XIV C 561/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2025-12-17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez

Protokolant: p.o. stażysty Natalia Stochaj

po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2025 r. w Pile

na rozprawie

sprawy z powództwa M. M.-M.

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej na rzecz powódki M. M.-M. 173 258,31 (sto siedemdziesiąt trzy tysiące dwieście pięćdziesiąt osiem i 31/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

a)  od 120 290,26 zł od 16 lipca 2021 r.,

b)  od 52 968,05 zł od 14 czerwca 2025 r.;

2.  w pozostałym zakresie powództwo oddala;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki jako zwrot kosztów procesu 7591,82 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.

Marcin Garcia Fernandez

UZASADNIENIE

Powódka M. M. (2) w pozwie z 9 marca 2021 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego Banku (...) SA z siedziba w G. 128 290,26 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 8 grudnia 2020 r. oraz ustalenie, że nieważna jest umowa kredytu konsolidacyjnego nr (...)- (...) denominowanego do CHF zawarta 11 lutego 2005 r. Natomiast jako ewentualne wobec powyższych zgłosiła żądanie zasądzenia od pozwanego 29 426,12 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 8 grudnia 2020 r. oraz ustalenie, że nie wiążą jej postanowienia zawarte w ust. 2 pkt 2 i 4 Załącznika nr 8 do wyżej opisanej umowy kredytu.

W uzasadnieniu powódka podała, że 11 lutego 2005 r. zawarła z pozwanym umowę o kredyt konsolidacyjny nr (...)- (...) na kwotę 28 071 CHF. Warunki umowy określił wzorzec, którego postanowień nie negocjowała. Zawarła umowę jako konsument. Warunki określone w ust. 2 pkt 2 i 4 Załącznika nr 8 do umowy stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie wiążą jej. Ich usunięcie z umowy prowadzi do jej nieważności. Umowa kredytu jest również nieważna z powodu sprzeczności z prawem. W związku z tym pozwany jest względem niej bezpodstawnie wzbogacony o to, co otrzymał w wykonaniu umowy kredytu. W razie uznania, że umowa jest jednak ważna, w ramach żądania ewentualnego domaga się stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowień ust. 2 pkt 2 i 4 Załącznika nr 8 do umowy oraz zasądzenia nadpłaty powstałej w wyniku ich stosowania.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W obszernej argumentacji krytycznie odniósł się do stanowiska powódki co do nieważności umowy i abuzywności jej postanowień oraz zgłosił zrzuty przedawnienia, braku wzbogacenia i braku obowiązku zwrotu wzbogacenia (k. 63-110).

W piśmie z 2 lutego 2023 r. pozwany zgłosił zarzut zatrzymania (k. 711-712).

Pismem z 22 maja 2025 r. powódka dokonała modyfikacji powództwa przez rozszerzenie żądania zapłaty do 175 141,17 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 120 290,26 zł od 8 grudnia 2020 r. i od 54 850,91 zł od dnia odbioru przez pozwanego pisma modyfikującego powództwo oraz przez cofnięcie żądania ustalenia ze zrzeczeniem się roszczenia. W uzasadnieniu wskazała, że dokonała całkowitej spłaty kredytu (k. 811-812).

W odpowiedzi na modyfikację powództwa pozwany podtrzymał wniosek o jego oddalenie w całości. Powołał się na wygaśnięcie umowy (k. 824-826).

Postanowieniem z 17 grudnia 2025 r. Sąd umorzył postępowanie w części obejmującej żądanie ustalenia (k. 902).

W toku procesu powódka zmieniła nazwisko na M.-M..

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W 2005 r. powódka, żeby pospłacać kilka zobowiązań, postanowiła zaciągnąć kredyt konsolidacyjny. W kilku bankach spotkała się z odmową z uwagi na brak zdolności kredytowej. W końcu trafiła do placówki pozwanego. Tam doradczyni zaproponowała jej kredyt konsolidacyjny denominowany do franka szwajcarskiego zabezpieczony hipoteką. Doradczyni wyjaśniła, że kredyt będzie we frankach, ale zostanie wypłacony w złotych. Wskazała, że wysokość raty w złotych będzie zależała od kursu franka. Zapewniła o dużej stabilności kursu franka.

Powódka zdecydowała się starać się o zaproponowany jej kredyt i 3 lutego 2005 r. złożyła wniosek o jego udzielenie. Wskazała w nim, że wnioskuje o kredyt 72 000 zł w walucie CHF (której kurs kupna wynosi 2,5649) na okres 240 miesięcy, spłacany w złotych, z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań finansowych. Powódka uzyskała pozytywną decyzję kredytową. W związku z tym 11 lutego 2005 r. strony podpisały umowę kredytu konsolidacyjnego nr (...)- (...) z załącznikami. Dokumenty te zostały sporządzone przy wykorzystaniu stosowanych przez bank wzorów. Ich zapisy nie były przez powódkę negocjowane.

(dowód: wniosek kredytowy, k. 149, umowa kredytu, k. 13-21, zeznania powódki, k. 614-615, 754-755)

Umowa kredytu i załączniki do niej zawierały m.in. następujące postanowienia:

Bank udziela Kredytobiorcy na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku (...) S.A., zgodnie z Ustawą o Kredycie Konsumenckim, kredytu w wysokości 28 071,00 CHF, a Kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami niniejszej umowy. Bank udziela kredytu na okres od dnia 11.02.2005 r. do dnia 20.01.2025 r. Kredyt przeznaczony jest na: 1) spłatę zobowiązań finansowych w: 1/ (...) Bank SA umowa nr (...)/002z dnia 23.12.2003; 2/ (...) Bank SA umowa nr (...) z dnia 21/08/2004; 3/ pożyczka pracownicza – mieszkaniowa; 4/ pożyczka (...); 2) cel dowolny (§ 2 ust. 1, 2, 4 umowy).

Na całkowity koszt kredytu składa się opłata przygotowawcza 561,42 CHF oraz należne odsetki (…) (§ 4 ust. 1). Kredytobiorca ponosi dodatkowe koszty wynikające z różnic kursowych (§ 4 ust. 2 zd. 2).

Roczna stopa oprocentowania kredytu stanowi sumę stawki LIBOR dla terminów 6-miesięcznych i marży (…), która będzie stała w całym okresie kredytowania (§ 5 ust. 2).

Kredytobiorca zobowiązuje się dokonać spłaty rat kredytu i odsetek w terminach i wysokościach określonych w Harmonogramie spłat stanowiącym integralną część umowy. Harmonogram spłat zostanie przesłany Kredytobiorcy w terminie 14 dni od dnia uruchomienia środków kredytu. (§ 9 ust. 4). Strony umowy ustalają, że spłaty zadłużenia będą dokonywane poprzez obciążanie rachunku Kredytobiorcy (…) w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy kredytu. Strony umowy ustalają, że spłata kredytu następuje w złotych - zgodnie z zasadami określonymi w Załączniku nr 8 do umowy kredytu (§ 9 ust. 4, 8 i 9).

W przypadku kredytów walutowych zastosowanie mają dodatkowo postanowienia zawarte w Załączniku nr 8 do umowy kredytu (§ 18 ust. 2).

W związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, Kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka. Jednocześnie Kredytobiorca przyjmuje do wiadomości, że: (…) 2) kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych, po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku, (…) 4) kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłaszaną w siedzibie Banku na koniec dnia spłaty z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku (punkt 1 i 2 podpunkt 2 i 4 Załącznika nr 8).

(dowód: umowa kredytu z załącznikami, k. 13-21 )

W wykonaniu powyższej umowy pozwany wypłacił 15 lutego 2005 r. kwotę 69 146,27 jako równowartość 27 453,16 CHF po kursie 2,5187 zł. Do salda kredytu doliczył koszty 56,42 CHF i prowizję 561,42 CHF.

Powódka spłacała kredyt od 21 lutego 2005 r. do września 2023 r., kiedy to dokonała jego całkowitej spłaty, przeznaczając na to swoją odprawę emerytalną. Ostatnią spłatę dokonała po kursie 4,8887 zł. W wykonaniu umowy powódka zapłaciła 173 258,31 zł.

(dowód: zaświadczenie pozwanego, k. 815-819, zeznania powódki , k. 754-755 )

Pismem z 9 listopada 2020 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty w terminie 7 dni 128 290,26 zł. Powołała się na nieważność umowy z powodu sprzeczności z prawem.

(dowód: pismo powódki, k. 35)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie następującej oceny zebranego materiału.

Niektóre fakty zostały przez pozwanego przyznane wprost albo milcząco i te Sąd przyjął bez dowodów (art. 229 k.p.c. i 230 k.p.c.).

Część ustaleń Sąd poczynił w oparciu o dokumenty prywatne, które zostały złożone przez strony w kserokopiach. Złożenie tych kopii stanowiło w istocie zgłoszenie twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z nich formie i treści. Złożenie przez stronę kserokopii dokumentu, który już wcześniej został w takiej formie złożony przez drugą stronę albo odwołanie się do złożonej przez przeciwnika kopii dokumentu było ewidentnym przyznaniem takiego twierdzenia (art. 229 k.p.c.). Natomiast niedoniesienie się strony do kserokopii złożonej przez przeciwnika stanowiło nie wypowiedzenie się co do jego twierdzeń o istnieniu dokumentu o wynikającej z kopii formie i treści, które pozwalało uznać je za przyznane, gdy pozostawały w zgodzie z wynikami rozprawy (art. 230 k.p.c.). Dawało to możliwość przeprowadzenia dowodów z dokumentów, których istnienie, treść i forma przyjęto bez dowodów, tak jakby zostały złożone w oryginale.

Dokumenty prywatne, na podstawie których Sąd dokonał ustaleń, nie budziły wątpliwości co do swojej prawdziwości, jak też nie były przez strony podważane pod jakimkolwiek względem. Dlatego Sąd uznał je za w pełni godne zaufania. Pozostałe dokumenty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zeznania świadków: J. A., I. P. i W. F. okazały się nieprzydatne, gdyż nie pamiętały one okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Ich zeznania nie dotyczyły rozmów z powódką, tylko ogólnie procedur i praktyk, bez sprecyzowania okresu, w którym były stosowane. W związku z tym nie mogły stanowić wiarygodnego potwierdzenia, że miało to miejsce w stosunku do powódki. Z doświadczenia życiowego wiadomo, że ludziom, nawet w przypadku zachowań rutynowych czy nawet mechanicznych, co jakiś czas zdarza się odstępstwo od nich. Poza tym zachowania takie też podlegają zmianom i to, co od pewnego momentu było zapamiętaną rutyną, wcześniej mogło nią nie być.

Dowód z opinii biegłego okazał się nieprzydatny.

Z oczywistych względów, znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy mogły mieć tylko zeznania powódki i dlatego Sąd dowód z przesłuchania stron ograniczył do nich. Strony są wysoce zainteresowane wynikiem sprawy, skutkiem czego dowód z ich zeznań jest bardzo niepewnym źródłem poznania prawdy. Ponadto w chwili składania przez powódkę zeznań minęło siedemnaście lat od zawarcia umowy kredytu, co musiało mieć negatywny wpływ na jej pamięć i to niezależnie od tego, że okoliczności zawarcia umowy, jako dotyczące bardzo istotnej kwestii życiowej, mogły się jej mocno wryć w pamięć. Przemawiało to za podejściem do tych zeznań z ograniczonym zaufaniem. Taka ich ostrożna ocena prowadziła do wniosku, że są generalnie wiarygodne. W sposobie składania sprawiały wrażenie spontanicznych i szczerych. Powódka szczerze przyznała, że wielu okoliczności nie pamięta. Niska szczegółowość jej zeznań była adekwatna do czasu, jaki upłynął od opisywanych wydarzeń. Jednocześnie w swojej treści zeznania te nie zawierały sprzeczności, a także pozostawały w zgodzie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego a przede wszystkim nie były sprzeczne z żadnymi innymi wiarygodnymi dowodami.

Sąd oddalił wnioski stron o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, gdyż zmierzał do ustalenia okoliczności, które nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Podstawy dla takiej oceny będą wynikały z dalszych rozważań.

Sąd zważył, co następuje:

Ostatecznie powódka domagała się jedynie zasądzenia sumy świadczeń, które spełniła w wykonaniu umowy kredytu z 11 lutego 2005 r. oznaczonej: (...)- (...). Powołała się na nieważność umowy z powodu sprzeczności z prawem i jako wynik usunięcia z niej niedozwolonych postanowień umownych.

Kontrakt, którego dotyczy spór, stanowi umowę kredytu denominowanego do waluty obcej, spłacanego w walucie polskiej. Umowa taka wykształciła się w obrocie jako podtyp umowy kredytu. Charakteryzuje się tym, że kwota kredytu zostaje wyrażona w walucie obcej, ale w dniu wypłaty jest przeliczana na złote według zasad przewidzianych w umowie i wypłacana kredytobiorcy w złotych; również raty kredytu są wyrażone w walucie, ale w terminach płatności są spłacane w złotych po przeliczeniu z waluty, według kursu ustalanego na zasadach przewidzianych w umowie.

Strona powodowa powoływała się na to, że umowa kredytu jest nieważna jako sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego, jak też, że jej zapisy, regulujące klauzulę przeliczeniową (pkt 2 ppkt 2 i 4 Załącznika nr 8 do umowy), są postanowieniami niedozwolonymi. Przepisy regulujące instytucję klauzul niedozwolonych w założeniu chronią konsumenta w sposób lepszy i pełniejszy niż art. 58 k.c. Dlatego w sytuacji jego kolizji z art. 385 1 k.c. należy dać pierwszeństwo temu ostatniemu, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45). W związku z tym roszczenie powódki należało ocenić w świetle art. 385 1 § 1 k.c.

Przepis ten stanowi implementację do polskiego prawa dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Rodzi to obowiązek dokonywania jego wykładni w sposób, który pozwoli urzeczywistnić cele tej dyrektywy. Dlatego w ramach tej wykładni należy brać pod uwagę jej treść i dotyczące jej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).

Z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są takie, które: 1) znajdują się w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, jednak 2) nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione a przy tym 3) kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy oraz 4) nie dotyczą głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie.

Niewątpliwe jest, że przy zawieraniu umowy kredytu Bank działał jako przedsiębiorca a powódka zawarła ją jako konsumentka w rozumieniu art. 22 1 k.c. Stanowi on, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powódka zawarła umowę kredytu bez związku z taką działalnością. Kredyt posłużył wyłącznie spłacie zadłużenia i konsumpcji.

Postanowienia umowy kredytu, regulujące klauzulę przeliczeniową, nakładającą na powódkę całe ryzyko kursowe (pkt 2 ppkt 2 i 4 Załącznika nr 8), nie zostały z nią indywidualnie uzgodnione. Najlepszym tego dowodem jest to, że zostały zamieszczone we wzorze załącznika do umowy, którym posługiwał się Bank. Ponadto są identyczne z klauzulami przeliczeniowymi znajdującymi się w innych umowach kredytu hipotecznego zawieranych przez pozwanego z konsumentami, które Sąd oceniał w innych sprawach.

Podkreślenia wymaga, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest takie, którego treść konsument potencjalnie mógł negocjować, lecz tylko takie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnych negocjacji. Pozwany nie wykazał indywidualnego wynegocjowania powyższej klauzuli (art. 385 1 § 4 k.c.). W szczególności pozwany nie wykazał indywidualnego uzgodnienia spłaty kredytu w złotych. Spłata rat w złotych mogłaby być uznana za indywidualnie uzgodnioną, tylko gdyby zostało wykazane, że powódka dokonała jej wyboru we wniosku kredytowym po pełnym i rzetelnym wyjaśnieniu jej jego znaczenia i konsekwencji.

Klauzula przeliczeniowa określa główne świadczenia stron rozważanej umowy kredytu.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że za warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „określenia głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W szczególności takie znaczenie mają warunki umowy dotyczące ryzyka kursowego w kredytach indeksowanych i denominowanych do waluty obcej (por. wyroki z 26 lutego 2015 r., C-143/13, B. M. i I. O. M. v. S. V. România SA, (...) 2015, nr 2, poz. I-127, pkt 54, z 20 września 2018 r., C-51/17, O. Bank (...). i O. Faktoring K. Z. v. T. I. i E. K.., (...) 2018, nr 9, poz. I-750., pkt 68, z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48, 52 i z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. v. R. Bank (...), pkt 44). Oznacza to, że zapisy klauzuli przeliczeniowej mogły być uznane za niedozwolone postanowienia umowne tylko, jeśli nie zostały sformułowane jednoznacznie.

Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie wymogu jednoznacznego sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy ponownie wymaga odwołania się do orzecznictwa (...). Reprezentatywny w tym zakresie jest wyrok z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16.

Trybunał podkreślił w nim, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Dlatego, powinien on być rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, płynące dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Dalej Trybunał, odnosząc się już bezpośrednio do kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego wskazał, że w przypadku takiej umowy dyrektywa 93/13 nakłada na bank dwa obowiązki. Po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie.

Uogólniając powyższe wymagania (...) podkreślił, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. (...) SA, (...) 2017, nr 9, poz. I-703, pkt 44, 45, 50 i 51 oraz powołane tam inne wyroki).

W świetle art. 6 k.c., na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia spełnienia wymogów pozwalających uznać, że postanowienia klauzuli przeliczeniowej zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Na tę okoliczność zaoferował zeznania świadków i oświadczenie powódki w umowie. Zeznania świadków nie potwierdziły stanowiska pozwanego. Również treść dokumentu nie pozwalała na przyjęcie jednoznaczności klauzuli przeliczeniowej.

Po pierwsze, zaprzeczeniem tego, co wynika z wymogu jednoznaczności postanowień klauzuli przeliczeniowej, czyli elementu decydującego o istocie przedmiotowej umowy, jest jej umieszczenie poza główną treścią umowy, w ósmym załączniku do niej. Klauzula ta stanowi główny wyróżnik i oś umowy, dlatego opis mechanizmu jej działania powinien być ujęty w samej umowie i to w taki sposób, aby kolejne zapisy jasno i przejrzyście, krok po kroku ujawniały jego istotę i konsekwencje, co nie miało miejsca. W przeciwnym razie mechanizm ten powinien być bardzo dokładnie objaśniony przez pracownika Banku - co też nie nastąpiło, a co najmniej nie zostało wykazane.

Po drugie, treść pkt 1 Załącznika nr 8 do umowy, nie świadczyła o spełnieniu ciążącego na pozwanym obowiązku informacyjnego, gdyż zawarte w nim oświadczenie powódki, dotyczące ryzyka kursowego, ma charakter blankietowy, co nie pozwala na ustalenie, jakie konkretne informacje i wyjaśnienia kryją się za jego ogólnikowymi sformułowaniami. Zeznania powódki wskazywały na to, że bardzo ograniczone. Z brzmienia załącznika nie tylko nie wynika dokładny zakres udzielonych jej informacji, ale też, czy zostały przekazane w sposób zrozumiały dla przeciętnego konsumenta i czy były prawdziwe i rzetelne. Na podstawie samego brzmienia pkt 1 Załącznika nr 7 nie sposób było zatem przyjąć, że Bank wypełnił swój obowiązek informacyjny w sposób, o jakim mowa w orzecznictwie (...).

Podkreślenia wymaga, że w tym zakresie nie byłaby wystarczająca ogólna i oczywista informacja, że kurs franka może wzrosnąć, czy nawet wyjaśnienie, że spowoduje to nie tylko wzrost raty kredytu, ale i wyrażonego w złotych salda zadłużenia. Wymóg rzetelności nakazywał pokazanie kredytobiorcy konsekwencji, jakie może nieść taki wzrost w okresie, na który umowa miała być zawarta. Wymagało to pokazania, jak dotychczas kształtował się kursu franka szwajcarskiego w długim okresie (co najmniej takim samym, jak okres spłaty) w stosunku do złotego i innych reprezentatywnych walut (z uwagi na brak rynkowych kursów złotego z okresu sprzed transformacji ustrojowej) i zbudowanie symulacji opartej na analogicznym wzroście kursu w okresie, na który umowa miała być zawarta.

Ponadto w ramach obowiązku informacyjnego konieczne było uprzedzenie powódki o poważnym ryzyku znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Gospodarkę światową cyklicznie dotykają różnej natury kryzysy. Wówczas w krajach o słabszych od szwajcarskiej gospodarce, takich jak Polska, waluty miejscowe osłabiają się względem franka szwajcarskiego i to niekiedy bardzo gwałtownie. Przy czym z reguły później nie odrabiają całości strat. Podobnie się dzieje w przypadku lokalnych kryzysów gospodarczych obejmujących tylko dany kraj lub region. Dlatego, wyjaśniając powódce ryzyko walutowe, należało przywołać znane z historii zdarzenia, które wywołały skokowy wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do walut innych krajów i uświadomić jej, że prawdopodobieństwo zmaterializowania się w Polsce takiego niekorzystnego scenariusza jest tym wyższe, im dłuższy jest okres kredytowania. W dacie zawarcia umowy pojawienie się w perspektywie kolejnych 20 lat kryzysów powodujących znaczny wzrost kursu franka szwajcarskiego, było praktycznie pewne, a co najmniej bardzo prawdopodobne. Dlatego konieczne było wyjaśnienie powódce (np. na dostępnych, historycznych przykładach z innych krajów, jak Australia czy Włochy), w jaki sposób taki wzrost kursu może wpłynąć na jej obciążenia finansowe na różnych etapach wykonywania umowy.

Po trzecie, zapisy umowy nie uprzedzały powódki, że znaczne ryzyko kursowe nie ma żadnego umownego ograniczenia i ona ponosi wszystkie skutki jego zmaterializowania się.

Po czwarte, doradczyni klienta nie tylko nie wypełniła w stosunku do powódki obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego, ale jeszcze wprowadziła ją w błąd, pomniejszając je przez bezpodstawne zapewnienia, że kurs franka szwajcarskiego jest bardzo stabilny.

W wyniku powyższych rozważań Sąd przyjął, że postanowienia umowne regulujące klauzulę przeliczeniową nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, a to, mimo że określają główne świadczenie stron, otwierało drogę do ich oceny pod kątem abuzywności.

Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza dwuelementowe kryterium oceny czy postanowienie umowy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta ma charakter niedozwolony. Elementami tymi są sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.

„Dobre obyczaje” to klauzula generalna, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści umowy w świetle norm pozaprawnych. Chodzi przy tym o normy moralne i obyczajowe, akceptowane powszechnie albo w określonej sferze, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy zatem rozumieć pozaprawne reguły postępowania wyznaczane przez etykę, moralność i społecznie aprobowane zwyczaje. W obrocie konsumenckim są to więc takie wymogi jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, lojalność, rzetelność czy fachowość. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą postanowienia umów, które nie pozwalają na realizację tych wartości. W szczególności dotyczy to takich postanowień, za pomocą których przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób nieuwzględniający jego słusznych interesów (por. uchwała SN z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008/7–8/87).

Rażące naruszenie interesów konsumenta jest elementem oceny, które wprowadza wymóg prawnie istotnego stopnia sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami. Ustawodawca posłużył się w art. 385 1 k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby sugerować ograniczenie stosowania tego przepisu tylko do przypadków bardzo poważnych, wręcz skrajnych. Jednak w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako spowodowanie poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji wymóg dokonywania wykładni art. 385 1 k.c. w zgodzie z postanowieniami i celem dyrektywy 93/13 powoduje konieczność rozszerzającej wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta, celem objęcia nim również przypadków naruszeń poważnych, choć nie rażących w tradycyjnym rozumieniu tego słowa w polskim prawie cywilnym. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma więc miejsce, gdy postanowienia umowy poważnie odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, skutkując nieusprawiedliwioną dysproporcją na niekorzyść konsumenta.

Podsumowując powyższe uwagi, wskazać można, że w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta takie postanowienia umowne, które, przez nielojalne, nierzetelne, czy nieuczciwe wykorzystanie zaufania konsumenta i braku po jego stronie odpowiedniej wiedzy, powodują nieusprawiedliwioną, poważną nierównowagę kontraktową na korzyść przedsiębiorcy.

Przed przystąpieniem do oceny klauzuli przeliczeniowej pod kątem zgodności z dobrymi obyczajami, należy jeszcze podkreślić, że zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny tej dokonuje się według stanu z chwili podpisania umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zatem, przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności nie jest ważne, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikały z korzystnego dla niego brzmienia postanowień umownych. Innymi słowy, jeśli zapisy umowy dawały przedsiębiorcy możliwość naruszenia interesów konsumenta, dla przyjęcia ich niedozwolonego charakteru nie jest istotne, czy przedsiębiorca z tych zapisów skorzystał. Dlatego w sprawie nie miało znaczenia to, w jaki sposób pozwany ustalał kurs waluty, w szczególności czy robił to rzetelnie i uczciwie.

Oceniając klauzulę przeliczeniową, w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że za jej pomocą powódka została w sposób nieuzasadniony obciążona całością ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego przez cały okres spłaty kredytu. Podstawą analizy rozłożenia ryzyka walutowego w umowie mogła być jedynie jej treść, nie zaś sposób finansowania przez Bank prowadzonej działalności kredytowej i zabezpieczania swego ryzyka kursowego.

Niewątpliwie nałożenie na konsumenta jakiegoś ryzyka w umowie kredytu jest dopuszczalne. Co więcej, jest częste, gdyż wiąże się chociażby z konstrukcją klauzuli zmiennego oprocentowania. Klauzula taka w przypadku kredytu w złotych może być usprawiedliwiona jako rozsądna cena za pozyskanie kredytu. Jednak w umowie stron klauzula przeliczeniowa została wprowadzona obok klauzuli zmiennego oprocentowania i dodatkowo bardzo znacznie podniosła ryzyko powódki. Wzrost oprocentowania kredytu prowadzi do wzrostu wysokości raty, jednak nie rośnie saldo zadłużenia. Tymczasem w przypadku przedmiotowej klauzuli, wzrost kursu waluty oznacza jednoczesny wzrost rat i wysokości pozostałego do spłaty zadłużenia wyrażonego w złotych, a stopień obciążenia powódki skutkami tego wzrostu nie ma żadnych umownych granic.

Obciążenie kredytobiorcy ryzykiem aprecjacji franka szwajcarskiego nastąpiło w sposób nietransparentny. Umowa nie zawierała jednoznacznego zapisu o obciążeniu go całością tego ryzyka, jak też nie został on o tym uprzedzony na etapie przedumownym.

Skutkiem nałożenia na powódkę całości ryzyka zmiany kursu franka szwajcarskiego, było nierównomierne i niesprawiedliwe rozłożenie ogólnego ryzyka ponoszonego przez obie strony w związku z zawarciem umowy. W świetle jej postanowień Bank ryzykował stratę znacznej części kwoty kredytu, który wypłacił. Strata taka mogła nastąpić w razie szybkiego i radykalnego spadku wartości franka szwajcarskiego. Biorąc pod uwagę realia ekonomiczne, było to ryzyko znikome i z pewnością znacznie mniejsze niż ryzyko silnego wzrostu kursu franka w wieloletnim okresie. Przy tym Bank mógł zabezpieczać się przed ryzykiem zmian kursowych pozaumownie, przez odpowiednie operacje na rynku finansowym i czynił to. W świetle treści umów Bank ryzykował też tym, że powódka stanie się niewypłacalna. Jednak ryzyko to w znacznym stopniu ograniczył przez uzyskanie hipotek na jej nieruchomości. Tymczasem jej sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej. W wyniku wzrostu kursu franka wysokość jej zobowiązania kredytowego w przeliczeniu na złote mogła przewyższyć nie tylko wartość kredytowanej nieruchomości, ale też całego jej majątku. Ponadto wzrost kursu franka mógł spowodować po jej stronie brak możliwości spłaty rat przy niezmienionym poziomie realnych dochodów. Umowa zaś nie dawała jej żadnych skutecznych narzędzi zapobieżenia negatywnym skutkom szybkiej i znacznej aprecjacji franka szwajcarskiego i nie miała też praktycznie żadnych możliwości pozaumownego zabezpieczenia swojego ryzyka z tym związanego.

Wprowadzenie do umowy stron klauzuli przeliczeniowej nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku i zaufania, jakim się u powódki cieszył. Bank, dysponując nieporównanie większymi niż ona możliwościami oceny ryzyka kursowego oraz mogąc - w przeciwieństwie do niej - efektywnie zabezpieczyć się przed nim, wprowadził do umowy klauzulę przeliczeniową w kształcie, w którym chroniła tylko jego interes ekonomiczny, jej kosztem.

Klauzula przeliczeniowa pozostawiała Bankowi nieograniczoną swobodę w kształtowaniu kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, które będą miały zastosowanie do wypłaty i spłaty kredytu. W orzecznictwie ustalony jest pogląd, że postanowienia umowy pozwalające bankowi na określenie wysokości należności obciążającej konsumenta na podstawie własnych tabel kursowych, bez wskazania obiektywnych kryteriów ustalania kursów, jest niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45).

Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że klauzula przeliczeniowa w sposób niesprawiedliwy, nielojalny i nieuczciwy prowadziła do poważnego i nieusprawiedliwionego uprzywilejowania pozycji Banku w przedmiotowej umowie kredytu. Dlatego Sąd uznał ją za niedozwolone postanowienie umowne, o którym mowa w art. 385 1 § 1 k.c.

Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. W okolicznościach sprawy prowadziło to do nieważności przedmiotowej umowy kredytu.

Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Konsument może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną albo podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli umowa bez klauzuli abuzywnej nie może wiązać stron, dzieli los klauzuli. W sytuacji, w której klauzula abuzywna stała się definitywnie bezskuteczna (nieważna) wskutek odmowy jej potwierdzenia przez konsumenta, o obowiązywaniu umowy decyduje to, czy weszła w jej miejsce jakaś regulacja zastępcza. To zaś zależy od tego, czy całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, czemu może on wiążąco zaprzeczyć, sprzeciwiając się utrzymaniu umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane tam orzecznictwo (...)).

Powódka świadomie i swobodnie odmówiła zgody na klauzulę abuzywną, czego wyrazem był pozew i stanowisko w toku rozprawy. Spowodowało to trwałą bezskuteczność (nieważność) tej klauzuli. Funkcjonowanie przedmiotowej umowy bez jej postanowień nie było możliwe.

Klauzula przeliczeniowa decyduje o istocie umowy stron. Jej eliminacja jest niemożliwa bez zmiany jej charakteru. Usunięcie klauzuli przeliczeniowej doprowadziłoby do zaniknięcia ryzyka kursowego, które bezpośrednio wynika z denominacji kredytu do waluty (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48 i 52). Wyeliminowanie, charakterystycznego dla umów kredytu denominowanego i indeksowanego do waluty obcej, ryzyka kursowego, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ. z dnia 13 maja 2022 r., (...) 405/22, nie publ.). Wyłączenie z umowy klauzuli przeliczeniowej powodowałaby również niemożność wykonania umowy - spłaty kredytu w złotych, co przewidywała sama umowa i jej Załącznik nr 8.

W konsekwencji powyższych uwag należało uznać, że wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych prowadzi do jej nieważności.

Podkreślenia wymaga, że spełnienie całości objętych umową świadczeń, których wysokość została określona na podstawie niedozwolonych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności, ani nie sprawia, że ocena w tym zakresie staje się bezprzedmiotowa. Niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie. Przypadki, w których spełnienie świadczenia prowadzi do konwalidacji wadliwej czynności prawnej są znane w obowiązującym prawie (np. art. 890 § 1 zdanie 2 k.c.), jednak muszą wynikać każdorazowo z wyraźnej decyzji ustawodawcy.

W tej sytuacji należało ocenić skutki nieważności umowy.

Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei art. 410 § 1 k.c. stanowi, że powyższy przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Stosownie zaś do art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest objęte ostatnią z wymienionych w art. 410 § 2 k.c. kondykcji - czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( condictio sine causa). W konsekwencji nieważności umowy jej strony mają więc obowiązek zwrotu otrzymanych w jej wykonaniu świadczeń jako nienależnych (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.). W przypadku nieważności umowy kredytu kredytobiorcy i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w jej wykonaniu (por. wyżej już powoływana uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21).

Przeciwko roszczeniom powódki pozwany zgłosił zarzuty braku wzbogacenia, braku obowiązku zwrotu korzyści z uwagi na treść art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c., przedawnienia roszczenia i zatrzymania.

Zarzut braku wzbogacenia oparty był na złożeniu, że świadczenia powódki znajdowały usprawiedliwianie w łączącej ją z pozwanym umowie kredytu. Założenie to było jednak błędne. Stron nie łączyła umowa kredytu, gdyż była nieważna.

Nieskuteczne było powołanie się przez pozwanego na art. 411 pkt 1 k.c., bowiem z jego brzmienia wprost wynika, że przewidziany w nim brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nienależnego nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy.

Art. 411 pkt 2 k.c. jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i w praktyce stosowany głównie w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2011 r., I CSK 286/10, M. Praw. 2011, nr 24, s. 134). Nie ma potrzeby sięgania do niego w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie tylko moralnie) zobowiązany do jej zwrotu (por. uchwała Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40).

W art. 411 pkt 4 k.c. chodzi o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie wierzytelności istniejącej, bo wynikającej z ważnego zobowiązania, ale jeszcze niewymagalnej. Nie jest to przypadek, który występuje w niniejszej sprawie, gdyż powódka spełniała świadczenia na poczet wierzytelności pozwanego o spłatę rat, które nie istniały, gdyż wynikały z nieważnej umowy kredytu. W konsekwencji te wierzytelności nigdy nie stały się wymagalne.

W części, w jakiej dotyczył żądania ustalenia nieważności umowy, zarzut przedawnienia był bezzasadny, gdyż żądanie takie nie ulega przedawnieniu (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 1963 r., III CR 193/62, OSNC 1964/5/97 i z 27 sierpnia 1976 r., II CR 288/76, OSNC 1977/5-6/91).

Roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, w tym o zwrot nienależnego świadczenia, o ile nie są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, przedawniają się w ogólnym terminie z art. 118 k.c. in principio (por. uchwała Sądu Najwyższego z 25 listopada 2011 r., III CZP 67/11, OSNC 2012/6/69 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76 i z 25 lutego 2005 r., II CK 439/04, nie publ.). Bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Dopiero bowiem wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. wyżej powoływaną uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, uchwałę Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.). Pozwany nie wykazał, aby powódka dowiedziała się o niedozwolonym charakterze klauzuli przeliczeniowej przed rokiem 2020, w którym skierowała do niego wezwanie do zapłaty. Tym samym nie wykazał przedawnienia roszczenia.

Nie można przyjąć skuteczności zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, gdyż uniemożliwiałoby to osiągnięcie celów dyrektywy 93/13, a więc byłoby sprzeczne z zasadą efektywnej ochrony konsumentów (por. postanowienie (...) z 8 maja 2024 r., C-424/22, WN przeciwko (...) Bank (...) SA).

W okresie objętym pozwem, w wykonaniu nieważnej umowy kredytu powódka zapłaciła pozwanemu 173 258,31 zł. Zatem do tej kwoty żądanie zapłaty było zasadne.

Powódka żądała zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od 120 290,26 zł od 8 grudnia 2020 r. i od 54 850,91 zł od dnia odbioru przez pozwanego pisma rozszerzającego powództwo (k. 811v) i żądanie to było częściowo uzasadnione. Przed procesem, pismem z 9 listopada 2020 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty, jednakże wezwanie to nie spełniało wymogów z art. 455 k.c. w zakresie oznaczoności świadczenia. Nie wynikało z niego bowiem, za jaki okres powódka domaga się zwrotu spełnionych świadczeń. Dlatego było nieskuteczne. W tej sytuacji rolę wezwań spełniły pozew i pismo rozszerzające powództwo. Pozew został pozwanemu doręczony 8 lipca 2021 r. (k. 62). Wymogi art. 455 k.c. spełniłaby zapłata dokonana w ciągu 7 dni. Jest to minimalny termin potrzebny w rozbudowanej strukturze, jaką jest bank, na ocenę wezwania, podjęcie decyzji o wypłacie i jej wykonanie. Dlatego pozwany popadł w opóźnienie z zapłatą kwoty 120 290,26 zł od 16 lipca 2021 r. i od tego dnia żądanie odsetek było uzasadnione (art. 481 § 1 i 2 k.c.). Pismo rozszerzające powództwo zostało pozwanemu doręczone 6 czerwca 2025 r. (k. 823). Zatem pozwany popadł w opóźnienie z zapłatą kwoty 54 850,91 zł od 14 czerwca 2025 r. i od tego dnia żądanie odsetek było uzasadnione.

Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł, jak w punkcie 1 wyroku.

Niezasadną część żądania zapłaty Sąd oddalił w punkcie 2 wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. Powódka uległa tylko co do nieznacznej części swego żądania, co uzasadniało obciążenie pozwanego całością poniesionych przez nią kosztów. Składały się na nie opłata od pozwu 1000 zł, opłata od rozszerzenia powództwa 30 zł, wykorzystana zaliczka na biegłego 1174,82 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika 5400 zł. Zaznaczyć należy, że powódkę należało uznać za wygrywającą także w zakresie cofniętego pozwu o ustalenie, gdyż żądanie to w chwili składania było uzasadnione a zostało słusznie wycofane, kiedy powódka utraciła interes prawny w żądaniu ustalenia.

SSO Marcin Garcia Fernandez

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Małgorzata Sułek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Marcin Garcia Fernandez
Data wytworzenia informacji: