XIV C 512/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-11-28
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 listopada 2025 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez
Protokolant: p.o. stażysty Natalia Stochaj
po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2025 r. w Pile
na rozprawie
sprawy z powództwa J. M. (1) i J. M. (2)
przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
1. zasądza od pozwanego (...) Banku (...) SA na rzecz powodów J. M. (1) i J. M. (2) łącznie kwotę 106 755,25 (sto sześć tysięcy siedemset pięćdziesiąt pięć i 25/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 marca 2024 r.;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów łącznie jako zwrot kosztów procesu 6434 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
Marcin Garcia Fernandez
UZASADNIENIE
Powodowie J. M. (1) i J. M. (2) w pozwie z 12 kwietnia 2024 r. wnieśli o zasądzenie od pozwanego (...) Banku (...) SA z siedzibą w W. na ich rzecz łącznie kwoty 106 755,25 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 marca 2024 r. oraz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powodowie powołali się na to, że 30 stycznia 2009 r. zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego – Bankiem (...) SA z siedzibą w W. – umowę nr (...) o kredyt hipoteczny udzielony w złotych, waloryzowany kursem CHF. Kredyt został wypłacony w złotych. Zabezpieczeniem jego spłaty była hipoteka wyrażona w złotych. Biorąc kredyt, działali jako konsumenci. Umowa został zawarta przy wykorzystaniu wzorca stosowanego przez bank. W toku prezentowania kredytu bank nie przedstawił rzetelnych informacji pozwalających ocenić rozmiar ryzyka wynikającego z jego powiązania z waluta obcą. Przedstawił jedynie potencjale korzyści związane z niższą przewidywaną wysokością raty w stosunku do kredytów niepowiązanych z walutą obcą. Pozwany nie przedstawił symulacji możliwych niekorzystanych zmian wysokości rat w razie wzrostu kursu waluty do maksymalnych, notowanych historycznie poziomów. Pozwany nie poinformował o dodatkowych kosztach związanych z odniesieniem kredytu do waluty obcej, wynikających ze stosowania kursów kupna i sprzedaży. Pracownicy pozwanego przedstawili kredyt jako korzystny ze względu na niski kurs CHF i niskie oprocentowanie, co miało przełożyć się na niższą ratę. W wykonaniu umowy zapłacili 106 805,25 zł. Środki te w całości pochodziły z małżeńskiego majątku wspólnego. Umowa kredytu jest sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego a przez to nieważna a także zawiera postanowienia niedozwolone, które ich nie wiążą i które też powodują nieważność umowy. W związku z tym domagają się zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy jako nienależnych.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. W szerokiej argumentacji krytycznie odniósł się do ich stanowiska co do nieważności umowy i abuzywności jej postanowień oraz podniósł zarzuty zatrzymania i barku obowiązku zwrotu świadczeń (k. 74-92).
Na rozprawie 28 listopada 2025 r. powodowie zostali poinformowani, że zawarta w umowie kredytu klauzula przeliczeniowa ma charakter niedozwolony i ich nie wiąże, zaś konsekwencją jej usunięcia z umowy jest jej nieważność. Zostali też pouczeni, jakie to ma konsekwencje. Powodowie sprzeciwili się utrzymaniu klauzuli i zaakceptowali nieważność umowy (k. 435v).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powodowie w 1991 r. zawarli związek małżeński i od tego momentu pozostają w ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej.
Powodowie są właścicielami dwukondygnacyjnego budynku położonego w Z. przy ul. (...). W 2006 r. na jego parterze znajdowały się: od ulicy lokal użytkowy o powierzchni ok. 50 m 2 a w głębi niezagospodarowane pomieszczenie o powierzchni ok. 80 m 2. Natomiast na piętrze mieścił się lokal mieszkalny o powierzchni ok. 85 m 2, który zajmowali powodowie wraz z dziećmi i matką powoda.
W 2006 r. powodowie zaciągnęli w Banku (...) SA kredyt budowalny w złotych na remont części mieszkalnej na piętrze ich budynku. Po wykonaniu tego remontu, część środków z kredytu przeznaczyli na rozpoczęcie remontu niezagospodarowanego pomieszczenia na parterze, w celu urządzenia tam samodzielnego mieszkania. Chcieli bowiem, aby przeniosła się tam matka powoda, dzięki czemu mieliby dla siebie całe mieszkanie na piętrze.
Powodowie nie mieli środków na dokończenie remontu mieszkania dla matki powoda, w związku z czym w 2008 r. postanowili wziąć na to kredyt. W związku z tym udali się do placówki pozwanego, żeby się zorientować, czy mogą dostać kredyt, którym spłacą wcześniejszy i z którego pokryją koszty dokończenia remontu. W placówce pozwanego doradczyni klienta poinformowała ich, że na kredyt złotowy nie mają zdolności kredytowej, ale mogą ubiegać się o kredyt powiązany z frankiem szwajcarskim. Wskazała, że w tym przypadku na pewno będą mieli zdolność a oprocentowanie i raty będą niższe niż przy kredycie w złotych, gdyż frank szwajcarski to stabilna waluta. Poinformowała, że taki kredyt podlega wypłacie w złotych a spłata będzie się odbywała przez pobieranie środków z konta oszczędnościowo-rozliczeniowego powoda, które ma w banku.
Powodowie zdecydowali się ubiegać o zaproponowany im kredyt denominowany do franka szwajcarskiego i 15 stycznia 2009 r. złożyli wniosek o jego udzielenie. Wskazali w nim, że wnoszą o kredyt 66 391,19 zł, czyli 24 064,57 CHF na 120 miesięcy, spłacany w złotych z przeznaczeniem na refinansowanie środków własnych i spłatę kredytu na cele mieszkaniowe. Wniosek wypełniła doradczyni klienta a powodowie jedynie go podpisali. Przy składaniu wniosku powodowie podpisali „Oświadczenie o ponoszeniu ryzyka walutowego i/lub ryzyka zmiennej stopy procentowej dla kredytów hipotecznych / budowalnych / konsolidacyjnych / pożyczki hipotecznej” o treści: „Oświadczam, że pracownik Banku (...) SA przedstawił mi ofertę kredytu hipotecznego / budowalnego / konsolidacyjnego / pożyczki hipotecznej w złotych i w walucie wymienialnej. Po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowałem, że dokonuje wyboru oferty umowy kredytu / pożyczki w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość, iż w okresie obowiązywania umowy kredytu / pożyczki może nastąpić wzrost kursu waluty kredytu / pożyczki, co spowoduje podwyższenie kwoty kredytu / pożyczki / odsetek / kwoty raty kapitałowo - odsetkowej przypadającej / przypadających do spłaty, określonej / określonych w złotych. Potwierdzam otrzymanie informacji o kosztach obsługi kredytu / pożyczki w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty”.
Powodowie uzyskali pozytywną decyzję kredytową, w związku z czym 30 stycznia 2009 r. doszło do podpisania przez nich i przedstawicieli pozwanego umowy kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej oznaczonej: (...). Przed podpisaniem powodowie jedynie ją przejrzeli.
Umowa została sporządzona przy wykorzystaniu stosowanego przez Bank wzoru. Jego zapisów powodowie nie negocjowali. Powodowie nie negocjowali kursu, po którym nastąpi wypłata kredytu i nie był im on znany.
(dowód: wniosek kredytowy, k. 152-154, oświadczenie, k. 160, decyzja kredytowa, k. 161-162, umowa kredytu, k. 28-36, 163-167, zeznania świadka J. P., k. 408-410, zeznania powodów, k. 376-377, 435)
Umowa kredytu zawiera m.in. następujące postanowienia:
Bank udziela Kredytobiorcy kredytu w łącznej kwocie 24 173,41 CHF, z czego: 1) kwota 24 064,57 CHF jest przeznaczona na sfinansowanie celu określonego w ust. 3, 2) kwota 108,84 CHF jest przeznaczona na sfinansowanie należnej Bankowi opłaty przygotowawczej, a Kredytobiorca zobowiązuje się do jego wykorzystania zgodnie z warunkami niniejszej umowy (§ 1 ust. 1). Bank udziela kredytu na okres od dnia zawarcia niniejszej umowy do 30.01.2019 r. (§ 1 ust. 2). Kredyt przeznaczony jest na refinansowanie środków własnych zaangażowanych w remont nieruchomości położonej w Z. ul. (...) (…) oraz spłatę kredytu budowalnego (…), udzielonego przez (...) S.A. na remont budynku mieszkalnego położonego w Z. ul. (...) (…) (§ 1 ust. 3).
Oprocentowanie kredytu wynosi w dniu zawarcia niniejszej umowy 4,6667 % w stosunku rocznym. Oprocentowanie jest zmienne i ustalane jest w oparciu o stopę referencyjną 6M LIBOR, (…) oraz przy uwzględnieniu marży Banku (…) (§ 3 ust. 1).
Kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w ust. 3. Spłata kredytu następuje w złotych. Zmiana kursu waluty wpływa na wysokość salda kredytu oraz raty kapitałowo odsetkowej (§ 4 ust. 1). Spłata kredytu następuje w formie obciążenia należną kwotą kredytu i odsetkami (…) konta osobistego prowadzonego w (...) SA w Z. nr (…) do wysokości wolnych środków na tym koncie (§ 4 ust. 7).
Obowiązkowe zabezpieczenie spłaty kredytu stanowią: 1) hipoteka zwykła w kwocie (…) (§ 6 ust. 1 pkt 1).
W sprawach nieuregulowanych w niniejszej umowie mają zastosowanie: 1) Regulamin kredytu hipotecznego i budowalnego, (…) (§ 17 pkt 1).
Kredytobiorca został poinformowany o ponoszeniu ryzyka walutowego i ryzyka zmiennej stopy procentowej, co potwierdza przez złożenie oświadczenia według wzoru obowiązującego w Banku (§ 18 ust. 3).
Regulamin kredytu hipotecznego i budowalnego, o którym mowa w § 17 pkt 1 umowy (dalej powoływany jako Regulamin), zawiera m.in. następujące postanowienia:
Kredyty w walutach wymienialnych wypłacane są w złotych, przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w Banku w chwili wypłaty. Kredyty w walutach wymienialnych podlegają spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 1 i 2). Odsetki, prowizja oraz opłaty naliczane są w walucie Kredytu i podlegają spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut obowiązującego w Banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 1).
W przypadku kredytów walutowych (…) może wystąpić różnica pomiędzy udzieloną a przewidzianą do wypłaty kwotą kredytu wyrażoną w złotych, wynikającą z różnicy kursów walut. Ryzyko wystąpienia różnic kursowych ponosi Kredytobiorca. Kredytobiorca zobowiązuje się do pokrycia ewentualnej różnicy pomiędzy kwotą Kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna obowiązującym w dniu złożenia wniosku o Kredyt a kwotą Kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna z dnia wypłaty Kredytu, niezbędną do zamknięcia inwestycji (§ 40 ust. 1 i 2).
(dowód: umowa kredytu, k. 28-36, 163-167, regulamin, k. 37-53, 199-201)
Na podstawie złożonej przez powodów dyspozycji, kredyt został im wypłacony 2 lutego 2009 r. Wypłacając kredyt bank pobrał 140,39 zł na poczet składki ubezpieczenia pomostowego i 352,20 zł na poczet składki ubezpieczenia niskiego wkładu.
Powodowie cały czas mieszkają w wyremontowanej za kredyt części mieszkalnej budynku. Po wyremontowaniu mieszkania na parterze, matka powoda zamieszkała w nim i zajmuje je do dziś. W lokalu użytkowym powódka w latach 2001 do 2022 r. prowadziła kwiaciarnię. Od 2022 r. kwiaciarnię prowadzi powód.
Kiedy okazało się, że frank szwajcarskie nie jest tak stabilny, jak ich zapewniano, powodowie postanowili jak najszybciej spłacić kredyt. Powód zaciągnął pożyczkę i 6 kwietnia 2018 r. jednorazowo spłacił pozostałe zadłużenie. W wykonaniu umowy powodowie zapłacili na rzecz banku 87 928,44 zł rat kapitałowych, 18 327,73 zł raty odsetkowych, 5,49 zł odsetek karnych, 140,39 zł składki ubezpieczenia pomostowego i 352,20 zł składki ubezpieczenia niskiego wkładu, czyli łącznie 106 755,25 zł.
(dowód: dyspozycje wypłaty, k. 170, zaświadczenia pozwanego, k. 54, 55-57, 172-175, dyspozycja spłaty, k. 168, zeznania powodów, k. 376-377, 435)
Pismem z 13 marca 2024 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty 106 755,25 zł jako świadczeń nienależnych w terminie 7 dni. Wskazali, że umowa kredytu jest nieważna, gdyż zawiera postanowienia abuzywne, które ich nie wiążą i bez których nie może się ona ostać. Wezwanie to zostało doręczone pozwanemu 20 marca 2024 r. Pismem z 22 marca 2024 r. pozwany odpowiedział odmownie.
(dowód: pismo powodów, k. 50-62, potwierdzenie doręczenia, k. 64, pismo pozwanego, k. 65-68)
Niektóre fakty powołane przez jedną stronę zostały przez drugą przyznane wprost albo pośrednio i te Sąd przyjął bez dowodów (art. 229 k.p.c. i 230 k.p.c.).
Część ustaleń Sąd poczynił w oparciu o dokumenty prywatne, które zostały złożone przez strony w kserokopiach. Złożenie tych kserokopii stanowiło w istocie zgłoszenie twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z kopii formie i treści. Złożenie przez drugą stronę kserokopii tego samego dokumentu albo odwołanie się do złożonej przez przeciwnika kopii było ewidentnym przyznaniem takiego twierdzenia (art. 229 k.p.c.). Natomiast niedoniesienie się do kserokopii złożonej przez przeciwnika stanowiło nie wypowiedzenie się co do jego twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z kopii formie i treści, które pozwalało uznać je za przyznane, gdy pozostawały w zgodzie z wynikami rozprawy (art. 230 k.p.c.). Dawało to możliwość przeprowadzenia dowodów z dokumentów, których istnienie, treść i forma zostały przyjęte bez dowodów, tak jakby zostały one złożone w oryginałach.
Dokumenty prywatne, na podstawie których Sąd dokonał ustaleń, nie budziły wątpliwości co do swojej prawdziwości, jak też nie były przez strony podważane pod jakimkolwiek względem. Dlatego Sąd uznał je za w pełni godne zaufania. Pozostałe dokumenty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci listy pytań i odpowiedzi A. N., gdyż mógł jedynie potwierdzić, że ten ostatni złożył zawarte w nim oświadczenia (art. 245 k.p.c.), czyli okoliczność pozbawioną znaczenia. Natomiast nie mógłby on dowieść, że podane przez A. N. fakty są zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Stanowiłoby to bowiem obejście przepisów o dowodzie z zeznań świadków, gdyż nie było przeszkód, aby wnioskować o taki dowód. Zeznań świadków nie można zastępować treścią pism przygotowanych przez nich w innym trybie niż jako zeznania na piśmie.
Sąd oddalił wniosek pozwanego o zwrócenie się do właściwego urzędu skarbowego o podanie informacji, jakie koszty powódka wliczała w koszty prowadzonej działalności, gdyż urzędy skarbowe nie gromadzą i nie dysponują tego rodzaju informacjami na temat podatników.
Zeznania świadków J. P. i S. B. miały niewielkie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż nie pamiętali oni istotnych w sprawie faktów. Zeznania świadka J. P. stanowiły wiarygodny dowód przekazania powodom tych informacji, których otrzymanie oni potwierdzili. Zeznania świadka posłużyły także do ustalenia, że wzór umowy i kurs franka szwajcarskiego do wypłaty kredytu nie były negocjowane. W tej części zeznania te były zgodne z zeznaniami powodów i nie budziły wątpliwości.
W niniejszej sprawie, z oczywistych względów, znaczenie dla jej rozstrzygnięcia mogły mieć jedynie zeznania powodów i dlatego Sąd dowód z przesłuchania stron ograniczył tylko do nich. Strony są osobami najbardziej zainteresowanymi wynikiem sprawy, skutkiem czego dowód z ich zeznań jest bardzo niepewnym źródłem poznania prawdy. Ponadto w chwili składania przez powodów zeznań minęło szesnaście lat od zawarcia przedmiotowej umowy kredytu, co nie mogło nie mieć negatywnego wpływu na ich pamięć i to niezależnie od tego, że okoliczności zawarcia umów, jako dotyczące bardzo istotnej dla nich kwestii życiowej, mogły się im mocno wryć w pamięć. Przemawiało to za podejściem do tych zeznań z ograniczonym zaufaniem. Taka ich ostrożna ocena prowadziła do wniosku, że są wiarygodne. W sposobie składania sprawiały wrażenie spontanicznych i szczerych. Powodowie szczerze przyznawali, że wielu okoliczności nie pamiętają. Niska szczegółowość ich zeznań była adekwatna do czasu, jaki upłynął od opisywanych wydarzeń. Jednocześnie w swojej treści zeznania te pozostawały w zgodzie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego a przede wszystkim nie były sprzeczne z żadnymi dowodami.
Sąd oddalił wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, gdyż zmierzał do ustalenia okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Podstawy dla takiej oceny będą wynikały z dalszych rozważań.
Sąd zważył, co następuje:
Powodowie domagali się zasądzenia sumy świadczeń, które spełnili w wykonaniu umowy kredytu z 30 stycznia 2009 r. oznaczonej: (...). Powołali się na nieważność umowy z powodu sprzeczności z prawem i zasadami współżycia społecznego i jako wynik usunięcia z niej niedozwolonych postanowień umownych.
Kontrakt, którego dotyczy spór, stanowi umowę kredytu denominowanego do waluty obcej, spłacanego w walucie polskiej. Umowa taka wykształciła się w obrocie jako podtyp umowy kredytu. Charakteryzuje się tym, że kwota kredytu zostaje wyrażona w walucie obcej, ale w dniu wypłaty jest przeliczana na złote według zasad przewidzianych w umowie i wypłacana kredytobiorcy w złotych; również raty kredytu są wyrażone w walucie, ale w terminach płatności są spłacane w złotych po przeliczeniu z waluty, według kursu ustalanego na zasadach przewidzianych w umowie.
Strona powodowa powoływała się na to, że umowa kredytu jest nieważna jako sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego, jak też, że jej zapisy, regulujące klauzulę przeliczeniową (§ 37 ust. 1 Regulaminu, § 4 ust. 1 umowy w zw. z § 37 ust. 2 Regulaminu, § 38 ust. 1 Regulaminu), są postanowieniami niedozwolonymi. Przepisy regulujące instytucję klauzul niedozwolonych w założeniu chronią konsumenta w sposób lepszy i pełniejszy niż art. 58 k.c. Dlatego w sytuacji jego kolizji z art. 385 1 k.c. należy dać pierwszeństwo temu ostatniemu, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45). W związku z tym roszczenie powodów należało ocenić w świetle art. 385 1 § 1 k.c.
Przepis ten stanowi implementację do polskiego prawa dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Rodzi to obowiązek dokonywania jego wykładni w sposób, który pozwoli urzeczywistnić cele tej dyrektywy. Dlatego w ramach tej wykładni należy brać pod uwagę jej treść i dotyczące jej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).
Z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są takie, które: 1) znajdują się w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, jednak 2) nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione a przy tym 3) kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy oraz 4) nie dotyczą głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie.
Niewątpliwe jest, że przy zawieraniu umowy kredytu Bank działał jako przedsiębiorca a powodowie zawarli ją jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Stanowi on, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powodowie zawarli umowę kredytu bez bezpośredniego związku z działalnością gospodarczą powódki. Kredyt posłużył wyłącznie sfinansowaniu kosztów remontu części mieszkalnej budynku, przeprowadzonego w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych powodów i matki powoda. Przeciwne twierdzenia pozwanego nie tylko nie zostały przez niego wykazane, ale też były niewiarygodne w kontekście faktu, że oba kredyty (z 2006 r. i 2009 r.) zostały udzielone powodom na cele mieszkaniowe, a nie na finasowanie działalności gospodarczej powódki. Bank nie przytoczył żadnych faktów wskazujących na inne wykorzystanie kredytu. Nie zgłosił też żadnych wniosków, które mogłyby tego dowieść. Podkreślenia wymaga, że skoro kredyt został wykorzystany tylko na remont części mieszkalnej, to jego związek z działalnością gospodarczą powódki mógł być tylko pośredni (jeśli np. wpłynął na poprawę stanu budynku, w którym znajduje się lokal użytkowy). W takiej sytuacji zaliczenie przez powódkę kosztów remontu czy spłaty kredytu w koszty działalności nie kreowałoby bezpośredniego związku z tą działalności, tylko co najwyżej byłoby złamaniem przepisów podatkowych.
Postanowienia umowy kredytu, regulujące klauzulę przeliczeniową, nakładającą na powodów całe ryzyko kursowe (§ 37 ust. 1 Regulaminu, § 4 ust. 1 umowy w zw. z § 37 ust. 2 Regulaminu, § 38 ust. 1 Regulaminu), nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Świadczy o tym to, że zostały zamieszczone w regulaminie, którym posługiwał się bank i który z istoty rzeczy nie podlega negocjacjom. Ponadto są identyczne z klauzulami przeliczeniowymi znajdującymi się w innych umowach kredytu hipotecznego zawieranych przez pozwanego z konsumentami, które Sąd oceniał w innych sprawach.
Klauzula przeliczeniowa określa główne świadczenia stron rozważanej umowy kredytu.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że za warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „określenia głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W szczególności takie znaczenie mają warunki umowy dotyczące ryzyka kursowego w kredytach indeksowanych i denominowanych do waluty obcej (por. wyroki z 26 lutego 2015 r., C-143/13, B. M. i I. O. M. v. S. V. România SA, (...) 2015, nr 2, poz. I-127, pkt 54, z 20 września 2018 r., C-51/17, O. Bank (...). i O. Faktoring K. Z. v. T. I. i E. K.., (...) 2018, nr 9, poz. I-750., pkt 68, z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48, 52 i z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. v. R. Bank (...), pkt 44). Oznacza to, że zapisy klauzuli przeliczeniowej mogły być uznane za niedozwolone postanowienia umowne tylko, jeśli nie zostały sformułowane jednoznacznie.
Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie wymogu jednoznacznego sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy ponownie wymaga odwołania się do orzecznictwa (...). Reprezentatywny w tym zakresie jest wyrok z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16.
Trybunał podkreślił w nim, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Dlatego, powinien on być rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, płynące dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Dalej Trybunał, odnosząc się już bezpośrednio do kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego wskazał, że w przypadku takiej umowy dyrektywa 93/13 nakłada na bank dwa obowiązki. Po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie.
Uogólniając powyższe wymagania (...) podkreślił, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. (...) SA, (...) 2017, nr 9, poz. I-703, pkt 44, 45, 50 i 51 oraz powołane tam inne wyroki).
W świetle art. 6 k.c., na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia spełnienia wymogów pozwalających uznać, że postanowienia klauzuli przeliczeniowej zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Na tę okoliczność zaoferował on zeznania powodów, przedmiotową umowę kredytu i oświadczenie powodów z 15 stycznia 2009 r. Zeznania nie potwierdziły stanowiska pozwanego. Również treść dokumentów nie pozwalała na przyjęcie jednoznaczności klauzuli przeliczeniowej.
Po pierwsze, zaprzeczeniem tego, co wynika z wymogu jednoznaczności postanowień klauzuli przeliczeniowej, czyli elementu decydującego o istocie przedmiotowej umowy, jest jej umieszczenie w większości poza umową, w jednym z ostatnich przepisów regulaminu (§ 37). Klauzula ta stanowiła główny wyróżnik i oś umowy, dlatego cały opis mechanizmu jej działania powinien być uregulowany w niej i to w taki sposób, aby jasno i przejrzyście pokazać jego wagę i istotę. Ewentualnie mechanizm ten powinien być jasno i dokładnie objaśniony przez pracownika Banku – czego pozwany nie wykazał.
Po drugie, oświadczenia zawarte w samej umowie (§ 18 ust. 3) i w osobnym dokumencie z 15 stycznia 2009 r. nie dowodziły spełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego, gdyż mają charakter blankietowy, co nie pozwala na ustalenie, udzielenie jakich konkretnie informacji i wyjaśnień kryje się za ich ogólnikową treścią. Z brzmienia tych dokumentów nie tylko nie wynika dokładny zakres udzielonych powodom informacji, ale też czy zostały przekazane w sposób zrozumiały dla przeciętnego konsumenta, czy były prawdziwe i rzetelne. Dlatego na podstawie tych oświadczeń nie można było przyjąć, że Bank wypełnił wobec nich swój obowiązek informacyjny w sposób, o jakim mowa w orzecznictwie (...). Podkreślenia wymaga, że w tym zakresie nie była wystarczająca ogólna informacja, że kurs franka może wzrosnąć, czy nawet wyjaśnienie, że spowoduje to nie tylko wzrost rat kredytu w złotych, ale też wyrażonego w złotych salda zadłużenia. Wymóg rzetelności nakazywał wskazanie konsekwencji, jakie dla powodów może nieść taki wzrost w okresie, na który umowa miała być zawarta. Wymagało to pokazania, jak dotychczas kształtował się kursu franka szwajcarskiego w długim okresie (co najmniej takim samym, jak ten, na jaki miała zostać zawarta umowa) w stosunku do złotego i innych reprezentatywnych walut (z uwagi na brak rynkowych kursów złotego z okresu sprzed transformacji ustrojowej) oraz zbudowanie symulacji opartej na analogicznym wzroście kursu w okresie, na który umowa miała zostać zawarta.
Przede wszystkim jednak, w ramach obowiązku informacyjnego konieczne było uprzedzenie powodów o poważnym ryzyku skokowego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Gospodarkę światową cyklicznie dotykają różnej natury kryzysy. W takich okresach w krajach o słabszej niż szwajcarska gospodarce waluty miejscowe osłabiają się względem franka szwajcarskiego i to niekiedy bardzo gwałtownie. Podobnie się dzieje w przypadku lokalnych kryzysów gospodarczych, obejmujących tylko dany kraj lub region. Dlatego, wyjaśniając powodom ryzyko kursowe, należało przywołać znane z historii sytuacje, które wywołały skokowy wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do walut innych krajów i uświadomić im, że prawdopodobieństwo zmaterializowania się w Polsce takiego niekorzystnego scenariusza jest tym wyższe, im dłuższy jest okres kredytowania. W dacie zawarcia umowy pojawienie się w perspektywie kolejnych 10 lat przynajmniej jednego kryzysu powodującego gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego było co najmniej bardzo prawdopodobne. Dlatego konieczne było przedstawienie powodom (np. na dostępnych, historycznych przykładach z innych krajów, jak Australia czy Włochy), w jaki sposób taki wzrost kursu może wpłynąć na ich obciążenia finansowe na różnych etapach wykonywania umowy. Te wymogi nie zostały przez Bank wypełnione.
Po trzecie, przy omawianiu umowy doradczyni klienta nie tylko nie wypełniła wobec powodów obowiązku informacyjnego w zakresie skali ryzyka walutowego, ale przez zapewnienia o stabilności kursu franka bezpodstawnie je umniejszyła, w praktyce uniemożliwiając im ocenę jego rzeczywistego rozmiaru.
Po czwarte, zapisy umowy nie uprzedzały powodów, że znaczne ryzyko kursowe nie ma żadnego umownego ograniczenia i spoczywa w całości na nich.
W wyniku powyższych rozważań Sąd przyjął, że postanowienia umowne regulujące klauzulę przeliczeniową nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, a to, mimo że określają główne świadczenie stron, otwierało drogę do ich oceny pod kątem abuzywności.
Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza dwuelementowe kryterium oceny czy postanowienie umowy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta ma charakter niedozwolony. Elementami tymi są sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.
„Dobre obyczaje” to klauzula generalna, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści umowy w świetle norm pozaprawnych. Chodzi przy tym o normy moralne i obyczajowe, akceptowane powszechnie albo w określonej sferze, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy zatem rozumieć pozaprawne reguły postępowania wyznaczane przez etykę, moralność i społecznie aprobowane zwyczaje. W obrocie konsumenckim są to więc takie wymogi jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, lojalność, rzetelność czy fachowość. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą postanowienia umów, które nie pozwalają na realizację tych wartości. W szczególności dotyczy to takich postanowień, za pomocą których przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób nieuwzględniający jego słusznych interesów (por. uchwała SN z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008/7–8/87).
Rażące naruszenie interesów konsumenta jest elementem oceny, które wprowadza wymóg prawnie istotnego stopnia sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami. Ustawodawca posłużył się w art. 385 1 k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby sugerować ograniczenie stosowania tego przepisu tylko do przypadków bardzo poważnych, wręcz skrajnych. Jednak w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako spowodowanie poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji wymóg dokonywania wykładni art. 385 1 k.c. w zgodzie z postanowieniami i celem dyrektywy 93/13 powoduje konieczność rozszerzającej wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta, celem objęcia nim również przypadków naruszeń poważnych, choć nie rażących w tradycyjnym rozumieniu tego słowa w polskim prawie cywilnym. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma więc miejsce, gdy postanowienia umowy poważnie odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, skutkując nieusprawiedliwioną dysproporcją na niekorzyść konsumenta.
Podsumowując powyższe uwagi, wskazać można, że w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta takie postanowienia umowne, które, przez nielojalne, nierzetelne, czy nieuczciwe wykorzystanie zaufania konsumenta i braku po jego stronie odpowiedniej wiedzy, powodują nieusprawiedliwioną, poważną nierównowagę kontraktową na korzyść przedsiębiorcy.
Przed przystąpieniem do oceny klauzuli przeliczeniowej pod kątem zgodności z dobrymi obyczajami, należy jeszcze podkreślić, że zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny tej dokonuje się według stanu z chwili podpisania umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zatem, przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności nie jest ważne, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikały z korzystnego dla niego brzmienia postanowień umownych. Innymi słowy, jeśli zapisy umowy dawały przedsiębiorcy możliwość naruszenia interesów konsumenta, dla przyjęcia ich niedozwolonego charakteru nie jest istotne, czy przedsiębiorca z tych zapisów skorzystał. Dlatego w sprawie nie miało znaczenia to, w jaki sposób pozwany ustalał kurs waluty, w szczególności czy robił to rzetelnie i uczciwie.
Oceniając klauzulę przeliczeniową, w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że za jej pomocą kredytobiorcy zostali w sposób nieuzasadniony obciążeni całością ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego przez cały okres spłaty kredytu. Dodać trzeba, że podstawą analizy rozłożenia ryzyka walutowego w umowie stron mogła być jedynie jej treść, nie zaś sposób finansowania przez Bank prowadzonej działalności kredytowej i zabezpieczania swego ryzyka.
Niewątpliwie nałożenie na konsumenta jakiegoś ryzyka w umowie kredytu jest dopuszczalne. Wiąże się chociażby z konstrukcją klauzuli zmiennego oprocentowania. Klauzula taka w przypadku kredytu w złotych może być usprawiedliwiona jako rozsądna cena za pozyskanie kredytu. W umowie stron klauzula przeliczeniowa została jednak wprowadzona obok klauzuli zmiennego oprocentowania i w sposób nieporównanie większy podniosła ryzyko kredytobiorców. Wzrost oprocentowania kredytu prowadzi do wzrostu raty, jednak nie rośnie saldo zadłużenia. Tymczasem w przypadku przedmiotowej klauzuli przeliczeniowej, wzrost kursu waluty oznacza jednoczesny wzrost rat i wysokości pozostałego do spłaty zadłużenia wyrażonego w złotych. Przy czym stopień tego wzrostu obciążający kredytobiorcę nie ma żadnych umownych granic.
Obciążenie kredytobiorców całością ryzyka aprecjacji waluty nastąpiło w sposób nietransparentny. Postanowienia umowy nie zawierały jednoznacznego zapisu o obciążeniu ich całością tego ryzyka i jego znacznych rozmiarach, jak też nie zostali oni o tym uprzedzeni na etapie przedumownym.
Skutkiem nałożenia na kredytobiorców całości ryzyka zmiany kursu franka, było bardzo nierównomierne i niesprawiedliwe rozłożenie ogólnego ryzyka ponoszonego przez obie strony w związku z zawarciem umowy. W świetle jej postanowień Bank ryzykował stratę znacznej części kwoty kredytu, który wypłacił. Strata taka mogła nastąpić w razie szybkiego i radykalnego spadku wartości franka. Biorąc pod uwagę realia ekonomiczne, było to ryzyko znikome i z pewnością znacznie mniejsze niż ryzyko silnego wzrostu kursu w długim okresie. Przy tym Bank mógł zabezpieczać się przed ryzykiem zmian kursowych pozaumownie, przez odpowiednie operacje na rynku finansowym i czynił to. W świetle treści umów Bank ryzykował też tym, że kredytobiorcy staną się niewypłacalni. Jednak ryzyko to w znacznym stopniu ograniczył przez uzyskanie hipoteki na ich nieruchomości. Tymczasem ich sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej. W wyniku wzrostu kursu franka wysokość ich zobowiązania kredytowego w przeliczeniu na złote mogła przewyższyć nie tylko wartość kredytowanej nieruchomości, ale całego ich majątku. Wzrost kursu franka mógł spowodować po ich stronie brak środków na spłatę rat przy niezmienionym poziomie realnych dochodów. Umowa zaś nie dawała im żadnych skutecznych narzędzi zapobieżenia negatywnym skutkom szybkiej i znacznej aprecjacji franka i nie mieli też praktycznie żadnych możliwości pozaumownego zabezpieczenia ryzyka z tym związanego.
Klauzula przeliczeniowa pozostawiała Bankowi nieograniczoną swobodę w kształtowaniu kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, które będą miały zastosowanie do wypłaty i spłaty kredytu. W orzecznictwie ustalony jest pogląd, że postanowienia umowy pozwalające bankowi na określenie wysokości należności obciążającej konsumenta na podstawie własnych tabel kursowych, bez wskazania obiektywnych kryteriów ustalania kursów, jest niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45).
Wprowadzenie do umowy stron klauzuli przeliczeniowej nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku i zaufania, jakim się u kredytobiorców cieszył. Bank, dysponując nieporównanie większymi niż oni możliwościami oceny ryzyka kursowego oraz mogąc - w przeciwieństwie do nich - efektywnie zabezpieczyć się przed nim, wprowadził do umowy klauzulę przeliczeniową, która chroniła wyłącznie jego interes ekonomiczny, ich kosztem.
Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że klauzula przeliczeniowa w sposób niesprawiedliwy, nielojalny i nieuczciwy prowadziła do poważnego i nieusprawiedliwionego uprzywilejowania pozycji Banku w przedmiotowej umowie kredytu. Dlatego Sąd uznał ją za niedozwolone postanowienie umowne, o którym mowa w art. 385 1 § 1 k.c.
Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. W okolicznościach sprawy prowadziło to do nieważności przedmiotowej umowy.
Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Konsument może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną albo podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli umowa bez klauzuli abuzywnej nie może wiązać stron, dzieli los klauzuli. W sytuacji, w której klauzula abuzywna stała się definitywnie bezskuteczna (nieważna) wskutek odmowy jej potwierdzenia przez konsumenta, o obowiązywaniu umowy decyduje to, czy weszła w jej miejsce jakaś regulacja zastępcza. To zaś zależy od tego, czy całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, czemu może on wiążąco zaprzeczyć, sprzeciwiając się utrzymaniu umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane tam orzecznictwo (...)).
Powodowie świadomie i swobodnie odmówili wyrażenia zgody na klauzulę przeliczeniową, czego wyrazem był już pozew i co potwierdzili w toku rozprawy. Spowodowało to trwałą bezskuteczność (nieważność) tej klauzuli. Funkcjonowanie przedmiotowej umowy bez jej postanowień nie było możliwe.
Klauzula przeliczeniowa decyduje o istocie umowy stron. Jej eliminacja jest niemożliwa bez zmiany jej charakteru. Usunięcie klauzuli przeliczeniowej doprowadziłoby do zaniknięcia ryzyka kursowego, które bezpośrednio wynika z denominacji kredytu do waluty (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48 i 52). Wyeliminowanie, charakterystycznego dla umów kredytu denominowanego i indeksowanego do waluty obcej, ryzyka kursowego, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ. z dnia 13 maja 2022 r., (...) 405/22, nie publ.).
Wyłączenie z umowy klauzuli przeliczeniowej powodowałaby również niemożność wypłaty i spłaty kredytu w złotych, co przewidywały § 4 ust. 1 umowy i § 37 ust. 1 i 2 Regulaminu.
W konsekwencji powyższych uwag należało uznać, że wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych prowadzi do jej nieważności.
Powodowie, uprzedzeni o możliwych, negatywnych skutkach nieważności umowy, sprzeciwili się jej utrzymaniu. Ich oświadczenia zostały złożone w oparciu o pełną, dostępną wiedzę i świadomość konsekwencji nieważności umów. Powodowało to definitywną nieważność umowy.
W tej sytuacji należało rozważyć konsekwencje nieważności umowy. Regulują je art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest objęte ostatnią z wymienionych w art. 410 § 2 k.c. kondykcji - czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( condictio sine causa). W przypadku nieważności umowy kredytu kredytobiorcy i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w jej wykonaniu (por. wyżej już powoływana uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21).
W wykonaniu nieważnej umowy kredytu kredytobiorcy zapłacili pozwanemu 106 755,25 zł. Roszczenie o zapłatę było więc zasadne.
Przeciwko roszczeniu powodów pozwany zgłosił zarzuty barku obowiązku zwrotu świadczenia z powodu wygaśnięcia umowy i na podstawie art. 411 pkt 1 k.c. oraz zatrzymania.
Spełnienie przez kredytobiorców całości objętych umową świadczeń, których wysokość została określona na podstawie niedozwolonych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności, ani nie sprawia, że ocena w tym zakresie staje się bezprzedmiotowa. Niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie. Przyjęcie przeciwnego poglądu powodowałby, że w wielu przypadkach osiągnięcie celów dyrektywy 93/13 byłoby niemożliwe, a więc jest nie do pogodzenia z zasadą efektywnej ochrony konsumentów. Zauważyć też należy, że spełnienie świadczenia może prowadzć do konwalidacji wadliwej czynności prawnej (np. art. 890 § 1 zdanie 2 k.c.), jednak każdorazowo musi to wynikać z wyraźnej decyzji ustawodawcy.
Nieskuteczne było powołanie się przez pozwanego na art. 411 pkt 1 k.c., bowiem z jego brzmienia wprost wynika, że przewidziany w nim brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nienależnego nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy.
Nie można było uznać zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania za skuteczny, gdyż uniemożliwiałoby to osiągnięcie celów dyrektywy 93/13, a więc byłoby sprzeczne z zasadą efektywnej ochrony konsumentów (por. postanowienie (...) z 8 maja 2024 r., C-424/22, WN przeciwko (...) Bank (...) SA).
Powodowie domagali się odsetek ustawowych za opóźnienie. Żądanie to miało oparcie w art. 481 § 1 i 2 k.c. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, a więc zapłata powinna być dokonana niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.). Powodowie przed procesem wezwali pozwanego do zapłaty pismem z 13 marca 2024 r. Wyznaczony w nim pozwanemu termin zapłaty 7 dni spełniał wymogi z art. 455 k.c. Pozwany otrzymał to pismo 20 marca 2024 r., więc żądanie odsetek za opóźnienie od 28 marca 2024 r. było uzasadnione.
Mając powyższe na uwadze Sąd rozstrzygnął, jak w punkcie 1 wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2 wyroku w oparciu o art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. Na poniesione przez powodów koszty składały się opłata od pozwu 1000 zł, opłaty skarbowe od pełnomocnictw 34 zł i wynagrodzenie pełnomocnika - radcy prawnego 5400 zł.
SSO Marcin Garcia Fernandez
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Marcin Garcia Fernandez
Data wytworzenia informacji: