XV Ca 638/22 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-04-17
POSTANOWIENIE
Dnia 17 kwietnia 2025 roku
Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny - Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Brygida Łagodzińska
Protokolant: st. prot. sąd. Agata Lipowicz
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 marca 2025 roku w Poznaniu
sprawy z wniosku M. J. (1)
przy udziale Ł. J.
o uchylenie aktu dziedziczenia oraz stwierdzenie nabycia spadku po M. J. (2)
na skutek apelacji wniesionej przez uczestnika
od postanowienia Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu
z dnia 22 grudnia 2021 roku
sygn. akt VNs 613/19
postanawia:
I. zaskarżone postanowienie:
a. uchylić w punkcie 1,
b. zmienić w punkcie 2. w ten sposób, iż wniosek oddalić,
c. zmienić w punkcie 3. w ten sposób, iż kosztami postępowania obciążyć wnioskodawcę, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu, z zaznaczeniem, że koszty zastępstwa prawnego należne są w stawce minimalnej;
d. uchylić w punkcie 4.;
II. zasądzić od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 460 zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty;
III. nakazać ściągnąć od wnioskodawcy na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Poznaniu kwotę 4 264,37 zł z tytułu zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.
Brygida Łagodzińska
UZASADNIENIE
Wnioskiem z dnia 20 lutego 2019 roku, który wpłynął do Sądu Rejonowego Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, w dniu 3 czerwca 2019 r., wnioskodawca M. J. (1) wniósł o stwierdzenie, że spadek po M. J. (2) zmarłej (...) r., ostatnio zamieszkałej w P. na os. (...), na podstawie testamentu z dnia (...) r. nabył w całości z dobrodziejstwem inwentarza M. J. (1).
W odpowiedzi na wniosek z dnia 19 września 2019 r. (data wpływu do Sądu) uczestnik postępowania Ł. J. wniósł o oddalenie wniosku w całości, podnosząc zarzut nieważności testamentu z dnia (...) r. Wniósł także o stwierdzenie, że zgodnie z notarialnym poświadczeniem dziedziczenia spadek po M. J. (2) odziedziczył na podstawie ustawy syn Ł. J. w całości.
Postanowieniem z dnia 22 grudnia 2021 r. Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu: w punkcie 1. uchylił akt poświadczenia dziedziczenia z dnia (...) r., repertorium (...); w punkcie 2. stwierdził, że spadek po M. J. (2) z domu K., córce W. i S., zmarłej (...) r. w P., ostatnio przed śmiercią zamieszkałej w P., nabył z dobrodziejstwem inwentarza na podstawie testamentu własnoręcznego z dnia (...) r., otwartego i ogłoszonego w dniu 15 maja 2019 r. w Sądzie Rejonowym Poznań–Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu w sprawie o sygn. akt (...), były mąż M. J. (1), syn J. i B. w całości; w punkcie 3. kosztami zastępstwa procesowego obciążył zainteresowanych w zakresie dotychczas poniesionym; w punkcie 4. kosztami sądowymi i wydatkami obciążył zainteresowanych w częściach równych – za wyjątkiem: - kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego grafologa, którymi to kosztami obciążył w całości uczestnika Ł. J., - kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego psychologa i biegłego psychiatry, którymi to kosztami obciążył w całości uczestnika Ł. J. – ostateczne wyliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się postanowienia.
Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu pierwszej instancji:
M. J. (2), ostatnio stale zamieszkała w P. na os. (...), zmarła (...) r. w P.. W chwili śmieci spadkodawczyni była rozwiedziona i miała jedno dziecko syna Ł. J.. Zmarła nie pozostawiła dzieci pozamałżeńskich lub przysposobionych. Była tylko raz zamężna z M. J. (1). Od 2018 r. M. J. (2) chorowała na nowotwór. Początkowo przebywała pod opieką swojej siostry A. w jej miejscu zamieszkania, a następnie opiekował się nią uczestnik postępowania Ł. J. wraz ze swoją żoną M. J. (3). W czasie pobytu w domu syna M. J. (2) uciekła dwa razy do swojego mieszkania. W związku z tym została zbadana w Izbie Przyjęć Psychiatrycznej Centrum Medycznego (...), gdzie uzyskała skierowanie do hospicjum. Od listopada 2018 r. spadkodawczyni przebywała w hospicjum na os. (...) w P.. W dniu 10 listopada 2018 r. miał miejsce incydent, w trakcie którego spadkodawczyni zaatakowała pielęgniarkę i wypowiadała treści urojeniowe. Na skutek zastosowania leków psychotropowych jej stan uległ znacznej poprawie i podobne epizody nie miały już więcej miejsca. Od czasu rozwodu spadkodawczyni M. J. (2) nie utrzymywała kontaktów z byłym mężem M. J. (1), jednakże w czasie pobytu w hospicjum pojednała się z nim. Wnioskodawca odwiedzał ją w hospicjum, rozmawiał z nią i przywoził jej potrzebne produkty spożywcze. Oprócz M. J. (1) na spotkania ze spadkodawczynią przychodziły jej koleżanki K. W. (1) i T. M. oraz jej siostra i jej córki. W hospicjum spadkodawczynię odwiedzali również jej syn Ł. J. oraz synowa M. J. (3). Z synem spadkodawczyni miała gorszy kontakt, był wobec niej ostry i nieprzyjemny. Spadkodawczyni miała raczej oschłe relacje z synem i synową. Nie chciała, aby syn odziedziczył cały jej majątek, gdyż w jej ocenie nie zasługiwał na to. M. J. (2) miała żal do syna o to, że nie mogła dalej przebywać w jego domu i została przeniesiona do hospicjum. W hospicjum M. J. (1) odwiedził trzy razy brat zakonny R. B. na prośbę wnioskodawcy, aby porozmawiać i wesprzeć spadkodawczynię podczas pobytu. R. B. na prośbę M. J. (2) próbował odzyskać jej dokumenty, w tym dowód osobisty, który znajdowały się u uczestnika postępowania, jednakże nie udało się to. Ł. J. nie chciał go wpuścić do domu i z nim rozmawiać. Na początku stycznia 2019 r. spadkodawczyni M. J. (2) mówiła swojej koleżance T. M., że chce sporządzić testament i przekazać swój majątek na wypadek śmierci M. J. (1). W dniu (...) r. do hospicjum przyjechała notariusz K. W. (2) celem sporządzenia testamentu przez M. J. (2). Spadkodawczyni nie posiadała jednak dokumentów, a zatem nie było możliwości sporządzenia przez nią testamentu w formie aktu notarialnego. Notariusz podczas wizyty w hospicjum poradził jednak, aby spadkodawczyni sporządziła testament odręczny. Spadkodawczyni M. J. (2) zdecydowała się sporządzić testament zgodnie z zaleceniem notariusza, a R. B. zapytał, czy jest to jej wola oraz czy nie czuje się do tego zmuszana. Wówczas spadkodawczyni poinformowała go, że taka jest jej wola, sama poprosiła o kartkę papieru i długopis. Spadkodawczyni była wówczas świadoma, był z nią logiczny kontakt. W dniu (...) r. w P. spadkodawczyni M. J. (2) sporządziła własnoręcznie i podpisała testament, w którym powołała do całości spadku byłego męża M. J. (1). Świadkami tej sytuacji byli R. B., I. D. i M. J. (1). W dniu sporządzenia testamentu spadkodawczyni nie miała zaburzeń świadomości. M. J. (2) planowała sporządzenie testamentu z uwzględnieniem byłego męża M. J. (1). Testament nie został sporządzony pod przymusem. Testatorka zachowywała wówczas prawidłowy kontakt słowny, orientację auto i allopsychologiczną, a jej koordynacja wzrokowo-ruchowa nie była zaburzona, dzięki czemu mogła ona samodzielnie zapisać treść testamentu. Spadkodawczyni M. J. (2) była leczona psychiatrycznie, gdyż podczas choroby nowotworowej pojawiły się u niej zaburzenia adaptacyjne jako reakcja na tę sytuację, a także w wyniku patologicznych zmian jakie zachodzą w organizmie w wyniku postępującego procesu nowotworowego. Jednakże na skutek włączonej farmakologii oraz ciągłego i serdecznego kontaktu z rodziną i koleżankami jej stan psychiczny uległ poprawie. Epizod nasilenia zaburzeń adaptacyjnych (atak na pielęgniarkę) miał miejsce dwa i pół miesiąca przed dniem sporządzenia testamentu i stan ten ustąpił po podaniu leków psychotropowych i przeciwbólowych, a jej świadomość i prawidłowość oceny rzeczywistości powróciły do normy. W czasie późniejszym opisywane zaburzenia już nie powróciły. Spadkodawczyni funkcjonowała wtedy prawidłowo, nie miała zaburzeń spostrzegania i treści myślenia, występowały u niej jednak dyskretne deficyty poznawcze. Znajdowała się w stanie normy intelektualnej. Zmiany chorobowe M. J. (2) związane z chorobą nowotworową nie dotyczyły funkcjonowania poznawczego. W chwili sporządzenia testamentu spadkodawczyni nie znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Silny konflikt pomiędzy spadkodawczynią i jej byłym mężem M. J. (1) ustał w okresie zbliżającej się śmierci M. J. (2). Spadkodawczyni pogodziła się z byłym mężem i oboje wybaczyli sobie wzajemne krzywdy. Brak jest jednocześnie danych wskazujących na sporządzenie testamentu pod przymusem, a dane z obserwacji lekarskich oraz pielęgniarskich nie wskazują na zmieniony stan psychofizyczny spadkodawczyni w dniu sporządzenia testamentu. W dniu (...) r. w Kancelarii Notarialnej w P. notariusz K. D. sporządziła akt notarialny protokół dziedziczenia (rep. (...)), zgodnie z którym Ł. J. oświadczył, że żąda dokonania poświadczenia dziedziczenia po M. J. (2), zmarłej (...) r. Nadto oświadczył, że jest jedynym spadkobiercą ustawowym po zmarłej M. J. (2), a następnie, że przyjmuje spadek po niej wprost. Tego samego dnia notariusz K. D. sporządziła akt poświadczenia dziedziczenia (rep. (...)), w którym poświadczyła, że spadek po M. J. (2) zmarłej (...) r. na podstawie ustawy dziedziczy w całości jej syn Ł. J.. W dniu 15 maja 2019 r. w sprawie o sygn. akt(...) referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu otworzył i ogłosił testament M. J. (2), w którym powołała ona do całości spadku M. J. (1). Sąd I instancji wyjaśnił, iż stan faktyczny ustalił na podstawie zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy dokumentów, w tym dokumentów w aktach sprawy(...) oraz sprawy (...) Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, zeznań świadków R. B., I. D., K. W. (1), K. W. (2), T. M. i S. O., jak również z zeznań stron postępowania M. J. (1) i Ł. J.. Dalej jednak Sąd wskazał, że kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy były opinie biegłych powołanych w sprawie tj. biegłego z dziedziny grafologii oraz biegłych z dziedziny psychologii i psychiatrii, wraz z opiniami uzupełniającymi. Sąd Rejonowy wyjaśnił także, iż na podstawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 4 i 5 k.p.c. pominął dowód z zeznań świadków, tj.: lekarzy, pielęgniarek i opiekunów spadkodawczyni mających z nią bezpośrednią styczność w okresie, gdy znajdowała się na oddziale opieki paliatywnej na os. (...) w P., gdyż dowód ten był niemożliwy do przeprowadzenia z uwagi na niewskazanie przez pełnomocnika uczestnika postępowania Ł. J. danych osobowych oraz adresów świadków, a nadto w ocenie tegoż Sądu zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania. Nadto na podstawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Sąd pierwszej instancji pominął dowód z zeznań świadków lekarzy I. G. (specjalista chorób wewnętrznych), A. Z. (internista) oraz M. P. (1) (lekarz chorób wewnętrznych), wskazując że świadkowie ci mieli bowiem zeznawać na okoliczności związane ze stanem zdrowia spadkodawczyni w okresie od 2017 r. do końca pozostawania przez nią pod opieką przychodni lekarza (...) w P., ale nie krócej niż do 2018 r. Tymczasem testament został sporządzony przez M. J. (2) w dniu (...) r., poza tym Sąd wskazał, że biegłe z dziedziny psychologii i psychiatrii, w dacie sporządzania opinii w niniejszej sprawie, dysponowały niezbędną dokumentacją medyczną dotycząca stanu zdrowia spadkodawczyni. Postanowieniem z dnia 15 września 2021 r. Sąd I instancji dopuścił dowód z pisemnej uzupełniającej opinii biegłych z dziedziny psychologii i psychiatrii celem ustosunkowania się do dokumentacji medycznej z przychodni lekarza (...) w P., przedłożonej przez pełnomocnika uczestnika postępowania na rozprawie w dniu 15 września 2021 r. Biegłe po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną w całości podtrzymały swoją opinię pisemną z dnia 15 marca 2021 r. Sąd Rejonowy podał, że wiarygodność dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy nie była kwestionowana przez strony, a Sąd nie widział podstaw, by czynić to z urzędu, nadto Sąd wskazał, że na tożsamym poziomie oscylowała moc dowodowa dowodów z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy (...) oraz sprawy(...), tym bardziej, że część z nich stanowiły dokumenty urzędowe sporządzone przez właściwe organy w przepisanej formie. Zeznania uczestnika postępowania Ł. J. Sąd pierwszej instancji uznał za wiarygodne, w tym przede wszystkim w zakresie złożonego zapewnienia spadkowego, także w pozostałym zakresie dał im wiarę, jednakże Sąd wskazał, że zwrócić należało uwagę, iż w zakresie opisywanego przez uczestnika postępowania stanu psychicznego spadkodawczyni M. J. (2) stanowiły one jedynie jego subiektywne odczucia, a decydujące znaczenie w tym zakresie miała opinia biegłych z dziedziny psychologii i psychiatrii. Zeznania wnioskodawcy M. J. (1) Sąd pierwszej instancji uznał za wiarygodne, wskazując, że w zakresie zapewnienia spadkowego korespondowały one z zeznaniami uczestnika postępowania Ł. J.. Także zeznania świadków R. B. i I. D. tenże Sąd uznał za wiarygodne, argumentując przy tym, że korelowały one ze sobą, a nadto były zgodne z zeznaniami notariusza K. K. (2), sam fakt, że świadkowie ci są związani z osobą wnioskodawcy zdaniem Sądu nie przemawiał za uznaniem ich za niewiarygodne. Odnosząc się do zeznań świadka M. J. (3), Sąd Rejonowy wyjaśnił, iż uznał je za częściowo wiarygodne, wskazując że przede wszystkim należało wziąć pod uwagę, iż świadek jako żona uczestnika postępowania miała interes w tym, aby przedstawiać okoliczności niniejszej sprawy w sposób korzystny dla niego. Sąd pierwszej instancji podał, że nie dał wiary zeznaniom tego świadka w zakresie, w którym wskazała ona, że M. J. (2) nienawidziła swojego byłego męża M. J. (1), gdyż pozostali świadkowie zgodnie twierdzili, że podczas pobytu w hospicjum pogodziła się z nim. Nadto Sąd wskazał, że uznał te zeznania za niewiarygodne również w tej części, w której świadek podała, że spadkodawczyni chciała, aby w całości dziedziczył po niej syn Ł. J., gdyż pozostali świadkowie, w tym R. B. oraz T. M. podali, że nie było to wolą M. J. (2), a wręcz zmierzała ona do pozbawienia uczestnika postępowania majątku spadkowego. Z kolei zeznania świadka K. K. (2) Sąd Rejonowy uznał za wiarygodne, podając że jako osoba postronna nie miała ona powodu, aby przedstawiać okoliczności niniejszej sprawy niezgodnie ze stanem faktycznym. Świadek ten jest notariuszem, a zatem pełni zawód zaufania publicznego, więc tym bardziej jej zeznania, w ocenie Sądu I instancji zasługiwały na wiarę, a dodatkowo pozostawały one w zgodzie z zeznaniami świadków R. B. i I. D.. W zakresie zeznań świadka S. O. Sąd Rejonowy wyjaśnił, iż dał im wiarę w całości, gdyż były one zgodne z zeznaniami świadka T. M.. Nadto obie zgodnie twierdziły, że spadkodawczyni nie miała dobrych kontaktów z synem i synową, a nadto, że w hospicjum często widywały M. J. (1), który opiekował się spadkodawczynią. Potwierdziły również, że M. J. (2) chciała sporządzić testament, w którym do całości spadku zamierzała powołać byłego męża. Świadkowie zgodnie twierdzili również, że w styczniu 2019 r. kontakt z M. J. (2) był bardzo dobry, cały czas była świadoma i zdolna do postrzegania rzeczywistości. Następnie Sąd I instancji wskazał, że z zeznaniami świadków S. O. oraz T. M. pozostawały również w zgodzie zeznania świadka K. W. (1), która również podkreślała, że stosunki syna Ł. J. ze zmarłą były raczej oschłe, co skutkowało tym, że spadkodawczyni nie chciała, żeby to on po niej dziedziczył. Świadek potwierdziła również, że M. J. (2) przed śmiercią miała bardzo dobre relacje z byłym mężem M. J. (1), który często odwiedzał ją w hospicjum. Dalej w swoim uzasadnieniu Sąd Rejonowy wyjaśnił, że w związku z zarzutem uczestnika postępowania Ł. J. odnośnie autentyczności testamentu z dnia (...) r., dopuścił dowód z opinii biegłego grafologa, który jednoznacznie stwierdził, że testament ten został w całości napisany własnoręcznie i podpisany przez spadkodawczynię M. J. (2). Sąd pierwszej instancji uznał tę opinię za wiarygodną i przydatną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a wnioski opinii przyjął jako własne. Sąd wskazał nadto, że biegły grafolog dysponował szerokim materiałem porównawczym, na podstawie którego mógł odpowiedzieć na pytania zawarte w tezie dowodowej. Fachowość i rzetelność jej sporządzenia nie budziła wątpliwości Sądu, a również żadna ze stron postępowania nie kwestionowała opinii biegłego. W toku postępowania Sąd I instancji dopuścił również dowód z opinii biegłych psychologa i psychiatry na okoliczność stanu psychicznego spadkodawczyni w dacie sporządzenia testamentu. Dalej Sąd wyjaśnił, iż opinia ta była rzetelna i spójna, a jej wnioski logiczne i trafne. Biegłe sporządzając opinie oparły się na całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i na tej podstawie wydały opinię, której konstatacje były zgodne z osobowymi źródłami dowodowymi zeznaniami świadków, którzy znali i odwiedzali M. J. (2) przed śmiercią. Sąd wskazał, że opinia ta została jednak zakwestionowana przez uczestnika postępowania, który w pierwszej kolejności domagał się sporządzenia opinii uzupełniającej, w której biegłe miały wyjaśnić poruszone przez niego kwestie. Jednocześnie uczestnik złożył wniosek o przesłuchanie biegłych na rozprawie, co miało miejsce dnia 15 września 2021 r. W związku z tym Sąd Rejonowy dopuścił dowód z uzupełniającej pisemnej opinii biegłych, która rozstrzygnęła sformułowane przez uczestnika postępowania wątpliwości i potwierdziła wnioski pierwotnie sporządzonej opinii. Po raz kolejny biegłe wskazały, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że w chwili sporządzenia testamentu spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Testament nie został również sporządzony pod przymusem, a dane z obserwacji lekarskich i pielęgniarskich nie wskazują na zmieniony stan psychofizyczny M. J. (2) w dniu sporządzenia testamentu. Zmiany chorobowe nie dotyczyły funkcjonowania poznawczego. Częsta obecność osób bliskich z rodziny oraz codzienny kontakt z zaprzyjaźnionymi sąsiadkami podnosił komfort pobytu w hospicjum, łagodził dolegliwości bólowe i powodował, że stan psychiczny i funkcjonowanie poznawcze spadkodawczyni utrzymywały się na dobrym poziomie. Epizod zaburzeń adaptacyjnych miał miejsce dwa i pół miesiąca przed dniem sporządzenia testamentu. Zaburzenia te ustąpiły w miarę właściwego zabezpieczenia spadkodawczyni w leki psychotropowe oraz przeciwbólowe. W późniejszym czasie zaburzenia te nie powróciły. Na terminie rozprawy w dniu 15 września 2021 r. biegłe potrzymały w całości opinię pisemną z dnia 15 marca 2021 r. Jednocześnie zgodnie z postanowieniem Sądu w dniu 24 września 2021 r. sporządziły kolejną uzupełniającą opinię pisemną, w której wskazały, że zapisy w dokumentacji medycznej z przychodni lekarza (...) w P., przedłożone przez uczestnika postępowania na rozprawie w dniu 15 września 2021 r. nie zmieniły stanowiska biegłych zawartych w opinii głównej i opinii uzupełniającej z dnia 28 kwietnia 2021 r. W piśmie z dnia 18 października 2021 r. pełnomocnik uczestnika postępowania w całości zakwestionował uzupełniającą opinię pisemną biegłych z dnia 24 września 2021 r. i ponownie domagał się ich przesłuchania na rozprawie, a nawet wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych z dziedziny psychologii i psychiatrii. Postanowieniem z dnia 22 grudnia 2021 r. Sąd Rejonowy na podstawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominął ten dowód. W ocenie Sądu I instancji, wniosek ten zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania. Uzasadniając, tenże Sąd wyjaśnił, że dotychczas sporządzona przez biegłe z dziedziny psychologii i psychiatrii opinia nie była wewnętrznie sprzeczna ani niepełna, a jedynie jej wnioski nie były zgodne ze stanowiskiem uczestnika postępowania. Sąd I instancji odnosząc się do podstaw prawnych dokonanego rozstrzygnięcia, wyjaśnił że zgodnie z treścią art. 669 ( 1) § 1 i 2 k.p.c. Sąd spadku uchyla zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia, jeżeli w odniesieniu do tego samego spadku zostało wydane postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, a w przypadku zarejestrowania dwóch lub więcej aktów poświadczenia dziedziczenia w odniesieniu do tego samego spadku, sąd spadku na wniosek zainteresowanego uchyla wszystkie akty poświadczenia dziedziczenia i wydaje postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku. Jak stanowi natomiast art. 669 ( 1) § 3 k.p.c. poza okolicznościami wskazanymi w § 1 i 2 tego przepisu, uchylenie zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia jest dopuszczalne jedynie w przypadkach wskazanych w ustawie. Przypadek taki przewiduje art. 679 § 1 k.p.c., zgodnie z którym dowód, że osoba, która uzyskała stwierdzenie nabycia spadku, nie jest spadkobiercą lub że jej udział w spadku jest inny niż stwierdzony, może być przeprowadzony tylko w postępowaniu o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku, z zastosowaniem przepisów niniejszego rozdziału. Jednakże ten, kto był uczestnikiem postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, może tylko wówczas żądać zmiany postanowienia stwierdzającego nabycie spadku, gdy żądanie opiera na podstawie, której nie mógł powołać w tym postępowaniu, a wniosek o zmianę składa przed upływem roku od dnia, w którym uzyskał tę możność. Wniosek o wszczęcie takiego postępowania może zgłosić każdy zainteresowany (§ 2). W razie przeprowadzenia dowodu, że spadek w całości lub w części nabyła inna osoba niż wskazana w prawomocnym postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku, sąd spadku, zmieniając to postanowienie, stwierdzi nabycie spadku zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym (§ 3). Omawiany przepis stosuje się odpowiednio do zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia (art. 679 § 4 k.p.c.). Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, iż mając na uwadze treść art. 669 ( 1) § 3 k.p.c., odpowiednie zastosowanie oznacza, że sąd, stwierdzając wadliwość aktu, nie zmienia go, lecz uchyla i orzeka o stwierdzeniu nabycia spadku zgodnie z wynikami postępowania (por. J. Gudowski, Komentarz do art. 679 (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom IV. Postępowanie rozpoznawcze. Postępowanie zabezpieczające, red. T. Ereciński, wyd. V, 2016, uw. 2). Czyniąc dalsze rozważania w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy wyjaśnił że wnioskodawca M. J. (1) domagał się stwierdzenia, że nabył on w całości spadek po zmarłej M. J. (2) na podstawie testamentu, podczas gdy uczestnik postępowania Ł. J. przedstawił akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony przez notariusza, z którego wynikało, że nabył on spadek po zmarłej w całości na podstawie ustawy jako jej syn. Przy tym Sąd wskazał, iż z tego też względu uznał, że wniesiony przez M. J. (1) wniosek dotyczył uchylenia sporządzonego już aktu poświadczenia dziedziczenia i dokonania przez Sąd stwierdzenia nabycia spadku na podstawie testamentu własnoręcznego z dnia (...) r. Mając na względzie przytoczone wyżej przepisy, w pierwszej kolejności Sąd I instancji stwierdził, że należało zbadać czy wnioskodawca miał legitymację do wystąpienia z wnioskiem w niniejszej sprawie, albowiem, zgodnie z art. 679 § 2 k.p.c. wniosek o wszczęcie postępowania może zgłosić każdy zainteresowany, a więc osoba, której praw dotyczy wynik postępowania. Jednakże gdy istnieje już prawomocne orzeczenie stwierdzające nabycie spadku, zainteresowana jego zmianą będzie tylko osoba mająca interes prawny w prawidłowym wykazaniu następstwa po spadkodawcy. Pojęcie legitymacji do wszczęcia postępowania na podstawie art. 679 jest zatem - mimo różnicy werbalnej - identyczne z pojęciem legitymacji uprawniającej do zainicjowania postępowania o stwierdzenie nabycia spadku (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 1966 r., II CZ 217/66, OSPiKA 1967, z. 2, poz. 37). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawca M. J. (1) jako spadkobierca testamentowy posiadał legitymację czynną do złożenia wniosku. Następnie tenże Sąd wskazał, iż jako konieczne jawiło się ustalenie czy wniosek został złożony w terminie oraz czy został oparty na ustawowej przesłance. Wskazując dalej, że złożenie wniosku inicjującego postępowanie na podstawie art. 679 k.p.c. nie jest ograniczone w czasie, jednakże tylko dla tych zainteresowanych, którzy nie byli uczestnikami postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku. Natomiast ten, kto był uczestnikiem, może to uczynić w terminie roku od dnia, w którym uzyskał możność wskazania podstawy uzasadniającej dokonanie zmiany postanowienia, jeżeli nie mógł jej powołać w trakcie postępowania spadkowego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 1982 r., III CZP 15/82). Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że w rozpoznawanej sprawie miał do czynienia z aktem poświadczenia dziedziczenia, który został sporządzany przez notariusza, a o którym wnioskodawca nie miał wiedzy, wobec czego nie był on obecny podczas tej czynności, przez co też M. J. (1) nie był ograniczony terminem, o którym mowa w art. 679 § 1 k.p.c. Nadto Sąd Rejonowy zważył, że zgodnie z art. 679 § 1 i § 4 k.p.c. dla uwzględnienia wniosku o zmianę lub uchylenie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku konieczne jest przedstawienie dowodu, że osoba, która uzyskała akt poświadczenia dziedziczenia nie jest spadkobiercą, lub że jej udział jest inny niż stwierdzony. Art. 926 § 1 i 2 k.c. stanowi natomiast, że powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu. Dziedziczenie ustawowe co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą. Rozrządzenie majątkiem na wypadek śmierci jest możliwe jedynie przez testament (art. 941 k.c.). Sąd I instancji wskazał, że w niniejszej sprawie wnioskodawca argumentował, iż nabył spadek po zmarłej M. J. (2) na podstawie testamentu własnoręcznego z dnia (...) r., a uczestnik postępowania kwestionował natomiast jego ważność, powołując się na to, że w chwili jego sporządzenia spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli oraz że nie został on napisany przez nią własnoręcznie, a zatem testament ten na podstawie art. 945 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 949 § 1 k.p.c. w zw. z art. 958 k.c. był nieważny. Jak podał Sąd Rejonowy, przeprowadzone przezeń postępowanie dowodowe, pozwoliło ustalić, że spadkodawczyni w dniu (...) r. sporządziła testament własnoręczny odpowiadający wymogom formalnym stawianym przez art. 949 § 1 k.c. testamentowi holograficznemu, czyli napisała go w całości pismem ręcznym, podpisała go i opatrzyła datą. Wywodzona przez uczestnika postępowania nieautentyczność testamentu została wykluczona na skutek przeprowadzonej w toku postępowania opinii biegłego grafologa, której wnioski potwierdziły, że testament został sporządzony i podpisany własnoręcznie przez spadkodawczynię. Czyniąc dalsze rozważania w niniejszej sprawie, Sąd pierwszej instancji odniósł się do stanu psychicznego M. J. (2) w chwili sporządzania omawianego testamentu Sąd zważył, że spadkodawczyni nie znajdowała się wówczas w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Zmiany chorobowe M. J. (2) związane z chorobą nowotworową nie dotyczyły jej funkcjonowania poznawczego. Sąd I instancji podał, że przeprowadzony przezeń dowód z opinii biegłych z dziedziny psychologii i psychiatrii potwierdził, że M. J. (2) nie miała zaburzeń świadomości, zachowywała prawidłowy kontakt słowny, orientację auto i allopsychologiczną, a jej koordynacja wzrokowo-ruchowa nie była zaburzona. Co prawda spadkodawczyni była leczona psychiatrycznie ze względu na zaburzenia adaptacyjne spowodowane chorobą nowotworową, jednakże na skutek podawanych leków oraz kontaktów z rodziną i koleżankami jej stan psychiczny uległ poprawie, a epizod nasilenia tych zaburzeń ustąpił. Dalej w swoim uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazał, że „Przy sporządzaniu testamentu brak świadomego albo swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli może wynikać z jakichkolwiek powodów, nawet jeżeli testator nie znajduje się w stanie nieprzytomności lub zakłócenia czynności psychicznych. Stan wyłączający świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, jak i stan wyłączający swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, umiejscowionej w samym podmiocie składającym oświadczenie woli. Musi wynikać ze stanu, w jakim znajduje się osoba składająca oświadczenie woli, a nie z okoliczności zewnętrznych, w jakich osoba ta się znalazła. Źródłem tej wady oświadczenia woli są szczególne właściwości psychiki lub procesu myślowego, znajdujące się "wewnątrz" osoby składającej oświadczenie woli. Sugestie osób trzecich nie wyłączają swobody powzięcia decyzji, gdyż w przeciwnym wypadku niemal każde oświadczenie woli dotknięte byłoby omawianą wadą, rzadko bowiem człowiek działa zupełnie swobodnie” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2011 r., I CSK 115/11). Następnie Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że konsekwencją ustalenia iż testament z dnia (...) r. jest autentyczny oraz że w chwili jego sporządzenia M. J. (2) była w pełni świadoma, było to, że jedyną osobą powołaną do dziedziczenia w całości po niej jest były mąż M. J. (1). Tym samym tenże Sąd uznał, że wnioskodawca wykazał podstawy uzasadniające uchylenie sporządzonego aktu poświadczenia dziedziczenia, gdyż wniosek ten został złożony przez osobę uprawnioną, zmierzał do wykazania, że krąg spadkobierców jest inny aniżeli wymieniony w akcie notarialnym – akcie poświadczenia dziedziczenia, a nadto został udowodniony na skutek przedłożenia przez wnioskodawcę własnoręcznego testamentu spadkodawczyni, który okazał się autentyczny i ważny. W oparciu o powyższe rozważania, Sąd Rejonowy stwierdził, iż zachodziły podstawy do uchylenia aktu poświadczenia dziedziczenia (rep. (...)) sporządzonego przez notariusza K. D. stwierdzającego, że spadek po zmarłej M. J. (2) nabył w całości jej syn Ł. J. na podstawie ustawy. Na mocy testamentu własnoręcznego z dnia (...) r. nie został on bowiem w ogóle powołany do dziedziczenia po matce, tym samym Sąd I instancji zważył, że spadek po zmarłej (...) r. M. J. (2) nabył w całości na podstawie testamentu holograficznego jej były mąż M. J. (1). Dokonując rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, iż obciążył kosztami zastępstwa procesowego oraz kosztami sądowymi i wydatkami wnioskodawcę i uczestnika postępowania w zakresie dotychczas poniesionym, stosownie do art. 520 § 1 k.p.c. Dalej Sąd wskazał, że wyjątek stanowiły koszty przeprowadzenia dowodów z opinii biegłych grafologa, psychologa i psychiatry, którymi obciążył w całości uczestnika postępowania Ł. J., wskazując przy tym że zgodnie z treścią art. 520 § 2 k.p.c. jeżeli jednak uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. To samo dotyczy zwrotu kosztów postępowania wyłożonych przez uczestników. Jednocześnie Sąd Rejonowy na podstawie art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ostateczne wyliczenie tych kosztów pozostawił referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się postanowienia.
Apelację od postanowienia wniósł uczestnik zaskarżając orzeczenie w całości.
Uczestnik Ł. J. zarzucił orzeczeniu naruszenie:
1. przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., poprzez:
a) naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, poprzez dokonanie, oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego bez dokonania jego wszechstronnej, rozsądnej i logicznej oceny,
b) bezzasadne odmówienie w części wiarygodności zeznaniom świadka M. J. (3),
c) bezzasadne niesłuszne oddalenie wniosku pełnomocnika uczestnika o przeprowadzenie dowodu z:
-
-
zeznań osób będących personelem zajmującym się spadkodawczynią w czasie jej pobytu w hospicjum,
-
-
opinii innego zespołu biegłych psychiatry i psychologa, niż zespół który wydawał opinie w przedmiotowej sprawie co stanu psychicznego, stanu świadomości i swobody działania spadkodawczyni w chwili sporządzania przez nią testamentu;
2. błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę postanowienia, polegające na błędnym, dowolnym uznaniu i ustaleniu, że:
-
-
w czasie pobytu w hospicjum spadkodawczyni pojednała się z wnioskodawcą,
-
-
spadkodawczyni miała raczej oschłe relacje z synem i synową. Nie chciała, aby syn odziedziczył cały jej majątek, gdyż w jej ocenie nie zasługiwał na to. M. J. (2) miała żal do syna o to, że nie mogła dalej przebywać w jego domu i została przeniesiona do hospicjum,
-
-
testament nie został sporządzony pod przymusem,
-
-
na skutek włączonej farmakologii oraz ciągłego i serdecznego kontaktu z rodziną i koleżankami stan psychiczny spadkodawczyni uległ poprawie. Epizod nasilenia zaburzeń adaptacyjnych (atak na pielęgniarkę) miał miejsce dwa i pół miesiąca przed dniem sporządzenia testamentu i stan ten ustąpił po podaniu leków psychotropowych i przeciwbólowych, a jej świadomość i prawidłowość oceny rzeczywistości powróciły do normy. W czasie późniejszym opisywane zaburzenia już nie powróciły,
-
-
spadkodawczyni funkcjonowała wtedy prawidłowo, nie miała zaburzeń spostrzegania i treści myślenia, występowały u niej jednak dyskretne deficyty poznawcze. Znajdowała się w stanie normy intelektualnej. Zmiany chorobowe M. J. (2) związane z chorobą nowotworową nie dotyczyły funkcjonowania poznawczego,
-
-
w chwili sporządzenia testamentu spadkodawczyni nie znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Silny konflikt pomiędzy spadkodawczynią i jej byłym mężem M. J. (1) ustał w okresie zbliżającej się śmierci M. J. (2). Spadkodawczyni pogodziła się z byłym mężem i oboje wybaczyli sobie wzajemne krzywdy. Brak jest danych wskazujących na sporządzenie testamentu pod przymusem, a dane z obserwacji lekarskich oraz pielęgniarskich nie wskazują na zmieniony stan psychofizyczny spadkodawczyni w dniu sporządzenia testamentu.
Apelujący w związku z powyższym wniósł o przeprowadzenie dowodu z zeznań osób będących personelem zajmującym się spadkodawczynią w czasie jej pobytu w hospicjum, po uzyskaniu personaliów tych osób i ich adresów od dyrekcji Hospicjum w którym przebywała spadkodawczyni oraz opinii innego zespołu biegłych - psychiatry i psychologa, niż zespół który wydawał opinię w przedmiotowej sprawie co stanu psychicznego, stanu świadomości i swobody działania spadkodawczyni w chwili sporządzania przez nią testamentu.
Uczestnik wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez oddalenie wniosku M. J. (1) o uchylenie aktu poświadczenia dziedziczenia z dnia (...) r. rep. (...) oraz rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za obie instancje według norm przepisanych, w tym obciążenie wnioskodawcy całością kosztów postępowania sądowego i zastępstwa adwokackiego uczestnika postępowania według norm, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawca M. J. (1) wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się zasadna.
Na wstępie Sąd Okręgowy zauważa, że zgodnie z art. 367 ( 1) k.p.c. sprawa podlegała ostatecznie rozpoznaniu przez Sąd pierwszej instancji w składzie jednego sędziego. Przepis ten wszedł w życie 28 września 2023 roku na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 2023 roku o zmianie ustawy – kodeks postępowania cywilnego ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z art. 32 ust. 1 powyższej regulacji w postępowaniach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie art. 1 pkt 15-20, 22-32 i 34 oraz art. 15 i art. 20 niniejszej ustawy sąd rozpoznaje sprawę w składzie zgodnym z przepisami ustawy zmienianej w art. 1, art. 15 i art. 20 w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Jeżeli na podstawie przepisów dotychczasowych do rozpoznania sprawy wyznaczono skład trzech sędziów, dalsze jej prowadzenie przejmuje sędzia wyznaczony jako sprawozdawca. Czynności dokonane przez sąd w składzie zgodnym z przepisami dotychczasowymi pozostają w mocy. Sąd rozpoznaje sprawę w składzie zgodnym z przepisami dotychczasowymi, jeżeli przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy doszło do zamknięcia rozprawy. Tym samym od chwili wejścia w życie tej regulacji brak było podstaw do uwzględnienia uchwały składu 7 sędziów z dnia 26 kwietnia 2023 roku IIIPZP 6/22 stanowiącej, że rozpoznanie sprawy cywilnej przez sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego ukształtowanym na podstawie art. 15zzs ( 1) ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (jednolity tekst: Dz.U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.) ogranicza prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), ponieważ nie jest konieczne dla ochrony zdrowia publicznego (art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) i prowadzi do nieważności postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.) oraz postanowił nadać uchwale moc zasady prawnej i ustalił, że przyjęta w uchwale wykładnia prawa obowiązuje od dnia jej podjęcia. Jednocześnie zaś w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku sąd rozpoznaje w składzie jednego sędziego ( vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2024 roku IIICZP 55/23).
Zasadny był zarzut apelującego, iż Sąd bezzasadnie oddalił wniosek o przesłuchanie świadków osób personelu medycznego zajmujących się spadkodawczynią w czasie jej pobytu w hospicjum. Jeżeli chodzi o dane osobowe świadków wskazać należy, że widnieją one w przedłożonej dokumentacji medycznej, w szczególności z hospicjum. Zauważyć również należy, że wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji brak wskazania adresów świadków nie stanowił w okolicznościach przedmiotowej sprawy przeszkody w przeprowadzeniu tego dowodu. Niewątpliwie uczestnik nie dysponował adresami świadków, niemniej jednak Sąd winien zwrócić się do Hospicjum na os. (...) w P. o podanie adresów tych osób ( personelu medycznego), którymi dysponuje. Zeznania tych świadków mogły okazać się kluczowe albowiem były to osoby, które miały stały, bezpośredni kontakt ze spadkodawczynią w okresie przed jej śmiercią, zwłaszcza dotyczy to okresu sporządzenia testamentu. Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy uzupełnił postępowanie dowodowe poprzez przesłuchanie świadków A. W., A. S. (1), A. Ł., A. S. (2), J. F., U. G., M. S., M. K. (1), E. B. (1), I. S. (1), A. B., M. K. (2), E. B. (2), A. O., I. S. (2), K. A., I. K., E. M. tj. personelu medycznego, którzy mieli kontakt z M. J. (2) w okresie jej pobytu w hospicjum. Zeznania świadków w pełni zasługiwały na wiarę, okazały się one jednak jedynie w części przydatne w sprawie, świadkowie z uwagi na upływ czasu i ilość pacjentów w hospicjum nie pamiętali pobytu M. J. (2) w placówce i nie byli w stanie podać żadnych szczegółowych informacji w związku z tym pobytem. W zasadzie jedynie świadek A. W. będąca lekarzem chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej pamiętała spadkodawczynię i zeznała, iż można było porozmawiać z M. J. (2) logicznie, ale ten stan mógł ulegać zmianie, podała również, że z uwagi na epizod nasilonych zaburzeń poznawczych zostały wprowadzone u pacjentki neuroleptyki, lek przeciwdepresyjny i uspokajający. Co do zapisu w dokumentacji medycznej z dnia 17 listopada 2019 roku świadek A. W. podała, że jej wpis stan stabilny oznacza, że musiała odwoływać się do wcześniejszych wpisów. Świadek A. S. (1) pielęgniarka oświadczyła, że jej wpis tego dnia oznacza, że pacjent jest w miarę spokojny, nie stwarza problemów, przy czym zauważyć należy, że pacjenci potrafią być bardzo zmienni, nawet w ciągu jednego dnia, jeżeli nie było dalszego zapisu oznacza to, że stan pacjentki był stabilny podczas całego dyżuru.
Na podstawie art. 235 2§1 k.p.c. Sąd odwoławczy na rozprawie 15 czerwca 2023 roku pominął dowód w przesłuchania pozostałych świadków zawnioskowanych przez apelującego uznając, że dalsze prowadzenie postępowania prowadzi wyłącznie do przedłużenia postępowania. Z uwagi na upływ czasu od śmierci M. J. (2) niewątpliwie świadkowie ci nie pamiętaliby zmarłej. Z zeznań przesłuchanych świadków wynikało, że z uwagi na ilość pacjentów nie są w stanie po dłuższym okresie czasu pamiętać każdej osoby.
Następnie Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z opinii biegłego sądowego z dziedziny onkologii na okoliczność ustalenia stanu zdrowia M. J. (2) w dniu (...). mając na uwadze stan chorobowy – nowotwór oraz przyjmowane leki i skutki ich przyjmowania, a w szczególności, czy M. J. (2) w dniu (...). znajdowała się w stanie umożliwiającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, oraz do podania, czy i jaki wpływ na świadomość M. J. (2) mogły mieć przyjmowane leki oraz dowód z opinii biegłego sądowego z dziedziny psychiatrii na okoliczność ustalenia stanu psychicznego M. J. (2) w chwili sporządzania testamentu w dniu (...) roku, czy znajdowała się wówczas w stanie pozwalającym na świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli czy też w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, z uwzględnieniem jej stanu zdrowia, w tym choroby nowotworowej oraz wpływu leków, które M. J. (2) przyjmowała. Biegły sądowy onkolog P. Ł. stwierdził, że stan zdrowia M. J. (2) w dniu (...) roku nie pozwalał na świadome i swobodne wyrażenie woli. W opinii wskazano, że aby określić stan świadomości spadkodawczyni w tym dniu należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Przede wszystkim stan zdrowia tj. iż znajdowała się w ostatnim stadium choroby nowotworowej, zmarła kilka dni po sporządzeniu testamentu, bóle odczuwane w tym okresie wymagały stałego stosowania silnych leków, które oprócz działania przeciwbólowego mają znaczący wpływ na ośrodkowy układ nerwowy zaburzając percepcję powodują stan splątania co upośledza i utrudnia kontakt z otoczeniem. Biegły onkolog zaznaczył, że M. J. (2) otrzymywała 3 różne leki psychotropowe, w tym ketrel stosowny w leczeniu silnych stanów psychotycznych między innymi schizofrenii. W tym miejscu zauważyć należy, że zgodnie z przedłożoną dokumentacją medyczną M. J. (2) podano w dniu 16 stycznia 2019 roku z uwagi na ból głowy dodatkowo lek S. 10 mg- lek narkotyczny opiodoidowy z morfiną oraz w dniu 17 stycznia 2019 roku z powodu silnego bólu brzucha dodatkowo ten sam lek narkotyczny, w ciągu dnia i powtórzono go jeszcze w godzinach nocnych. Biegły stwierdził, że nie sposób ocenić wzajemnych interakcji wszystkich przyjmowanych przez pacjentkę leków, ale na pewno występował zdaniem biegłego duży synergizm powodujący nasilenie takich objawów jak senność, zaburzenia pamięci i funkcji poznawczych. Do tego uwzględnić należy jeszcze wyniszczenie organizmu chorobą nowotworową i nieprawidłowe funkcjonowanie takich narządów jak nerki czy wątroba, co mogło powodować zaburzenia metabolizmu leków i nasilić ich destrukcyjne działanie. Z opinii wynika, że pomimo, że można było nawiązać kontakt z M. J. (2) logiczny kontakt to jej świadomość była ograniczona z powodu zaawansowanej choroby nowotworowej i leków, które w tym czasie brała. Jej stan świadomości nie pozwalał na pełne antycypowanie skutków prawnych napisanego oświadczenia woli. Wskazał również, że jego zdaniem okoliczności sporządzenia testamentu świadczą o znaczącym braku swobody przy jego sporządzaniu oraz na fakt, że pacjenci obciążeni ciężką chorobą są wyjątkowo silnie podatni na presję otoczenia. Biegła sądowa psychiatra K. M. w opinii wskazała, że M. J. (2) była dotknięta procesem nowotworowym, wymagającym stosowania polipragmazji, a szczególnie leków przeciwbólowych – narkotycznych oraz psychotropowych, stan ogólny psychosomatyczny M. J. (2) z uwagi na wyniszczenie nowotworowe i stosowane leki z ich objawami ubocznymi nie pozwolił M. J. (2) w dniu (...) roku na sporządzenie testamentu w sposób swobodny i świadomy, zgodnie z jej wolą, jak również na uniknięcie błędu w jej rozumowaniu w podjęciu jej decyzji. Biegła wskazała, że stan spadkodawczyni ciągle się pogarszał, była coraz bardziej apatyczna, senna, osłabiona, z odleżynami, wyniszczona, kontakt słowny był ograniczony, utrudniony, nie zawsze logiczny lub niemożliwy. W szczególności z opinii wynika, że M. J. (2) przyjmowała razem 22 leki, w tym 12 psychotropowych i przeciwbólowych narkotycznych opioidów. Istotnym jest zdaniem biegłej fakt podawania leków na 3 dni przed sporządzeniem testamentu, a szczególnie w dniu jego napisania, w tym dodatkowych też leków zawierających leki psychotropowe i inne przeciwbólowe narkotyczne, mający wpływ na stan psychiczny spadkodawczyni. Z opinii wynika, że w momencie sporządzenia testamentu M. J. (2) działała pod wpływem leków psychotropowych, przeciwbólowych i narkotycznych w kontekście wyniszczenia nowotworem i cierpienia psychofizycznego. Leki narkotyczne tzw. opiody powodują stany lękowe, zaburzenia nastroju pomiędzy euforycznym, dysforycznym i depresyjnym, ociężałość, senność, dochodzi do ogólnej dezorganizacji życia psychicznego i utraty kontroli nad swoimi czynami. Leki te powodują ogromne szkody psychiczne i somatyczne. Zmiana percepcji rzeczywistości, nieracjonalność pociąga niezrozumiałe konsekwencje. Stwierdza się trudności w wyrażeniu w sposób adekwatny emocji, co powoduje niemożność podjęcia decyzji świadomie. Biegła zaznaczyła, że w dniu sporządzenia testamentu M. J. (2) była w okresie nasilenia dolegliwości bólowych powodujących zwiększenie dawek narkotycznych i proporcjonalnie do podwyższania leków narkotycznych musiały występować wzmożone toksyczne objawy uboczne. Dodatkowo jak wynika z opinii podkreślić należało skomplikowane współdziałanie opioidów z zażywanymi przez M. J. (2) lekami psychotropowymi. Biegła wskazała, że zaburzenia poznawcze musiały się pogłębiać, mimo, że M. J. (2) według personelu medycznego była w kontakcie słownym, to jednak był on krótki, powierzchowny i nie wystarczał do oceny wartości poznawczych spadkodawczyni niezbędnych do sporządzenia przez nią testamentu. Dwa miesiące przed sporządzeniem testamentu psychiatra badał pacjentkę, od tej pory jej stan psychosomatyczny pogarszał się. Od stycznia 2019 roku tj. pobytu w hospicjum z uzyskanych informacji wynikało, że występowały stanu splątania, pobudzenia, elementy urojeniowe. Sąd odwoławczy miał na uwadze, że w sprawie została wydana przed Sądem Rejonowym opinia psychiatry i psychologa, w której stwierdzono, że w dniu sporządzenia testamentu M. J. (2) nie znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji. Z uwagi na fakt przeprowadzenia postępowania dowodowego w postępowaniu apelacyjnym niezbędnym był wydanie kolejnej opinii. Sąd Okręgowy w pełni podziela opinię biegłego onkologa P. Ł., a w szczególności biegłej sądowej psychiatry K. M.. W szczególności zauważyć należy, że opinia biegłych psychologa B. G. i psychiatry B. W. skupiła się na wcześniejszym incydencie 10 listopada 2018 roku, kiedy to M. J. (2) zaatakowała pielęgniarkę i wypowiadała treści urojeniowe, nastąpiło wówczas pogorszenie stanu psychicznego spadkodawczyni, zdaniem biegłych stan ten ustąpił po podaniu leków psychotropowych i przeciwbólowych. Natomiast biegli sądowi akcentując, że zaburzenia związane z tym epizodem adaptacyjnym miały miejsce dwa i pół miesiąca przed dniem sporządzenia testamentu pominęli fakt, że stan nowotworowy u M. J. (2) postępował, co wiązało się z koniecznością podawania również leków psychotropowych i psychiatrycznych, które miały poważne skutki uboczne wskazane w opiniach wydanych przed Sądem Okręgowym. Biegli przed Sądem pierwszej instancji choć w opinii wskazali powołując się na akta sprawy na treść zeznań świadka A. M., która podała, że parę razy M. J. (2) mówiła rzeczy, które wydawały się nierealne, mówiła, że pielęgniarki chodzą pijane i że chcą jej zrobić eutanazję, miało to miejsce pod koniec grudnia, to brak w tym zakresie wniosków w opinii. Na uwadze zaś należy mieć nie tylko wspomniany epizod psychiatryczny, ale w szczególności postępującą chorobę spadkodawczyni i wpływ na jej postrzeganie rzeczywistości w kontekście przyjmowanych przez nią leków. Wprawdzie podczas składania zeznań biegłe podały, że epizod psychiatryczny 10 listopada 2018 roku miał charakter jednorazowy i już następnego dnia nie występowały urojenia, a przyczyną tego stanu była niedostateczna kontrola bólu i podane leki wpłynęły korzystnie na funkcjonowanie poznawcze, taka jest ich rola, pomagają w koncentracji i funkcjach poznawczych, to zauważyć należy, że biegli przed Sądem pierwszej instancji pominęli zaakcentowany przez biegłą psychiatrę K. M., że M. J. (2) w okresie pobytu w hospicjum zażywała łącznie 22 leki, w tym 12 psychotropowych i przeciwbólowych narkotycznych opioidów. W szczególności zaś dodatkowo w dniu 16 stycznia 2019 roku o 17 stycznia 2019 roku ( dzień sporządzenia testamentu) dodatkowo został dodany lek S. 10 mg, jest to lek narkotyczny z morfiną. Z opinii tej jednoznacznie wynika, że (...) roku M. J. (2) działała pod wpływem leków psychotropowych, przeciwbólowych i narkotycznych w sytuacji wyniszczenia nowotworem i cierpienia psychofizycznego. Jednym zaś ze skutków przyjmowania leków narkotycznych jest utrata kontroli nad swoimi czynami. Biegła K. M. wyjaśniła, że leki narkotyczne powodują degradację życia psychicznego, im więcej tych leków, większe dawki tym większa dezorientacja, mają one wpływ na wszystkie funkcje poznawcze. Leki, które przyjmowała M. J. (2) powodują dezorganizację życia psychicznego. Z zeznań biegłej wynikało, że leki narkotyczne nie działają zbyt długo, ale w pierwszej fazie intensywnie, po około 30 – 40 minutach dają nastrój rozluźnienia, błogości, euforii, po czym ten nastrój zmienia się, spada, jest zmienny, staje się drażliwy nawet do stanu depresji. Istotnym jest na co wskazała biegła, że leki mają za zadanie tłumienie emocji negatywnych, dochodzi do osłabienia woli, ulegania wpływom innych osób, myślenia życzeniowego. Pod ich wpływem inna jest percepcja rzeczywistości. Dochodzi do zaburzenia myślenia i w sposób nieprawidłowy odbierana jest rzeczywistość. Decyzje nie mogą być przemyślane i nie mogą być logiczne. M. J. (2) prezentowała pełen obraz psychozy wynikający z procesu choroby nowotworowej. Zażywanie leków narkotycznych łącznie z psychotropowymi, co miało miejsce w przypadku M. J. (2) powoduje nasilenie wszystkich objawów ubocznych, jeden lek pobudza działanie drugiego. Z opinii wynika kluczowy wniosek, iż nie jest możliwe aby leki narkotyczne jakie otrzymywała spadkodawczyni i jej stan psychosomatyczny nie wpływały na jej zdolność do testowania. Przy czym nie rozdziela się sfery psychiatrycznej i emocjonalnej. Zdaniem Sądu Okręgowego opinie biegłego sądowego onkologa oraz psychiatry pozwoliły na ustalenie, iż M. J. (2) w chwili sporządzenia testamentu nie była w stanie świadomie i swobodnie złożyć oświadczenia. Sąd odwoławczy pominął dowód z opinii biegłego sądowego psychologa wspólnie z psychiatrą złożony przez wnioskodawcę w piśmie z dnia 3 grudnia 2024 roku. Opinia miała wyjaśnić czy spadkodawczyni w momencie sporządzania testamentu miała pełną zdolność do rozumienia treści i skutków swoich decyzji, pomimo pobytu w hospicjum oraz stosowania silnych leków. Przed wszystkim zauważyć należy, że biegli, którzy wydali opinie w postępowaniu apelacyjnym, a w szczególności biegła psychiatra wyjaśnili skutki choroby nowotworowej, przyjmowanych leków narkotycznych, leków psychotropowych na postrzeganie przez M. J. (2) rzeczywistości i niemożność sporządzenia testamentu. Biegła psychiatra jednoznacznie wskazała na wpływ leków narkotycznych i psychotropowych na M. J. (2), tym samym brak było podstaw do przeprowadzenia dowodu dodatkowo z opinii biegłego psychologa wspólnie z psychiatrą, skoro z wydanej opinii wynika, że nie rozdziela się sfery psychiatrycznej i emocjonalnej oraz skoro leki narkotyczne i psychotropowe ( i to w połączeniu nasilające swe działanie) zaburzały zdolność postrzegania rzeczywistości przez spadkodawczynię, przeprowadzenie kolejnego dowodu z opinii biegłych było nieuzasadnione.
Sąd zwraca również uwagę, że zapisów historii choroby – obserwacje medyczne wynika, że już 2 stycznia 2019 roku ( wpis lekarza E. B. (2)) wynikało, że kontakt słowny z pacjentką jest zachowany, ale momentami nielogiczny, podobny zapis widnieje pod datą 7 stycznia 2019 roku ( wpis pielęgniarki M. P. (2)), iż kontakt słowny z pacjentką jest zachowany, ale momentami nielogiczny. W dniu 11 stycznia 2019 roku stwierdzono nasilenie objawów psychotycznych ( wpis lekarza A. S. (3)), rodzina mówiła, że dzwoni co pół godziny i prosi o przyjazd z rodziną) przy czy niewiele mówi do personelu, widocznym było, że czegoś się boi. Świadek T. M. sąsiadka, która odwiedzała M. J. (2) prawie codziennie w hospicjum oświadczyła, że kilka razy mówiła ona rzeczy nierealne, że pielęgniarki chodzą pijane chcą jej zrobić eutanazję, przy czym miało to miejsce pod koniec grudnia lub na początku stycznia. Powyższe wpisy świadczą o zaburzeniu percepcji postrzegania przez M. J. (2) rzeczywistości, co wynika zresztą z opinii biegłego sądowego psychiatry.
Sąd odwoławczy nie odnosił się do zarzutów podniesionych w apelacji odnośnie błędnego ustalenia stanu faktycznego, iż w czasie pobytu w hospicjum spadkodawczyni pojednała się z wnioskodawcą oraz że miała raczej oschłe relacje z synem i synową oraz czy miała do syna żal, że została przeniesiona do hospicjum albowiem okoliczności te nie miały wpływu na treść rozstrzygnięcia. Kluczowym był bowiem fakt, że z uwagi na chorobę nowotworową ( wyniszczenie organizmu) oraz stosowane leki z ich objawami ubocznymi uniemożliwił on spadkodawczyni swobodne i świadome sporządzenie testamentu.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 386§1 k.p.c. w zw. z art. 13§2 k.p.c. uchylił punkt 1. postanowienia oraz zmienił punkt 2. poprzez oddalenie wniosku. Konsekwencją powyższego była zmiana rozstrzygnięcia o kosztach postępowania zawartych w punktach 3 i 4 , którymi Sąd na podstawie art. 520§3 k.p.c. obciążył wnioskodawcę, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, z zaznaczeniem, że koszty zastępstwa prawnego należne są w stawce minimalnej.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 520 §3 k.p.c. obciążając nimi wnioskodawcę. Uczestnik poniósł koszty: opłatę od apelacji 100 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 360 zł ustalone na podstawie §10 ust. 1 pkt 1 w zw. z §6 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie.
Nieuiszczonymi kosztami sądowymi w kwocie 4 264,37 zł Sąd obciążył wnioskodawcę nakazując ich ściągnięcie.
Brygida Łagodzińska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Brygida Łagodzińska
Data wytworzenia informacji: