XV Ca 2461/24 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-06-25
POSTANOWIENIE
Poznań, 25 czerwca 2025 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Marcin Radwan
Protokolant: prot. sądowy Daria Graś
po rozpoznaniu 24 czerwca 2025 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z wniosku W. S.
przy udziale N. O.
o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej J. H.
na skutek apelacji wniesionej przez uczestniczkę postępowania
od postanowienia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
z 19 września 2024 r.
sygn. akt VII Ns 165/23
p o s t a n a w i a :
1. oddalić apelację;
2. zasądzić od uczestniczki na rzecz wnioskodawczyni 360 zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami w razie zwłoki w płatności licznymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
sędzia Marcin Radwan
UZASADNIENIE
Wnioskodawczyni W. S. wniosła o otwarcie i ogłoszenie testamentu J. H. z (...) r., sporządzonego w formie aktu notarialnego przez notariusza M. S. z Kancelarii Notarialnej w P. Rep. (...) oraz o stwierdzenie nabycia przez nią spadku po J. H., zm. (...) r., na podstawie tego testamentu
z dobrodziejstwem inwentarza.
Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej J. H. skierowała do Sądu Rejonowego (...) w P. także N. O.. Sprawę zarejestrowano pod sygn. akt (...). W sprawie tej nie nastąpiło doręczenie odpisu wniosku. Postanowieniem z 28.8.2023 r. Sąd Rejonowy (...) w P. odrzucił wniosek w sprawie (...) z uwagi na toczące się już postępowanie zarejestrowane pod sygn. akt VII Ns 165/23.
Postanowieniem z 10.08.2023 r. dopuszczono do udziału w sprawie zarejestrowanej pod sygn. akt VII Ns 165/23 uczestniczkę N. O.. Do sprawy dołączono akta o sygn. akt (...).
Uczestniczka postępowania N. O. wniosła o oddalenie wniosku złożonego przez W. S. oraz o stwierdzenie, że nabyła spadek po J. H. na podstawie testamentu notarialnego z (...) r. Wniosła też o zasądzenie od wnioskodawczyni na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy stwierdził, że spadek po J. H. nabyła w całości wnioskodawczyni na podstawie testamentu notarialnego z (...) r. sporządzonego w miejscu zamieszkania spadkodawczyni przed notariuszem M. S.. Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania:
Zwłoki zmarłej J. H. odnaleziono (...) r. w mieszkaniu na Os. (...) w P., stanowiącym ostatnie miejsce jej zamieszkania i zwykłego pobytu.
Spadkodawczyni była niezamężna i nie miała dzieci. W dacie zgonu jej rodzice
i rodzeństwo nie żyli. Spośród członków rodziny kontakty utrzymywała jedynie z kuzynką B. B. (ich rodzice byli rodzeństwem). Córką B. B. jest uczestniczka postępowania - N. O..
W dniu (...) r. przed notariuszem D. M. prowadzącą Kancelarię Notarialną w P. przy ul. (...) sporządzony został testament notarialny (Rep. A. nr (...)), w którym spadkodawczyni J. H. do całości spadku powołała N. B. (obecnie N. O.).
J. H. zamieszkiwała samotnie. Nie utrzymywała bliższych kontaktów z żadnymi osobami. Podczas jednej z wizyt u lekarza rodzinnego w 2013 r. zgłosiła opisaną wyżej sytuację, w związku z czym przydzielono jej opiekę zapewnianą przez PCK.
Począwszy od 2013 r. do 2020 r. odwiedzała ją opiekunka zatrudniona w PCK - A. K. (1). Spadkodawczyni nawiązała z nią ciepłą relację. Poza jednak tą sporadyczną pomocą spadkodawczyni była osobą samodzielną. Prowadziła gospodarstwo domowe we własnym zakresie – gotowała sobie posiłki, prała i sprzątała oraz terminowo opłacała należności za mieszkanie. Była wówczas osobą zadbaną – ubierała się, myła, a czasami nawet robiła makijaż. Nie miała problemów z orientacją w czasie i przestrzeni, czy rozpoznawaniem osób. Zdarzało się jedynie, że w rozmowach z opiekunką kilka razy opowiadała te same wydarzenia z przeszłości.
Jako osobę do kontaktu J. H. wskazała swoją kuzynkę – B. B., z którą A. K. (2) w razie potrzeby mogła się skontaktować. B. B. przez większość czasu przebywała zagranicą, nie odwiedzała regularnie spadkodawczyni, ale czasami (kilka razy w roku) pojawiała się z wizytą w jej mieszkaniu. Święta i wszelkie uroczystości (urodziny, imieniny) J. H. spędzała w mieszkaniu samotnie. Nie była nigdy odwiedzana ani zabierana na wizyty przez rodzinę. N. O. nie pojawiła się nigdy w mieszkaniu spadkodawczyni, nie dzwoniła do niej. Od 2017 r. zamieszkiwała na stałe w Wielkiej Brytanii.
B. B. czasami telefonicznie próbowała się kontaktować ze spadkodawczynią podczas wizyt opiekunki. J. H. nie odbierała wówczas telefonu, jednak nie tłumaczyła przyczyn takiego zachowania.
Począwszy od 2017 r. J. H. miała problemy ze wzrokiem, w związku z czym
w kwietniu B. B. zabrała ją na jednorazową wizytę do poradni okulistycznej, gdzie zapisano jej okulary korekcyjne. Spadkodawczyni używając okularów była w stanie czytać książki, oglądać telewizję. Wspominała opiekunce o tym, że postawiono jej jakąś diagnozę okulistyczną (mówiła o zaćmie), jednak nie została nigdy skierowana na leczenie pod tym kątem, jak również nie korzystała z pomocy okulisty. Opiekunce opowiadała o przeczytanych książkach. Oglądały razem albumy ze zdjęciami.
Spadkodawczyni utrzymywała się z emerytury wynoszącej około 1.800 zł brutto (później podwyższonej do 2100 zł brutto), którą przeznaczała na pokrycie kosztów utrzymania mieszkania,
a także własne, bieżące wydatki (ubranie, wyżywienie, środki czystości). Finansowo nie korzystała
z niczyjej pomocy w sposób regularny.
Na początku 2020 r. A. K. (2) zrezygnowała z pracy w charakterze opiekunki
w PCK. Spadkodawczyni nie wyrażała zgody na umieszczenie jej w DPS lub domu seniora. Tłumaczyła, że nie będzie tam mogła zabrać kota.
Do opieki nad nią została wówczas skierowana inna opiekunka zatrudniona w PCK - W. S.. Spadkodawczyni z nową opiekunką nie miała tak ciepłych relacji jak
z poprzednią. Sygnalizowała B. B., że jest ona nieprzyjemna, oschła. Nie złożyła jednak PCK wniosku o zmianę opiekunki, jak również nie prosiła o to nikogo (w tym A. K. (2) czy B. B., z którymi miewała od czasu do czasu kontakt).
W kolejnych miesiącach stan spadkodawczyni stopniowo pogarszał się.
W okresie pandemii COVID J. H. nie opuszczała mieszkania, które było coraz bardziej zaniedbane. Nie było w nim pralki automatycznej, kuchenka gazowa nie działała prawidłowo (działał tylko jeden palnik), wanna była nieczynna (spadkodawczyni myła się w misce). Na prośbę sąsiadów i pracowników PCK W. S. zrobiła w mieszkaniu generalne porządki (usunęła podartą wykładzinę z podłogi, wyprała firany i umyła okna, które były „czarne”).
A. K. (2) odwiedziła spadkodawczynię w połowie 2020 r. Spadkodawczyni była wówczas zadbana, czysta. A. K. (2) nie zaobserwowała żadnych zachowań, które wskazywałby na problemy o podłożu emocjonalnym czy psychicznym spadkodawczyni. Rozmowa z nią była logiczna. Siedziały razem przy stole i piły kawę.
W kolejnym miesiącach spadkodawczyni spędzała czas samotnie w mieszkaniu. Nie spotykała się z nikim oprócz opiekunki – W. S.. Nie odbierała telefonów od B. B..
Opiekunka przychodziła do spadkodawczyni 4 razy w tygodniu, a potem również
w weekendy. W początkowym okresie J. H. niektóre czynności wykonywała samodzielnie (np. robiła sobie sama śniadanie), z czasem jednakże musiała te obowiązki w coraz większym zakresie przejąć opiekunka. W. S. robiła zakupy, a także gotowała, sprzątała i prała (ręcznie) w mieszkaniu spadkodawczyni.
Spadkodawczyni nie korzystała z pomocy pielęgniarskiej ani lekarskiej. W dniu 15 kwietnia 2021r. odbyła jedynie jedną teleporadę, podczas której lekarz specjalista medycyny rodzinnej przepisał jej lek przeciwbólowy (...), z uwagi na zgłoszone bóle grzbietu.
Na początku 2021 r. J. H. zaproponowała przepisanie mieszkania na W. S. w zamian za gwarancję opieki, o czym wnioskodawczyni informowała PCK.
W kolejnych miesiącach spadkodawczyni kilka razy ponowiła propozycję i prosiła opiekunkę o załatwienie formalności związanych z przepisaniem mieszkania i zawarciem umowy
o opiekę. W tym celu W. S. skontaktowała się z ustaloną przez internet Kancelarią Notarialną M. S., mieszczącą się w niedalekiej odległości od mieszkania spadkodawczyni (przy ul. (...) w P.). Notariusz wyraził zgodę na sporządzenie aktu notarialnego w mieszkaniu J. H., uwzględniając jej stan zdrowia i czas pandemii.
Podczas pierwszej wizyty w mieszkaniu spadkodawczyni notariusz M. S. odbył rozmowę z J. H. i ustalił jaka ma być treść aktów notarialnych. Po odbyciu weryfikującej rozmowy, notariusz nie powziął wątpliwości co do stanu świadomości spadkodawczyni i jej faktycznej woli. W związku z tym udał się do kancelarii, gdzie przygotował projekty aktów notarialnych.
W dniu (...) r. w mieszkaniu spadkodawczyni odbyła się kolejna wizyta notariusza M. S., podczas której sporządzony został testament notarialny (Rep. (...)), w którym spadkodawczyni do całości spadku powołała W. S.. Nie zawarto wzmianki o odwołaniu poprzedniego testamentu. Akt notarialny został własnoręcznie podpisany przez wnioskodawczynię.
Tego samego dnia zawarto umowę o opiekę pomiędzy J. H., a W. S., z podpisami notarialnie poświadczonymi. W umowie tej wskazano, że spadkodawczyni jest osobą
w podeszłym wieku i ze względu na stan zdrowia wymaga stałej opieki. W. S. oświadczyła, że jest świadoma stanu zdrowia J. H. i zdolna do podjęcia nad nią stałej opieki. Opieka miał być sprawowana nieprzerwanie, poprzez udzielanie wszelkiej pomocy przy prowadzeniu spraw J. H.. Miała obejmować: pomoc w sprawach życia codziennego, w razie choroby pielęgnację i specjalistyczną opiekę medyczną, w innych sytuacjach – w zależności od sytuacji życiowej podopiecznej.
W dniu podpisania aktów notarialnych spadkodawczyni dostała kwiaty od W. S.. Kilka dni później odwiedziła ją w mieszkaniu B. B.. Spadkodawczyni oświadczyła, że dostała kwiaty od jakiegoś prawnika, który był u niej w mieszkaniu, ale nie wyjaśniła, z czym to miało być związane. B. B. obawiała się, że spadkodawczynię odwiedził jakiś oszust, jednak W. S. wyjaśniła, że kwiaty były od niej. Spadkodawczyni nie ujawniła faktu sporządzenia testamentu i zawarcia umowy o opiekę.
W kolejnych miesiącach stan zdrowia spadkodawczyni nadal się pogarszał. J. H. nie wychodziła z domu, spotykała się jedynie z opiekunką, która przychodziła do niej codziennie, także w weekendy i święta. Spadkodawczyni całkowicie przestała dbać o swój wygląd i higienę osobistą – nosiła ciągle te same ubrania, rzadziej się myła.
W lipcu 2022 r. B. B. odwiedziła spadkodawczynię w jej mieszkaniu. J. H. siedziała na podłodze bez bielizny, w kałuży moczu. Miała na nodze ranę. W toalecie muszla klozetowa okazała się zapchana.
B. B. skontaktowała się niezwłocznie z W. S., a poza tym zorganizowała wymianę muszli klozetowej.
Opiekunka w kolejnych dniach kontaktowała się z B. B. i zapewniła
o prawidłowym zaopatrzeniu rany na nodze spadkodawczyni (choć podawała, że nie stosuje standardowych opatrunków, lecz smarowanie miodem). Poza tym informowała o konieczności zakładania spadkodawczyni pieluchomajtek.
Spadkodawczyni nigdy nie leczyła się psychiatrycznie, odwykowo ani nie korzystała
z pomocy psychologicznej. W czerwcu 2021 r., jak i przez kolejne dwa lata (aż do śmierci) nie została poddana jakiejkolwiek terapii psychiatrycznej. Nie wzywano w związku z jej stanem zdrowia pomocy medycznej, nie hospitalizowano spadkodawczyni z powodu jakichkolwiek chorób czy dolegliwości. W dokumentacji medycznej obrazującej leczenie spadkodawczyni nie stwierdzono nigdy braku logicznego kontaktu – utraty pamięci, urojeń, braku orientacji czy innych cech otępienia.
Lek „(...)” został przepisany spadkodawczyni jednorazowo w kwietniu 2021 r., podczas teleporady przez lekarza rodzinnego w związku ze zgłoszeniem bólu kręgosłupa. Jest to lek dość szeroko stosowany w przypadku różnych bólów (mocniejszy od leków dostępnych bez recepty). Polega na działaniu tramadolu (leku opioidowego). Zażywanie leku w sposób zgodny z zaleceniem nie powoduje utraty świadomości, braku możliwości logicznego myślenia i wyrażania woli.
Również występujący u J. H. proces miażdżycowy nie powodował braku zdolności do swobodnego i świadomego podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Mógł powodować ograniczenia w funkcjonowaniu spadkodawczyni, tzn. szeroko rozumianą niedołężność.
W dokumentacji medycznej nie było potwierdzenia, aby wpływało to na pamięć, zdolność do rozróżniania osób i logicznego kontaktu z rzeczywistością.
J. H. zmarła we własnym mieszkaniu. Jej zwłoki odkryła opiekunka W. S. (...).
Pogrzeb zorganizowała i opłaciła B. B.. Wzięły w nim udział dwie osoby – B. B. i A. K. (2).
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów przedłożonych do akt sprawy oraz zeznań przesłuchanych świadków w tym: A. K. (2), M. S., B. B. i wyjaśnień wnioskodawczyni, a także dowodu z opinii zespołu biegłych sądowych - psychiatry T. N. i psycholog M. B. oraz ustnych wyjaśnień biegłych.
Sąd Rejonowy oddalił wniosek uczestniczki postępowania o zwrócenie się o udzielenie informacji jak w pkt. 3 pisma z 6 czerwca 2024 r. i pominął dowód na podstawie art. 235 § 1
2 pkt
2 k.p.c. w zw. z art. 13 2 k.p.c. Wniosek dotyczył zwrócenia się do (...) Oddział w P.
o udzielenie informacji, czy na spadkodawczynię były wystawiane recepty na pieluchomajtki i inne leki w tym lek (...) w okresie od 2013 r. do kwietnia 2023 r. Fakt, że spadkodawczyni korzystała z pieluchomajtek nie był kwestionowany. Także kwestia zapisania leku przeciwbólowego (...)
w toku teleporady (w związku ze zgłoszeniem przez pacjentkę bólu pleców) została ujawniona
w przedłożonej dokumentacji medycznej i wyjaśniona. Przesłuchany w toku rozprawy lekarz psychiatra wskazał, że zastosowanie tego leku zgodnie z przeznaczeniem nie mogło skutkować doprowadzeniem pacjenta do stanu braku świadomości czy też rozeznania, umożliwiającego dokonanie czynności prawnej.
Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. oddalony został także wniosek uczestniczki postępowania o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych lekarzy kolejnych specjalizacji, w tym neurologa lub kardiologa / internisty na fakty wskazane w pkt. I pisma z 6 czerwca 2024 r.
Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. Sąd Rejonowy pominął także dowód z opinii grafologa na okoliczność ustalenia „czy testatorka był zdolna do świadomego wyrażenia woli w dniu 17.06.2021 r. z uwagi na fakt, że podpis zamieszczony pod umową o opiekę znacząco różni się od podpisu pod testamentem z 2009 r.” Możliwość przeprowadzenia takiego dowodu została skonsultowana z biegłym grafologiem, który wyjaśnił, że przedmiotem analizy biegłego z dziedziny grafologii jest wyłącznie pismo ręczne, a nie stan świadomości osoby piszącej.
Na podstawie przedstawionych ustaleń Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że wniosek złożony w niniejszej sprawie był uzasadniony.
Po powołaniu właściwych przepisów regulujących spadkobranie Sąd I instancji przedstawił analizę prawną wskazującą motywy rozstrzygnięcia. Rozważając okoliczność, że spadkodawczyni sporządziła dwa testamenty w formie aktów notarialnych co do pierwszego z nich (z dnia (...) r.) stwierdził, że został on pozbawiony mocy wskutek sporządzenia kolejnego testamentu w dniu (...) r. Oparcie dla takiej oceny stanowił art. 946 k.c., z którego wynika, że odwołanie testamentu może nastąpić bądź w ten sposób, że spadkodawca sporządzi nowy testament, bądź też w ten sposób, że w zamiarze odwołania testament zniszczy lub pozbawi go cech, od których zależy jego ważność, bądź wreszcie w ten sposób, że dokona w testamencie zmian,
z których wynika wola odwołania jego postanowień.
Przyczyny odwołania pierwszego testamentu były bez znaczenia, bowiem spadkodawca może sporządzić wiele testamentów w zależności od zmieniającej się jego woli i w każdej chwili odwołać wszystkie poprzednie testamenty zgodnie z dyspozycją art. 943 k.c.
W ocenie Sądu I instancji testament z (...) r. sporządzony w mieszkaniu spadkodawczyni przed notariuszem M. S. był testamentem ważnym.
Przede wszystkim Sąd wskazał, że nie zostały przedstawione w sprawie żadne wiarygodne dowody, które świadczyłyby o tym, że przy jego sporządzeniu wystąpiły okoliczności o jakich mowa w przepisie art. 945 § 1 k.c.: że spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli albo, że działała pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby nie ten błąd, to nie sporządziłby testamentu tej treści, albo, że działała pod wpływem groźby.
Sama okoliczność, że testament został sporządzony w formie aktu notarialnego, nie stała na przeszkodzie udowadnianiu jego nieważności z powołaniem na okoliczności wskazane
w dyspozycji w art. 945 k.c. (w tym zakresie Sąd Rejonowy powoła się na pogląd SN wyrażony
w postanowieniu z 25.6.1985 r., III CRN 181/85, LEX nr 83802).
Poza tym Sąd Rejonowy stwierdził, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe prowadziło do wniosku, że jakkolwiek spadkodawczyni była w dacie sporządzenia drugiego testamentu osobą schorowaną, to jednak schorzenia te nie miały wpływu na jej decyzyjność i sprawność umysłową, a co za tym idzie na świadome i swobodne wyrażenie swej woli w formie rozporządzenia testamentowego.
Z uwagi na podnoszone w tym zakresie zarzuty nieważności testamentu w sprawie przeprowadzono w tym kierunku postępowanie dowodowe. W jego wyniku ustalono m.in., że notariusz przeprowadził ze spadkodawczynią rozmowę, z której nie wynikało, że powinien odmówić sporządzenia testamentu. Nadto, z wiarygodnych zeznań świadków niezainteresowanych wynikiem sprawy, a także wyjaśnień wnioskodawczyni wynikało, że choć J. H. był osobą schorowaną, to jednak była zdolna do świadomego rozporządzenia majątkiem na wypadek śmierci. Nadto
z dokumentacji medycznej i wiarygodnych opinii biegłych psychiatry i psychologa wynikało, że była w stanie swobodnie i świadomie złożyć oświadczanie.
W dokumentacji medycznej nie było śladu leczenia psychiatrycznego, psychologicznego, a eksponowany przez uczestniczkę lek D. stanowił lek przeciwbólowy o silniejszym działaniu
i nie mógł wpływać negatywnie na sferę świadomości i podejmowania decyzji, a także swobodę wyrażania woli. Brak też było podstaw do ustalenia, że zmiany miażdżycowe u spadkodawczyni były tak dalece zaawansowane, aby mogły wpłynąć na zdolność testowania. Podnoszone w odpowiedzi na wniosek zarzuty dotyczące kondycji psychofizycznej spadkodawczyni nie znajdowały potwierdzenia w zgormadzonym materiale dowodowym. Nie sposób było przyjąć, by za brakiem swobody testowania przemawiały wskazywane przez uczestniczkę okoliczności w postaci niedowidzenia, okresowych deficytów pamięci i dezorientacji. Fakt, że spadkodawczyni miała tego rodzaju problemy został w sprawie potwierdzony, jednak nie prowadziło to do wniosku, że była osobą niezdolną do świadomego wyrażenia woli.
Powyższej oceny nie zmieniały przedłożone do akt kopie korespondencji prowadzonej przez świadka B. B.. Na ich podstawie nie można było stwierdzić, że w dacie (...) r. zdolność świadomego powzięcia decyzji i wyrażenia woli była u J. H. zniesiona. Odnośnie natomiast sytuacji z 2022 r. dot. zastania spadkodawczyni przez matkę uczestniczki „w stanie agonalnym”, a następnie „pobudzenia” uczestniczki podczas kolejnej wizyty oraz w końcu 2022 r., to nie miały one znaczenia z tej przyczyny, iż miały one miejsce po (...) r., tj. po dniu sporządzenia testamentu. Testament został sporządzony niemal 2 lata przed śmiercią J. H.
w związku z czym nie można było wykluczyć, że po tej dacie, z uwagi na zaawansowany wiek spadkodawczyni, doszło do pogorszenia, a ostatecznie załamania jej stanu zdrowia.
Nie wykazano także twierdzeń o przemocy ze strony wnioskodawczyni względem spadkodawczyni czy jej bezprawnego wpływania na jej decyzję.
Nie ulegało wątpliwości Sądu Rejonowego że spadkodawczyni w ostatnim okresie swojego życia była praktycznie zdana na pomoc osoby jej obcej – opiekunki skierowanej przez PCK. Taka forma zależności sama w sobie nie przesądza jednakże o bezprawnym wpływie (groźbą, przemocą) na decyzję spadkodawczyni. Sąd I instancji zwrócił przy tym uwagę na fakt, że jednocześnie z podpisaniem testamentu, spadkodawczyni podpisała z W. S. umowę,
w ramach której zobowiązała się ona do sprawowania nad nią opieki. Opieka miała być nieprzerwana i obejmować pomoc we wszelkich życiowych sprawach, w tym w przypadku choroby. Już w czasie kiedy doszło do podpisania testamentu, stopień zniedołężnienia spadkodawczyni był znaczny
i z pewnością uzasadniał obawy o to, jak jej życie będzie wyglądało w kolejnych latach. Logiczna była zatem decyzja spadkodawczyni, która w zamian za zapewnienie poczucia bezpieczeństwa (gwarancję opieki także na wypadek gdyby była osobą obłożnie chorą) dokonała na rzecz wnioskodawczyni przysporzenia majątkowego. Członkowie rodziny mieli ze spadkodawczynią jedynie sporadyczny kontakt. Nie uczestniczyli w opiece nad nią w jakimkolwiek zakresie. Wnioskodawczyni opiekę tę natomiast sprawowała aż do śmierci spadkodawczyni, która nastąpiła dwa lata po podpisaniu testamentu.
O kosztach postępowania Sądu Rejonowego rozstrzygnął na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.
Apelację wywiodła uczestniczka postępowania zarzucając naruszenie przepisów postępowania: art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art 233 § 1 k.p.c. i art. 361 k.p.c. przez błędną ocenę opinii wydanej przez biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii w szczególności poprzez błędne uznanie, że zażywanie przez spadkodawczynię leku (...) (silnego leku przeciwbólowego z grupy opioidów) nie mógł skutkować negatywnie na sferę świadomości i podejmowania decyzji, a także swobodę wyrażenia woli; art. 227 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c. przez pominięcie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego grafologa, jako nieprzydatnego do wykazania danego faktu oraz dowodu
z opinii biegłego neurologa lub kardiologa lub internisty; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonej wbrew zasadom logiki
i doświadczenia życiowego, a także dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów, w szczególności poprzez błędne uznanie, że logicznie uzasadniona była decyzja spadkodawczyni o zmianie testamentu w celu zapewnienia sobie pomocy i to w obliczu coraz większego zniedołężnienia podczas, gdy wiedziała, że wskazana przez nią wcześniej spadkobierczyni mieszka za granicą, a z kolei z zeznań świadka A. K. (2) wynikało, że w przeszłości spadkodawczyni mówiła świadkowi, że chciałaby jej darować mieszkanie, jednakże z uwagi na fakt, iż spadkodawczyni ma rodzinę byłoby to niezasadne, a także poczynienie przez Sąd I instancji szeregu innych szczegółowo opisanych ustaleń. Apelująca zarzuciła także narzucenie art. 945 § 1 pkt 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz art. 520 § 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez ich niezastosowanie
i nienałożenie na wnioskodawczynię obowiązku zwrotu uczestniczce poniesionych kosztów postępowania.
W konsekwencji uczestniczka domagała się zmiany zaskarżonego postanowienia
i stwierdzenia, że spadek po J. H. zmarłej (...) roku, nabyła w całości (...) na podstawie testamentu notarialnego z dnia (...) r., Rep. (...) oraz rozstrzygnięcia o kosztach postepowania w sposób wskazany we wnioskach apelacji.
Wnioskodawczyni wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postepowania apelacyjnego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelująca podniosła w zasadzie dwa zarzuty o charakterze procesowym: pominięcia wnioskowanych dowodów oraz wadliwych ustaleń będących konsekwencją naruszenia art. 233 k.p.c. oraz nieprzeprowadzenia dowodu z opinii wskazywanych przez uczestniczkę biegłych. Podniesiony zarzut naruszenia prawa materialnego art. 945 k.c. był konsekwencją naruszenia wskazanych wyżej reguł. Ocena zasadności apelacji sprowadzała się zatem do zbadania przez Sąd odwoławczy czy Sąd I instancji naruszył wskazane w apelacji przepisy postępowania.
W okolicznościach sprawy nie doszło do naruszenia wskazywanych w apelacji przepisów procesowych.
Po pierwsze, zarzut wadliwej oceny opinii biegłych przeprowadzonej przez Sąd I instancji był w istocie polemiką z rozumowaniem tego Sądu i nieudaną próbą wykazania, że z opinii nie wynikały wnioski uznane za przesłanki rozstrzygnięcia. Uczestniczka nie wskazała bowiem żadnych błędów rozumowania Sądu Rejonowego, a jedynie wskazywała na inne wnioski jakie z opinii należało wyprowadzić. Prerogatywa sądu do swobodnej oceny dowodów może być jednak naruszona tylko wówczas, gdy wykazane zostanie, że oceniając dowody sąd naruszył reguły logicznego rozumowania lub zasady zwykłego doświadczenia życiowego albo pominął istotną część zebranego materiału dowodowego, a w konsekwencji przyjął za ustalone fakty nie wynikające z tego materiału albo pominął istotne fakty, które z niego wynikały (takie zapatrywania na to zagadnienie wynikają z orzecznictwa Sądu Najwyższego: p. m. in. wyrok z dnia 13.12.2000 r. w sprawie III CKN 1449/00, LEX nr 51864 czy wyrok z 16.4.2002 r. w sprawie V CKN 1446/00, LEX nr 55167). Uczestniczka nie podnosiła takich zarzutów.
Po drugie, składanie wniosków o przeprowadzenie dowodów, powoływanych także
w apelacji, z opinii biegłych: neurologa, kardiologa lub internisty albo wreszcie grafologa wskazywało na to, że uczestniczka nie zmierzała do wykazania przytaczanych przez nią okoliczności, ale próbowała przeprowadzić poszukiwanie takich okoliczności – biegli mieli, w założeniu powódki, dokonać przeglądu zgromadzonej w toku postępowania dokumentacji (w zakresie zdrowia spadkodawczyni bardzo ograniczonej) w celu udzielenia odpowiedzi na pytanie czy ewentualnie nie wynikałoby z niej, że spadkodawczyni nie zachowała jednak zdolności testowania w dacie sporządzania testamentu w 2021 r. Sama uczestniczka nie miała w tym zakresie, jak się wydaje, wystarczającej wiedzy o sytuacji życiowej spadkodawczyni w latach poprzedzających sporządzenie testamentu, a następnie jej śmierć, aby jednoznacznie wskazać jakie schorzenia dotknęły ją w takim zakresie, że utraciła zdolność do testowania. Jednocześnie materiał dowody zgromadzony w sprawie pozwalał na przyjęcie ustalenia, że w dacie sporządzania testamentu w 2021 r. spadkodawczyni taką zdolność zachowała.
Po trzecie, zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., omówiony wcześniej przy analizie zarzutu wadliwej oceny opinii biegłego sporządzonej w sprawie, połączony ze wskazaniem całego szeregu okoliczności nieustalonych lub ustalonych wadliwie wymagał przeprowadzenia starannego rozumowania pozwalającego na stwierdzenie jakie okoliczności miały wynikać z jakich dowodów, a Sąd Rejonowy nie włączył ich do podstawy faktycznej swojego rozstrzygnięcia albo jakie fakty przyjął, a nie było ku temu podstaw w tym materiale. W przeciwnym bowiem razie zarzuty apelacji pozostawałyby jedynie polemiką z ocenami Sądu Rejonowego, która jednak co do zasady nie może doprowadzić do skutecznego podważenia zaskarżanego rozstrzygnięcia. Nawet bowiem w sytuacji, gdy wnioski przytaczane przez apelującą miałyby oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym, ale Sąd I instancji przyjąłby inne, także mające takie oparcie, to ingerencja Sądu odwoławczego
w rozumowanie Sądu I instancji byłaby niedopuszczalna. Prerogatywa do oceny dowodów przeprowadzonych w toku postępowania cywilnego należy bowiem do sądu, który dowody te przeprowadził bezpośrednio, a sąd odwoławczy może to uprawnienie przejąć tylko wyjątkowo
(w taki sposób w tym zakresie wypowiedział się także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku
z 20.20.2010 r., III PK 21/10, LEX nr 694249).
W konsekwencji przeprowadzenia przedstawionego wyżej rozumowania Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że przyjęte przez Sądu Rejonowego podstawy faktyczne rozstrzygnięcia zostały ustalone poprawnie i brak było podstaw do ingerencji w tę część jego rozumowania w granicach wskazywanych w apelacji. Sąd odwoławczy przyjął zatem ustalenia tego Sadu za własne czyniąc je podstawą swojego rozstrzygnięcia (art. 382 k.p.c.).
W ustalonych przez Sąd Rejonowy okolicznościach nie było podstaw do zastosowania przywoływanego apelacji art. 945 § 1 pkt 1 k.c. z przepisu tego wynika, że nieważny jest testament sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Uczestniczka nie zdołała bowiem wykazać niezbędnych do tego celu okoliczności, a jej starania
w tym zakresie zostały negatywnie ocenione tak przez Sąd Rejonowy, jak i przez Sąd odwoławczy. Sąd Okręgowy podzielił zatem pogląd Sądu Rejonowego co do tego, że spadkodawczyni w dacie sporządzania testamentu z 2021 r. zachowała zdolność testowania – była w stanie świadomie
i swobodnie podjąć w tym zakresie decyzję.
Sąd Okręgowy nie podzielił także zarzutu apelacji o błędnym niezastosowaniu przez Sąd
I instancji art. 520 § 2 k.p.c. przy rozstrzyganiu o kosztach postępowania. Sąd Rejonowy powołał się na ogólną zasadę ponoszenia kosztów w postępowaniu nieprocesowym o stwierdzenie nabycia spadku. Sąd Okręgowy podziela to zapatrywanie przyjmując, że w sprawie o stwierdzenia nabycia spadku wszyscy uczestnicy są w równym stopniu zainteresowani rozstrzygnięciem co uzasadniana obciążanie ich kosztami tego postępowania w zakresie w jakim je ponieśli (art. 520 § 1 k.p.c.). Ocena ta jednak ulega zmianie, gdy interesy uczestników są lub stają się sprzeczne. Wówczas może znaleźć zastosowanie reguła wynikająca z dyspozycji art. 520 § 2 k.p.c. zbliżona w swej konstrukcji do zasady odpowiedzialności za wynik postępowania procesowego wynikająca z dyspozycji art. 98 § 1 k.p.c. Biorąc pod uwagę przebieg postępowania pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego co do kosztów postępowania było sprawiedliwe.
Biorąc zatem pod rozwagę przytoczone wyżej argumenty Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do ingerencji w orzeczenie Sądu I instancji i dlatego apelację uczestniczki oddalił na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął na podstawie art. 520 § 2 k.p.c. oceniając, że na tym etapie postępowania interesy zainteresowanych stały się sprzeczne. Koszty te obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika wnioskodawczyni, a ich ustalenie nastąpiło
w oparciu o § 6 pkt 2 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
w sprawie opłat za czynność adwokackie.
sędzia Marcin Radwan
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Marcin Radwan
Data wytworzenia informacji: