy wartością, jaką pojazd przedstawiał przed i po wypadku. Odszkodowanie ma wówczas na celu wyrównanie uszczerbku, jaki pojawił się w majątku poszkodowanego, a więc – jak już wyjaśniono – musi odpowiadać kosztom naprawy umożliwiającej przywrócenie pojazdowi jego wartości sprzed wypadku (o ile oczywiście nie zachodzi przypadek określony w art. 363 § 1 zd. 2 k.c., a zatem brak możliwości lub niecelowość naprawy). Roszczenie odszkodowawcze nie ulega jednak petryfikacji i nie staje się stałym, niezmiennym składnikiem majątku poszkodowanego. Szkoda ma bowiem charakter dynamiczny, który może powodować jej zmienność w czasie zarówno pod względem jakości, jak i ilości. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest zarówno możliwość pojawienia się, obok pierwotnego uszczerbku, także uszczerbku nowego, pozostającego w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem stanowiącym podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, jak i przekształcenie się postaci oraz zakresu owej szkody na skutek określonych przesunięć w majątku poszkodowanego. Zmiany powstałe od momentu wyrządzenia szkody do chwili orzekania winny być uwzględnione przy ustalaniu wysokości należnego odszkodowania (por. uwagi w uzasadnieniu postanowienia SN z 7.12.2018 r., III CZP 51/18, a także postanowienie SN z 17.07.2020 r., V CNP 43/19, wyrok SN z 10.06.2021 r., IV CNPP 1/21, publ. OSNC 2022/3/33 i wyrok SN z 8.12.2022r., II CSKP 726/22, publ. OSNC 2023/6/62).

Sąd odwoławczy, co do zasady, uznaje za prawidłową wyżej przedstawioną wykładnię przepisów prawa materialnego, wskazującą na dynamiczny charakter szkody.

Zresztą, nawet w świetle wcześniejszego stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w postanowieniu z 7.12.2018r., III CZP 51/18 (publ. OSNC 2019/9/94), mogącego stanowić argument na rzecz szkody hipotetycznej, nie znajduje uzasadnienia zapatrywanie Sądu Rejonowego, że fakt sprzedaży/naprawy pojazdu pozostaje całkowicie bez znaczenia, gdyż w razie zgłoszenia roszczenia w oparciu o koszty hipotetyczne wysokość odszkodowania należy ustalić w taki sposób. Takie podejście nie uwzględnia bowiem istoty pojęcia szkody. W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie szkody w pojeździe odszkodowanie nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu, lecz obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pozwalającej na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego, a więc do stanu, który pod każdym istotnym względem ( stanu technicznego, trwałości, wyglądu estetycznego itp. ) będzie odpowiadał stanowi pojazdu przed uszkodzeniem. Zasada ta winna znaleźć zastosowanie niezależnie od tego, czy ustalenie wysokości odszkodowania następuje na podstawie faktur, czy kosztorysu. Poszkodowany może zatem przy konstrukcji żądania posłużyć się każdą z tych metod, niezależnie od tego, czy doszło już do naprawy, a rzeczą sądu jest odpowiednia weryfikacja i selekcja kosztów (rzeczywistych lub hipotetycznych) na podstawie zobiektywizowanych kryteriów z perspektywy kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych. Może zatem, w okolicznościach konkretnej sprawy, dojść do obniżenia odkodowania ustalonego kosztorysowo, jeżeli zostanie ustalone, że taki sposób rozliczenia szkody przewyższa wielkość uszczerbku w majątku poszkodowanego (gdyż np. skorzystał on z usług naprawczych w warunkach promocyjnych, a więc poniesione przez niego koszty naprawy są niższe niż koszty przeciętne ustalone w kosztorysie).

W świetle tych uwag fakt naprawy pojazdu przez poszkodowanego nie może pozostawać bez znaczenia dla określenia zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego ubezpieczyciela, o ile poszkodowany naprawi pojazd w sposób przywracający go do stanu sprzed szkody. Możliwe są sytuacje, w których poszkodowany naprawi pojazd i we własnym zakresie przywróci go do stanu poprzedniego, jednakże z określonych względów, np. uzyskania promocyjnych rabatów na części, czy skorzystania z bezpłatnych usług naprawczych rodziny czy znajomych, poniesie niższe koszty naprawy pojazdu niż ustalone na podstawie kosztorysu. W takim przypadku, zdaniem sądu, odszkodowanie powinno odpowiadać rzeczywistym kosztom naprawy pojazdu. Należne odszkodowanie nie może przecież prowadzić do wzbogacenia poszkodowanego, gdyż jego celem jest wyrównanie poniesionej przez poszkodowanego szkody.

W związku z powyższym, jeśli poszkodowany naprawi pojazd i naprawa ta przywróci jego stan sprzed szkody, to wówczas górną granicę należnego mu odszkodowania będą stanowiły faktycznie poniesione przez niego koszty naprawy. Jeśli natomiast poszkodowany nie naprawi pojazdu, albo przeprowadzona przez niego naprawa nie przywróci pojazdu do stanu poprzedniego, w takim przypadku należne mu odszkodowanie powinno być ustalone na podstawie kosztorysu naprawy. Odszkodowanie należne poszkodowanemu nie może bowiem ograniczać się do kosztów jakiejkolwiek naprawy pojazdu, ale tylko takiej, która przywraca pojazd do stanu sprzed szkody.

Stan faktyczny istniejący w konkretnej sprawie wymaga indywidualnej oceny dokonywanej przy uwzględnieniu przywołanych norm prawa materialnego i zaoferowanych przez strony dowodów.

W okolicznościach sprawy poszkodowany J. M. zeznał, że wypłacone odszkodowanie (tj. 16 016,16 zł) nie wystarczyło na pokrycie kosztów naprawy samochodu, a jego pojazd został naprawiony przy użyciu nowych oryginalnych części. Opiniujący w sprawie biegły P. B. uznał, że naprawa pojazdu winna być dokonana przy użyciu nowych części oryginalnych – jakości „O” z uwagi na stan pojazdu przed szkodą i nieznaczny zakres uszkodzeń, gdyż taka naprawa pozwoli przywrócić stan pojazdu sprzed kolizji, a jej koszt oszacował na 23 779,16 zł. W związku z tym naprawa w oparciu o kosztorys strony pozwanej, zdaniem biegłego, nie pozwala na pełną restytucję szkody.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, mając na uwadze treść niekwestionowanych przez pozwanego dowodów z opinii biegłego P. B. oraz zeznań świadka J. M., że nie było możliwe przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody na podstawie wypłaconego przez pozwanego odszkodowania, a na naprawę uszkodzonego samochodu poszkodowany przeznaczył wypłacone odszkodowanie, uzyskaną od powoda cenę cesji, a nadto dopłacone z ,,własnej kieszeni kilka tysięcy” zł, tj. 16 016,16 zł, 5000 zł i co najmniej 2000 – 3000 zł, zatem łącznie 23016,16 zł - 24016,16 zł. Zważywszy, że oszacowany przez biegłego koszt naprawy pojazdu przywracającej pełną sprawność techniczną i estetyczną wyniósł 23 779,16 zł, należało stwierdzić brak podstaw do umniejszenia zasądzonego odszkodowania o 2763 zł, których dotyczy apelacja ((23 779,16 zł – (16 016,16 zł + 5000 zł)).

W okolicznościach sprawy należnego odszkodowania nie można zatem ograniczać, jak uznał pozwany, do kwot wypłaconych poszkodowanemu przez pozwanego oraz powoda z tytułu cesji wierzytelności, skoro J. M. – jak zeznał – musiał jeszcze dopłacić kilka tysięcy. Co prawda nie pamiętał szczegółów i nie miał już rachunków zakupu części i za usługę naprawy pojazdu, lecz po pierwsze - pozwany nie negował tego dowodu, a po drugie – upływ kilku lat od wypadku może usprawiedliwiać zatarcie szczegółów w pamięci, a zbycie pojazdu stanowi argument wskazujący na brak potrzeby przechowywania rachunków/faktur za wcześniejsze naprawy. Z tych względów sąd nie miał podstaw do zdyskwalifikowania tej relacji. Choć tak określony uszczerbek w majątku poszkodowanego mógł być obniżony, lecz to pozwany winien wykazać, że taki sposób rozliczenia szkody przewyższa jej rzeczywistą wysokość, do czego w sprawie nie doszło.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że poszkodowany mógł domagać się od pozwanego odszkodowania za szkodę zaistniałą w jego pojeździe na podstawie szacowanych kosztów naprawy określonych w opinii biegłego, gdyż rzeczywiste koszty naprawy okazały się bardzo zbliżone, a jednocześnie nie wykazano, że są nienależne.

Z tych względów apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie i na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z jego wynikiem na podstawie art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Koszty poniesione przez powoda w instancji odwoławczej obejmowały koszty zastępstwa procesowego w wysokości 450 zł, zgodnie z § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Karolina Obrębska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Aleksandra Rogowa-Kosmala
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Karolina Obrębska
Data wytworzenia informacji: