XIV C 54/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2024-07-16

Sygn. akt XIV C 54/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 lipca 2024 r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez

Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Krygiołka

po rozpoznaniu w dniu 16 lipca 2024 r. w Pile

na rozprawie

sprawy z powództwa D. S.

przeciwko (...) SA z siedzibą w S.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) SA z siedzibą w S. na rzecz powódki D. S. 80.000 (osiemdziesiąt tysięcy) zł, jako zadośćuczynienie, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 kwietnia 2021 r. do dnia zapłaty;

II.  w pozostałym zakresie powództwo oddala;

III.  koszty procesu rozdziela między stronami stosunkowo i z tego tytułu zasądza od pozwanego na rzecz powódki 8.439,40 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.

Marcin Garcia Fernandez

UZASADNIENIE

Powódka D. S. w pozwie z 20 grudnia 2021 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) SA z siedzibą w S. na swoją rzecz 100.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 29 kwietnia 20121 r. do dni zapłaty oraz kosztów procesu według norm przepisanych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. W uzasadnieniu podała, że 17 sierpnia 2020 r., kierujący samochodem marki S. (...) o nr rej. (...) nie dostosował prędkości jazdy do panujących warunków drogowych, wpadł w poślizg i doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem, w wyniku czego pasażerka samochodu S. (...) - D. U. doznała ciężkich obrażeń ciała. Sprawca wypadku został skazany za swój czyn przez Sąd Rejonowy w Złotowie. D. U. doznała w wypadku licznych obrażeń, w związku z czym została poddana intensywnemu leczeniu. Zrobiono jej badania klatki piersiowej i układu krążenia i nie stwierdzono nieprawidłowości. Przed wypadkiem nie cierpiała na choroby serca. Wskutek następstw wypadku w postaci stresu, szoku, doznanych urazów, zatrzymania krążenia, niewydolności oddechowej oraz koniecznej farmakoterapii w dniu 3 listopada 2020 r. doszło u niej do nagłego zatrzymania akcji serca i śmierci. W chwili zdarzenia kierowany przez sprawcę wypadku pojazd był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanej. Wskutek zgłoszenia przez nią szkody, pozwana przeprowadziła postępowanie likwidacyjne i odmówiła przyznania zadośćuczynienia, powołując się na brak związku przyczynowego między wypadkiem a śmiercią D. U.. Na skutek wypadku straciła najbliższą jej osobę - matkę. Wywołało to u niej trudne do ocenienie cierpienia. Do chwili obecnej nie pogodziła się z przedwczesną śmiercią matki. Jako podstawę swego roszczenia, powódka wskazała art. 446 § 4 k.c.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. W uzasadnieniu przyznała zaistnienie wypadku z 17 sierpnia 2020 r., jego przyczynę, objęcie jego sprawcy ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej oraz śmierć D. U.. Przyznała też, że w wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego odmówiła powódce wypłaty zadośćuczynienia z powodu braku związku przyczynowego między zgonem D. U. a wypadkiem. Wskazała, że przyczyną śmierci D. U. był zawał mięśnia sercowego, ale nie był on spowodowany doznanymi w wypadku obrażeniami. Sprawca wypadku nie został skazany za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, czym Sąd jest związany. Ponadto istniejące miedzy zmarłą a powódką więzi emocjonalne i rodzinne nie uzasadniają zadośćuczynienia w żądanej przez powódkę kwocie (k. 156-160).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Dnia 17 sierpnia 2020 r. A. U. (1), kierując samochodem marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...), nie dostosował prędkości do warunków drogowych, na skutek czego wpadł w poślizg, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadący z naprzeciwka samochód. W wyniku tego zderzenia, jadąca samochodem S. pasażerka D. U. doznała licznych obrażeń, które doprowadziły do nagłego zatrzymania krążenia, ostrej niewydolności oddechowej oraz porażenia czterokończynowego.

W dniu wypadku A. U. (1) był objęty ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody wywołane ich ruchem w ramach umowy zawartej z pozwanym.

Prawomocnym wyrokiem z 28 kwietnia 2021 r. Sąd Rejonowy w Złotowie w sprawie II K 44/21 uznał A. U. (1) za winnego spowodowania wyżej opisanego wypadku drogowego i skazał go za to na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

(twierdzenie powódki przyznane lub nie zaprzeczone przez pozwanego)

Na miejscu wypadku D. U. była reanimowana przez zespół Ochotniczej Straży Pożarnej. Następnie została przewieziona do szpitala w Z. na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. W chwili przyjęcia była w stanie ciężkim, nieprzytomna, zaintubowana i wentylowana mechanicznie. Rozpoznano u niej pourazowe porażenie czterokończynowe, stan po nagłym zatrzymaniu krążenia, ostrą niewydolność oddechową, złamania żeber, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, złamania odcinka szyjnego kręgosłupa z uszkodzeniem z rdzenia kręgowego. Następnie 25 sierpnia 2020 r. została przekazana do Kliniki (...) w P., gdzie 28 sierpnia 2020 r. została poddana operacji stabilizującej uszkodzone kręgi. W trakcie pobytu w tym szpitalu rozpoznano u niej zapalenie płuc. Stamtąd 10 września 2020 r. D. U. ponownie trafiła na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii szpitala w Z., gdzie była leczona do 21 października 2020 r., kiedy to przekazano ją do Polskiego Centrum (...) SA w K.. W chwili przekazywania była przytomna i w pełni świadoma, miała cechy uszkodzeń centralnego układu nerwowego i niedokrwistości wtórnej, miała owrzodzenia odleżynowe, nie była w stanie samodzielnie oddychać w związku z czym była podłączona do respiratora.

(dowód: dokumentacja medyczna ze szpitala w Z., k. 20-24, 38-51, 52, 53, 416-714, dokumentacja medyczna ze szpitala w P., k. 25-37)

W dniu 3 listopada 2020 r., w trakcie pobytu w Polskim Centrum (...) SA w K. D. U. zmarła. Przyczyną jej śmierci był wczesny zawał mięśnia sercowego.

(dowód: karta zgonu, k. 18-19, dokumentacja medyczna (...) SA, k. 54-56, wynik badania sekcyjnego, k. 786-788, protokół badania sekcyjnego, k. 789, wynik badania, k. 790, opinie biegłych S. P., k. 70 i M. B., k. 756)

Obrażenia doznane przez D. U. w wypadku z 17 sierpnia 2020 r. były przyczyną zawału mięśnia sercowego, który spowodował jej śmierć. Powstały w wypadku uraz wielonarządowy spowodował ostrą a następnie przewlekłą niewydolność oddechową, porażenie czterokończynowe, liczne stany zapalne (zapalenia płuc, oskrzeli i oskrzelików, odleżyny), wtórną niedokrwistość i nasilone bodźce stresowe. Czynniki te wywołały nierównowagę między podażą tlenu a zapotrzebowaniem mięśnia sercowego na tlen i w konsekwencji zawał mięśnia sercowego.

(dowód: opinie biegłego M. B., k. 737-756, 799-802)

W dniu śmierci matki powódka była zamężna i miała dwuletnią córkę. Od lutego 2019 r. razem z mężem i córką mieszkała z rodzicami w ich domu.

W dniu śmierci D. U. miała 60 lat. Z usposobienia była spokojna i wesoła. Od lutego 2020 r. była emerytką, ale jeszcze pracowała na część etatu. Była bardzo aktywna - dużo pomagała swoim córkom: powódce i jej starszej siostrze. Leczyła się z powodu astmy. Od czasu szkoły średniej nałogowo paliła papierosy - przed wypadkiem paczkę papierosów dziennie.

Powódka miała bardzo dobrą, bliską relację z matką. Były ze sobą bardzo zżyte. Po opuszczeniu przez powódkę domu rodzinnego w 2013 r. do czasu jej wyjazdu za granicę w 2018 r. często i regularnie spotykały się. W okresie pobytu powódki za granicą utrzymywały stały kontakt, choć ograniczał się on do cotygodniowych rozmów telefonicznych. Po ponownym wspólnym zamieszkaniu w 2019 r., razem zajmowały się domem i ogrodem, dużo rozmawiały, lubiły wspólnie oglądać filmy i męską siatkówkę.

(dowód: opinia biegłej psycholog J. W., k. 913-914, zeznania świadków: M. S., k. 830-831, A. U. (2), k. 831-832, zeznania powódki, k. 201v-202, 937v-938)

Śmierć matki była dla powódki szokiem, tym większym, że była nagła, niespodziewana i przedwczesna. Odczuwała intensywny żal, smutek, tęsknotę, niedowierzanie, bezsilność, rezygnację, miała uczucie pustki. Po pierwszym szoku nadal towarzyszyły jej te negatywne emocje, ale też mobilizowała się do radzenia sobie ze skutkami straty. Skupiła się na wspomaganiu ojca, który także ucierpiał w wypadku. Jednakże jego zły stan psychiczny był też dla niej dodatkowym obciążeniem.

Powódka po śmierci matki nie mogła spać, miała koszmary, często płakała, nie miała apetytu, była rozdrażniona, unikała kontaktów społecznych. Brała leki uspokajające dostępne bez recepty. Szczególnie trudny był dla niej pierwszy rok, kiedy jeszcze mieszkała w domu rodziców, gdzie wszystko przypominało jej matkę. Po tym czasie wyprowadziła się z mężem i córką do własnego domu.

Powódka początkowo jeździła na cmentarz, na grób matki przynajmniej raz w tygodniu (ok. 10 km). Obecnie czyni to raz na dwa tygodnie. Do wiosny 2021 r. nosiła żałobę.

Po śmierci matki powódka otrzymała duże wsparcie psychiczne od męża. Wzajemnie wspierały się też z siostrą i dzięki temu ich relacja stała się bliższa.

Po śmierci D. U. powódka nie potrzebowała pomocy psychologicznej ani psychiatrycznej. Nie miała problemów z wywiązywaniem się z obowiązków żony, matki i córki.

(dowód: opinia biegłej psycholog J. W., k. 908-915, zeznania świadków: M. S., k. 830-831, A. U. (2), k. 831-832, zeznania powódki, k. 201v-202, 937v-938)

Na skutek śmierci matki u powódki wystąpiła reakcja żałoby, jako naturalna i normalna konsekwencja utraty osoby najbliższej. Trwała ona około roku.

Powódka nigdy nie pogodzi się ze śmiercią matki. Ślad pamięciowy jej straty będzie dla niej źródłem negatywnych przeżyć do końca życia. Jednak nie będzie miał negatywnego wpływu na jej funkcjonowanie.

(dowód: opinia biegłej psycholog J. W., k. 908-915)

Pismem z 19 listopada 2020 r. powódka zgłosiła pozwanemu szkodę i wniosła o przyznanie jej 120.000 zł zadośćuczynienia za śmierć matki. Pismem z 20 stycznia 2021 r. pozwany zawiadomił powódkę o odmowie przyznania zadośćuczynienia z powodu braku związku przyczynowego między śmiercią D. U. a doznanymi przez nią w wypadku obrażeniami. Stanowisko to pozwany podtrzymał także po rozpoznaniu odwołania powódki - w piśmie z 28 kwietnia 2021 r.

(dowód: pismo powódki, k. 58-60, pisma pozwanego, k. 61-62, 67-68)

Podstawą dla powyższych ustaleń była poniższa ocena zgormadzonego materiału.

Zgodnie z art. 229 k.p.c., nie wymagają dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. Na tej podstawie Sąd przyjął bez dowodów fakty powołane przez powódkę i przyznane przez pozwanego, mając przy tym na uwadze, że przyznanie nie nasuwało żadnych zastrzeżeń.

Część powołanych przez powódkę faktów Sąd uznał za przyznane na podstawie art. 230 k.p.c. W myśl tego przepisu, gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Pozwany nie wypowiedział się co do niektórych szczegółowych twierdzeń powódki. Część objętych nimi faktów nie była kontrowersyjna, gdyż nie była sprzeczna ze stanowiskiem pozwanego i korespondowała z wynikami rozprawy, dlatego Sąd uznał wynikające z tych twierdzeń fakty za przyznane i przyjął je bez dowodów.

Zgodnie z art. 11 zdanie pierwsze k.p.c., ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Na podstawie tego przepisu sąd cywilny jest związany zawartymi w sentencji wyroku sądu karnego ustaleniami dotyczącymi wyczerpania przez osoby skazane, w sposób w tam opisany znamion przypisanego im przestępstwa. Dlatego w niniejszej sprawie, na podstawie prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Złotowie z dnia 28 kwietnia 2021 r. w sprawie II K 44/21, Sąd zobowiązany był przyjąć, że do wypadku drogowego w dniu 17 sierpnia 2020 r. doszło na skutek zawinionego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez A. U. (1) i że skutkiem tego wypadku była choroba D. U. realnie zagrażająca jej życiu. Natomiast art. 11 k.p.c. nie dawał żadnych podstaw do uznania, jak chciał tego pozwany, że skoro A. U. (1) nie został skazany za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, to Sąd zobowiązany jest przyjąć, że między doznanymi w nim przez D. U. obrażeniami a jej śmiercią nie ma związku przyczynowego.

Niektóre dokumenty prywatne, które były podstawą ustaleń, zostały złożone w odpisach prawidłowo poświadczonych za zgodność z oryginałem przez pełnomocnika powódki - radcę prawnego. Zgodnie z art. 129 § 3 k.p.c., zawarte w odpisie dokumentu poświadczenie zgodności z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa ma charakter dokumentu urzędowego. W związku z tym dokonane przez pełnomocnika powódki poświadczenia wierności oryginałom odpisów dokumentów korzystały z domniemania zgodności treści z prawdą (art. 244 § 1 k.p.c.). Domniemanie to w żadnym przypadku nie było przez pozwanego podważane. W związku z tym należało przyjąć, że odpisy dokumentów są zgodne z oryginałami.

Wiarygodność i wartość dowodowa dokumentów prywatnych nie były kwestionowane i nie wywoływały wątpliwości Sądu. Dokumenty urzędowe zostały sporządzone przez powołane do tego organy, w przepisanej formie i stanowiły dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone (art. 244 § 1 k.p.c.).

Zeznania świadków M. S. i A. U. (2) Sąd ocenił jako w pełni wiarygodne.

M. S. jest mężem powódki, natomiast A. U. (2) jej siostrą. Mogło to skutkować zarówno niezamierzoną tendencyjnością, jak i celową nieprawdziwością ich zeznań, motywowaną chęcią dopomożenia powódce w osiągnięciu korzystnego wyniku procesu. Analiza zeznań świadków nie potwierdziła jednak takiej obawy. Zeznania te były spokojne, wyważone i oszczędne. Świadkowie wprost przyznawali, jeśli o jakichś faktach nie mieli wiedzy i nie starali się zastąpić swojej niewiedzy korzystnymi dla powódki domysłami. Ograniczali się do odpowiedzi na pytania i nie starali się podawać okoliczności, o które nie byli pytani. Ich zeznania nie zawierały nieuprawnionych ocen, stwierdzeń ewidentnie przesadzonych, czy sprzecznych z zasadami doświadczenia. Jednocześnie były spójne i logiczne. Ponadto zeznania świadków współgrały ze sobą i z pozostałym materiałem dowodowym, tworząc koherentny obraz relacjonowanych zdarzeń. Podkreślenia zwłaszcza wymaga, że zeznania świadków znajdowały silne potwierdzenie w opinii biegłej psycholog, a więc w dowodzie o wysokiej mocy dowodowej. W końcu zaznaczyć też trzeba, że zeznania te nie były kwestionowane przez pozwanego.

Opinię biegłej psycholog J. W. Sąd uznał za dowód przydatny i wartościowy. Opinię sporządziła psycholożka z długoletnim stażem pracy na oddziale psychiatrycznym szpitala w Z., od wielu lat współpracująca z Sądem jako biegła ad hoc. Corocznie wydaje ona co najmniej kilkadziesiąt opinii na potrzeby różnych postępowań prowadzonych przez Sąd. Biegła sporządzili opinię zgodnie z tezą sformułowaną w postanowieniu dowodowym Sądu, w sposób fachowy, rzetelny i wyczerpujący. Opinia jest spójna, logiczna i zrozumiała. Biegła w sposób przekonujący i niebudzący zastrzeżeń wskazała przesłanki, które doprowadziły ją do końcowych wniosków. W konsekwencji prawdziwość, przydatność i wartość opinii nie budziła żadnych zastrzeżeń. Opinia nie była przez strony kwestionowana.

Opinie (główną i uzupełniającą) biegłego z dziedziny kardiologii M. B. były wartościowym dowodem o dużej sile przekonywania. Zostały sporządzone przez stałego biegłego sądowego i doktora nauk medycznych a więc wysokiej klasy specjalistę, dysponującego ponadprzeciętną wiedzą medyczną i doświadczeniem lekarskim w dziedzinie kardiologii. Opinie udzieliły odpowiedzi na tezę dowodową zawartą w postanowieniu dowodowym, zostały sporządzone w sposób fachowy, były rzetelne i wyczerpujące. Były też spójne, logiczne i rzeczowe. W sposób jasny i zrozumiały zostały w nich przedstawione przesłanki, które doprowadziły do końcowych wniosków. W opinii uzupełniającej biegły przekonująco ustosunkował się do wszystkich wątpliwości pozwanego.

Na podstawie art. 278 1 k.p.c. Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z dziedziny medycyny sądowej S. P. sporządzonych na zlecenie prokuratora w postępowaniu karnym (k. 110-111 i 136-137 akt II K 44/21). Opinie te Sąd ocenił jako przydatne i wartościowe jedynie w zakresie wniosku, że przyczyną śmierci powódki był zawał mięśnia sercowego. Natomiast w części uznającej, że obrażenia powypadkowe D. U. nie były przyczyną zawału mięśnia sercowego, Sąd uznał je za nieprzydatne. Przesądziła o tym ich sprzeczność z wywodem i wnioskiem opinii biegłego z dziedziny kardiologii M. B., które miały wyższą siłę przekonywania. Pochodziły bowiem od lekarza kardiologa, doktora nauk medycznych, a więc specjalisty w tej dokładnie dziedzinie wiedzy, w zakresie której leżał przedmiot oceny. Tymczasem biegła S. P. takim specjalistą nie jest. W zakresie wniosku o braku związku przyczynowego między obrażeniami powypadkowymi a zawałem opinia biegłej S. P. jest też arbitralna. Wykluczając taki związek, biegła nie wskazała, w jakim innym mechanizmie doszło do zawału. Tymczasem biegły M. B. przeprowadził w tym zakresie szeroki i przekonujący wywód.

Podkreślenia też wymaga, że w opinii uzupełniającej sporządzonej na użytek niniejszego procesu (853-863 i 893), biegła przyjęła, że między obrażeniami D. U. a jej zawałem nie daje się ustalić ścisłego i bezpośredniego związku przyczynowego w sposób całkowicie pewny. Tymczasem dla powstania odpowiedzialności cywilnej pozwanego za śmierć D. U. wystarczające było wystąpienie pośredniego związku przyczynowego i możliwość ustalenia go z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa.

W niniejszej sprawie, z oczywistych przyczyn, znaczenie dla jej rozstrzygnięcia mogły mieć jedynie zeznania powódki i dlatego Sąd dowód z przesłuchania stron ograniczył tylko do nich. Strony są osobami najbardziej zainteresowanymi wynikiem sprawy, skutkiem czego dowód z ich zeznań, jako źródło poznania prawdy, jest najbardziej niepewny. Dlatego też ich zeznania muszą być dokładnie weryfikowane, przede wszystkim przez konfrontację z innymi dowodami oraz zasadami wiedzy i doświadczenia. Na podstawie takiej oceny Sąd uznał zeznania powódki za wiarygodne w całości. Były one rzeczowe, spójne i logiczne, nie budziły wątpliwości z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego, a nade wszystko znajdowały szerokie potwierdzenie w pozostałym wiarygodnym materiale dowodowym: zeznaniach świadków i opinii biegłej psycholog.

Sąd oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka Z. A. (k. 766), gdyż został powołany długo po upływie zakreślonego pozwanemu terminu do złożenia wszystkich wniosków dowodowych (k. 150), w sytuacji gdy nic nie stało na przeszkodzie jego zgłoszeniu w zakreślonym terminie – w odpowiedzi na pozew (art. 205 12 § 2 k.p.c. w zw. z art. 205 3 § 2 k.p.c.). Już w tym piśmie pozwany powołał się na sporządzony przez świadka protokół badania sekcyjnego (k. 163), więc jeśli uważał, że fakty zaobserwowane przez świadka w trakcie sekcji zwłok mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, mógł i powinien złożyć wniosek o jego przesłuchanie.

Sąd oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z konfrontacji biegłych S. P. i M. B., gdyż sprzeczności między wnioskami specjalistów w zakresie wiedzy naukowej nie da się usunąć w drodze konfrontacji tych specjalistów.

Sąd oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego kardiologa, gdyż opinia biegłego M. B. w pełni odpowiadała na tezę dowodową, była wartościowa i przydatna, więc nie było potrzeby zasięgania innej opinii.

Sąd zważył, co następuje:

W pozwie powódka zgłosiła roszczenie odszkodowawcze z tytułu odpowiedzialności cywilnej A. U. (1), jako posiadacza pojazdu mechanicznego marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) za spowodowaną jego ruchem szkodę w postaci krzywdy wynikłej dla niej ze śmierci D. U..

W sprawie bezsporny był fakt udzielenia przez pozwanego ochrony ubezpieczeniowej w ramach umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej samoistnego posiadacza pojazdu marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) za szkody związane z ruchem tego pojazdu na okres, w którym nastąpiło zdarzenie, z którego powódka wywodziła swoje roszczenie. Pozwany kwestionował swoją odpowiedzialność, ale nie budziła ona wątpliwości.

Stosownie do art. 34 § 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia Natomiast w myśl art. 35 tej ustawy, ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.

W sprawie było niewątpliwe, że do wypadku z 17 sierpnia 2020 r. doszło w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną A. U. (1) jako kierowcy samochodu S. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Zgodnie z art. 435 § 1 k.c., prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Z kolei stosownie do art. 436 § 1 k.c., odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny.

W chwili wypadku z 17 sierpnia 2020 r. samochód S. (...) niewątpliwie był w ruchu i jego ruch (w mechanizmie wypadku) spowodował obrażenia D. U.. Z kolei śmierć D. U. wywołała u powódki cierpienia, a tym samym zaistniała szkoda pod postacią krzywdy. Powstawało więc zagadnienie związku przyczynowego między obrażeniami doznanymi przez D. U. w wypadku a jej śmiercią.

W myśl art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Przepis ten konstruuje na gruncie prawa cywilnego wymóg adekwatnego związku przyczynowego między zdarzeniem, z którym łączy się odpowiedzialność odszkodowawcza, a szkodą. Związek przyczynowy między dwoma zdarzeniami zachodzi wówczas, kiedy bez pierwszego z nich drugie nie mogłoby nastąpić. W świetle art. 361 § 1 k.c. nie musi to być związek bezpośredni. Wystarczający jest związek pośredni, a więc taki, gdy między pierwotną przyczyną a skutkiem istnieje więcej niż jedno ogniwo przyczynowe. Ważne jest jedynie, aby wszystkie te ogniwa były ze sobą logicznie powiązane i aby można było uznać, że szkoda jest następstwem pierwotnego zdarzenia.

Dla przyjęcia odpowiedzialności cywilnej samo stwierdzenie zaistnienia związku przyczynowego jest niewystarczające, gdyż należy jeszcze ocenić czy jest on „normalny” w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Dokonuje się tego przez selekcję następstw danego zdarzenia (przyczyny) i eliminację tych, które wystąpiły jako jego skutek jedynie w rezultacie nietypowego zbiegu okoliczności. Następuje to przez ocenę prawdopodobieństwa wystąpienia określonego skutku w normalnym przebiegu zdarzeń.

Zaistnienie związku przyczynowego między dwoma zdarzeniami jest zagadnieniem ze sfery faktów. W świetle dokonanych w sprawie ustaleń, związek przyczynowy między obrażeniami doznanymi przez D. U. w wypadku a jej śmiercią nie budził wątpliwości. Zasady wiedzy i doświadczenia, na których została oparta opinia biegłego M. B., wskazywały, że obrażenia powypadkowe D. U. były czynnikiem, który spowodował wystąpienie u niej zawału serca, który był bezpośrednią przyczyną jej śmierci. W świetle tej opinii nie budziło też wątpliwości, że na każdym etapie ten związek przyczynowy miał charakter normalny.

Na mocy art. 822 § 4 k.c. powódce przysługiwało prawo dochodzenia zadośćuczynienia bezpośrednio od pozwanego.

Roszczenie powódki miało oparcie w art. 446 § 4 k.c. Na mocy tego przepisu, sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. O wysokości zadośćuczynienia decyduje rozmiar krzywdy. Determinują go: wiek osoby najbliższej, dramatyzm jej doznań, konsekwencje starty najbliższej osoby dla jej psychiki (długotrwałość i intensywność negatywnych doznań, wstrząsu psychicznego i dalszych cierpień, ewentualne wystąpienie zaburzeń psychicznych), zdolność przezwyciężenia doznanej traumy i odnalezienia się w nowej sytuacji.

Dramatyzm przeżyć powódki, związanych ze śmiercią matki, był niewątpliwie bardzo duży. Więź między rodzicami a dziećmi jest jedną z najsilniejszych więzi międzyludzkich. Rozerwanie jej przez śmierć rodzica, zwłaszcza gwałtowną i niespodziewaną, wywołuje ogrom cierpienia dziecka. Tak też było w tym przypadku. Z poczynionych ustaleń wynikało, że powódkę łączyła z matką silna, pozytywna więź. Powódka czerpała z relacji z matką wiele radości i satysfakcji, matka była dla niej dużym wsparciem. Dlatego jej śmierć wiązała się dla niej z ogromnym poczuciem krzywdy. Wywołała głęboki żal, przygnębienie i smutek. Wspomnienie o tym wydarzeniu będzie dla niej źródłem takich negatywnych przeżyć do końca życia.

Po wypadku powódka cierpiała też na bezsenność, miała koszmary, nie miała apetytu, była płaczliwa, izolowała się. Z czasem te problemy najpierw zmniejszyły się a potem ustąpiły.

Reakcja żałoby u powódki miła charakter niepowikłany i trwała około roku.

Wprawdzie w związku ze śmiercią marki powódka doznała intensywnych negatywnych przeżyć, ale nie wpłynęło to na jej zdolność do prawidłowego wywiązywania się z ról życiowych: żony, matki, córki. Utraciła bardzo bliską osobę, ale nie pozostała ze swoim cierpieniem sama. Mąż i siostra zapewnili jej silne wsparcie psychiczne, które pomogło jej przetrwać najtrudniejsze chwile.

Nie bez znaczenie było także to, że matka powódki w chwili śmierci miała 60 lat i cierpiała na astmę oraz na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (która musiała się u niej rozwijać od długiego czasu) a do tego nałogowo paliła papierosy. W związku z tym, gdyby nie uległa wypadkowi, miałaby i tak poważne problemy zdrowotne, które przysporzyłyby cierpień nie tylko jej, ale też powódce i które skróciłyby matce powódki życie. Przewlekła obturacyjna choroba płuc jest bowiem poważną, nieuleczalną chorobą.

Mając powyższe czynniki na uwadze, Sąd uznał za odpowiednie zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł.

Powódka domagała się zasądzenie ustawowych odsetek za opóźnienie. Żądanie to było uzasadnione. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Natomiast w myśl § 2 zdanie pierwsze tego artykułu, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Z kolei, zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Natomiast w myśl art. 14 ust. 2 zdanie pierwsze tej ustawy, w przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

Powódka w piśmie z 19 listopada 2020 r. zgłosiła pozwanemu żądanie wypłaty na jej rzecz 120.000 zł zadośćuczynienia. Pozwany przeprowadził postępowanie likwidacyjne, w wyniku którego odrzucił żądanie zadośćuczynienia, wadliwie przyjmując brak związku przyczynowego miedzy zdarzeniem a szkodą. Uczynił to tylko na podstawie opinii biegłej lekarki sądowej S. P. wydanej na potrzeby postępowania karnego. W okolicznościach sprawy była to niewystarczająca podstawa - pozwany powinien był zasięgnąć opinii lekarza kardiologa. Pozwany w toku procesu nie podnosił żadnych okoliczności, które czyniłyby niemożliwym lub znacznie utrudnionym zasięgnięcie takiej opinii i dochowanie trzydziestodniowego terminu ustalenia odpowiedzialności i wypłaty świadczenia. Zatem do dnia 29 kwietnia 2021 r., od którego powódka domagała się odsetek, mógł i powinien był wypłacić powódce należne zadośćuczynienie. Ponieważ tego nie uczynił, popadł w opóźnienie, za które powódce należą się odsetki.

W punkcie II wyroku Sąd oddalił powództwo w części, w jakiej nie miało oparcia w przysługującym powódce materialnoprawnym roszczeniu.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c., stosunkowo je rozdzielając. Wartość przedmiotu sporu wynosiła w sprawie 100.000 zł. Powódka wygrała w 80 %. Zatem powódkę obciążało 20 % a pozwanego 80 % kosztów procesu. Koszty te wyniosły po stronie powódki 12.417 zł, jako suma opłaty od pozwu 5.000 zł, wynagrodzenia pełnomocnika 5.400 zł, opłaty skarbowej 17 zł, wynagrodzeń biegłych wypłaconych z jej zaliczki 2.000 zł (k. 198). Koszty procesu pozwanego wyniosły 7.471,01 zł, jako suma wydatków i wynagrodzeń biegłych wypłaconych z jego zaliczek 2.054,01 zł (k. 197, 730, 777), wynagrodzenia jego pełnomocnika 5.400 zł i opłaty skarbowej 17 zł. Zatem łączne koszty procesu obu stron wyniosły 19.888,01 zł. Z tego powódkę obciążało 20 % czyli 3.977,60 zł, a ponieważ poniosła 12.417 zł, przysługiwał jej zwrot od pozwanego różnicy - 8.439,40 zł i taką też kwotę Sąd zasądził na jej rzecz w punkcie III wyroku.

SSO Marcin Garcia Fernandez

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Kamila Nowak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Marcin Garcia Fernandez
Data wytworzenia informacji: