II Ca 2260/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-02-18
Sygn. akt II Ca 2260/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 lutego 2025 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Marcin Miczke
Protokolant: prot. sąd. Maria Ciesielska
po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2025 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa R. B. i M. B.
przeciwko Bank (...) S.A. z siedzibą w G.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Rejonowego w Gnieźnie
z dnia 6 czerwca 2023 r.
sygn. akt I C 1044/20
I.
zmienia zaskarżony wyrok w pkt. 3. w ten sposób, że w podpunkcie a) zasądza od pozwanego na rzecz powodów 12.321,20 zł (dwanaście tysięcy trzysta dwadzieścia jeden złotych i dwadzieścia groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty, w podpunkcie b) ustala, że umowa kredytu nr (...) zawarta 12 grudnia 2007 roku przez R. B.
z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank spółką akcyjną z siedzibą w G. jest nieważna i w podpunkcie c) pozostawia rozstrzygnięcie o oddaleniu powództwa w pozostałym zakresie,
II. oddala apelację powodów w pozostałym zakresie,
III. oddala apelację pozwanego w całości,
IV. zasądza od pozwanego na rzecz powodów 5.250 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego rozstrzygnięcia o kosztach do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu w instancji odwoławczej.
Marcin Miczke
UZASADNIENIE
Pozwem wniesionym do tutejszego Sądu 10 czerwca 2020 r. R. B. i M. B. domagali się zasądzenia od Banku (...) S.A. z siedzibą w G.:
-
-
na rzecz R. B. kwoty 27.374,87 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty,
-
-
na rzecz R. B. i M. B. kwoty 34.733,05 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 34.099,07 zł od 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 633,98 zł od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty.
Nadto ewentualnie powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego:
-
-
na rzecz R. B. kwoty 10.901,12 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty
-
-
na rzecz R. B. i M. B. kwoty 16.050,28 zł wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty.
Poza tym powodowie wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na pozew pozwany domagał się oddalenia powództwa oraz zasądzenia solidarnie od powodów na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W piśmie procesowym z 11 sierpnia 2022 r. powodowie rozszerzyli powództwo. Z powołaniem na powyższe powodowie oświadczyli, że ostatecznie domagają się:
-
-
zasądzenia od pozwanego na rzecz R. B. kwoty 39.696,07 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 27.374,87 zł od dnia 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 12.321,20 zł od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa do dnia zapłaty,
-
-
zasądzenia od pozwanego na rzecz R. B. i M. B. kwoty 34.733,05 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 34.099,07 zł od dnia 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 633,98 zł od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty,
-
-
ustalenia, że zawarta przez R. B. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu nr (...) z 12 grudnia 2007 r. jest nieważna,
-
-
zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W piśmie procesowym z 16 lutego 2023 r. pozwany, powołując się na swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, wniósł o oddalenie powództwa w całości również w jego zmodyfikowanym kształcie.
W piśmie procesowym z 21 marca 2023 r. pozwany, na wypadek przyjęcia przez Sąd, że sporna umowa kredytu rzeczywiście jest nieważna, podniósł zarzut skorzystania z prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez stronę powodową na jego rzecz, do czasu zaofiarowania przez stronę powodową zwrotu świadczenia spełnionego przez niego, tj. wypłaconej na podstawie przedmiotowej umowy kwoty 80.000 zł.
Wyrokiem z 6 czerwca 2023 r. wydanym w sprawie I C 1044/20 Sąd Rejonowy w Gnieźnie w punkcie 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda R. B. 27.374,87 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty; w punkcie 2. zasądził od pozwanego na rzecz obu powodów 34.733,05 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie: od kwoty 34.099,07 zł od dnia 30 maja 2020 r. do dnia zapłaty i od kwoty 633,98 zł od dnia 7 lipca 2020 r. do dnia zapłaty; w punkcie 3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; a w punkcie 4. kosztami procesu w całości obciążył pozwanego i w związku z tym zasądził od niego na rzecz powodów 6.417,00 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
21 listopada 2007 r. R. B. złożył w placówce pośrednika finansowego E. wniosek do (...) Banku S.A. z siedzibą w G. o udzielenie kredytu indeksowanego kursem CHF. Kwota kredytu miała wynosić 80.000 zł a okres kredytowania 30 lat, przy ratach równych, oprocentowanych zmienną stopą procentową. Kredyt miał być przeznaczony na zakup mieszkania na rynku wtórnym i zabezpieczony hipoteką. Razem z wnioskiem kredytowym powód złożył pisemne oświadczenie, że przedstawiono mu ofertę kredytu hipotecznego (...) Banku S.A. w złotych polskich oraz że wybrał kredyt w walucie obcej, będąc uprzednio poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej. Dodatkowo powód oświadczył, że został poinformowany przez (...) Bank S.A. o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej.
13 grudnia 2007 r. R. B. zawarł z (...) Bank S.A. umowę kredytu nr (...). Kredyt miał być przeznaczony na pokrycie części kosztów zakupu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...), położonego na os. (...) w G.. Kredyt wynosił 82.783,05 zł i był indeksowany kursem CHF. Na wymienioną kwotę kredytu składały się:
-
-
kwota pozostawiona do dyspozycji Kredytobiorcy w wysokości 80.000,00 zł,
-
-
koszty z tytułu ubezpieczenia Kredytobiorcy od ryzyka utraty pracy w wysokości
1.769,90 zł, -
-
koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki w wysokości 200,00 zł,
-
-
koszty z tytułu ubezpieczenia Kredytobiorcy na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy w wysokości 563,15 zł,
-
-
opłata z tytułu wyceny nieruchomości w wysokości 250,00 zł.
W dniu wypłaty saldo miało zostać wyrażone w walucie, do której indeksowany jest kredyt, według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. Następnie saldo walutowe przeliczane miało być dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. (§ 1 ust. 1 i 2 oraz § 3 ust. 1 Umowy).
Oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosiło 5,050 % w skali roku
i stanowiło sumę następujących pozycji: marży Banku niezmiennej w okresie trwania umowy
w wysokości 1,030 % oraz aktualnie obowiązującego indeksu L3, opisanego szczegółowo w § 8 Umowy, a nadto 1,25 punktu procentowego do czasu przedstawienia w Banku odpisu z księgi wieczystej spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, na którego zakup przeznaczony był kredyt, zawierającego prawomocny wpis hipoteki na rzecz Banku oraz prawo Kredytobiorcy do nieruchomości i niezawierającego niezaakceptowanych przez Bank obciążeń (§ 2 ust. 1 i 2 Umowy).
Zabezpieczeniem spłaty kredytu miały być:
-
-
hipoteka kaucyjna w złotych polskich do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu, wpisana w księdze wieczystej spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, na którego zakup przeznaczony był kredyt,
-
-
cesja na rzecz Banku wierzytelności Kredytobiorcy z umowy ubezpieczenia lokalu, na którego zakup przeznaczony był kredyt, od ognia i innych zdarzeń losowych,
-
-
ubezpieczenie Kredytobiorcy od ryzyka utraty stałego źródła dochodu wskutek utraty pracy,
-
-
ubezpieczenie Kredytobiorcy na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy (§ 3 ust. 2 Umowy).
Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy został określony na kwotę
60.855,40 zł, a rzeczywista roczna stopa oprocentowania na 4,251%. Przy informacji tej zawarto zastrzeżenie, że w przypadku, gdy kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej, zmiana tego kursu będzie mieć wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość nabywanej za kredyt nieruchomości, oraz że ryzyko z tego tytułu ponosi Kredytobiorca (§ 6 ust. 1 i 3 Umowy).
Wypłata kredytu miała nastąpić jednorazowo, w terminie nie dłuższym niż 5 dni roboczych, po spełnieniu warunków wypłaty określonych w § 4 umowy i otrzymaniu przez Bank wniosku
o wypłatę. Wypłata wskazanej we wniosku kwoty, nie wyższej niż kredyt, miała być dokonana przelewem na wskazany w tym wniosku rachunek bankowy prowadzony w banku krajowym. Dzień dokonania przelewu kwoty kredytu miał być uważany za dzień wypłaty kredytu. Każdorazowo kwota kredytu wypłacona w złotych polskich miała zostać przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt, według kursu kupna waluty kredytu podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank (§ 7 ust. 1 i 2 Umowy).
Spłata kredytu wraz z odsetkami miała nastąpić w 360 równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych. (§ 1 ust. 5 Umowy). Rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę miało następować z datą wpływu środków do Banku, według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku (§ 10 ust. 8 Umowy).
Stosowane do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytu kursy walut miały stanowić:
-
-
kursy kupna – średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna;
-
-
kursy sprzedaży – średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży.
Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku miały być określane przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszone w siedzibie Banku oraz publikowane na jego stronie internetowej (§ 17 ust. 1-5 Umowy).
Wszelkie opłaty i prowizje podawane były w walucie, do której indeksowany jest kredyt,
a ich zapłata odbywała się poprzez doliczenie opłaty do raty (§ 9 ust. 7 umowy).
W § 11 ust. 3 Umowy zawarto oświadczenie Kredytobiorcy, że postanowienia Umowy zostały z nim indywidualnie uzgodnione.
Powód złożył pisemne oświadczenie, że przed podpisaniem opisanej wyżej umowy kredytu otrzymał Tabele prowizji i opłat, Ogólne Warunki Ubezpieczeń oraz wzór umowy, z którego klauzule zostaną przeniesione do umowy, którą zamierzał zawrzeć z (...) Bankiem S.A., oraz że został poinformowany przez przedstawiciela Banku o konieczności zapoznania się z dostarczonymi mu, wyżej wymienionymi dokumentami, zanim podejmie decyzję o zawarciu umowy.
17 grudnia 2007 r. powód złożył wniosek o wypłatę kredytu. 19 grudnia 2007 r. (...) Bank S.A. wypłacił na rzecz kontrahenta powoda (zbywcy mieszkania) kwotę 80.000,00 zł oraz naliczył na swoją rzecz kredytowane koszty kredytu w łącznej wysokości 2.783,02 zł. Kwoty te stanowiły – według kursu kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu operacji (2,1132) – równowartość odpowiednio 37.857,28 CHF i 1.316,97 CHF. Saldo kredytu powoda zostało zatem ustalone na łączną kwotę 39.174,25 CHF.
(...) Bank S.A. został w trybie art. 492 § 2 pkt 1 k.s.h. przejęty przez Bank (...) S.A.
9 lutego 2015 r. R. B. i M. B. złożyli w pozwanym Banku wniosek o zmianę warunków opisanej wyżej umowy, poprzez uczynienie M. B. drugim Kredytobiorcą, oraz poprzez zmianę przedmiotu hipoteki stanowiącej zabezpieczenie spłaty kredytu ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w G. na os. (...) na prawo własności lokalu mieszkalnego położonego w G. przy ul. (...).
Razem z powyższym wnioskiem powodowie złożyli pisemne oświadczenia, że:
1) poinformowano ich o występującym w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej ryzyku wiążącym się ze zmianami stopy procentowej i że mają świadomość wpływu tych zmian na koszty obsługi kredytu,
2) została im udzielona informacja o ryzyku zmian wartości nieruchomości,
3) zostało im przedstawione ryzyko zmiany Tabeli opłat i prowizji,
4)
zwrócono ich uwagę na bardzo długi okres spłaty zobowiązania, a w związku z tym konieczność zachowania odpowiedniej nadwyżki dochodów nad wydatkami związanymi
z obsługą zobowiązań na wypadek pogorszenia ich sytuacji dochodowej lub realizacji większych wydatków,
5) w przypadku wnioskowania o okres spłaty kredytu przekraczający 25 lat, zostali poinformowani o:
a) różnicy pomiędzy wysokością maksymalnej zdolności kredytowej wyliczanej w oparciu o uzyskany okres kredytowania, a wysokością maksymalnej zdolności kredytowej uzyskanej w oparciu o 25-letni okres kredytowania,
b) różnicy pomiędzy wysokością raty spłaty uzyskanej dzięki wydłużeniu okresu kredytowania powyżej 25 lat, a wysokością raty spłaty uzyskanej w oparciu o 25-letni okres kredytowania,
c) różnicy w całkowitym koszcie kredytu pomiędzy kredytem zaciąganym na wybrany okres spłaty, a kredytem udzielonym na okres 25 lat,
oraz że w związku z powyższym Bank rekomendował im okres spłaty nie dłuższy niż 25 lat,
6) w przypadku osiągania przez nich dochodu w walucie obcej – zwrócono im uwagę na ryzyko walutowe,
7) Bank dostarczył im wszelkich informacji niezbędnych do podjęcia decyzji w zakresie zaciąganego zobowiązania kredytowego oraz wyjaśnił zgłaszane przez nich wątpliwości,
8) otrzymali i zapoznali się z:
a) wykresem historycznych wartości indeksu WIBOR 3M,
b) symulacjami,
które miały stanowić załącznik do oświadczenia.
11 maja 2015 r. R. B. i M. B. zawarli z Bankiem (...) S.A. aneks do umowy kredytu nr (...) z 12 grudnia 2007 r. Strony postanowiły przyłączyć do długu M. B. oraz zmienić zabezpieczenie kredytu na nową nieruchomość.
M. B. przystąpiła do długu Kredytobiorcy wynikającego z umowy kredytu
nr (...), zobowiązała się wobec Banku spłacić go solidarnie z Kredytobiorcą oraz przejęła solidarnie wszystkie zobowiązania Kredytobiorcy wynikające ze wspomnianej umowy, Bank zaś wyraził na to zgodę (§ 3 i 4 Aneksu). Przystępując do długu powódka oświadczyła, że:
-
-
znana jest jej treść umowy kredytu nr (...) z 12 grudnia 2007 r. z późniejszymi zmianami,
-
-
znane jest jej ryzyko występujące przy kredytach indeksowanych kursem waluty obcej, wynikające ze zmiany kursu waluty obcej, do której jest indeksowany kredyt, w stosunku do złotych polskich,
-
-
została poinformowana, że w przypadku wzrostu kursu waluty indeksacji kredytu
w stosunku do złotych polskich, nastąpi odpowiedni wzrost jej zadłużenia w złotych polskich wobec Banku z tytułu zaciągniętego kredytu oraz wzrost wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych polskich, co może spowodować, że ustanowione prawne zabezpieczenie stanie się niewystarczające, a jej zdolność do obsługi zadłużenia ulegnie pogorszeniu, -
-
znany jej jest wpływ zmian różnicy pomiędzy kursem sprzedaży i kursem kupna waluty indeksacji Kredytu na wysokość salda i rat Kredytu oraz poziom obciążenia jego spłatą
w przypadku kredytów, w których wyplata lub spłata oparta jest na takich kursach zgodnie z § 1 lub § 10 umowy kredytu (§ 5 Aneksu).
Poza przyłączeniem powódki do długu i zmianą zabezpieczenia kredytu strony poprzez zawarcie przedmiotowego Aneksu postanowiły zmodyfikować szereg postanowień umowy kredytu nr (...).
Zmieniony został m.in. sposób spłaty kredytu, poprzez wprowadzenie możliwości spłacania go w walucie, do której jest indeksowany (§ 8 Aneksu). Wiązało się to z postanowieniem, że raty będą płatne przez Kredytobiorców w złotych polskich albo w walucie, do której indeksowany jest kredyt (nowy § 10 ust. 2 Umowy). Rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorców lub przez inne osoby lub podmioty w walucie, do której indeksowany jest kredyt, miało następować z datą wpływu środków na rachunki przeznaczone do spłaty. W przypadku wpłaty dokonanej w złotych polskich rozliczenie miało następować z datą wpływu środków na rachunki przeznaczone do spłaty, według kursu sprzedaży waluty do której jest indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży, obowiązującego w dniu wpływu środków na rachunki przeznaczone do spłaty. W przypadku, gdy na rachunki przeznaczone do spłaty w ramach jednej sesji wchodzącej wpłynęłaby więcej niż jedna wpłata z jednego rachunku, Bank miał dokonać zsumowania środków z tych wpłat. Rozliczeniu podlegać miały kwoty powstałe ze zsumowania środków. Takie wpłaty miały być uznawane za jedną operację na rachunku (nowy § 10 ust. 8 Umowy). Do przeliczeń związanych z należnościami wynikającymi z Umowy obowiązywać miał ostatni kurs sprzedaży lub kupna waluty indeksacji ustalony przez Bank przed dokonaniem danej transakcji. Kursy sprzedaży i kupna waluty indeksacji obowiązujące w Banku ustalane miały być na podstawie ostatniego średniego kursu rynkowego (sumy podanych w serwisie (...) w chwili ustalenia kursów Banku kursu kupna danej waluty i kursu sprzedaży danej waluty podzielonej przez 2) wymiany waluty indeksacji na złote polskie, zwanego dalej „kursem rynkowym”. Kurs sprzedaży (kurs spłaty) ustalany miał być przez dodanie do kursu rynkowego marży Banku, na wysokość której wpływać miała zmienność kursów walutowych lub ceny, po których Bank mógł kupić lub sprzedać walutę na rynku międzybankowym. Wysokość marży Banku nie mogła jednak przekroczyć poziomu 4% kursu rynkowego stanowiącego podstawę do wyliczenia danego kursu sprzedaży (kursu spłaty). Kurs kupna (kurs wypłaty) ustalany miał być przez odjęcie od kursu rynkowego marży Banku, na wysokość której wpływać miała zmienność kursów walutowych lub ceny, po których Bank mógł kupić lub sprzedać walutę na rynku międzybankowym. Wysokość marży Banku nie mogła jednak przekroczyć poziomu 4% kursu rynkowego stanowiącego podstawę wyliczenia danego kursu kupna (kursu wypłaty). Maksymalny spread, tj. różnica między kursem sprzedaży i kursem kupna waluty indeksacji nie mogła przekroczyć 8% kursu rynkowego stanowiącego podstawę do wyliczenia danych kursów sprzedaży (kursów spłaty) i kursów kupna (kursów wypłaty) (nowy § 17 ust. 1-6 Umowy). W nowej treści Umowy zawarto też informację, że kurs rynkowy w ciągu danego dnia może podlegać zmianom, w konsekwencji czego zmianom w ciągu danego dnia podlegać może również wyliczany na jego podstawie przez Bank kurs sprzedaży i kupna waluty indeksacji obowiązujący w Banku. Towarzyszyło tej informacji oświadczenie Kredytobiorców, że znane jest im ryzyko wynikające z możliwości takich zmian, w szczególności możliwość wystąpienia niedopłaty w sytuacji wzrostu kursu po zleceniu przez nich przelewu (nowy § 17 ust. 7 Umowy). Powyższe opatrzono zastrzeżeniem, że zmiany opisanych wyżej zasad ustalania kursów kupna/sprzedaży nie wymagają zmiany postanowień Umowy, a Kredytobiorcy zgadzają się na przekazywanie informacji o wysokości kursów oraz zmianach zasad ich ustalania poprzez zamieszczanie odpowiednich informacji na stronie internetowej Banku. W przypadku zaprzestania ustalania przez Bank kursów kupna/sprzedaży dla transakcji związanych z kredytami hipotecznymi zastosowanie miały mieć kursy kupna/sprzedaży publikowane przez NBP (nowy § 17 ust. 8 Umowy).
Zmienioną Umowę rozszerzono nadto o oświadczenia Kredytobiorców, że:
-
-
znane jest im ryzyko występujące przy kredytach indeksowanych kursem waluty obcej, wynikające ze zmiany kursu waluty obcej, do której indeksowany jest kredyt, w stosunku do złotych polskich,
-
-
zostali poinformowani, że w przypadku wzrostu kursu waluty indeksacji kredytu
w stosunku do złotych polskich, nastąpi odpowiedni wzrost ich zadłużenia w złotych polskich wobec Banku z tytułu zaciągniętego kredytu oraz wzrost wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych polskich, co może spowodować, że ustanowione prawnie zabezpieczenie stanie się niewystarczające, a ich zdolność do obsługi zadłużenia ulegnie pogorszeniu, -
-
zostali poinformowani przez Bank i znany jest im wpływ zmian różnicy pomiędzy kursem sprzedaży i kursem kupna waluty indeksacji kredytu na wysokość salda i rat kredytu oraz poziom obciążenia jego spłatą w przypadku kredytów, których wypłata lub spłata oparta jest na takich kursach,
-
-
decyzję o zawarciu niniejszej Umowy podjęli przy pełnej znajomości zawartych w niej warunków, po dostarczeniu przez Bank niezbędnych informacji i wyjaśnień (nowy § 11
ust. 4, 5 i 8 Umowy).
Pismem z 1 grudnia 2015 r. powód zwrócił się do pozwanego Banku o obniżenie oprocentowania przedmiotowego kredytu. W odpowiedzi pozwany poinformował powoda, że nie wyraża zgody na obniżenie marży. W jego ocenie przyjęta dla przedmiotowego kredytu marża była na konkurencyjnym poziomie i nie odbiegała od stawek występujących na rynku finansowym. Pozwany poinformował przy tym powoda, że raty kredytu może regulować bezpośrednio
w walucie.
11 stycznia 2016 r. powodowie złożyli w pozwanym Banku wniosek o zmianę warunków umowy kredytu poprzez zmianę przedmiotu jego zabezpieczenia hipotecznego na nieruchomość położoną w G. przy ul. (...), objęta księgą wieczystą nr (...). Razem z powyższym wnioskiem powodowie ponownie złożyli pozwanemu oświadczenie o zapoznaniu się z ryzykiem, które tym razem zawierało przykładowe zmiany wysokości salda i rat kredytu hipotetycznego indeksowanego do CHF w kwocie 100.000 zł przy określonym wzroście kursu CHF i wysokości spreadu walutowego.
17 marca 2016 r. powodowie zawarli z Bankiem (...) S.A. aneks do umowy kredytu
nr (...) z 12 grudnia 2007 r. Strony postanowiły zmienić przedmiot hipotecznego zabezpieczenia kredytu na prawo własności nieruchomości położonej w G. ul. (...), objętej księgą wieczystą nr (...), oraz wynoszący 1/27 części udział w prawie własności nieruchomości położonej w G., objętej księgą wieczystą nr (...).
Poza przyłączeniem powódki do długu i zmianą zabezpieczenia kredytu strony poprzez zawarcie przedmiotowego Aneksu ponownie postanowiły zmodyfikować szereg postanowień umowy kredytu nr (...).
Pismem z 21 września 2016 r. powód zwrócił się do pozwanego o zmianę wysokości marży dla przedmiotowego kredytu. Wyjaśnił, że przy drugim aneksie sporządzonym 11 marca 2016 r. drastycznie zmieniła się marża z 1,03% na 2,95%, co przełożyło się, przy dodatkowo wysokim kursie CHF, na znaczne podwyższenie raty, która jest dla niego bardzo odczuwalna i której spłacanie sprawia mu trudność. W odpowiedzi pozwany poinformował powoda, że nie wyraża zgody na zmianę warunków umowy w zakresie obniżenia oprocentowania kredytu.
R. B. posiada wyższe wykształcenie ekonomiczne, ukończył kierunek polityka gospodarcza i strategia przedsiębiorstw. W 2007 r. prowadził działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług biurowych. M. B. posiada wyższe wykształcenie w dziedzinie filologii niemieckiej, wykonuje zawód nauczyciela.
W okresie, kiedy zawierana była sporna umowa, powodowie planowali wstąpienie
w związek małżeński i szukali dodatkowego źródła finansowania do zakupu mieszkania, w którym mieli razem zamieszkać. Udali się do pośrednika finansowego E., gdzie przedstawili swoje potrzeby i możliwości finansowe. Ponieważ nie byli wtedy jeszcze małżeństwem, a nadto M. B. nie posiadała ówcześnie stałej umowy o pracę, to jako kredytobiorca brany był pod uwagę jedynie powód. Pracownik E. przedstawił im wtedy tylko jedną ofertę kredytu – tę z (...) Bank S.A. W ramach informacji o ofercie powodom zaprezentowano dwie symulacje kredytu, w złotych polskich i w CHF, celem porównania wysokości raty każdego z nich. Symulacja kredytu w CHF została sporządzona przy założeniu stałego kursu tej waluty. Ponieważ powodów interesowała przede wszystkim wysokość raty, a ta w przypadku kredytu indeksowanego do CHF była znacznie niższa, zdecydowali się oni właśnie na kredyt indeksowany. Pracownik pośrednika nie wyjaśniał powodom szczegółowo, na czym polega mechanizm indeksacji, w tym tego, że w ramach wykonywania umowy będą stosowane dwa różne kursy walutowe: kupna
i sprzedaży, oraz czym jest spread. Nie omawiał też bliżej, na czym polega związane ze sporną umową ryzyko walutowe, a w szczególności, że na skutek wzrostu kursu CHF może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w złotych polskich. Nie wręczał również powodom żadnych materiałów informacyjnych dotyczących historycznych kursów CHF.
Po tej wstępnej decyzji o skorzystaniu z przedstawionej mu oferty (...) Bank S.A. powód, częściowo samodzielnie a częściowo z pomocą pośrednika, wypełnił wniosek kredytowy rozpoczął gromadzenie dokumentów wymaganych do zawarcia umowy. W placówce pośrednika powodowie odbyli w sumie cztery spotkania, przy czym na ostatnim miało miejsce zawarcie umowy. Umowa została sporządzona według standardowego wzoru stosowanego przez bank. Powód mógł się z nią zapoznać, ale nie podlegała ona żadnym negocjacjom. Dokument umowy był już podpisany przez przedstawicieli (...) Bank S.A. Powód przed podpisaniem nie czytał go dokładnie, gdyż uznał, że jest on zbyt obszerny, a nadto działał w zaufaniu instytucji banku.
Aneksy do spornej umowy z 11 maja 2015 r. i z 17 marca 2016 r. powodowie zawierali
w placówce pozwanego Banku. Również w tym przypadku powodowie przed ich podpisaniem nie zapoznawali się szczegółowo z ich treścią, czytając tylko fragmenty dotyczące zmian, o które wnioskowali (przystąpienie powódki do długu, zmiana przedmiotu zabezpieczenia hipotecznego). Pozostałymi zmianami w umowie, które wprowadzane były w drodze wspomnianych aneksów, powodowie się nie interesowali. Również pracownicy pozwanego Banku, którzy podpisywali aneksy w jego imieniu, nie wyjaśniali powodom, czego dotyczą owe pozostałe zmiany, ograniczając się tylko do wskazania miejsc, w których należało podpisać dokumenty.
W okresie od 15 stycznia 2008 r. do 11 maja 2020 r. na poczet opisanej wyżej umowy powodowie zapłacili łącznie 74.429,12 zł, z czego 34.733,05 zł po przystąpieniu do długu M. B.. Po dokonaniu wskazanych spłat saldo kapitału kredytu wynosiło 25.246,02 CHF, co po obowiązującym w pozwanym Banku kursie spłaty z 11 maja 2020 r. (4,3759) stanowiło równowartość 110.474,06 zł.
Pismem z 18 maja 2020 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty na ich rzecz kwoty 61.868,48 zł tytułem zwrotu uiszczonych dotychczas na jego rzecz rat kapitałowo odsetkowych (w okresie 10 lat od uruchomienia kredytu), w terminie do 29 maja 2020 r. Pismo to zostało doręczone pozwanemu 21 maja 2020 r.
Pismem z 9 marca 2023 r. pozwany złożył powodowi oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania spełnionych przez niego w ramach wykonania spornej umowy kredytu świadczeń, do zwrotu których mógłby zostać zobowiązany w przypadku prawomocnego uwzględnienia niniejszego powództwa, do czasu zaofiarowania przez powoda zwrotu spełnionego przez niego na rzecz tamtego świadczenia w postaci kwoty 80.000 zł, tj. wartości kapitału udostępnionego powodowi na podstawie spornej umowy kredytu.
Na podstawie ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy poczynił następujące rozważania:
Sąd uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie, podzielając pogląd, że sporna umowa kredytu jest nieważna. Zawarte w niej klauzule indeksacyjne stanowiły według Sądu niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Po ich wyeliminowaniu sporna umowa była nie do utrzymania, co skutkować musiało jej nieważnością w całości.
Mając na uwadze treść art. 385 1 k.c. oraz art. 22 1 k.c. Sąd stwierdził, że R. B. i M. B. w ramach analizowanej umowy bezspornie mieli status konsumentów. Nie budziło też wątpliwości Sądu, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Z zeznań powodów (którym pozwany nie przeciwstawił żadnego konkurencyjnego dowodu) wynikało bowiem, że sporna umowa kredytu została im przedstawiona jedynie do podpisania i nie miały miejsca żadne negocjacje co do jej treści, czy choćby próby wprowadzenia do niej pojedynczych zmian. Sąd zaznaczył, że sam wybór kredytu indeksowanego do waluty obcej albo złotowego – nawet jeśli konsument w ogóle ma taki wybór, posiadając zdolność kredytową do zaciągnięcia obu – nie oznacza jeszcze, że konkretne postanowienia umowy kredytu były indywidualnie uzgadniane. Decyzja konsumenta co do rodzaju kredytu uruchamia dopiero proces prowadzący do zawarcia umowy, a jeśli później oświadczenia stron zostaną złożone według wzorca przedstawionego przez przedsiębiorcę, to treść umowy podlega badaniu pod kątem abuzywności na ogólnych zasadach. W sposób oczywisty nie zwalnia też pozwanego z obowiązku dowiedzenia indywidualnego uzgadniania poszczególnych postanowień umowy samo tylko zawarcie w jej treści oświadczenia konsumenta w tym przedmiocie (jak to z § 11 ust. 3 Umowy).
W dalszej kolejności Sąd stwierdził, że kwestionowane przez powodów klauzule indeksacyjne są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, jako że ich zastosowanie jest konieczne dla określenia zarówno wysokości całkowitego zobowiązania kredytobiorcy (salda kredytu) jak uiszczanych przez kredytobiorcę w złotych polskich rat. Oba te elementy stanowią natomiast na gruncie art. 69 ust. 1 Prawa bankowego essentialia negotii umowy kredytu. Chociaż zarówno kapitał jak i raty oznaczone zostały w sposób stały we franku szwajcarskim, to jednak wykonanie świadczeń stron – co jest cechą charakterystyczną tej postaci umowy kredytu – musi nastąpić w walucie polskiej. Skoro zatem bez odwołania do kwestionowanych klauzul nie można ustalić wysokości całkowitego zobowiązania kredytobiorcy (to nie jest znane w chwili zawarcia umowy, a podlega ustaleniu dopiero z chwilą uruchomienia kredytu) ani poszczególnych należnych od niego rat, to sporna umowa jest bez nich niewykonalna, a więc nie sposób przyjąć, że miałyby one mieć tylko uboczny czy techniczny charakter (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Jako postanowienia dotyczące głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich kwalifikuje tego rodzaju klauzule również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D., § 44).
Skoro sporne postanowienia umowy określają główne świadczenia stron, w dalszej kolejności Sąd rozważał, czy czynią to one w sposób jednoznaczny. W tej kwestii na wstępie zauważył, że art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, którego art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. jest implementacją, nie posługuje się przesłanką sformułowania postanowienia „w sposób jednoznaczny” ale sformułowania go „prostym i zrozumiałym językiem”. „Jednoznaczność” o jakiej mowa w art. 385 1 § 1 k.c. musi być zatem interpretowana szeroko, tak by dyspozycja wspomnianego przepisu była zgodna z duchem i celem Dyrektywy 93/13. Trybunał Sprawiedliwości dokonując wykładni przesłanki wyrażenia postanowienia „prostym i zrozumiałym językiem” (czyli jego przejrzystości czy transparentności) wielokrotnie podkreślał, że nie można zawężać jej do zrozumiałości tego postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym. Przeciwnie – z uwagi na to, że ustanowiony przez Dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, wymóg wyrażenia postanowień umowy prostym i zrozumiałym językiem musi podlegać wykładni rozszerzającej. W odniesieniu do umów kredytu powiązanych z walutą obcą (inną niż ta, w której kredytobiorca uzyskuje dochody ze swego głównego ich źródła) Trybunał Sprawiedliwości wskazywał w szczególności, że powinny one w sposób przejrzysty wyjaśniać powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające stąd dla niego konsekwencje ekonomiczne. Oznacza to konieczność zbadania, czy w świetle całokształtu okoliczności zawarcia umowy, w tym form zachęty stosowanych przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy i dostarczonych na tym etapie informacji, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne, jakie będzie niosło dla niego zastosowanie kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego przez siebie kredytu. Kredytobiorca powinien zostać zatem jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu powiązaną z walutą obcą ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank powinien przy tym przedstawić konkretnie ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 K., §§ 71-74; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 A., §§ 47-50; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17 (...) Bank, §§ 73-75). Podkreślić przy tym należy, że ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia umowy sformułowane były prostym i zrozumiałym językiem, spoczywa na przedsiębiorcy, co oznacza że powinien on wykazać wykonanie ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych. W szczególności dotyczy to przekazania konsumentowi informacji zawartych w dokumentach dotyczących technik sprzedaży (jak określone pouczenia czy symulacje), czy to przez bank czy przez inną osobę, która w jego imieniu uczestniczyła w sprzedaży kredytów. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w tym zakresie jakichkolwiek domniemań na niekorzyść kredytobiorcy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych C-776/19 do C-788/19 (...) SA, §§ 84-89).
Mając na uwadze powyższe rozważania oraz w świetle poczynionych ustaleń faktycznych Sąd stwierdził, że klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia salda kredytu
i wysokości poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców, zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 spornej umowy kredytu, nie spełniają przesłanki jednoznaczności (transparentności) w rozumieniu art. 385
(
1) § 1 zd. 2 k.c. W treści umowy wskazano wprawdzie, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (nawet codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorców z zobowiązania, w związku z czym przy wzroście kursu CHF wysokość świadczenia pozostałego do spłaty wyrażonego w złotówkach, pomimo spłaty kolejnych rat może nie maleć ale wzrastać, jak również że pod wpływem wahań kursu zmianie ulegać będzie wysokość poszczególnych należnych od kredytobiorcy rat. Sąd zauważył, że informacje dotyczące poszczególnych elementów mechanizmu indeksacji i związanego z nim ryzyka zostały rozszczepione pomiędzy różne, odległe od siebie jednostki redakcyjne tekstu umowy, co poważnie utrudnia złożenie ich w spójną całość i zrozumienie tego mechanizmu jako całości. Przede wszystkim jednak, odnosząc się już do samego ryzyka walutowego, Sąd stwierdził, że udzielone w tym zakresie przez pierwotnego kredytodawcę informacje były zbyt lakoniczne. Powinny one zawierać jasne i niewprowadzające w błąd wskazanie, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony (nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne). Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować kredytobiorcę, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe, co powinno być połączone z przykładowym wskazaniem w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości – zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty. Symulacja taka powinna opierać się też na faktycznych wahaniach kursu CHF na przestrzeni co najmniej kilku czy kilkunastu lat znanych z przeszłości i odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może sprowadzać się do wskazania, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, ale jaka jest skala tych zmian i jakie są ich skutki dla wysokości świadczeń stron. Czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi przez kredytobiorcę, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny, powodując że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat, może znacznie się zwiększyć. Jest to tym bardziej istotne, że w latach 2007 - 2009, co jest okolicznością powszechnie znaną, kurs franka szwajcarskiego utrzymywał się na niskim poziomie, a jednocześnie waluta ta była uważana za bardzo stabilną. Potwierdza to też powszechność zaciągania kredytów indeksowanych lub dominowanych do tej waluty w tamtym czasie. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane czyny denominowane do CHF były uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby tak popularne. Sąd podkreśłił, że nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę i umiejętności w dziedzinie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut. Przy ocenie ryzyka kursowego jest więc w pełni uprawniony do opierania się na informacji z banku i dlatego właśnie ma prawo do otrzymania rzetelnej informacji, która nie będzie wprowadzać go w błąd. Nie mogą być przy tym udzielane konsumentowi informacje, które mogłyby zaburzyć jego postrzeganie ryzyka np. wskazywanie na popularność danego rodzaju kredytu czy też informacje, które mogłyby eksponować ograniczony zakres zmian kursu, czy też jego stabilność (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 października 2021 r., V ACa 172/21; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 stycznia 2020 r., sygn. XXV C 2514/19). Od konsumenta można bowiem wymagać rozwagi oraz uważnego i krytycznego podejścia do przedstawianej mu oferty, jednakże musi to być poprzedzone spełnieniem przez przedsiębiorcę ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie można natomiast od konsumenta wymagać pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i działania z założeniem, że przedsiębiorca chce go oszukać lub wykorzystać jego niedoświadczenie. Konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, czy poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich pojawiających się tam niejasności. Przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy oraz do przekazywanych mu przez niego danych i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20).
Zdaniem Sądu pozwany nie wykazał, by R. B. został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF. Sąd nadmienił, że zrozumiałym jest, że pełna informacja o tych skutkach nie jest zawarta w samym dokumencie umowy, gdyż pełne i wyczerpujące omówienie w nim mechanizmu indeksacji byłoby ze względów redakcyjnych nadmiernie utrudnione i niecelowe. W tej sytuacji jednak szczególnie istotne było udzielenie przyszłemu kredytobiorcy odpowiednich informacji na etapie poprzedzającym zawarcie umowy. W świetle poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych nie można natomiast przyjąć, by powód takie informacje otrzymał. W szczególności brak jest dowodu, by przedstawiono mu skutki wzrostu kursu CHF przy uwzględnieniu parametrów zawieranej umowy, jak również by przedstawiono mu historyczne wahania kursów tej waluty w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. W rezultacie powód, nie zrozumiawszy nic poza tym, że ogólnie rzecz biorąc z zawieraną przez niego umową wiąże się pewne ryzyko kursowe, nie był w stanie nawet w przybliżeniu oszacować rzeczywistych skutków ekonomicznych związania się nią. Sąd zauważył przy tym, że z zeznań powoda wynika, iż w zaprezentowanych mu symulacjach wysokości raty dla kredytów indeksowanego i złotowego, dla tego pierwszego założono niezmienny kurs CHF, co mogło wywołać u niego mylne wrażenie, że ryzyko wzrostu raty jest niewielkie. W dalszej kolejności Sąd wskazał że brak odpowiedniej informacji w przedmiocie mechanizmu indeksacji dotyczył nie tylko ryzyka kursowego i związanego z nim nieograniczonego wzrostu kwoty przypadającej do spłaty. Powodowi nie wyjaśniono również należycie różnicy między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty zobowiązania i tego, jakie znaczenie ma ta różnica w procesie wykonania zobowiązań obu stron umowy. W konsekwencji powód nie dostrzegał też dodatkowego – obok odsetek kosztu kredytu w postaci spreadu walutowego. Informacja o tym wynika wprawdzie w sposób pośredni z § 17 ust. 2 i 3 Umowy, ale w omawianym tu kontekście taki sposób podania jej konsumentowi zdaniem Sądu nie jest wystarczający. Biorąc pod uwagę, że spread stanowi dla banku dodatkowe źródło zysku, pojęcie to powinno zostać odrębnie omówione i połączone z wyraźnym wskazaniem, że jest to dla kredytobiorcy jeszcze jeden element kosztu udostępnianego mu kapitału.
Negatywnej oceny zakresu informacji przekazanej powodowi przed zawarciem spornej umowy nie zmienia przedstawienie przez pozwanego podpisanego przez powoda Oświadczenia(k. 233). Samo poinformowanie kredytobiorcy o istnieniu ryzyka kursowego w ocenie Sądu nie spełnia wymagań wynikających z przywołanego wyżej orzecznictwa. Omawiany dokument nie zawiera żadnych danych dotyczących rozmiaru ryzyka kursowego ani tym bardziej wpływu określonych wahań kursu na funkcjonowanie tej konkretnej umowy, którą powód miał się związać. Z pozostałego materiału dowodowego nie wynika natomiast, w jaki sposób powód miał rzekomo zostać poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej i jakiej dokładnie treści pouczeń w tym zakresie mu udzielono.
Sąd stanął na stanowisku, że bez znaczenia w omawianym tu kontekście pozostawało również wykształcenie posiadane przez powoda. Przepisy art. 385 1 i 385 2 k.c. nie uzależniają uznania postanowienia umownego za niedozwolone od indywidualnych cech konsumenta, takich jak poziom jego wykształcenia lub zakres doświadczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 r., I CSK 3425/22). Również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości wynika, że na gruncie Dyrektywy 93/13 istotne jest jedynie to, czy kontrahenci działają w ramach swojej działalności handlowej lub zawodowej, czy też nie, i dlatego nie ma w tym kontekście znaczenia konkretny zasób wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też posiadane przez nią w rzeczywistości informacje. Szczególny status konsumenta wynika stąd, że znajduje się on w słabszej pozycji niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi on się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 marca 2019 r. w sprawie C-590/19 P. i D., §§ 23-25).
Mając na uwadze powyższe, kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych zdaniem Sądu nie sposób uznać za jednoznaczne (transparentne), co wyłączałoby możliwość ich kontroli pod względem abuzywności. Sąd podkreślił przy tym, że dla konstatacji tej nie jest nawet decydujące to, jak dokładnie powód w chwili jej zawierania rozumiał mechanizm funkcjonowania spornej umowy (choć niewątpliwe jest to okoliczność znacząca), gdyż przedsiębiorca ostatecznie nie ma pełnego wpływu na stan świadomości konsumentów (nie odpowiada przecież za możliwości intelektualne czy staranność działania poszczególnych z nich, a w szczególności za to, konsument może – jak powodowie w niniejszej sprawie – w ogóle nie wykazywać woli zapoznawania się z przedstawianymi mu dokumentami). Kluczowe jest natomiast to, że pozwany nie wywiązał się właściwie (a przynajmniej nie wynika to z materiału dowodowego) z obowiązku poinformowania powoda o istotnych aspektach funkcjonowania oferowanego mu kredytu (który jest przecież złożonym i skomplikowanym produktem finansowym) a więc nie zapewnił mu możliwości – nawet gdyby ten działał w dobrej wierze, z rozwagą i należytą dbałością o własny interes – dostatecznego zrozumienia charakteru umowy, jaką miał się związać, i wynikających stąd dla niego konsekwencji ekonomicznych.
Sąd wskazał, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14). Zauważył przy tym, że przysłówek „rażąco” odbiega od sformułowania zawartego w art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, gdzie w mowa jest o „znaczącej” nierównowadze praw i obowiązków umownych. Użyty w Kodeksie cywilnym termin „rażący” należy zatem interpretować raczej jako po prostu „istotny”, a niekoniecznie „drastyczny” czy „szczególnie dotkliwy”. Wspomniana dysproporcja nie musi z kolei dotyczyć aspektu ekonomicznego umowy (w szczególności rozmiarów świadczeń stron). Może ona wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego nadwerężenia pozycji kontraktowej konsumenta (ograniczenia uprawnień, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego przepisy prawa nie przewidują), czy nawet naruszenia jego interesów osobistych, kiedy w wyniku konkretnego postanowienia konsument traci czas, zdrowie, czy dochodzi do dezorganizacji jego zajęć albo do ingerencji w jego sferę prywatności lub naruszenia jego godności osobistej (zob. uwagi do art. 385 1 Kodeksu cywilnego w Komentarzu pod red. K. Osajdy, Legalis, oraz w Komentarzu pod red. M. Gutowskiego, Legalis). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać w szczególności działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2017 r. VI ACa 345/16). Sąd nadmienił, że uznanie postanowień umowy lub wzorca za sprzeczne z dobrymi obyczajami nie polega na wskazaniu, jaki „dobry obyczaj” został w danym przypadku naruszony, gdyż celem klauzul generalnych jest rozszerzenie granic swobody sędziowskiej w orzekaniu. Sąd powinien jedynie w sposób pełny uzasadnić, z jakich powodów uznał poszczególne postanowienia za niedozwolone, odwołując się do reguł etycznych uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). Oznacza to również, że ocena niedozwolonego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy, w tym także sposobu stosowania niedozwolonego postanowienia w praktyce. Decydujące znaczenie ma bowiem nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17).
Sąd wyjaśnił, że co do zasady dopuszczalne jest ukształtowanie umowy kredytu w taki sposób, że strony ustalą w umowie jako walutę zobowiązania (wierzytelności) walutę obcą, a jako walutę wykonania tego zobowiązania (spłaty wierzytelności) walutę polską (co odpowiada konstrukcji tzw. kredytu denominowanego). Podobnie dopuszczalne jest zawarcie w umowie o kredyt w walucie polskiej klauzuli waloryzacyjnej (art. 358 1 § 2 k.c.) określającej wysokość świadczenia kredytobiorcy według miernika wartości w postaci waluty obcej (co odpowiada konstrukcji tzw. kredytu indeksowanego). Stosunek zobowiązaniowy w takim kształcie mieści się w ustawowej formule umowy kredytu i nie jest sprzeczny z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Może on też być korzystny dla obu jego stron, gdyż kredytobiorcy umożliwia skorzystanie z kapitału tańszego (niżej oprocentowanego) niż ten dostępny na rynku krajowym, bankowi zaś pozwala na poszerzenie oferty i zwiększenie kręgu odbiorców jego usług. Generalnie zatem zawieranie tego rodzaju umów nie narusza art. 353 1 k.c. czy art. 69 ust. 1 Prawa bankowego i jest w pełni dopuszczalne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). Powiązanie wysokości świadczeń stron z walutą obcą musi jednak nastąpić w taki sposób, aby wykluczyć możliwość arbitralnego ich ustalania przez silniejszą stronę stosunku zobowiązaniowego. Zastosowanie klauzul denominacyjnych czy indeksacyjnych powinno więc opierać się na takim ich sformułowaniu, by relewantny dla ustalenia świadczeń stron kurs waluty obcej został wyznaczony w oparciu o wskaźniki możliwie obiektywne, niezależne do stron, określane przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania. Świadczenie w łączącym strony stosunku zobowiązaniowym powinno być bowiem oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym, przy czym kryteria, według których ma to nastąpić, powinny być ustalone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. Wskazanie tych kryteriów co do zasady powinno nastąpić wspólnie przez obie strony. Dopuszczalne jest wprawdzie także pozostawienie oznaczenia świadczenia jednej ze stron stosunku prawnego, jednak pod warunkiem, że zapewnione zostanie dokonanie tego w sposób obiektywny, a nie uzależniony wyłącznie od woli jednej ze stron. Gdyby bowiem oznaczenia świadczenia miał dokonywać w sposób dowolny wierzyciel, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ mogłoby być ewidentnie sprzeczne z interesami dłużnika. Gdyby z kolei oznaczenia świadczenia miał dokonywać w sposób dowolny dłużnik, mogłoby to powodować brak jego związania, co byłoby sprzeczne z interesami wierzyciela i naturą zobowiązaniowego stosunku prawnego (zob. uwagi do art. 353 Kodeksu cywilnego w Komentarzu pod red. K. Osajdy, Legalis). Z opisanych wyżej przyczyn przyznanie w umowie – w szczególności umowie dotyczącej czynności bankowych – jednej ze stron uprawnienia do jednostronnego i nie ograniczonego żadnymi obiektywnymi przesłankami kształtowania obowiązków drugiej strony narusza granice swobody kontraktowania (zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1992 r., III CZP 141/91; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1992 r., III CZP 50/92). Na gruncie regulacji dotyczącej postanowień niedozwolonych naruszenie granic swobody kontraktowania (czy to poprzez sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, czy z naturą stosunku zobowiązaniowego) co do zasady będzie z kolei równoznaczne ze sprzecznością z dobrymi obyczajami (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22).
W umowie kredytu będącej przedmiotem niniejszej sprawy klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy i wysokości poszczególnych rat,
w zakresie kursu CHF, w oparciu o który obliczane miały być wyrażone w złotych świadczenia kredytobiorcy, odsyłały do „Tabeli kursów kupna/sprzedaży” stosowanej przez kredytodawcę.
Z kolei wspomniane kursy kupna/sprzedaży określone zostały jako „jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus/plus marża kupna/sprzedaży” (§ 17 ust. 2 i 3 Umowy). Zdaniem Sądu o ile kurs średni NBP jest bez wątpienia obiektywnym wskaźnikiem, o tyle „marża kupna” i „marża sprzedaży” nie zostały już bliżej określone, co oznacza że bank w świetle postanowień umowy nie był w żaden sposób ograniczony w ich ustalaniu. Tak ogólnikowe, w istocie blankietowe, postanowienia pozostawiały w wyłącznej gestii poprzednika pozwanego Banku (a później jego samego) określenie kryterium oznaczenia wysokości świadczenia powoda (a później powodów). W świetle powyższych rozważań rozwiązanie takie jest sprzeczne zasadami współżycia społecznego. W sposób oczywisty jest ono zatem sprzeczne również z dobrymi obyczajami. Ponieważ przy tym jego beneficjentem jest pozwany Bank, nie ma wątpliwości, że jego efektem jest rażące naruszenie interesu powodów jako konsumentów.
Sąd podkreślił przy tym, że w kontekście sprzeczności takiego mechanizmu z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia ten sposób interesu konsumenta bez znaczenia jest to, jak kredytodawca rzeczywiście ustalał swoja marżę kupna/sprzedaży, czy były w tym zakresie jakieś ustalone zasady i w jakim stopniu ostatecznie stosowane przez niego kursy odbiegały od średniego kursu NBP. Istotne jest jedynie, że umowa nie przewidywała żadnych wiążących kryteriów w tym zakresie, w oparciu o które powodowie mogliby przewidzieć skutki wahań rynkowych kursów CHF dla przyszłych rozmiarów swojego zobowiązania i bronić się przeciwko ewentualnemu arbitralnemu ustalaniu przez pozwanego kursu CHF służącego oznaczeniu ich świadczeń. Nawet jeśli pozwany faktycznie ustalając kurs CHF kierował się sytuacją na rynku walutowym i nie ustalał swojej marży na poziomie istotnie odbiegającym od realiów rynkowych, to nie zmienia to faktu, że w umowie nie zamieszczono w tym przedmiocie żadnych gwarancji, które byłyby skuteczne prawnie w stosunkach między stronami. W konsekwencji powodowie jako kredytobiorcy pozostawali niejako na łasce lub niełasce pozwanego Banku i już sama taka sytuacja – jako jaskrawo sprzeczna z zasadą nawet formalnej tylko równości stron stosunku zobowiązaniowego – jest nie do zaakceptowania. Dodatkową kwestią związaną ze sposobem sformułowania klauzul indeksacyjnych jaka ma wpływ na stwierdzenie ich abuzywności, jest spread walutowy. Nie tylko mógł on być przez pozwanego kształtowany dowolnie, ale też – o czym był już mowa – jego pobieranie zostało niejako przez powodami ukryte.
Sąd stwierdził, że bez znaczenia jest przy tym, że dopiero ustawą z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) dodano w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego pkt 4a, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, umowa kredytu powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie oznacza to, że wcześniej obowiązek wyrażony w tym przepisie nie istniał. Znajdował on bowiem swoją podstawę w ogólnych zasadach prawa zobowiązań i zasadach współżycia społecznego i był immanentnie związany z konstrukcją umowy kredytu powiązanej z kursem waluty obcej. Bez szczegółowych postanowień dotyczących relewantnych kursów wymiany – jak wynika z przedstawionych wyżej rozważań – niemożliwe było ukształtowanie praw i obowiązków stron w sposób uwzgledniający minimalne przynajmniej wymagania dotyczące ochrony interesu kredytobiorcy. Wobec powyższego wprowadzenie do Prawa bankowego wspomnianego wyżej przepisu należy w ocenie Sądu uznać za mające tylko charakter porządkujący, a nie za ustanowienie jakiegoś rzeczywistego novum normatywnego.
Podsumowując Sąd stwierdził, że sporne klauzule indeksacyjne w sposób oczywisty kształtowały obowiązki powodów w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając ich interesy. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy. Nadto enigmatyczne sformułowanie klauzul indeksacyjnych w połączeniu z niedostateczną informacją na etapie przedkontraktowym dotyczącą cech charakterystycznych i mechanizmu działania umowy kredytu indeksowanego wprowadza kredytobiorcę w błąd co do składników kosztu kredytu (tj. co do tego, że obejmuje on również narzucany przez bank spread walutowy). W efekcie powód przed zawarciem umowy nie był w stanie choćby z rozsądnym przybliżeniem ocenić jej ekonomicznych konsekwencji, które przecież miał ponosić przez kolejne 30 lat. Jednocześnie przez taki sam okres kredytodawca mógł według swojego uznania zwiększać lub zmniejszać obciążające powoda świadczenia. Sytuacja taka jest nie do pogodzenia z zasadami uczciwości i lojalności w obrocie, stanowi też jaskrawy przejaw nadużycia przez kredytodawcę jego silniejszej pozycji wynikającej z przewagi ekonomicznej i informacyjnej.
Jak podkreślił Sąd, nie chodzi tu o samo przyznanie kredytodawcy uprawnienia do oznaczania kursu CHF relewantnego dla ustalenia świadczeń kredytobiorcy, czy o uczynienie ze spreadu walutowego dodatkowego źródła zysku. Postanowienia takie co do zasady mieszczą się w ramach swobody umów. Kluczowe jest to, że w umowie będącej przedmiotem niniejszej sprawy zostały one sformułowane w sposób nieprzejrzysty i umożliwiający bankowi właściwie dowolne kształtowanie wysokości świadczeń kredytobiorcy. Brzmienie klauzul indeksacyjnych wyraźnie kontrastuje ze sformułowaniem postanowień dotyczących oprocentowania kredytu, gdzie marża banku została podana poprzez jednoznaczne, liczbowo określone oznaczenie jej wysokości (§ 2 ust. 1 Umowy). Nie sposób dociec co stało na przeszkodzie, by w podobny sposób określić metodę ustalania dla potrzeb umowy kursu CHF.
Z opisanych wyżej przyczyn zawarte w umowie będącej przedmiotem niniejszej sprawy klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia wysokości salda kredytu i wysokości poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców Sąd uznał za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i jako takie nie wiążące powodów. Nadmienił przy tym, że pogląd o kwalifikacji postanowień umownych tego rodzaju jako abuzywnych jest już ugruntowany w judykaturze (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2020 r., VI ACa 779/19; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 7 maja 2021 r., I ACa 590/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 maja 2021 r., I ACa 310/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 lipca 2021 r., I ACa 1247/20; wyrok Sądu Najwyższego dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22).
W uzupełnieniu powyższego wywodu Sąd również wyjaśnił, że samo wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności spornych klauzul indeksacyjnych. Wprawdzie przewidziane w art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 wyłączenie z zakresu jej zastosowania postanowień umowy odzwierciedlających obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze odnosi się także do sytuacji, gdy przepisy takie zostały wprowadzone w życie już po zawarciu umowy zawierającej niedozwolone postanowienia i miały na celu zastąpienie tych postanowień (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie (...) Bank (...)-51/17, § 70) jednak przepisy powołanej ustawy nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. a ich celem – sanowanie ich wadliwości. O wadliwościach tych bowiem w ogóle one nie wspominają ani nie regulują związanych z nimi rozliczeń. W ustawie tej chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej (nowe przepisy art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 oraz art. 75b Prawa bankowego). Dostosowanie umów już istniejących do nowej regulacji pozostawiono zaś bankom, które powinny zawrzeć w tym celu z kredytobiorcami odpowiednie aneksy; co więcej nowa regulacja miała być stosowana tylko do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy). Omawiana ustawa w zasadzie nie przewidywała zatem gotowych do zastosowania (choćby tylko dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę. Nie dokonuje ona też władczej ingerencji w funkcjonujące już w obrocie dotknięte wadami umowy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18).
Zdaniem Sądu niczego w zakresie oceny mechanizmu indeksacji jako niedozwolonego w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. nie zmienia również podpisanie przez strony aneksów z 11 maja 2015 r. i 17 marca 2016 r., przy okazji których zmieniono w szerokim zakresie postanowienia spornej umowy, nie tylko stosownie do wniosków powodów czyniąc M. B. współkredytobiorcą i przenosząc zabezpieczenie hipoteczne na inne nieruchomości, ale też m.in. w wykonaniu tzw. ustawy antyspreadowej precyzując sposób ustalania kursu spłaty i wprowadzając możliwość spłaty kredytu w CHF. Sąd zauważył, że pomimo iż w nowym § 17 Umowy wprowadzono maksymalne pułapy wysokości marży kupna i marży sprzedaży oraz spreadu, to ust. 8 tego paragrafu odbierał tym ograniczeniom wiążący charakter, gdyż mogły być one w każdej chwili zmienione czy nawet zniesione jednostronną czynnością pozwanego Banku. Nie poprawiało to zatem w żaden sposób pozycji kredytobiorców. Nadto odniesienie się do zmieniających się na bieżąco kursów publikowanych w serwisie (...), zamiast do publikowanego raz dziennie średniego kursu NBP, zwiększało jeszcze element niepewności co do wysokości poszczególnych rat, co znalazło dobitny wyraz w nowym § 17 ust. 7 Umowy. Jeśli chodzi z kolei o wprowadzoną we wspomnianych aneksach możliwość spłaty bezpośrednio w CHF, to oczywiście pozwalała ona na przyszłość uniknąć kredytobiorcom skutków jednostronnego określania przez pozwanego kursu CHF (a tym samym narzucanego w ten sposób spreadu walutowego), jednak nie uchylała ona konsekwencji ustalenia kwoty salda kredytu w CHF o oparciu o abuzywne postanowienia umowne. Wobec powyższego Sąd wyjaśnił, że jakkolwiek nie jest wykluczone sanowanie niedozwolonego charakteru postanowień w umowy w drodze jej późniejszej zmiany przez strony, to jednak dla osiągnięcia tego skutku postanowienia w zmodyfikowanej formie nie mogą być już abuzywne a zmiana umowy musi być wyrazem wolnej i świadomej zgody konsumenta na odstąpienie od powoływania się na niedozwolony charakter postanowień pierwotnych (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 Bank (...) S.A., §§ 49-50). Przedmiotowy aneks – jak wyżej wskazano – nie uchylał w pełni abuzywnego charakteru klauzul indeksacyjnych, gdyż w przypadku spłacania przez kredytobiorców kredytu w walucie polskiej nadal byliby oni narażeni na skutki jednostronnego i dowolnego wyznaczania kursu CHF przez pozwany Bank. Poza tym brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że przez podpisanie rzeczonego aneksu kredytobiorcy świadomie zrezygnowali z ochrony wynikającej z regulacji dotyczącej niedozwolonych postanowień umownych, w tym z roszczeń restytucyjnych dotyczących wykonanej już części umowy. Wymagałoby to wyraźnego oświadczenia o zrzeczeniu się takich roszczeń, a takie nie zostało złożone ani w treści aneksów ani w żaden inny sposób. Już tylko na marginesie można dodać, że bez znaczenia dla kwestii abuzywności klauzul indeksacyjnych pozostaje szereg dodatkowych oświadczeń powodów dotyczących świadomości różnych aspektów ryzyka związanego z umową kredytu indeksowanego do CHF, czy to zawartych w treści samych aneksów czy odrębnych dokumentach. Pouczanie kredytobiorcy o ryzyku wynikającym z umowy, którą już się związał, jest oczywiście spóźnione i nie odwraca skutków zaniechania udzielenia mu odpowiednich informacji na etapie przedkontraktowym. Nawet zatem, gdyby zakres informacji udzielonych powodom przed podpisaniem wspomnianych aneksów był wystarczający, to mógł on co najwyżej wpłynąć na decyzję M. B. o przystąpieniu (lub nie) do długu, nie miał natomiast żadnego znaczenia z punktu widzenia funkcjonującego już między R. B. i pozwanym Bankiem stosunku prawnego, nawiązanego w oparciu o umowę zawierającą niedozwolone postanowienia. Podsumowując, analizowane aneksy z 11 maja 2015 r. i 17 marca 2016 r. nie wyłączają uznania kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych za abuzywne.
Stosownie do art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jak wyjaśnił Sąd ów brak związania konsumenta klauzulą abuzywną należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy traktować tak, jakby nigdy nie został zastrzeżony i nie wywoływał skutków wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umownego powinno prowadzić do ukształtowania takiej sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku zastrzeżenia w umowie tego postanowienia. Co od zasady zatem umowa nadal obowiązuje, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej klauzul abuzywnych. W przeciwnym razie umowę należy uznać za w całości nieważną (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D. §§ 42-45). Sąd podkreślił przy tym, że o uznaniu umowy za nieważną nie decyduje samo żądanie kredytobiorcy czy też ustalenie że takie rozwiązanie jest dla niego korzystniejsze niż utrzymanie umowy w mocy. Badanie możliwości utrzymania umowy w mocy po eliminacji z niej abuzywnych postanowień musi mieć – w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 i z uwagi na bezpieczeństwo obrotu gospodarczego – charakter całkowicie obiektywny (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10 P. i P., §§ 29-33).
Co do zasady Sąd zgodził się z pozwanym, że § 17 ust. 2-4 Umowy (w jej pierwotnym brzmieniu) zawierają w aspekcie normatywnym dwa mogące funkcjonować samodzielnie postanowienia umowne. Prawdą jest zatem, że po wyeliminowaniu tego dotyczącego marży kredytodawcy – który, jak wynika z przeprowadzonych wyżej wywodów, trzeba uznać za niedozwolony – sporna umowa kredytu, obiektywnie rzecz ujmując, nie staje się niewykonalna. Operacja taka nie dotyka bowiem istoty mechanizmu indeksacji, a tylko powoduje utratę przez kredytodawcę możliwości pobierania spreadu i tym samym dodatkowego, obok odsetek, źródła zysku. Wszelkie konieczne dla funkcjonowania umowy przeliczenia walutowe mogą być nadal dokonywane przy użyciu średniego kursu CHF ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski.
Sąd jednak stwierdził, że mechanizm indeksacji przewidziany w spornej umowie, pomijając nawet dającą się z niego wyeliminować możliwość narzucania przez kredytodawcę arbitralnie ustalonego spreadu walutowego, sam w sobie również jest abuzywny w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Jak już wyżej wskazano, co do zasady dopuszczalne jest ukształtowanie umowy kredytu w powiązaniu z waluta obcą. Konstrukcja taka może być korzystna dla obu stron umowy, gdyż kredytobiorcy umożliwia skorzystanie z kapitału tańszego (niżej oprocentowanego) niż ten dostępny na rynku krajowym, bankowi zaś pozwala na poszerzenie oferty i zwiększenie kręgu odbiorców jego usług (w tym o osoby, którym kredytu w walucie polskiej nie mógłby udzielić z uwagi na nieposiadanie przez nie wystarczającej zdolności kredytowej). Skoro jednak tego rodzaju umowa wiąże się z ryzykiem mającym źródło w zmienności kursów walut, to ryzyko to powinno obciążać obie strony umowy, w stopniu adekwatnym do odnoszonych przez nie korzyści. W analizowanej umowie kredytodawca natomiast takiego ryzyka faktycznie nie ponosił. Wprawdzie dla udzielenia powodowi kredytu indeksowanego do CHF poprzednik prawny pozwanego Banku musiał zakupić lub pożyczyć na rynku międzybankowym odpowiednią ilość tej waluty, i w ten sposób prima facie również narażony był na konsekwencje wahań kursowych, ale poprzez mechanizm indeksacji ryzyko to całkowicie przerzucił na powoda, który musiał w pełni zrekompensować kredytodawcy ewentualny wzrost jego własnego zobowiązania. Wykorzystując zatem swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty poprzednik prawny pozwanego Banku sprzedał powodowi produkt nakładający na niego niczym nieograniczone ryzyko, i to ryzyko niewspółmierne do własnego, ograniczającego się do sytuacji niewypłacalności kredytobiorcy, minimalizowanego zresztą przewidzianymi w umowie zabezpieczeniami, czy to w postaci hipoteki na zakupionej za kredyt nieruchomości czy ubezpieczeń kredytobiorcy na życie i od utraty źródła dochodu. W świetle przedstawionych wyżej rozważań taki sposób rozłożenia ryzyka jest w ocenie Sądu sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż w sposób oczywisty uchybia zasadzie równowagi stron. Rażąco narusza też interes powoda jako konsumenta, grozi bowiem znaczącym wzrostem jego zadłużenia i wzrostem wysokości raty, czego ten, zarabiający w walucie krajowej, może wręcz nie być w stanie udźwignąć, a co najmniej naraża go na poniesienie znacznie wyższych kosztów kredytu, niż te których mógł oczekiwać na etapie zawierania umowy na podstawie udzielonych mu wtedy (jak już wyżej wskazano – niepełnych) informacji. Opisany wyżej, wynikający z umowy skrajnie nierówny i nieproporcjonalny do odnoszonych korzyści rozkład ryzyka, jest zatem – niezależnie od postanowień umożliwiających pozwanemu Bankowi dowolne ustalanie spreadu – samodzielną podstawą do uznania kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych za abuzywne. Zdaniem Sądu niczego przy tym nie zmienia okoliczność, że w momencie zawarcia umowy zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF było faktycznie dla powoda korzystniejsze niż zaciągnięcie kredytu złotowego. Istotne jest tu tylko, że sporna umowa wprowadzała nierównowagę wynikających z niej praw i obowiązków stron, natomiast to, czy i kiedy negatywne dla konsumenta konsekwencje takiego stanu rzeczy miały się ujawnić, ma znaczenie drugorzędne (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2021 r. w sprawach połączonych C-229/19 i C-289/19 D. N., §§ 53-59; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 września 2022 r., V ACa 492/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 marca 2023 r., V ACa 795/22). Sąd jeszcze raz podkreślił, że przyczyną uznania analizowanego mechanizmu indeksacji na niedozwolony w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. nie jest samo obciążenie powoda ryzykiem walutowym, ale obciążenie nim wyłącznie jego, i to w sposób nieograniczony. Nadto wypada nadmienić, że gdyby poprzednik prawny pozwanego Banku w sposób właściwy wywiązał się ze swoich obowiązków informacyjnych i należycie uświadomił powoda o treści i powadze tego ryzyka, tak że mechanizm indeksacji i wynikające z niego zagrożenia byłyby dla powoda „jednoznaczne” w znaczeniu wynikającym z art. 385 ( 1 )§ 1 zd. 2 k.c., to nawet wobec sprzeczności tego mechanizmu z dobrymi obyczajami i godzenia przezeń w prawa powoda jako konsumenta nie można by go było uznać za abuzywny.
Sąd doszedł do wniosku, że po eliminacji z analizowanej umowy uznanych w całości za abuzywne klauzul indeksacyjnych, które regulują ustalenie wysokości kapitału kredytu i poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców, umowa ta stałaby się niewykonalna bez istotnej zmiany jej charakteru. Doprowadziłoby to nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest ekonomiczną konsekwencją powiązania przedmiotowego kredytu z walutą obcą. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie oprocentowania kredytu ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Celem dokonanej indeksacji kwoty kredytu udzielonego powodom było bowiem to, aby jego koszt (wysokość oprocentowania) był ustalany w odniesieniu do korzystniejszych (niższych) stóp procentowych właściwych dla waluty obcej, z czym jednak nierozerwalnie związane jest ryzyko kursowe, które strony akceptują w zamian uzyskanie dostępu do tańszego kapitału. Oba te elementy są ze sobą ściśle powiązane, gdyż z ekonomicznego punktu widzenia nie jest uzasadnione stosowanie stóp procentowych właściwych dla waluty obcej do ustalania kosztów kapitału wyrażonego w złotych. Po wyeliminowaniu z umowy samych tylko klauzul indeksacyjnych powstałaby umowa „czystego” kredytu złotowego oprocentowana według stawki ustalanej na bazie stawki LIBOR, która w normalnych warunkach nigdy nie zostałaby zawarta, a więc twór całkowicie sztuczny i niezgodny z naturą umowy kredytu. Utrzymywanie go w obrocie byłoby zatem niedopuszczalne jako sprzeczne z art. 353 1 k.c. W konsekwencji w niniejszym wypadku abuzywność i w efekcie bezskuteczność klauzul indeksacyjnych skutkuje również nieważnością całej umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D. §§ 42-45; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21).
Skoro sporna umowa jest nieważna, to świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być według Sądu postrzegane jako nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Wyjaśnił przy tym, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w judykaturze wzajemne rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu powinno nastąpić według tzw. teorii dwóch kondykcji, co oznacza że kredytobiorcy, który w wykonaniu takiej umowy spłacał kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot zapłaconych z tego tytułu środków pieniężnych niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Odnosząc się natomiast do zarzutów pozwanego, że zachodzą w niniejszej sprawie okoliczności wyłączające zwrot nienależnego świadczenia, w pierwszej kolejności Sąd wskazał, że art. 411 pkt 1 k.c. – co wyraźnie wynika z jego treści – nie znajduje zastosowania do świadczeń spełnionych sine causa. Nie ma przy tym znaczenia przyczyna nieważności czynności będącej podstawą przysporzenia ( ubi lex non distinguit, nec nos distinguere debemus). Za całkowicie chybione Sąd uznał też wywody pozwanego dotyczące rzekomego braku po jego stronie bezpodstawnego wzbogacenia. Nienależne świadczenie zawsze powoduje wzbogacenie adresata kosztem świadczącego, ponieważ dochodzi w ten sposób do zwiększenia cudzego majątku, które nie miało przyczyny albo którego przyczyna odpadła lub nie została urzeczywistniona. Roszczenie kondycyjne uzasadnia zatem już sam fakt spełnienia świadczenia nienależnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2018 r., I CSK 552/17).
Jak wynika z przedłożonych przez obie strony zestawień spłat, w okresie od 15 stycznia 2008r. do 11 maja 2020 r. na poczet opisanej wyżej umowy powodowie zapłacili łącznie 74.429,12 zł, z czego 34.733,05 zł po przystąpieniu do długu M. B.. Świadczenia te, jako mające źródło w spornej umowie, utraciły swoją podstawę i jako takie powinny zostać przez pozwany Bank zwrócone. Mając na uwadze powyższe, w punktach 1 i 2 wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 27.374,87 zł a na rzecz obojga powodów łącznie kwotę 34.733,05 zł. O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je od kwot 27.374,87 zł i 34.099,07 od dnia następnego po upływie terminu spełnienia świadczenia wyznaczonego pozwanemu w piśmie z 18 maja 2020 r., tj. od 30 maja 2020 r. W odniesieniu do kwoty 633,98 zł odsetki za opóźnienie zasądzono natomiast od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu, tj. od 7 lipca 2020 r. Brak było podstaw do uznania, że pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą tej kwoty już od chwili wytoczenia powództwa (samo złożenie pozwu w sądzie nie jest przecież jeszcze „wezwaniem” w rozumieniu art. 455 k.c.).
Sąd wyjaśnił, że podniesiony przez pozwany Bank zarzut zatrzymania nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd podzielił te poglądy judykatury, w myśl których umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, ale nie wzajemną (zob. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 26 stycznia 2023 r., II Ca 1859/22; wyrok Sądu Okręgowego
w Poznaniu z dnia 14 grudnia 2022 r., II Ca 284/22; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 lutego 2023 r., I ACa 2326/22; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2019r.I ACa 442/18). W konsekwencji, w przypadku konieczności rozliczenia się stron umowy kredytu na skutek jej nieważności, prawo zatrzymania przewidziane w art. 496 k.c. nie znajduje zastosowania.
W punkcie 3 wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie roszczenia o odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 633,98 zł za okres od 10 czerwca 2020 r. do 6 lipca 2020 r., ponieważ (o czym już wspomniano) nie można uznać, by pozwany pozostawał w tym okresie w opóźnieniu z zapłatą wymienionej kwoty.
Nadto Sąd wyjaśnił, że orzeczeniem o oddaleniu powództwa w sposób oczywiście błędny objęte zostały również żądania powodów wysunięte w piśmie złożonym na rozprawie 12 sierpnia 2022 r. Jeśli chodzi o żądanie zapłaty kwoty 12.321,20 zł, to mieści się ona w łącznej kwocie świadczeń, które powodowie uiścili pozwanemu na podstawie spornej umowy, i jako taka również powinna podlegać zwrotowi. Nie stało też na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa w tym zakresie przedawnienie przedmiotowego roszczenia. Po pierwsze, pozwany w ogóle takiego zarzutu nie podnosił. Po drugie, zarzut taki byłby bezzasadny. Bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Sąd bowiem uznał, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Rozważając kwestię początku biegu przedawnienia wspomnianych roszczeń Sąd uwzględnił gorszą pozycję konsumenta wobec przedsiębiorcy, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, czyli sytuację, która prowadzi konsumenta do zaakceptowania warunków umowy zredagowanych wcześniej przez przedsiębiorcę bez możliwości wpłynięcia na ich treść. Podobnie Sąd przypomniał, że konsumenci mogą nie wiedzieć o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w umowie lub nie rozumieją zakresu swoich praw wynikających z Dyrektywy 93/13. Ograniczenie możliwości dochodzenia przez konsumenta roszczeń restytucyjnych wynikających z regulacji dotyczącej niedozwolonych postanowień umownych terminem przedawnienia może być zatem zgodne z zasadą skuteczności tylko wtedy, gdy konsument miał możliwość poznania swoich praw przed rozpoczęciem biegu lub upływem tego terminu (zob. powołana wyżej uchwała Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 6/21; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych od C‑776/19 do C‑782/19 (...) SA, §§ 40-47). W świetle powyższego oczywistym dla Sądu było, że wymagany dla przedawnienia roszczeń powodów okres jeszcze nie upłynął. W odniesieniu z kolei do żądania ustalenia, że zawarta przez R. B. z (...) Bank S.A. 12 grudnia 2007 r. umowa kredytu nr (...) jest nieważna, w pierwszej kolejności Sąd wskazał, że w świetle przedstawionych wyżej rozważań sam fakt nieważności przedmiotowej umowy nie budzi wątpliwości. W zakresie legitymacji powodów do wystąpienia z omawianym żądaniem Sąd natomiast stwierdził, że powodowie – wbrew stanowisku pozwanego – posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu żądanego przez nich rozstrzygnięcia. Interes ten nie wyczerpuje się w zgłaszanym równolegle żądaniu zapłaty równowartości uiszczonych już rat kredytu, ale obejmuje także ustalenie braku obowiązku uiszczania rat należnych w przyszłości (sporny kredyt miał być spłacany do 2038 r.), czy możliwość wykreślenia z ksiąg wieczystych należących do nich nieruchomości stanowiących zabezpieczenie spłaty kredytu hipotek (art. 94 u.k.w.h.). Jakkolwiek bowiem Sąd, badając zasadność roszczenia powodów o zapłatę, musi przesłankowo wypowiedzieć się co do ważności łączącej strony umowy, to jednak jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do kwestii ważności lub nieważności przedmiotowej umowy kredytowej prowadzi do jednoznacznego i wiążącego strony rozstrzygnięcia, czy powodowie powinni nadal ją wykonywać oraz znosić obciążenie swojego prawa własności stanowiącego zabezpieczenie jej wykonania. Usunięcie niepewności sytuacji prawnej powodów jest zatem możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie.
Podsumowując, również żądania powodów sformułowane w piśmie zawierającym rozszerzenie powództwa powinny były zostać w całości uwzględnione.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. obciążając nimi pozwanego, który niemal w całości przegrał sprawę. Na koszty poniesione przez powodów złożyły się opłata od pozwu w wysokości 1.000,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 5.400,00 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł, co łącznie dało kwotę 6.417,00 zł zasądzoną w punkcie 4 wyroku.
Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony.
Powodowie reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżyli wyrok w części, w zakresie punktu 3. Sądowi Rejonowemu zarzucili naruszenie:
1. art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji brak ustalenia w sentencji wyroku, że zawarta przez powoda R. B. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu (...) z dnia 12 grudnia 2007 r. jest nieważna.
2. art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez oddalenie powództwa o zapłatę w części, to jest co do kwoty 12.321,20 zł, w sytuacji gdy powodowi przysługuje roszczenie o zwrot całości zapłaconych na rzecz pozwanego należności,
3. art. 193 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie w wyroku rozszerzenia powództwa dokonanego w treści pisma z dnia 11 sierpnia 2022 r. skutkujące oddaleniem powództwa o ustalenie nieważności i o zapłatę kwoty 12.321,20 zł.
Wskazując na powyższe apelujący wnieśli o:
I. zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez:
a) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda R. B. kwoty 12.321,20 zł (dwanaście tysięcy trzysta dwadzieścia jeden złotych 20/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa do dnia zapłaty,
b) ustalenie, że zawarta przez powoda R. B. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu (...) z dnia 12 grudnia 2007 r. jest nieważna.
II. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na swoją rzecz od powodów kosztów postępowania apelacyjnego.
Z kolei w wywiedzionej przez siebie apelacji pozwany działając przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżył wyrok w całości. Sądowi Rejonowemu zarzucił naruszenie:
1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I Instancji ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego (tj. niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy - art. 368 § 1 1 k.p.c.). w zakresie, w jakim Sąd I Instancji niezgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania ustalił, że:
a. strona pozwana nie zrealizowała względem powodów R. B. i M. B. („strona powodowa” lub „powodowie” lub „kredytobiorcy”), obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego i spreadu, podczas gdy:
-
-
ustalenie takie pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią Umowy Kredytu oraz treścią wniosku kredytowego, w którym Strona Powodowa wyraźnie wskazała, że wnioskuje o kredyt udzielony w PLN, który ma zostać indeksowany kursem CHF, a także w sprzeczności z treścią aneksu do umowy z dnia 11 maja 2015 roku oraz oświadczeń złożonych przez Powodów towarzyszących złożeniu wniosku kredytowego, wniosku o zawarcie aneksu i aneksu, a zasady doświadczenia życiowego i zasady logicznego rozumowania wskazują, że oświadczenia złożone przez Stronę Powodową z własnej woli na wiele lat przed zawiśnięciem niniejszego sporu, są bardziej wiarygodne, niż zgoła odmienne zeznania strony będącej bezpośrednio i żywotnie zainteresowanej korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem, składane po latach na potrzeby procesu i przyjętej w nim strategii procesowej, a przy tym powyższe ustalenia Sądu I Instancji nie wytrzymują konfrontacji z zasadami doświadczenia życiowego, również z tego względu, że przeciętnie racjonalny i zapobiegliwy człowiek, decydując się na zaciągnięcie długoletniego kredytu walutowego, powinien wnikliwie zapoznać się z treścią postanowień umowy kredytu oraz rozważyć wszelkie możliwe konsekwencje wynikające z jej podpisania;
-
-
w dacie złożenia wniosku kredytowego, jak i zawarcia Umowy Kredytu nie obowiązywały przepisy prawa, w tym bezwzględnie obowiązującego, ale i tzw. „soft law” które nakazywałyby informowanie klientów o ryzyku walutowym, a tym bardziej określałyby zakres przekazywanych informacji;
-
-
z dowodu z przesłuchania Powoda wynika, że miał świadomość, iż jej zobowiązanie wyrażone jest we franku szwajcarskim, gdyż jak zeznał: „Nas interesowała przede wszystkim właśnie wysokość raty. Nie pamiętam dokładnie jaka była wysokość każdej z tych rat, ale we frankach to było około 400,00 zł, a w złotówkach około 700,00 zł. Wobec tego my zdecydowaliśmy się na kredyt we frankach.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku);
-
-
Powód mógł zapoznać się w projektem umowy i zadawać pytania doradcy kredytowemu, ale nie miał wątpliwości co do jej treści, gdyż jak sam zeznał na posiedzeniu w dniu 12 sierpnia 2022 roku „My się w to specjalnie nie wczytywaliśmy.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 lutego 2021 roku);
-
-
z samej Umowy wynikało, że gdy kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej, zmiana tego kursu będzie mieć wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość nabywanej za kredyt nieruchomości, oraz że ryzyko z tego tytułu ponosi Kredytobiorca (§ 6 ust. 1 i 3 Umowy), co Sąd objął ustaleniami stanu faktycznego;
b. postanowienia zawarte w kwestionowanej Umowie dotyczące sposobu ustalania kursów waluty, w oparciu o który będzie ustalona wysokość zobowiązania, określały główne świadczenia stron i nie były określone jednoznacznie, podczas gdy:
-
-
są to jedynie postanowienia dotyczące przeliczania wypłaty i rat kredytu, które należy wyraźnie odróżnić od klauzuli indeksacyjnej zawartej w § 1 ust. 1 Umowy;
-
-
ustalenie to zostało dokonane wyłącznie w oparciu o dowód z przesłuchania Strony Powodowej (a dokładniej wybiórcze fragmenty zeznań), z istoty rzeczy najmniej wiarygodny, obiektywny i wartościowy środek dowodowy w procesie cywilnym, w sytuacji, w której sama Strona Powodowa na etapie, kiedy strony nie pozostawały w żadnym sporze wnioskowała o kredyt indeksowany do waluty obcej, jak również podpisała przedmiotową Umowę Kredytu, a nadto z zeznań Powoda wynika, że została mu przedstawiona oferta kredytu w PLN, oraz że świadomie wybrał kredyt indeksowany do CHF, jako tańszy, co było dla Powoda najważniejszym kryterium i że przedstawiane mu były symulacje kredytu w PLN i CHF;
-
-
informacja o mechanizmie działania indeksacji (tj. przeliczeniu wypłaconej kwoty w PLN na CHF) wynikała również wprost z § 1 ust. 1 Umowy Kredytu, z którą Strona Powodowa miała możliwość i obowiązek zapoznać się przed podpisaniem, a zasady doświadczenia życiowego i zasady logicznego rozumowania wskazują, że postanowienie umowy, w którym wskazana została m.in. kwota kredytu oraz mechanizm indeksacji (tj. § 1 ust. 1 Umowy Kredytu), było jednym z podstawowych postanowień, z którymi zapoznawał się każdy kredytobiorca, co więcej przeciętnie racjonalny i zapobiegliwy człowiek decydując się na zaciągnięcie długoletniego kredytu walutowego, jeśli nie rozumiał postanowienia umowy powinien tę kwestię wyjaśnić z pracownikiem Banku, względnie z zewnętrznym doradcą prawnym lub ekonomicznym przez podpisaniem umowy;
-
-
zasady doświadczenia życiowego wskazują, że jeśli postanowienia Umowy Kredytu byłyby dla Strony Powodowej niezrozumiałe lub niejasne, to z pewnością poprosiłaby pracownika Banku o ich wyjaśnienie, natomiast z faktu, iż Strona Powodowa nie formułowała wątpliwości co do treści Umowy Kredytu czy też jej konkretnych postanowień, ani też nie formułowała żadnych pytań w zakresie sposobu ustalania kursu w Tabeli Kursów, pomimo iż zapoznała się z treścią Umowy Kredytu, nie sposób logicznie wywodzić, że nie wyjaśniono jej podstawowych mechanizmów i treści konkretnych postanowień Umowy Kredytu;
-
-
informacja o sposobie ustalenia kursów wynika wprost z Umowy, a nadto była dostępna dla Strony Powodowej, która jednak nigdy nie wykazywała zainteresowania sposobem ustalania kursów przez Bank, co przyznał Powód, składając następujące zeznania „Nie interesowałem się jak bank określa kurs w swojej tabeli.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku), z kolei wiedza o tym, że kursy walut mogą wzrosnąć stanowi element wiedzy powszechnej;
c. postanowienia umowy dawały Bankowi jednostronną swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, a w konsekwencji wysokości zobowiązań Strony Powodowej, podczas gdy sposób ustalania kursów walut w Tabeli Kursów Banku został określony zarówno w § 17 Umowy Kredytu, jak i wynikał z Regulaminu ustalania kursów obowiązującym w Banku na podstawie uchwały nr 18/2003 zarządu (...) Banku (...) S.A. z dnia 26 marca 2003 r., według kryteriów opartych wyłącznie o obiektywne mierniki wartości, co wykluczało jakąkolwiek dowolność czy arbitralność po stronie Banku, przy czym w 2007 roku (data zawarcia Umowy Kredytu) żadne przepisy nie nakładały na banki obowiązku zamieszczania w umowach kredytu szczegółowego opisu sposobu ustalania kursów walut;
d. postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgadniane z Powodami, podczas gdy Sąd jednocześnie przyznał, że zgodnie z § 11 ust. 3 Umowy jej postanowienia były indywidualnie negocjowane, a jednocześnie nie przeprowadził żadnego dowodu, z którego wynikałby brak możliwości negocjowania postanowień Umowy zawartej między stronami, i pominął zeznania świadków uczestniczących z procedurze udzielania Powodom kredytu, a swoje ustalenia oparł wyłącznie na dowodzie z przesłuchania Strony Powodowej oraz faktu, iż umowa była zawarta w oparciu o wzór umowy, a nadto z zeznań samego Powoda wynika, że tak naprawdę nie chciał w Umowie nic zmieniać, a nawet, że jej nie przeczytał: „Nie prosiłem o otrzymanie projektu umowy do domu przez jego podpisaniem. Nie przeczytałem umowy przed jej podpisaniem. Po podpisaniu też tej umowy nie czytałem. Nie interesowałem się jak bank określa kurs w swojej tabeli. (...) Nie zgłaszałem chęci negocjowania żadnych postanowień umowy.” oraz „Tego aneksu z 2016 roku też nie czytałem, ani przed, ani po podpisaniu. Podpisałem oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem przed podpisywaniem tych dwóch aneksów. Nie zapoznawałem się jednak z nimi szczegółowo. Po prostu jak podpisywaliśmy tamte aneksy to pani podsunęła nam też inne dokumenty, które powiedziała, że trzeba podpisać. Ja po prostu podpisywałem tam, gdzie tam pani wskazywała. Ja nie pytałem co to są za dokumenty i co ja podpisuję.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku); podobnie zeznała Powódka M. B.: „Nie zapoznawałam się z treścią umowy przed przystąpieniem do długu, później też się z tą umową nie zapoznawałam. Nie zapoznawałam się też z oświadczeniami jaki podpisywałam z związku z przystąpieniem do długu. Nie zapoznawałam się też z aneksami z 2015 i 2016 roku, ani z oświadczeniami, które podpisałam przed tymi aneksami.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku);
2. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. art. 299 k.p.c. i art. 247 k.p.c. poprzez wadliwe oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania Strony Powodowej, a więc dowodzie mającym walor wyłącznie subsydiarny, z istoty rzeczy najmniej wiarygodny, obiektywny i najmniej wartościowy środek dowodowy w procesie cywilnym, w sposób prowadzący do obejścia zakazu przesłuchiwania stron przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu, gdyż Sąd I Instancji dysponując innymi dowodami w postaci dokumentów dokonał ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią pisemnych oświadczeń Strony Powodowej, uznając błędnie, że Strony Powodowej nie pouczono właściwie o ryzyku walutowym związanym z zawarciem Umowy Kredytu, podczas gdy fakt pouczenia jej o tym ryzyku wynika jednoznacznie z treści Umowy Kredytu oraz treści wniosku kredytowego, a także oświadczeniom towarzyszącym złożeniu wniosku kredytowego, wniosku o zawarcie aneksu i podpisaniu aneksu z dnia 11 maja 2015 roku;
3. art. 316 § 1 k.p.c. poprzez wydanie Wyroku z pomięciem stanu rzeczy istniejącego w dacie jego wydania, podczas gdy prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania, co w konsekwencji przesądza o tym, że brak było podstaw do ustalenia nieważności Umowy Kredytu, gdyż Umowa Kredytu mogła być wykonywana w oparciu kurs średni NBP wynikający wprost z Umowy albo w oparciu o bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, tj. art. 69 ust. 3 prawa bankowego, a ponadto istnieją przepisy dyspozytywne, które powinny zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń;
4. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przy ustaleniach stanu faktycznego i błędną ocenę zeznań odebranych od świadka E. W. oraz I. S., które Sąd uznał za nieistotne podczas gdy dowody te zostały zawnioskowane i przeprowadzone na fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (w zakresie należytego poinformowania Strony Powodowej o ryzyku kursowym oraz możliwości negocjowania postanowień Umowy - wadliwe ustalenia stały się natomiast podstawą błędnej oceny co do niedozwolonego charakteru spornych postanowień umownych), zaś ich pominięcie polegające na braku oparcia ustaleń faktycznych na nich doprowadziło Sąd pierwszej instancji do wadliwych ustaleń faktycznych;
5. art. 327 § 1 k.p.c., poprzez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które jest wewnętrznie sprzeczne, a nadto nie wskazuje przyczyn, dla których Sąd odmówił wiarygodności twierdzeniom Pozwanego i mocy dowodowej dowodom wnioskowanym przez Pozwanego, w szczególności dowodom z dokumentów podpisanych przez Powodów w okresie, gdy strony nie były jeszcze ze sobą w sporze, a nadto uznał za nieistotne zeznania świadków;
6. art. 353 1 k.c. w zw. z art.69 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że Umowa Kredytu jest w całości nieważna, podczas gdy:
a. nie tylko sama konstrukcja Umowy Kredytu, jako kredytu indeksowanego, ale także wszystkie postanowienia Umowy Kredytu związane z jej wykonywaniem pozostają w zgodzie z art. 353 1 k.c., w szczególności w granicach swobody umów mieści się odesłanie do Tabeli Kursów, jako źródła kursów mających zastosowanie do dokonywania przeliczeń walutowych wynikających z wykonywania Umowy Kredytu;
b. Bank nie miał możliwości jednostronnego decydowania o wysokości świadczenia Strony Powodowej, gdyż przyjęta przez Bank i stosowana przez cały okres obowiązywania Umowy Kredytu metodologia wyznaczania kształtowania Tabeli Kursów powodowała, że o wysokości kursów decydowały wyłącznie czynniki rynkowe;
c. nawet gdyby hipotetycznie przyjąć za słuszną tezę, iż Umowa Kredytu nie wskazywała precyzyjnie, w jaki sposób Bank obliczał marżę kupna/sprzedaży na potrzeby określenia kursów w Tabeli Kursów, to takie naruszenie może odnosić się wyłącznie do jednego z elementów kształtowania Tabeli Kursów, tj. marży Banku, zaś Umowa Kredytu powinna pozostać w mocy w pozostałej części, a zatem w takiej sytuacji w Umowie Kredytu pozostałby drugi z przewidzianych w §17 Umowy Kredytu elementów kształtowania kursów w postaci kursu średniego NBP i kurs ten powinien stanowić podstawę przeliczeń dokonywanych na potrzeby Umowy Kredytu;
7. przepisu art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że kwestionowane postanowienia Umowy Kredytu (tj. § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 i § 10 ust. 8 i § 17) stanowią niedozwolone postanowienia umowne, podczas gdy żadne z nich nie naruszało interesów Strony Powodowej ani dobrych obyczajów, a w konsekwencji nie stanowiły klauzul abuzywnych;
8. art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 Umowy Kredytu stanowią główny przedmiot umowy, podczas gdy ocena postanowień Umowy Kredytu prowadzi do wniosku, że klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji do Umowy Kredytu (§ 1 ust. 1) musi być odróżniona od klauzul przeliczeniowych (§ 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17), których to klauzul przeliczeniowych nie sposób uznać za regulujące główne świadczenia stron oraz których ewentualna abuzywność nie może wpływać na abuzywność wprost dopuszczonej w obrocie prawnym klauzuli indeksacyjnej (§ 1 ust. 1), zastosowanej w Umowie Kredytu
9. art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 65 § 1 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że klauzula indeksacyjna zawarta została we wszystkich kwestionowanych przez Powodów zapisach Umowy, a sporne klauzule umowne powinny zostać wyeliminowane w całości, co prowadzi do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, podczas gdy:
a. zarzut ewentualnej abuzywności może dotyczyć wyłącznie § 17 ust. 2, 3 i 4 Umowy Kredytu i to jedynie w części, odnoszącej się do odpowiedniego pomniejszenia lub powiększenia kursu średniego Narodowego Banku Polskiego o marżę Banku,
b. nawet w razie uznania § 17 za abuzywny, w części przewidującej odwołanie do marży Banku, nie ma podstaw do stwierdzenia, że charakter Umowy Kredytu nie może zostać zachowany, jak również nie zachodzi konieczność poszukiwania odpowiednich przepisów dyspozytywnych, które zastąpiłyby nieskuteczne klauzule regulujące mechanizm przeliczania świadczeń stron, gdyż w § 17 ust. 2, 3 i 4 Umowy Kredytu w wyraźny sposób odwołano się do kursu średniego Narodowego Banku Polskiego;
c. nawet w razie uznania klauzul przeliczeniowych za abuzywne w całości, to prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania (ewentualnie zawiśnięcie sporu), co w konsekwencji przesądza o tym, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, gdyż na moment orzekania (ewentualnie zawiśnięcia sporu) Umowa Kredytu mogła być wykonywana w oparciu o bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, tj. art. 69 ust. 3 prawa bankowego, tj. w walucie franka szwajcarskiego, nabywanej poza Bankiem, a zatem z pominięciem kwestionowanych postanowień, ponadto istnieją przepisy dyspozytywne, które mogłyby zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń walutowych;
10. art. 65 k.c. w związku z art. 385 1 § 1 k.c. w związku z § 17 Umowy Kredytu poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że możliwe jest dokonanie przez Sąd wykładni postanowień umownych w sposób niemający uzasadnienia w ich treści ustalonej zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, rezultatem czego była wadliwa wykładnia § 17 Umowy Kredytu i przyjęcie, że wskazane postanowienie nie zawiera odrębnych obowiązków umownych spoczywających na stronach Umowy Kredytu, lecz jest wyłącznie elementem (częścią) zobowiązania dotyczącego indeksacji kwoty kredytu, podczas gdy prawidłowa wykładnia § 17 Umowy Kredytu, na potrzeby art. 3851 § 1 k.c., uwzględniająca treść i cel Umowy Kredytu, powinna skutkować przyjęciem, że § 17 Umowy Kredytu, stanowi element klauzuli przeliczeniowej i zawiera dwa odrębne obowiązki tj.:
a. obowiązek przeliczenia walut według kursów średnich NBP; oraz
b. obowiązek zapłaty marży przez kredytobiorcę,
które: (a) mają inną treść normatywną; (b) pełnią inne funkcje; oraz (c) nie są ze sobą nierozerwalnie związane, a w konsekwencji mogą być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem ich nieuczciwego (niedozwolonego) charakteru, zgodnie z wiążącymi wytycznymi zawartymi w wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r., wydanego w sprawie C-19/20 - Bank (...) („Wyrok TSUE"), co prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji powinien poddać indywidualnej kontroli pod kątem ewentualnej abuzywności wyłącznie zobowiązanie Strony Powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku, a w przypadku dojścia do wniosku, że zobowiązanie to ma charakter abuzywny - stwierdzić w wyroku, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony Powodowej (pozostawiając w Umowie Kredytu odesłanie do średniego kursu NBP);
11. art. 385 ( 1) § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/ EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich („Dyrektywa") poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w efekcie uznanie za bezskuteczne wobec Strony Powodowej wszystkich postanowień Umowy Kredytu zawierających odesłanie do Tabeli Kursów (tj. § 7 ust. 2 zdanie 4, § 10 ust. 8 oraz § 17 Umowy), podczas gdy prawidłowa analiza treści Umowy Kredytu w świetle naruszonych przepisów oraz wiążących wytycznych określonych w Wyroku TSUE, powinna skutkować przyjęciem, że charakter abuzywny może mieć co najwyżej zobowiązanie Strony Powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku, co powinno z kolei prowadzić do ewentualnego stwierdzenia przez Sąd I instancji, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony Powodowej;
12. art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy poprzez błędne uznanie przez Sąd I instancji, iż Umowa Kredytu nie spełnia wymogu wyrażenia prostym i zrozumiałym językiem, co wpływa na brak wypełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych, podczas gdy ocena ta nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w stanie faktycznym sprawy, bowiem Umowa Kredytu zawiera jednoznaczne postanowienia, a Stronie Powodowej udzielono informacji i pouczeń wystarczających dla pełnego zrozumienia przez nią konsekwencji ekonomicznych zobowiązania wynikającego z Umowy Kredytu;
13. art. 410 § 1 k.c. w zw. z 405 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym Stronie Powodowej przysługuje roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia o zwrot rzekomych świadczeń nienależnych spełnionych przez Stronę Powodową na podstawie Umowy Kredytu;
14. art. 455 § 1 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 7 ust. 1 Dyrektywy, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że odsetki należne były Stronie Powodowej od dnia następnego po upływie terminu spełnienia świadczenia wyznaczonego Pozwanemu w piśmie z 18 maja 2020 roku, tj. od 30 maja 2020 roku, a nie od daty pouczenia Powodów przez Sąd o konsekwencjach prawnych unieważnienia Umowy;
15. art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Pozwany nie był uprawniony do zgłoszenia zarzutu zatrzymania, gdyż umowa kredytu nie jest umową wzajemną, podczas gdy pozostaje to w oczywistej sprzeczności z wiążącymi Sąd uchwałami Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) oraz z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) co do dopuszczalności skorzystania przez banki z zarzutu zatrzymania oraz stanowiskiem wyrażonym w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2023 roku (sygn. akt III CZP 126/22), w którym Sąd wyraźnie opowiedział się za wzajemnością umowy kredytu.
W oparciu o przedstawione powyżej zarzuty apelujący wniósł o:
I. zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od Strony Powodowej na rzecz Strony Pozwanej kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego i drugoinstancyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (art. 98 § 11 k.p.c.);
względnie
II. uchylenie Zaskarżonego Wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania - a to na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. - z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powodów jest w całości zasadna, apelacja pozwanego w całości nieuzasadniona.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje za własne (art.382 k.p.c.) Podziela ocenę dowodów i podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia. Podkreślić trzeba, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób wzorcowy, szczególnie dla tego typu spraw o roszczenia z umów o kredyt indeksowany do waluty obcej. Pozwany podniósł co prawda zarzut naruszenia art. 327 ( 1) § 1 k.p.c., ale jest on oczywiście bezzasadny. Zarzut naruszenia art.327 ( 1) § 1 ust.1 i 2 k.p.c. może odnieść skutek jedynie wtedy, gdy ma wpływ na treść wyroku. Ugruntowane jest stanowisko, że o uchybieniu art.327 ( 1) § 1 ust.1 i 2 k.p.c. (poprzednio art.328 § 2 k.p.c. i orzecznictwo dotyczy tego przepisu, ale ze skutkiem dla pierwszego) można mówić jedynie wtedy, gdyby uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawierało danych pozwalających na kontrolę tego orzeczenia (zob. post. SN z 21.11.2001 r., I CKN 185/01, Legalis; wyr. SN: z 22.5.2003 r., II CKN 121/01, Legalis; z 20.2.2003 r., I CKN 65/01, Legalis; z 7.2.2001 r., V CKN 606/00, Legalis). Cytując ten ostatni judykat: „Naruszenie przepisu, określającego wymagania, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji (art. 328 § 2 w zw. z art. 391 KPC) może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej.” Żadna taka sytuacja nie zachodzi. Sąd Rejonowy oceniając dowody wskazał krótko przyczyny, dla których niektórym dowodom z dokumentów przedstawionym przez pozwanego oraz zeznaniom świadków S., S. i W. odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Sąd Rejonowy zrobił to zwięźle, co jest zgodne ze standardem wynikającym z art.327 ( 1) § 2 k.p.c., ale jednocześnie w sposób wystarczający. Zeznania świadków są bez wartości, bo to, jakie były w banku procedury i standardy nie oznacza, że znalazły zastosowanie przy zawarciu tej konkretnej umowy i aneksów. Przyjmowanie w tym zakresie jakichkolwiek domniemań nie jest uzasadnione. Podobnie dokumenty dotyczące wykonania umowy, w tym ustalania kursów walut są bez znaczenia wobec badania abuzywności według stanu na dzień zawarcia umowy. Dokumenty dotyczące ustalania kursów walut, które nie są objęte umową, siłą rzeczy nie kształtują praw i obowiązków stron kontraktu. Dokumenty innych umów kredytowych dotyczą tych innych umów, a nie umowy i aneksów powodów z poprzednikiem pozwanego. W tym kontekście oraz mając na uwadze doświadczenie życiowe i zasady logicznego rozumowania słusznie Sąd Rejonowy dał wiarę zeznaniom powodów, szczególnie powoda R. B. na okoliczność tego, jakich informacji udzielił im poprzednik pozwanego co do treści umowy, kształtowania się kursów walut i ryzyka kursowego, w tym CHF do PLN, w kwestii mechanizmu indeksacji, dodatkowej marży banku w postaci spreadu walutowego. Zeznania powodów odzwierciadlają fakty typowe dla zachowania przeciętnych konsumentów oraz przedstawicieli banku-kredytodawcy, a oni sami jako najbardziej zainteresowani umową kredytu pamiętają najlepiej szczegóły jej zawierania. To pozwany w istocie powinien udowodnić, że udzielił powodom, a szczególnie powodowi R. B. szczegółowych, jasnych, prostych i wystarczających informacji do oceny ekonomicznych skutków zawieranej umowy, przede wszystkim o zasadniczych elementach umowy – ustalaniu kursów walut, nieograniczonym ryzyku kursowym, spreadzie walutowym, mechanizmie indeksacji. Żadnych takich informacji poprzednik pozwanego nie udzielił, co prawidłowo ustalił i ocenił Sąd Rejonowy. Podkreślić trzeba, że Sąd Rejonowy w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stwierdził jasno, że błędnie oddalił powództwo co do pozostałej części roszczenia o zapłatę oraz żądania ustalenia nieważności umowy, wyjaśniając motywy. Należy taką postawę Sądu uznać za prawidłową. Pominięcie pisma powodów, w którym rozszerzyli powództwo, przez zwykłe przeoczenie na etapie sporządzania wyroku, może się zdarzyć w pracy sądu obciążonego obowiązkiem rozstrzygania setek innych spraw, gdy sama ta sprawa obejmuje cztery tomy. Najistotniejsza jest nie omyłka, można ją naprawić w toku dwuinstancyjnego procesu, ale to, w jaki sposób sędzia na nią reaguje. Natomiast pozwanemu można dodatkowo przypomnieć, że zarzut naruszenia art.327 ( 1) § 1 k.p.c. nie może dotyczyć twierdzeń pozwanego, może bowiem dotyczyć jedynie dowodów.
Apelacja powodów jest uzasadniona w całości z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W części roszczenia pieniężnego uzasadnienie zasądzenia dalszej kwoty pieniężnej jest takie samo, jak zasądzenia kwot w pkt 1. i 2. wyroku sądu I instancji. Ocena, że umowa jest nieważna, skutkuje bowiem obowiązkiem zwrotu, na zasadzie art.410 § 1 i 2 k.c., wszystkich kwot pieniężnych wpłaconych przez powodów na rzecz poprzednika pozwanego i samego pozwanego. Zakres wpłat ustalił trafnie Sąd Rejonowy, a kwota 12.321,20 zł mieści się w nich i nie dubluje z kwotami zasądzonymi w pkt 1. i 2 zaskarżonego wyroku. Z kolei art.189 k.p.c. przemawia za ustaleniem nieważności umowy w wyroku. Eliminuje bowiem niepewność praw i obowiązków powodów na gruncie umowy kredytu, w tym kwestie wskazane trafnie przez Sąd I instancji: braku obowiązku dalszego wykonywania umowy (raty kredytu miały być płacone do 2038 roku) czy możliwość wykreślenia hipoteki.
W kwestii niemożności utrzymania umowy w mocy i w konsekwencji jej nieważności Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu Rejonowego. Ustosunkowanie się do zarzutów pozwanego negujących tę ocenę zostanie zaprezentowana niżej.
W związku z tym Sąd Okręgowy na podstawie art.386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt 3. w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powodów 12.321,20 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty. Odpis pisma z 11.08.2022 r. został złożony na rozprawie 12.08.2022r. i w tym dnu doręczony pełnomocnikowi pozwanego (k.563, 571v). Podobnie, jak przyjął Sąd Rejonowy odnośnie wymagalności kwoty 633,98 zł, tak Sąd Okręgowy przyjął wymagalność roszczenia w dacie doręczenia pisma, zatem opóźnienie w zapłacie kształtuje się od dnia następnego. (art.455 i 481 § 1 i 2 k.c.) Oddalenie apelacji powodów na podstawie art.385 k.p.c. dotyczy jedynie odsetek ustawowych za opóźnienie za jeden dzień (12 sierpnia 2022 roku).
Podsumowując, powodowie przegrali ostatecznie jedynie w minimalnym zakresie, to jest w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 633,98 zł oraz od kwoty 12.321,20 zł, stąd należało pozostawić w pkt 3. zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcie o oddaleniu powództwa w tym zakresie.
Apelacja pozwanego:
Apelacja skierowana przeciwko pkt 3. zaskarżonego wyroku powinna zostać odrzucona, w pozostałej części okazała się oczywiście bezzasadna.
Pozwany wskazał w apelacji, że skarży wyrok w całości. Nie ma jednak interesu prawnego w zaskarżeniu tej części wyroku, która jest dla niego korzystna, a więc pkt 3. wyroku. Nie ma znaczenia, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że częściowe oddalenie powództwa było błędne. Pozwany tą częścią wyroku nie jest pokrzywdzony. W tym zakresie apelacja z braku gravamen (interesu prawnego w zaskarżeniu) powinna zostać odrzucona, a nie oddalona jako niedopuszczalna na podstawie art.373 § 1 k.p.c. Pokrzywdzenie orzeczeniem (gravamen) jest bowiem przesłanką dopuszczalności środka zaskarżenia, chyba że interes publiczny wymaga merytorycznego rozpoznania tego środka. (np. Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna - zasada prawna z 15 maja 2014 r. III CZP 88/13 publ. OSNC 2014 nr 11, poz. 108, str. 1, www.sn.pl, Biul. SN 2014 nr 5, KSAG 2014 nr 2, str. 92, Biuletyn SN - IC 2014 nr 6, Legalis). Interes publiczny nie wymaga rozpoznania apelacji powoda w zakresie skierowanym przeciwko pkt.2. zaskarżonego wyroku. Oddalenie apelacji zamiast jej odrzucenia nie ma jednak znaczenia dla ostatecznego, negatywnego dla pozwanego rozstrzygnięcia sprawy.
Zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. są bezzasadne. Pozwana twierdzi, że wbrew ustaleniom i ocenie Sądu Rejonowego poprzednik pozwanego zrealizował wobec powodów obowiązki informacyjne. W tym zakresie odwołuje się do treści umowy i wniosku kredytowego, nadto treści aneksu z 1 maja 2015 roku oraz oświadczeń powodów do wniosku kredytowego i wniosku o aneks. Przeciwstawia im zeznania powodów, które mają pozostawać w opozycji do tych dokumentów. Otóż nie pozostają w opozycji. Jak trafnie stwierdził Sąd Rejonowy, opierając się na wszystkich oświadczeniach R. B. złożonych do zawarcia umowy oraz oświadczeniach powodów złożonych do wniosków o aneksy oraz treści umowy i aneksów, sama treść dokumentów pokazuje, że udzielone informacje były daleko niewystarczającego do oceny, że poprzednik pozwanego i pozwany dochowali obowiązkowi należytego udzielenia prostych, jasnych i wystarczających informacji. Zakres tych obowiązków ustalił Sąd Rejonowy w sposób jak najbardziej poprawny. Apelujący wskazuje, że brak było przepisów ustawy, które nakładałyby konkretne w tym przedmiocie obowiązki. Otóż obowiązki takie wynikały z prawa obligacyjnego – art.353 1 k.c. oraz art.385 1 § 1 k.c. i 385 § 2 k.c. oraz dyrektywy 93/13 EWG. Pierwszy przepis zawiera normę nakazującą ułożenie stosunku prawnego nie tylko według uznania stron, ale też ułożenie treści niesprzecznej z ustawą i zasadami współżycia społecznego. Drugi przepis stanowiący implementację dyrektywy 93/13 EWG (w szczególności art.3 dyrektywy) i zawiera normę skierowaną do przedsiębiorcy, który jest autorem wzorca, na podstawie którego zawiera umowy z konsumentami, kształtowania treści wzorca zgodnie z dobrymi obyczajami i w taki sposób, aby nie naruszać rażąco (istotnie, dotkliwie) interesów konsumenta. Trzeci przepis, czyli art.385 § 2 zdanie pierwsze k.c. (wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały) odwołuje się do art.4 ust.2 i art.5 dyrektywy 93/13 EWG i nakazuje przedsiębiorcy kształtować wzorzec tak, aby był zapisany w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Prawdą jest, że normy te zawierają klauzule generalne, podlegające wykładni (w tym przez TSUE w odniesieniu do rozumienia przepisów dyrektywy 93/13 EWG i w dalszej kolejności dokonywania wykładni przepisów krajowych przez sąd polski w zgodzie z prawem UE) oraz konkretyzacji obowiązków na kanwie konkretnej sprawy. Jednakże nie można twierdzić, że w 2007 roku nie było norm prawnych odwołujących się do kształtowania treści wzorców i wypełniania obowiązków informacyjnych.
Przedstawiane przez pozwanego zarzuty są nietrafną polemiką z prawidłową oceną Sądu Rejonowego (bo w istocie fakty wynikające z treści dokumentów nie są kwestionowane, a sąd opierał się wprost na dokumentach, których autorami byli poprzednik pozwanego i sam pozwany) W szczególności trzeba podkreślić trafną ocenę, że wszelkie oświadczenia, że R. B. w związku z umową z 2007 został poinformowany o ryzyku zaciągnięcia kredytu w walucie obcej, że wybrał ten kredyt po przedstawieniu mu także propozycji kredytowania w walucie polskiej czy o ryzyku są jedynie blankietowe, bo nie szły za tym konkretne informacje kierowane do konsumenta. Nie można takimi dokumentami zastąpić konkretnych informacji o działaniu indeksacji, mechanizmie i znaczenia spreadu, ustalania kursów walutowych i ryzyku nieorganicznego wzrostu kursu CHF do PLN. Co więcej, przedstawianie takich oświadczeń sporządzanych przez bank jedynie do podpisu konsumentowi świadczy o nieuczciwej postawie banku, który bez udzielenia konkretnych, a na pewno wystarczających informacji wymaga od klienta, aby ten potwierdził, że je uzyskał. Wypełnienie obowiązku informacyjnego nie może także polegać na odwołaniu do samej umowy w sytuacji, gdy chodzi o kluczowe informacje dotyczące ustalania zobowiązań kredytobiorcy (wysokości salda kredytu, rat kredytu w przeliczeniu na CHF i następnie PLN), przy, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, rozczłonkowaniu tych informacji w kilku paragrafach umowy, co znacznie utrudniało zapoznanie się z nimi. Nie ma uzasadnienia przerzucanie na powodów konsekwencji niezapoznania się z całością umowy oraz brakiem zadawania pytań o kwestie istotne. Zupełnie niezasadne jest odwoływanie się do zasad doświadczenia życiowego i twierdzenie, że gdyby postanowienia umowy były dla powodów niezrozumiałe, to z pewnością prosiliby o wyjaśnienie ich treści. Pozwany w sposób nieuzasadniony odwraca obowiązki stron umowy, próbując przerzucić na powodów zaniechania kredytodawcy. Obowiązek zwrócenia uwagi na kwestie istotne we wzorcu umowy spoczywał na poprzedniku pozwanego i samym pozwanym, a powodowie mając słabsza pozycję wobec profesjonalnych banków nie wiedzieli nawet, o co konkretnie pytać. Byli zainteresowani, tak jak inni konsumenci, tanim kredytem z niską ratą, a poprzednik pozwanego nie informując o zagrożeniach związanych z kredytem walutowym indeksowanym do waluty obcej poprzestał na ogólnych wyjaśnieniach i w istocie zapewnieniu, że to kredyt korzystny. Dość powiedzieć, że R. B. otrzymał symulacje kredytu indeksowanego do CHF przy uwzględnieniu stałego kursy CHF. Nie uzyskał też informacji o kształtowaniu się tych kursów za kilka czy kilkanaście lat wstecz, nie wspominając o okresie równym temu, na jaki została zawarta umowa. Nie uzyskał informacji o tym, że kurs walutowy może wzrastać w zasadzie bez ograniczenia, nie powiedziano mu, że kurs franka szwajcarskiego do innych walut był regulowany i że to może się zmienić (i zmieniło w 2015 roku). Z kolei informacje udzielane przez pozwanego na etapie aneksowania umowy były bardziej szczegółowe i konkretne. Nie mają jednak znaczenia dla oceny spełnienia obowiązków informacyjnych wobec R. B. w 2007 roku. Do umowy nieważnej ex tunc nie da się przystąpić, a nie można uznać, że aneksy uzdrowiły umowę od początku, przywracając równowagę kontraktowa od dnia zawarcia umowy. Aby tak było, musiałaby wystąpić sytuacja, w której należycie poinformowani powodowie udzielą zgody na uzdrowienie pierwotnej umowy, rezygnując z prawa do żądania stwierdzenia abuzywności niektórych jej postanowień. Taka sytuacja nie wystąpiła w tej sprawie. Pozwany wytyka powodom, że nie byli zainteresowani , jak bank określa kurs w tabeli kursowej. Nie ma to jednak żadnego wpływu na wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych.
Nie są uzasadnione zarzuty rozdzielające klauzule umowne na te, które dotyczą jedynie ustalania kursów walutowych i te dotyczące działania mechanizmu indeksacji czy też klauzule przeliczania wypłaty i spłat rat w odróżnieniu od klauzuli indeksacyjnej. Takie rozróżnienie jest sztuczne i nieuzasadnione. Wszystkie te postanowienia kształtują świadczenia powoda, a po przystąpieniu M. B. do umowy – obu powodów. Bez kształtowania kuru CHF do PLN (jego ustalenia w tabelach kursowych banku) nie ma możliwości zastosowania kursu do mechanizmu indeksacji i ustalenia wysokości każdej raty kredytu oraz każdoczesnego salda zadłużenia pożyczkobiorców w PLN. Cały ten mechanizm kształtuje świadczenia główne, charakterystyczne dla umowy kredytu – kwotę do zwrotu i wysokość rat. Mechanizm ustalania świadczeń stron wynika bezpośrednio z umowy, a nie z zeznań powodów. Co z tego, powodowie wiedzieli, że indeksacja polega na przeliczaniu kwoty kredytu wyrażonej w PLN na CHF według kursu franka ustalonego przez bank, skoro kurs ten ustalał arbitralnie poprzednik pozwanego bank w tabelach kursowych. Pozwany podnosi, że kurs nie był ustalany dowolnie, ale w oparciu o § 17 umowy kredytu oraz Regulamin obowiązujący w banku. Ten drugi nie stanowił części umowy. Natomiast § 17 umowy został prawidłowo oceniony przez Sąd Rejonowy jako dający bankowi swobodę w ustalaniu kursów walutowych. Co prawda § 17 odwołuje się do średnich kursów ustalanych przez NBP, ale jednocześnie nie ogranicza poziomu ustalanej marży. Stąd w istocie kursy zależały dowolnie od poprzednika pozwanego. Ograniczenie w 2015 roku marzy do 4% kursu rynkowego stanowiącego podstawę do wyliczenia kursy sprzedaży bądź kupna niewiele zmienia (patrz wyrok SN z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). Tym bardziej, że nie uzdrawia umowy ex tunc, czyli od 2007 roku, takie woli stron zawartego aneksu nie można ustalić. Poza wszystkim nie znosi ryzyka kursowego, na które powodowie tak czy inaczej są narażeni, nie znosi też zaniechań informacyjnych po stronie poprzednika pozwanego z okresu kontraktowania w 2007 roku.
Niezrozumiałe są zarzuty idące w kierunku wykazania, że postanowienia wzorca były indywidualnie uzgadniane. Co oznacza indywidualne uzgodnienie, wyjaśnił trafnie Sąd Rejonowy. Ciężar dowodu indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień umowy spoczywał na pozwanym. Ten odwołał się do zeznań świadków, z których żaden nie pamięta okoliczności zawierania umowy. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, wbrew twierdzeniom apelacji, że Sąd Rejonowy uznał, że postanowienia umowy były indywidualnie uzgodnione. Takie twierdzenie jest oczywisty przekręceniem sensu ustalenia sądu na stronie 7 w czwartym akapicie (pozwany odwołuje się do niego w zarzucie). Sąd Rejonowy ustalił jedynie treść § 11 ust.3 umowy, a nie to, czy rzeczywiście postanowienia umowy były indywidualnie negocjowane. Rzut oka na treść § 11 ust.3 umowy pozwala na ocenę, że jest fikcyjne w tym sensie, że nie odzwierciedla prawdziwego stanu rzeczy. Jest po prostu postanowieniem we wzorcu, które, jak inne postanowienia wzorca, na które R. B. nie miał wpływu, zostały przez niego przyjęte i podpisane. Przyjęcie za prawdziwe twierdzenia, ż postanowienia umowy zostały indywidualne negocjowane z R. B. oznaczałoby konsekwentnie, że chodzi o wszystkie postanowienia umowy, co już samo w sobie pokazuje absurdalność sensu tego oświadczenia. Umieszczanie takiej treści oświadczenia przez autora wzorca wprost świadczy o braku uczciwości i naruszeniu dobrych obyczajów. Sąd Okręgowy nie spotkał się jeszcze z sytuacją, aby pozwany przedsiębiorca udowodnił, że wszystkie postanowienia wzorca, szczególnie w umowach kredytowych (albo choćby ich połowa) były indywidualnie uzgadniane.
Sąd Rejonowy nie naruszył art.316 § 1 k.p.c. także odnośnie oceny możliwości wykonania umowy. Kwestia możności dalszego wykonywania umowy w oparciu o przepisy ustawowe zostanie omówiona przy okazji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Sąd Rejonowy nie naruszył art. 353 1 k.c. w zw. z art.69 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowa kredytu jest w całości nieważna. Sąd Rejonowy słusznie przyjął, że w świetle art.353 1 k.c. polskie prawo pozwalało na zawieranie umów kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej zarówno przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej, jak i po tym fakcie. Postanowienia tej ustawy potwierdziły dotychczasową praktykuję legalności tych umów. Sąd Rejonowy nie przyjął nieważności umowy z tego powodu, że jej zawarcie nie było dopuszczalne, czyli że umowa została zawarta sprzecznie z prawem. Nie przyjął też jako podstawy nieważności niezgodności umowy z zasadami współżycia społecznego wprost na podstawie art.58 § 2 k.c. Przyjął, że umowy po eliminacji klauzul abuzywnych nie da się utrzymać w mocy i Sąd Okręgowy stanowisko to podziela.
Apelujący w ramach pierwszego zarzutu naruszenia prawa materialnego twierdzi, że Bank nie miał możliwości jednostronnego decydowania o wysokości świadczenia powodów, gdyż przyjęta przez Bank i stosowana przez cały okres obowiązywania Umowy Kredytu metodologia wyznaczania kształtowania Tabeli Kursów powodowała, że o wysokości kursów decydowały wyłącznie czynniki rynkowe. Otóż abuzywność postanowień umownych bada się na dzień zawarcia umowy (art.385 2 k.c.), zatem to, jakie ostatecznie kryteria i dane brał pod uwagę bank przy ustalaniu kursów w tabelach kursowych nie ma znaczenia. Dla oceny z punktu widzenia art.385 1 § 1 k.c. istotne są fakty, jakie wystąpiły do daty zawarcia umowy, w tym przede wszystkim w zakresie wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego. Liczy się to, o czym powód został poinformowany przez bank oraz to, jak strony określiły w umowie sposób ustalania kursów CHF do PLN.
Pozwany w pierwszym zarzucie naruszenia prawa materialnego wskazuje, że nawet gdyby hipotetycznie przyjąć za słuszną tezę, iż Umowa Kredytu nie wskazywała precyzyjnie, w jaki sposób Bank obliczał marżę kupna/sprzedaży na potrzeby określenia kursów w Tabeli Kursów, to takie naruszenie może odnosić się wyłącznie do jednego z elementów kształtowania Tabeli Kursów, tj. marży Banku, zaś Umowa Kredytu powinna pozostać w mocy w pozostałej części, a zatem w takiej sytuacji w Umowie Kredytu pozostałby drugi z przewidzianych w § 17 Umowy Kredytu elementów kształtowania kursów w postaci kursu średniego NBP i kurs ten powinien stanowić podstawę przeliczeń dokonywanych na potrzeby Umowy Kredytu. Współgra to ze stanowiskiem pozwanego, że należy rozróżnić mechanizm indeksacji od klauzul przeliczeniowych, te ostatnie nie dotyczą głównych świadczeń stron umowy. Pozwany twierdzi, że prawidłowa wykładnia § 17 Umowy Kredytu, na potrzeby art. 385 1 § 1 k.c., mając też na uwadze art.65 k.c. i art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/ EWG, uwzględniająca treść i cel Umowy Kredytu, powinna skutkować przyjęciem, że § 17 Umowy Kredytu stanowi element klauzuli przeliczeniowej i zawiera dwa odrębne obowiązki tj. a. obowiązek przeliczenia walut według kursów średnich NBP; oraz b. obowiązek zapłaty marży przez kredytobiorcę. Mają one (a) inną treść normatywną; (b) pełnią inne funkcje; oraz (c) nie są ze sobą nierozerwalnie związane, a w konsekwencji mogą być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem ich nieuczciwego (niedozwolonego) charakteru. Eliminacji powinna zostać poddana wyłącznie marża, a nie postanowienie odwołujące się do średniego kursu NBP przy wyliczaniu kursu CHF do PLN. (zarzuty naruszenia prawa materialnego 3-6)
W tym względzie Sąd Rejonowy co do zasady zgodził się z pozwanym, że § 17 ust. 2-4 Umowy (w jej pierwotnym brzmieniu) zawierają w aspekcie normatywnym dwa mogące funkcjonować samodzielnie postanowienia umowne. Sąd jednak stwierdził, że mechanizm indeksacji przewidziany w spornej umowie, pomijając nawet dającą się z niego wyeliminować możliwość narzucania przez kredytodawcę arbitralnie ustalonego spreadu walutowego, sam w sobie również jest abuzywny w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., gdyż umowa obciąża ryzykiem zmiany kursów walut jedynie kredytobiorców.
Sąd Okręgowy ocenia, że nie ma podstaw do sztucznego wyodrębniania klauzuli indeksacyjnej od klauzuli przeliczeniowej i klauzuli ryzyka kursowego. Mechanizm indeksacji jest jeden, a do jego stosowania istotne znaczenie mają kursy CHF do PLN kształtowane w Tabelach kursowych banku. Działanie klauzuli indeksacyjnej, powiązane z ustalaniem kursów CHF do PLN, kształtuje główne świadczenia konsumenta – wysokość rat kredytu. Z klauzulą indeksacyjną i ustalaniem kursów w Tabelach wiąże się nieodmiennie ryzyko kursowe. Nie byłoby go, gdyby nie indeksacja i każdorazowe ustalanie kursów na potrzeby ustalenia wartości kolejnych rat kredytowych. Klauzula indeksacyjna nie została indywidualnie uzgodniona, bo powódka przyjęła ją na podstawie wzorca sporządzonego przez powoda. Jak wskazuje się w doktrynie, konsument nie ma rzeczywistego wpływu na treść danego postanowienia, jeśli przedsiębiorca przedstawił mu kilka wariantów brzmienia danej klauzuli umownej, spośród których konsument miałby wybrać jedną. (teza 13 do art.385 KC Komentarz Gutowski cyt. wyżej) Podobnie wybór kredytu indeksowanego do waluty obcej nie oznacza, że powódka miała wpływ na sam mechanizm indeksacji i kształtowanie się kursów CHF do PLN w Tabelach kursowych pozwanego. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że informacja o sposobie ustalania kursów w tabeli kursowej banku nie jest istotna dla konsumenta. Kursy kształtują wszak wysokości poszczególnych rat kredytu, które konsument spłaca wobec banku, nadto saldo kredytu w PLN, a powódka przez długi czas w tej walucie kredyt spłacała, o spłatę w PLN się umawiała zgodnie z zasadą, że uzyskuje dochody w tej walucie.
Osią apelacji jest twierdzenie pozwanego, że § 17 umowy zawiera dwie odrębne normatywnie treści, gdyż po pierwsze zobowiązuje kredytobiorcę do zapłaty marży i po drugie ustanawia mechanizm przeliczenia CHF do PLN z odwołaniem do średniego kursu NBP. Zdaniem pozwanego eliminacja postanowienia o marży banku jest możliwa i nie spowodowuje istotnej zmiany istoty warunku umownego, a usunięcie postanowień o przeliczeniach kursowych z odwołaniem do średnich kursów NBP skutkowałoby usunięciem postanowień uczciwych. Pozwany odwołuje się do wyroku TSUE C-19/20. Z jego treści wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. TSUE pozostawia więc sądowi krajowemu ocenę, czy w danej sprawie na bazie konkretnej umowy może być usunięty jedynie element warunku umownego. Sąd Okręgowy nie podziela przy tym stanowiska SN zawartego w uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie II CSPK 364/22 o odmiennej treści normatywnej postanowienia umownego dotyczącego marży banku w odniesieniu do ustalania kursu franka szwajcarskiego. Nadto nie podziela stanowiska, że ingerencja w tym zakresie jest wystarczająca dla osiągnięcia celu w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony.
Lektura § 17 umowy kredytu wskazuje, że nie zawiera ono dwóch rozdzielnych normatywnie treści, które nie byłyby ze sobą związane i pełniły inne funkcje. Zawiera jedną treść normatywną, to jest nakaz stosowania do wyliczenia salda kredytu w PLN (w zw. z § 7 ust.2) i rat kredytu w PLN (w zw. z § 10 ust.8 umowy kredytu) kursów ustalanych w Tabelach kursowych banku. Pozwany ustalał kurs kupna i kurs sprzedaży, na każdy z nich składał się średni kurs złotego do danych walut ogłoszony w tabeli kursów średnich NBP minus bądź plus (w zależności od rodzaju kursu – kupna bądź sprzedaży) marża banku. Marża banku stanowiła jeden ze składników kształtowania się kursu kupna i kursu sprzedaży, a nie odrębne postanowienie umowne nakazujące zapłacić powodowi na rzecz pozwanego kwotę marży. Z kolei ustalenie kursów kupna i sprzedaży kształtowało główne świadczenia stron umowy. Z umowy ani z uzgodnień stron na etapie kontraktowania nie wynika wielkość marży banku przy ustalaniu kursów CHF do PLN. To z jednej strony oznacza, że bank miał możliwość dowolnego kształtowania kursów, bez oparcia o jasne i zrozumiałe dla konsumenta kryteria, a więc dowolnego kształtowania wielkości salda kredytu wyrażonego w PLN i rat kredytu w tej walucie. Z drugiej strony podważa twierdzenia o samodzielności postanowienia o marży, bo jeśli miałoby ono samodzielny byt, to z umowy powinno wynikać, jakie kwoty marży powódka wina płacić pozwanemu i z jakiego tytułu. Marża miała być natomiast ustalana przez bank nie na potrzeby odrębnego zobowiązania kredytobiorcy do jej płacenia, ale na potrzeby ustalenia kursów walutowych w Tabeli kursowej banku, a więc integralnie związana z samymi kursami sprzedaży i kupna, a nie z odrębnym świadczeniem konsumenta, jakie miałoby wynikać z umowy. Powodowie nie byli zobowiązani do zapłaty marży, ale do spłaty rat kredytu w PLN po ich przeliczeniu z CHF przy przyjęciu kursów ustalanych z uwzględnieniem marży. Usunięcie marży banku skutkowałoby zmianą istoty warunku umownego. Eliminowałoby istotny dla Banku element warunku. Bank bowiem w Tabeli kursowej kształtuje kursy sprzedaży i kupna obowiązujące dla wszelkich transakcji z użyciem walut obcych, a nie dla transakcji jedynie zawartej z powodem. Bank nie ustalał marży odnoszącej się jedynie do umowy z powodem, ale marżę odnoszącą się do wszystkich swoich umów tego typu i to na potrzeby kształtowania kursów CHF do PLN. W Tabeli kursowej Bank nie przedstawia kursów średnich NBP, ale swoje kursy służące do rozliczania transakcji. To te kursy, a nie średnie kursy NBP, są podstawą rozliczeń Banku z klientami, w tym powodem. Z § 7 ust.2 i § 10 ust.8 umowy kredytu wynika, że zastosowanie do przeliczeń mają kursy odpowiednio kupna i sprzedaży zawarte w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez bank, a nie średni kurs NBP. Eliminacja postanowień o marży z § 17 umowy nie zmieni postanowień § 7 ust.2 i § 10 ust.8 umowy, ich treść pozostanie taka sama. W Tabeli kursowej nie pojawi się średni kurs NBP, ale kurs banku. Przyjęcie argumentacji pozwanego musiałoby skutkować ingerencją w treść § 7 ust.2 i § 10 ust.8 przez zmianę treści umowy, a nie tylko proste pominięcie postanowienia abuzywnego zgodnie z art.385 ( 1) § 1 k.c. (postanowienia nie wiążą konsumenta, bez ingerencji w pozostałą treść umowy). Ta ingerencja musiałaby polegać na wpisaniu do § 7 ust.2 i § 10 ust.8 umowy innej treści, niż one zawierają. Do pierwszego postanowienia, że wypłacona każdorazowa kwota złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt według średniego kursu NBP obowiązującego w dniu dokonywania wypłaty przez bank (pozwanego) i wpisanie do drugiego postanowienia analogicznej treści, zastępując postanowienia o przeliczaniu według kursów kupna i sprzedaży publikowanych w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych publikowanych przez Bank (pozwanego). Taki zabieg jest przeciwny prostemu skutkowi, jaki ma wynikać dla konsumenta z bezskuteczności postanowienia abuzywnego i utrzymania umowy bez zmian w pozostałym zakresie. Utrzymanie umowy w pozostałym zakresie (§ 7 ust.2 i § 10 ust.8) nie doprowadzi do stanu, w jakim powód znajdowałby się, gdyby nie postanowienia abuzywne, zakładając, że takie postanowienia dotyczą tylko marży z § 17. Odwołując się do treści wyroku TSUE wyroku TSUE C-19/20, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. Zmiana istoty warunku przez usunięcie z niego jedynie treści dotyczącej marży zmieni istotę warunku. Jednocześnie zasada skutku odstraszającego wynikająca z art.7 ust.1 dyrektywy 93/13 sprzeciwia się temu, aby usunąć jedynie część postanowienia umownego o marży. Bank bowiem nie ponosiłby żadnych szczególnie dotkliwych skutków zastosowania abuzywnego postanowienia umownego w przypadku usunięcia jedynie postanowień o marży i dalszego stosowania średniego kursu NBP, podczas gdy konsument nadał byłby pokrzywdzony, bo to jego dotykałoby ryzyko zmian kursowych. Dyrektywa 93/13 chronić ma konsumenta, nie bank. Z tym związany jest wniosek, że nawet gdyby nie zgodzić się z tym stanowiskiem, aktualne pozostają argumenty Sądu Rejonowego o tym, że sam mechanizm indeksacji jest abuzywny, bo nakłada jedynie na konsumentów ryzyko zmian kursowych i to w istocie w sposób nieograniczony, przy braku ryzyka ponoszonego przez bank. Tym samym umowa nakłada na konsumenta obowiązki rażąco większe od tych, jakie nakłada na bank, co jest nieuczciwe.
Usunięcie postanowienia o marży nie usuwa więc zagrożenia interesu konsumenta. Kredytobiorcy nadal narażeni byliby na nieograniczoną zmianę kursu CHF do PLN, o skutkach której nie zostali przez bank poinformowani. Jak wskazał SN w wyroku z 3 lutego 2022 r. (II CSKP 415/223), klauzule umowne, których elementem jest ryzyko kursowe, określają główne świadczenia stron. Wyeliminowanie tej klauzuli z łączącej strony umowy uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i kredytobiorców (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. SN z odwołaniem do orzecznictwa TSUE stwierdził, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Jeżeli zatem konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny (art. 385 ( 1) § 1 zd. 2 KC). Zatem eliminacja z § 17 postanowienia o marży i stosowanie średniego kursu NBP z dnia transakcji nie znosi ryzyka kursowego i braku należytego poinformowania o nim kredytobiorcy. Zmiany kursów walut kształtują wszak świadczenie główne powodów, bo kształtują wysokość rat kredytu i saldo pozostałego do spłaty kapitału.
Pozwany twierdzi, że nawet w razie uznania klauzul przeliczeniowych za abuzywne w całości, to prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania (ewentualnie zawiśnięcie sporu), co w konsekwencji przesądza o tym, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, gdyż na moment orzekania (ewentualnie zawiśnięcia sporu) Umowa Kredytu mogła być wykonywana w oparciu o bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, tj. art. 69 ust. 3 prawa bankowego, tj. w walucie franka szwajcarskiego, nabywanej poza Bankiem, a zatem z pominięciem kwestionowanych postanowień, ponadto istnieją przepisy dyspozytywne, które mogłyby zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń walutowych. Pozwany wskazuje też na art.358 § 1 i 2 k.c.
Możność zastąpienia postanowienia niedozwolonego, w razie oceny, że umowa nie może wiązać w całości, przepisem dyspozytywnym, stwierdził TSUE w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13, wykładając art.6 ust.1 dyrektywy. Jednak w późniejszym orzecznictwie doprecyzowywał przesłanki takiego podejścia. W wyroku z dnia 3 marca 2020r. C-125/18 TSUE doprecyzował, że zastąpienie przepisem dyspozytywnym w takiej sytuacji jest możliwe zupełnie wyjątkowo, gdy unieważnienie całej umowy naraziłoby konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Zostało to potwierdzone w wyroku z dnia 8 września 2022 r. (C-80/21). W wyroku tym TSUE potwierdził wyjątkowy charakter zastąpienia takiego nieważnego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. W tym ostatnim wyroku TSUE interpretując art.6 ust.1 i art.7 dyrektywy 93/13 wykluczył w takich sytuacjach zastąpienie niedozwolonego warunku umownego wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy. Nie jest możliwe dokonywanie wykładni warunku niedozwolonego w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. (wyrok TSUE z dnia 18 listopada 2021 r. C-212/20). Niemożność zastąpienia w takich wypadkach klauzuli niedozwolonej wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę, wykluczył TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. C-260/18 (sprawa D.). W tym wyroku odnośnie natomiast zastąpienia warunku niedozwolonego przepisem w nowym brzmieniu (czyli wprowadzonym do ustawy po zawarciu przez strony umowy) w sytuacji, gdy umowa nie może dalej obowiązywać, to TSUE uznał to za dopuszczalne, gdy strony wyrażą na to zgodę i w sytuacji, gdy stwierdzenie nieważności całej umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Z motywu 37 wynika, że sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego, „jednak możliwość taka jest ograniczona do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje”. (z odwołaniem do wyroku U. B. i C. C 482/13, C 484/13, C 485/13 i C 487/13) Dodać trzeba, że przepisami dyspozytywnymi w rozumieniu prawa europejskiego w interpretacji TSUE nie są regulacje, które nie były przedmiotem szczególnej analizy prawodawcy krajowego (w toku procesu legislacyjnego) w celu określenia równowagi między całością praw i obowiązków stron umowy i które to przepisy jako takie nie korzystają z domniemania braku nieuczciwego charakteru, a ich zastosowanie w umowie w miejsce klauzul ryzyka walutowego ciągle narażałoby konsumenta na ryzyko kursowe. Dlatego nakreślonych w orzecznictwie luksemburskim wymogów przepisów dyspozytywnych nie spełniają ogólne zasady przewidziane w przepisach kodeksu cywilnego. Przepisy ogólne odwołujące się do zasad słuszności czy utrwalonych zwyczajów nie mogą zostać wykorzystane do uzupełnienia umowy. Przepisy takie nie są bowiem poddane ocenie prawodawcy z punktu widzenia tego, czy zapewniają równowagę kontraktową stron umowy. (wyr. TSUE z 3.10.2019 r., C-260/18, Dziubak pkt 30 i 61; por. w odniesieniu do art. 65 KC – wyr. TSUE z 18.11.2021 r., C-212/20, M.P. i B.P. przeciwko „A.”, EU:C:2021:934, pkt 75, w Komentarzu pod red. Tomasza Szanciły Kredyty powiązane z walutą obcą. Aspekty materialnoprawne i procesowe. Komentarz praktyczny w Rozdziale nr 3).
Nie ma w polskim prawie przepisu dyspozytywnego, którym można zastąpić abuzywne klauzule indeksacyjne zawarte w umowie stron. Nie ma bowiem regulacji, która wprowadzałaby mechanizm przeliczeniowy w takich wypadkach i która zostałaby wprowadzona przez krajowego prawodawcę po analizie skutków w celu określenia równowagi całości praw i obowiązków stron umów kredytu nominowanych do walut obcych i która korzystałaby z domniemania braku nieuczciwego charakteru. Nie można uzupełnić umowy przepisami takimi, jak art.56 k.c. czy art.65 k.c., zwyczajami wywodzonymi z obrotu gospodarczego (zwyczaju takiego zresztą brak, nie wynika z praktyki obrotu, nie można go wyprowadzić z art.358 § 2 k.c.) czy po prostu zasadami słuszności. Odpada także wykładnia postanowienia abuzywnego w celu złagodzenia skutków z niego wynikających.
Pozwany odwołuje się do możności zastosowania art.358 § 1 i 2 k.c. Nie znajdzie on jednak zastosowania z kilku przyczyn. Przepis dotyczy sytuacji, gdy przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Umowa stron to umowa kredytu złotowego, a nie walutowego, przedmiotem zobowiązania stron była kwota pieniężna w walucie polskiej, a nie obcej, waluta obca stanowiła jedynie miernik waloryzacji. Po drugie postanowienie abuzywne nie wiąże ze skutkiem ex tunc. To oznacza, że aby przywrócić równowagę kontraktową stron z daty zawarcia umowy, przepis dyspozytywny, który zastąpiłby klauzulę abuzywną, musiałby istnieć w dacie zawarcia umowy, czyli 13.12.2007r. Art.358 § 2 k.c. wszedł w życie 24.01.2009 r. Nie zmienia tego pogląd o stosowaniu przepisu do stosunków ciągłych, bo można go stosować do tych stosunków od daty wejścia przepisu w życie, a nie wstecz. Zatem na jego podstawie nie dałoby się określić świadczeń stron do 24.01.2009 r. Po trzecie zastosowanie średniego kursu NBP nie usuwa ryzyka kursowego, o którym powódka nie została należycie poinformowana na etapie zawierania umowy. Po czwarte przepis ten nie był analizowany przez prawodawcę z punktu widzenia zachowania równowagi kontraktowej stron umów kredytów nominowanych do walut obcych.
Nie są uzasadnione zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy 385 ( 1) § 1 k.c., 385 ( 2) k.c. w kontekście dyrektywy 93/13 EWG. Sąd Rejonowy uzasadnił w pełni spełnienie przesłanek abuzywności wymienionych przez siebie postanowień umownych i Sąd Okręgowy w całości tę ocenę podziela. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalone są poglądy o naruszeniu równowagi kontraktowej stron umowy kredytu nominowanego do waluty obcej, wynikające z naruszenia zasady lojalności i uczciwości w stosunkach przedsiębiorca-konsument, polegające na braku prawidłowego wykonania przez bank obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego oraz w zakresie ustalenia jasnych, zrozumiałych i obiektywnych kryteriów ustalania kursów walut (np. odnośnie braku właściwej, pełnej informacji o ryzyku kursowym: postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 czerwca 2022r. I CSK 2815/22, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 975/22, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22 i orzecznictwo powołane w jego uzasadnieniu, odnośnie braku właściwej i pełnej informacji o sposobie ustalania kursów waluty do złotówki: postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 10 sierpnia 2022 r. I CSK 2614/22, odnośnie obu kwestii – klauzul ryzyka i klauzul indeksacyjnych: wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 maja 2022 r. II CSKP 403/22, uzasadnienie wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22 i przywołane tak orzecznictwo)
Utrwalony jest także pogląd, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Kształtują bowiem prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. (np. wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 czerwca 2022 r. I CSK 2538/22, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 10 sierpnia 2022 r. I CSK 2614/22, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 października 2019 r. IV CSK 309/18, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 maja 2022 r. II CSKP 403/22, wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 maja 2022 r. II CSKP 419/22, nadto uzasadnienie wyroku SN z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22 z odwołaniem do wielu orzeczeń SN).
Sąd Rejonowy, mając na uwadze te wskazania oraz treść art.385 2 k.c. trafnie ocenił, że umowne klauzule indeksacyjne zawarte w umowie§ 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 naruszają dobre obyczaje i skutkują rażącym naruszeniem interesów powodów. Chodzi o to, że umowa pozostawia pozwanemu dowolność w ustalaniu kursów CHF do PLN, nie precyzując obiektywnych i transparentnych kryteriów ustalania kursów. Bez znaczenia pozostaje natomiast to, w jaki ostatecznie sposób pozwany te kursy były ustalał w Tabelach kursowych, bo abuzywność postanowień umownych ocenia się na dzień zawarcia umowy, a nie na czas jej wykonywania. Sprzeczne z dobrymi obyczajami jest stosowanie spreadu walutowego, ukrytego dodatkowego zysku pozwanego. Powód wobec braku wykonania przez bank obowiązku informacyjnego nie był w stanie ocenić ekonomicznych konsekwencji umowy dla siebie. Nie chodzi o samo pozostawienie pozwanemu prawa do ustalania kursów walut, ale o brak obiektywnych, przejrzystych i weryfikowalnych przez konsumenta kryteriów, według których bank winien postępować. Rażące (istotne) naruszenie interesów powoda (a w konsekwencji obu powodów) polegało na obarczeniu ich w całości ryzykiem zmiany kursów walut przy braku jakiegokolwiek wpływu na wysokość tych kursów ani nawet możliwości ich samodzielnego ustalenia w oparciu o jasne i przejrzyste kryteria, których nie było. To spowodowało ukształtowanie praw banku i powodów w oczywistej, rażącej, istotnej nierównowadze. Nierównowaga tak ukształtowanych praw i obowiązków stron na niekorzyść powodów jest oczywista i rażąca.
Odnośnie twierdzeń pozwanego o możności utrzymania umowy w mocy trzeba stwierdzić, że art.385 ( 2) § 2 k.c. ustanawia jako zasadę zachowanie mocy wiążącej umowy po usunięciu postanowieni niedozwolonych. Postanowienia umowy wyżej wymienione jako niedozwolone jako takie nie wiążą powodów (art.385 ( 1) § 1 k.c.), sankcja ta działa ex lege i co do zasady jest połączona z przewidzianą w art. 385 ( 1) § 2 KC zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (uchwała Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87, oraz uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56, wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; wyrok SN z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; wyrok SN z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, wyrok SN z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22). TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. (C-212/20) interpretując art. 5 i 6 dyrektywy 93/13/EWG stwierdził, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. Zatem postanowienia abuzywne powinny być z umowy usunięte.
Apelujący kwestionuje skutek w postaci upadku umowy. Sąd Rejonowy realizując art.6 ust.1 dyrektywy 93/13/EWG doszedł do słusznego wniosku, że w okolicznościach sprawy umowa nie może zostać utrzymana w mocy po usunięciu tych postanowień. Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu Rejonowego, że umowa nie może być wykonywana po usunięciu klauzul indeksacyjnych, bo zmieniłaby istotnie swój charakter. Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, z 20 maja 2022 r. II CSKP 713/22). Jak wyjaśnił TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (sprawa D.), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L z 1993 r., Nr 95, s. 29) należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Natomiast w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20) TSUE wyjaśnił, że art.6 ust.1 i art.7 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. TSUE sformułował więc kryteria ocenne, kiedy utrzymanie umowy w mocy jest niemożliwe: gdy bez postanowień abuzywnych zmieni się główny przedmiot umowy, gdy zmieni się treść warunku umownego poprzez zmianę jego istoty. Przy tym oceny, czy umowa może nadal obowiązywać bez klauzul abuzywnych, należy dokonać w świetle prawa krajowego z zastosowaniem obiektywnego podejścia. (uzasadnienie uchwały składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna - zasada prawna z dnia 7 maja 2021r. III CZP 6/21 z i wskazane tam wyroki TSUE: z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10, J. P., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179, A. B., pkt 57, z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D., pkt 39-41 oraz z dnia 29 kwietnia 2021r., C-19/20, I.W. i R.W., pkt 83, 89)
W kwestii możności utrzymania w mocy umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej wyrażono zasadniczo dwa odmienne stanowiska i zarysowano dwie możliwości orzeczenia. Pierwsza to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek – unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. (Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 grudnia 2021 r. IV CSK 291/21)
Pierwsza możliwość rozstrzygnięcia wskazuje na potraktowanie umowy jako umowy kredytu złotowego nie indeksowanego do CHF, skoro kwota kredytu została wyrażona w umowie w walucie polskiej. Po eliminacji klauzul przeliczeniowych umowa może być nadal wykonywana, wszak kwota udzielonego kredytu wynika z umowy i określona została w PLN, a kredytobiorca ma obowiązek zwrotu kredytu wyrażonego wprost w walucie polskiej w terminach rat wynikających z umowy. Oprocentowanie wynika ze stawki LIBOR. Nie ma znaczenia fakt, że bank najprawdopodobniej nie ustaliłby wysokości oprocentowania kredytu złotowego nie indeksowanego do CHF według stawki LIBOR. Kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 KC, który nie ma zastosowania w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych. Wniosek o stosowaniu dotychczasowych zasad oprocentowania kredytu wynika wprost z treści art. 385 ( 1) § 2 KC i jest skutkiem wyeliminowania z umowy wyłącznie postanowienia uznanego za abuzywne. (wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 września 2022 r. II CSKP 412/22). W tym ostatnim judykacie SN stwierdził, że na podstawie art. 385 ( 1) § 2 Kodeksu cywilnego oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich co do zasady, po usunięciu klauzul uznanych za abuzywne, umowa powinna wiązać w pozostałym zakresie. Niezależnie od różnicy redakcyjnej między wskazanymi przepisami, z obu z nich wynika, że skutek w postaci obowiązywania umowy pozbawionej elementów abuzywnych powinien być regułą, a jej upadek wyjątkiem. Nakazuje to przyjęcie swoistego „domniemania” na rzecz dalszego wiązania umowy. W konsekwencji, jeżeli nie zostaną wskazane przekonujące argumenty na rzecz tezy, że po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej umowa kredytu nie może wiązać stron, oznacza to konieczność przyjęcia, że umowa pozostaje w mocy.
Drugi pogląd mówi, że po eliminacji klauzul przeliczeniowych nie da się umowy utrzymać w mocy. (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 2 czerwca 2021 r. I CSK 114/21, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 maja 2022 r. II CSKP 796/22, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 maja 2022 r. II CSKP 971/22, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 3 lutego 2022 r. II CSKP 975/22, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 sierpnia 2022 r. I CSK 1669/22, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 czerwca 2022 r. I CSK 2722/22, postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 6 lipca 2022 r. I CSK 3299/22). W tym ostatnim judykacie SN stwierdził, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. SN wyjaśnił, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR. To samo dotyczy kredytu denominowanego kursem CHF. SN odwołał do wyroków tego Sądu z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22 oraz w zakresie kredytu denominowanego kursem CHF do wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22). Sąd Najwyższy w prezentowanym judykacie wskazał też, że stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. O skutku zniechęcającym jako argumentu za upadkiem umowy wypowiedział się SN także w wyroku z 24 października 2018 r. (II CSK 632/17).
Sąd Okręgowy zgadza się z poglądami o niemożności utrzymania umowy kredytu indeksacyjnego w mocy po eliminacji klauzul indeksacyjnych i zgadza się z oceną Sądu Rejonowego, że także umowa zawarta przez strony nie może zostać utrzymana w mocy po eliminacji postanowień abuzywnych. Umowa zmienia bowiem istotnie, bo w zakresie głównych świadczeń kredytobiorców, swoją treść. W razie przyjęcia, że umowa dotyczy kredytu „czysto” złotowego, czyli nie indeksowanego, powodowie zwracaliby kwotę wynikającą z umowy. Tymczasem w wypadku kredytu indeksowanego kwoty rat kredytu wynikają z przeliczenia najpierw kwoty wypłaconego kredytu na kwotę w CHF według kursu kupna CHF, następnie podzielenia kwoty w CHF na raty i następnie przeliczenia rat na PLN według kursów sprzedaży CHF z dnia spłat poszczególnych rat. W wypadku spłacania kredytu w CHF nie występuje jedynie ta ostatnia operacja. Istotnie zatem zmienia się kwota kredytu do zwrotu. Inne są też raty kredytu w PLN. W wypadku kredytu złotowego nieindeksowanego raty kredytu stanowią części kwoty kredytu określonej wprost w umowie, w wypadku kredytu indeksowanego stanowią wartość każdorazowego przeliczenia równowartości kredytu w PLN na CHF, podzielenia na raty i wyliczenia wysokości raty według kursu sprzedaży z daty spłaty. Z kolei zmiana charakteru umowy wynika z zasadniczej odmienności umowy o kredyt złotowy nie nominowany do waluty obcej i umowy nominowanej do takiej waluty. Znika element ryzyka kursowego i indeksacji (waloryzacji) charakterystyczny dla umowy kredytu nominowanego do waluty obcej. Podążając za wskazaniami TSUE, bez postanowień abuzywnych zmieni się główny przedmiot umowy przez to, że w sposób istotny zmieni się treść umowy po eliminacji niedozwolonych warunków umownych. Zmieni się pierwotny rozkład korzyści, ciężarów i ryzyka nałożonego na strony umowy. Także cel społeczno-gospodarczy umowy ulegnie zmianie, bo pierwotnie było nim udzielenie kredytu oprocentowanego wg stawki LIBOR, ale pod warunkiem, że kwota kredytu będzie nominowana do CHF. W wypadku odpadnięcia takiej nominacji (indeksacji) ten cel upada. Umowa w PLN bez indeksacji i oprocentowana stawką LIBOR, nieadekwatną do umów nieindeksowanych, byłaby tworem sztucznym, niewystępujący w obrocie gospodarczym.
W konsekwencji nie są zasadne zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 410 § 1 k.c. w zw. z 405 k.c. Nieważność umowy skutkuje bowiem obowiązkiem zwrotu świadczeń jako nienależnych na podstawie art.410 § 1 i 2 i art.405 k.c., zgodnie z teorią dwóch kondykcji (uchwała składu Siedmiu Sędziów - Izba Cywilna - zasada prawna z dnia 7 maja 2021r. III CZP 6/21).
Nie jest uzasadniony zarzut naruszenia art. 455 § 1 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 7 ust. 1 Dyrektywy co do daty, od której powodom przysługują ustawowe odsetki za opóźnienie. Roszczenie konsumenta o zwrot nienależnego świadczenia jest wymagalne po wezwaniu do jego zwrotu i upływie terminu, który przepis określa jako niezwłoczny. Jaki termin jest niezwłoczny, jest oceniane w okolicznościach konkretnej sprawy. Sąd Najwyższy w uchwale majowej (III CZP 6/21) zajął się głównie kwestią przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwoty kredytu. Wypowiedział się jednak także, chociaż w ograniczonym zakresie, o biegu terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta. Stwierdził, że nie może się rozpocząć, zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 KC), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 KC. Sąd Okręgowy nie podziela także poglądu wyrażonego w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 30 sierpnia 2022 r. I CSK 2910/22, że roszczenie konsumenta o zwrot nienależnego świadczenia staje się wymagalne od daty orzeczenia przez sąd o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego i obowiązku zwrotu spełnionych na jego podstawie świadczeń. W przypadku roszczeń kondykcyjnych z uwagi na nieważność umowy wynikającej z bezskuteczności zawieszonej terminy wymagalności świadczeń stron mogą być różne. Pamiętać trzeba, że uwypuklona w uchwale majowej SN (III CZP 6/21) konieczność podjęcia decyzji przez konsumenta odnośnie sanowania postanowienia niedozwolonego albo skorzystania z ochrony, jaką dają przepisy abuzywne, bądź też upływu rozsądnego terminu wyznaczonego na podjęcie takiej decyzji po pouczeniu konsumenta o jej konsekwencjach, ma taki skutek, że w razie skorzystania z ochrony umowę uważa się za niezawartą ze skutkiem ex tunc. Skoro tak, to opisywana decyzja konsumenta albo upływ terminu do jej wyrażenia mają wpływ tylko na roszczenie kredytodawcy z uwagi na specyfikę jego roszczenia, uzależnionego od zachowania drugiej strony umowy. Taka sytuacja nie występuje, gdy chodzi o roszczenie konsumenta, bo to od niego zależy, kiedy będąc świadomy abuzywności postanowień umownych wezwie kontrahenta do zwrotu świadczenia. Przyjęcie, że roszczenie kredytobiorcy jest wymagalne od daty orzeczenia przez sąd o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego skutkowałoby tym, że kredytobiorcy wnosiliby pozwy o zapłatę niewymagalnych roszczeń. Konstrukcja zaprezentowana przez SN miała na celu rozsądne określenie terminu, od którego biegnie przedawnienie roszczenia banku, a nie modyfikowanie zasad wymagalności roszczenia kredytobiorcy.
Pismem z 18 maja 2020 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty na ich rzecz kwoty 61.868,48 zł tytułem zwrotu uiszczonych dotychczas na jego rzecz rat kapitałowo odsetkowych (w okresie 10 lat od uruchomienia kredytu), w terminie do 29 maja 2020 r. W piśmie prezentowali twierdzenia o niedozwolonym charakterze postanowień umownych. Pismo to zostało doręczone pozwanemu 21 maja 2020 r. O odsetkach za opóźnienie słusznie więc Sąd Rejonowy orzekł od kwot 27.374,87 zł i 34.099,07 zł od dnia następnego po upływie terminu spełnienia świadczenia wyznaczonego pozwanemu w piśmie z 18 maja 2020 r., tj. od 30 maja 2020 r. W odniesieniu natomiast do kwoty 633,98 zł odsetki za opóźnienie zasądził od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu, tj. od 7 lipca 2020 r., bo pozwany wcześniej nie pozostawał w opóźnieniu co do tej kwoty.
Niezasadny jest też zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że pozwany nie był uprawniony do zgłoszenia zarzutu zatrzymania, gdyż umowa kredytu nie jest umową wzajemną. Pozwany odwołał się do uchwał Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) oraz z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) co do dopuszczalności skorzystania przez banki z zarzutu zatrzymania oraz stanowiska wyrażonego w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2023 roku (sygn. akt III CZP 126/22).
Sąd Okręgowy podziela te poglądy judykatury i doktryny prawa cywilnego, według których umowa kredytu nie jest umową wzajemną w rozumieniu art.487 § 2 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie - I Wydział Cywilny z dnia 4 grudnia 2019 r. I ACa 442/18, tezy 71 i 71.1 dotyczące kredytu - Komentarz do art.720 KC Osajda Legalis, nadto Gutowski Komentarz do art.487 KC Legalis, który co prawda wyraża pogląd o wzajemnym charakterze umowy kredytu, ale w komentarzu oprócz omówienia poglądów wskazuje, że odsetki od kwoty pożyczki, a więc analogicznie odsetki przy kredycie bankowym decydują jedynie o odpłatności pożyczki, odpowiednio kredytu, a nie o wzajemności, a jako przykład umowy niewzajemnej podaje nadto umowę ubezpieczenia, gdzie składka nie stanowi świadczenia wzajemnego). O wzajemności umowy decyduje subiektywnie ujmowana ekwiwalentność świadczeń. To zatem, że strony traktują świadczenia jako subiektywnie wzajemne (choćby nie były nawet ekwiwalentne) powinno wynikać z umowy, a nie z analizy konstrukcji umowy oderwanej od konkretnej czynności prawnej. Zgodnie z art.487 § 2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Z treści umowy nie wynika taka subiektywna wola stron. Zasada in dubio contra proferentem nie pozwala na wykładnię niekorzystną dla konsumenta. O wzajemności umowy nie decyduje jej odpłatność i ekwiwalentność. Ani zwrot kwoty kredytu nie jest odpowiednikiem świadczenia banku, ani też takim odpowiednikiem nie są odsetki, prowizje czy opłaty, w tym koszty ubezpieczenia. Prowizje i opłaty nie są nawet świadczeniem głównym umowy kredytu. (co do prowizji: uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27 października 2021 r. III CZP 43/20) Wreszcie można odwołać się do wyroku SN z 19.06.2023 r. (III CZP 31/23), w którym na kanwie sprawy kredytu frankowego SN stwierdził, że prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. Z kolei uchwała majowa SN nie analizuje bliżej prawa zatrzymania. Natomiast poglądu zawartego w uzasadnieniu uchwały w sprawie III CZP 11/20 oraz pytaniu prawnym SN do TSUE w sprawie III CZP 126/22 o wzajemności tego typu umowy Sąd Okręgowy nie podziela.
Dodać trzeba, że TSUE w wyroku C-28/22 stwierdził, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. W przypadku tej sprawy uznanie, że pozwanemu przysługuje prawo zatrzymania skutkowałoby pozbawieniem powodów prawa do odsetek za opóźnienie.
Z kolei w wyroku z dnia 8 maja 2024 r. w sprawie C-424/22 TSUE wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.
Powodowie wygrali swoją apelację niemal w całości (przegrali co do jednego dnia odsetek ustawowych za opóźnienie) i w całości co do apelacji pozwanego, zatem na podstawie art.98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. pozwany ponosi koszty procesu w instancji odwoławczej. Powodowie ponieśli ze swojej apelacji opłatę 750 zł i wynagrodzenie pełnomocnika 1.800 zł (§ 2 pkt 5 i § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz z apelacji pozwanego wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2.700 zł na podstawie § 2 pkt 6 i § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Powodom należy się od pozwanego łącznie za postępowanie apelacyjne 5.250 zł z ustawowy odsetkami za opóźnienie.
Marcin Miczke
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Marcin Miczke
Data wytworzenia informacji: