XIV C 709/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2026-01-09
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 stycznia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez
Protokolant: p. o. stażysty Natalia Stochaj
po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2026 r. w Pile
na rozprawie
sprawy z powództwa M. Z. i D. Z.
przeciwko (...) Bankowi Spółce Akcyjnej z siedzibą we W.
o ustalenie i zapłatę
1. ustala, że nieważna jest umowa kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...), zawarta 14 stycznia 2009 r. między powodami M. Z. i D. Z. a pozwanym (...) Bankiem SA;
2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 130 100,11 (sto trzydzieści tysięcy tysięcy sto i 11/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:
a) 124 400,11 zł od 18 kwietnia 2024 r.,
b) 5700 zł od 27 maja 2025 r.;
3. w pozostałym zakresie powództwo oddala;
4. koszty procesu rozdziela między stronami stosunkowo i z tego tytułu zasądza od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 11 950 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku.
Marcin Garcia Fernandez
UZASADNIENIE
Powodowie M. Z. i D. Z. w pozwie z 28 maja 2024 r. wnieśli o: 1) ustalenie, że zawarta przez nich z pozwanym (...) Bankiem SA z siedzibą we W. umowa kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) z dnia 14 stycznia 2009 r. jest nieważna, 2) zasądzenie od pozwanego 139 850,36 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 18 kwietnia 2024 r. do dnia zapłaty. Nadto wnieśli o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powodowie powołali się na to, że 14 stycznia 2009 r. na podstawie wzorca umowy zawarli z pozwanym umowę kredytu hipotecznego (...). Bank wypłacił kwotę kredytu 138 482,80 zł. Do 14 maja 2024 r. w wykonaniu umowy zapłacili pozwanemu 139 850,36 zł. Przed zawarciem umowy nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym. Kredyt we frankach został im przedstawiony jako najlepsze rozwiązanie. Nie wyjaśniono im, na czym polega indeksacja. Zapewniono ich o stabilności kursu franka. Nie mieli wpływu na treść wzorca umowy. W umowie § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3, § 5 ust. 5 zd. 2 stanowią klauzule abuzywne a ich usunięcie skutkuje nieważnością całej umowy. Umowa jest także sprzeczna z prawem – art. 69 Prawa bankowego. Domagają się zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu krytycznie odniósł się do ich stanowiska co do nieważności umowy i abuzywności jej postanowień oraz podniósł zarzuty zawyżenia roszczenia, potrącenia i nadużycia prawa podmiotowego (k. 116-128).
Pismem z 8 maja 2025 r. powodowie rozszerzyli powództwo o zapłatę o kwotę 5700 zł wpłat dokonanych od czerwca do listopada 2024 r. (k. 145-146).
Pozwany w piśmie z 9 czerwca 2025 r. podtrzymał wniosek o oddalenie powództwa i ponowił zarzut potrącenia w oparciu o nowe fakty (k. 169-170).
Na rozprawie 9 stycznia 2026 r. powodowie zostali poinformowani, że umowa kredytu zawiera postanowienia niedozwolone, które ich nie wiążą, a konsekwencją ich usunięcia z umowy jest jej nieważność. Powodowie sprzeciwili się utrzymaniu klauzul abuzywnych i zaakceptowali konsekwencje nieważności umowy (k. 223v).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powodowie od 2006 r. są małżeństwem i mają ustawową wspólność majątkową. W 2008 r. postanowili zaciągnąć kredyt na dokończenie budowy domu. Skorzystali z usług pośrednika finansowego, który zaproponował im kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego, wskazując, że jest korzystny z uwagi na niskie oprocentowanie, a co za tym idzie niższą ratę. Jako najkorzystniejszy przedstawił kredyt frankowy oferowany przez pozwanego. Poinformował, że w tym kredycie jego kwota jest przeliczna na franki szwajcarskie po kursie banku z dnia podpisania umowy i zadłużenie wobec banku wyrażone jest we frankach; raty są we frankach i podlegają spłacie w złotych po bankowym kursie z dnia spłaty. Pośrednik zapewnił, że taki kredyt jest bezpieczny, że kurs franka waha się minimalnie.
Powodowie zdecydowali się na zaproponowany im kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego i w związku z tym 2 stycznia 2009 r. złożyli wniosek o jego udzielenie w kwocie 130 340 zł w walucie CHF na okres 480 miesięcy na sfinansowanie dokończenia budowy domu. Wniosek został wypełniony komputerowo i wydrukowany a powodowie jedynie go podpisali. Wraz z wnioskiem powodowie podpisali też oświadczenie, w którym podali, że pracownik pozwanego i pośrednik finansowy U. P. przedstawił im w pierwszej kolejności ofertę kredytu hipotecznego w złotych i po zapoznaniu się z nią, dokonali wyboru oferty kredytu hipotecznego nominowanego w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zamiana kursu waluty spowoduje wzrost rat spłaty kredytu oraz wzrost wartości całego zadłużenia. Podali też, że zostali poinformowani o ryzyku zmiany stopy procentowej i są świadomi ponoszenia obu tych ryzyk. W końcu wskazali, że zostali poinformowani o kosztach obsługi kredytu w razie niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej a informacje te zostały im przedstawione w postaci symulacji rat kredytu. Oświadczenie zostało sporządzone na wzorze dostarczonym przez pozwanego.
Po wydaniu pozytywnej decyzji kredytowej, pozwany przygotował „Umowę kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) standardowe oprocentowanie”, wykorzystując stosowany przez siebie wzór. Strony podpisały ją 14 stycznia 2009 r. Zapisy wzoru umowy nie były przez powodów negocjowane. Nie negocjowali też kursu, po którym nastąpi indeksacja kredytu i nie był im on znany.
(dowód: wniosek kredytowy, k. 132-135, decyzja kredytowa, k. 136-138, umowa kredytu, k. 38-43, oświadczenie powodów, k. 193, zeznania powodów, k. 188-189, 223)
Umowa kredytu zawiera następujące zapisy:
Kredyt przeznaczony jest na sfinansowanie dokończenia budowy domu jednorodzinnego położonego: (…) T. (§ 1).
Na wniosek Kredytobiorcy Bank udziela kredytu w kwocie 138 482,79 PLN nominowanego do waluty CHF, wg kursu kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz - w przypadku wypłaty kredytu w transzach, na cel określony w § 1. Kredyt jest wypłacany w złotych polskich zgodnie z § 3 ust. 2 niniejszej Umowy. Kredyt udzielany jest na okres 480 miesięcy (…). Okres kredytowania rozpoczyna się w dniu podpisania niniejszej Umowy (§ 2 ust. 1). Oprocentowanie kredytu jest zmienne (…). Oprocentowanie kredytu równa się sumie stopy bazowej, o której mowa w ust. 5, obowiązującej w dniu uruchomienia kredytu lub jego pierwszej transzy i stałej marży Banku (…) (§ 2 ust. 4). Za obowiązującą w dniu uruchomienia kredytu (…) stopę bazową przyjmuje się wysokość stawki LIBOR 6M dla CHF (…) (§ 2 ust. 5).
Bank zobowiązuje się do uruchomienia kredytu w 3 transzach w drodze przelewu środków. (…) Pierwsza transza obejmuje między innymi: a) kwotę 2769,66 PLN tytułem prowizji Banku na rachunek (…), b) kwotę 609,32 PLN tytułem opłaty za zwiększone ryzyko Banku do czasu ustanowienia hipoteki na rachunek (…), c) kwotę 4763,81 PLN tytułem kosztów objęcia Kredytobiorców ubezpieczeniem na życie na okres 60 miesięcy od dnia podpisania niniejszej umowy (…) (§ 3 ust. 1). Kredyt wypłacany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na CHF wg kursu kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków (§ 3 ust. 2).
Kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty udzielonego kredytu w 473 równych ratach kapitałowo odsetkowych (…) (5 ust. 1). Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF, stosownie do postanowień niniejszej Umowy (§ 5 ust. 3). Raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne są w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość CHF (…) (§ 5 ust. 4). Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana jest na CHF wg kursu sprzedaży obwiązującego w Banku w dniu wpływu środków do Banku (§ 5 ust. 5 zd. drugie).
W celu zabezpieczenia wierzytelności Banku z tytułu udzielonego kredytu, ustanawia się następujące prawne formy zabezpieczenia spłaty kredytu: a) hipotekę kaucyjną (…) do wysokości 276 965,58 PLN (…) (§ 11 ust. 1). Kredytobiorca oświadcza, że (…) poddaje się egzekucji (…) bank może wystawić bankowy tytuł egzekucyjny do kwoty 276 965,58 PLN (§ 11 ust. 4).
Upoważnienie: 1. Kredytobiorca upoważnia Bank do zawierania w jego imieniu i na jego koszt stosownych umów ubezpieczenia oraz pobierania opłaty za zwiększone ryzyko Banku do czasu ustanowienia hipoteki (…). Koszty, o których mowa, obciążają Kredytobiorcę. 2. Kredytobiorca upoważnia Bank do pobrania każdorazowo z kwoty wpłaconej na poczet spłaty kredytu, kwoty opłat, o których mowa w ustępie poprzedzającym. Niniejsze upoważnienie obowiązuje w całym okresie kredytowania.
(dowód: umowa kredytu, k. 38-43 )
Kredyt został wypłacony powodom w 3 transzach: 1) 20 stycznia 2009 r. 68 142,79 zł w ten sposób, że 60 000 zł przelano powodom, a pozostałą część pozwany pobrał tytułem: prowizji (2769,66 zł), składki na ubezpieczenie kredytu (609,32 zł) i składki na ubezpieczenie na życie (4763,81 zł); 2) 3 marca 2009 r. 40 000 zł; 3) 21 kwietnia 2009 r. 30 340 zł. Kwoty transz Bank przeliczył na franki po kursach odpowiednio: 2,787 zł/CHF, 3,049 zł/CHF i 2,813 zł/CHF, co dało łącznie 48 354,93 CHF.
Powodowie spłacali kredyt zgodnie z umową do listopada 2024 r., kiedy to udzielono im zabezpieczenia. W wykonaniu umowy kredytu powodowie zapłacił pozwanemu od stycznia 2009 r. do listopada 2024 r. 130 100,11 zł. Na tą kwotę złożyły się wpłaty na poczet rat: 118 137,42 zł (k. 44-49) + 2850 zł (k. 58-60) + 5700 zł (k. 157-162) oraz pobrane przez pozwanego: prowizje - 91,25 zł, koszty monitoringu - 1500 zł, koszty ubezpieczeń - 1160 zł, koszty windykacji - 611,44 zł, opłata za wydanie zaświadczenia -50 zł.
Po okresie, za który składki ubezpieczenia na życie zostały skredytowane przez pozwanego i doliczone do kapitału kredytu (4763,81 zł), powodowie sami zawierali kolejne umowy ubezpieczenia na życie z wybranym zakładem ubezpieczeniowym i sami płacili mu składki a pozwanemu jedynie przedstawiali polisę. Analogicznie było z ubezpieczeniem domu.
W wybudowanym za kredyt domu powodowie mieszkają do teraz.
(dowód: zaświadczenia pozwanego, k. 44-49, 50-57, potwierdzenia przelewów, k. 58-60, 157-162, zeznania powodów, k. 188-189, 223 )
Pismem z 27 marca 2024 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty 118 137,42 zł oraz 18 862,94 zł w terminie 14 dni. Wskazali, że domagają się zwrotu kwot zapłaconych w wykonaniu umowy kredytu jako świadczenia nienależnego, gdyż umowa jest nieważna z powodu sprzeczności z prawem oraz dlatego, że do takiego skutku prowadzi usunięcie z niej postanowień niedozwolonych w postaci klauzuli indeksacyjnej. Pismo zostało doręczone 3 kwietnia 2024 r., jednak pozwany odmówił zapłaty.
(dowód: pismo powodów, k. 61-64, dowód nadania i doręczenia, k. 65 i 66, pismo pozwanego, k. 70-71)
Część z ustalonych faktów była podniesiona przez jedną stronę i przyznana przez drugą wprost albo milcząco i te Sąd przyjął bez dowodów (art. 229 k.p.c. i 230 k.p.c.).
Część ustaleń Sąd poczynił w oparciu o dokumenty prywatne, które zostały złożone przez strony w kserokopiach. Złożenie tych kserokopii stanowiło w istocie zgłoszenie twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z kopii formie i treści. Odwołanie się strony do złożonej przez przeciwnika kopii dokumentu było ewidentnym przyznaniem takiego twierdzenia (art. 229 k.p.c.). Natomiast niedoniesienie się do kserokopii stanowiło niewypowiedzenie się co do twierdzeń o istnieniu dokumentów o wynikającej z kopii formie i treści, które pozwalało uznać je za przyznane, gdy pozostawały w zgodzie z wynikami rozprawy (art. 230 k.p.c.). Dawało to możliwość przeprowadzenia dowodów z dokumentów, których istnienie, treść i forma zostały przyjęte bez dowodów, tak jakby zostały złożone w oryginałach.
Dokumenty prywatne, na podstawie których Sąd dokonał ustaleń, nie budziły wątpliwości co do swojej prawdziwości, jak też nie były przez strony podważane pod jakimkolwiek względem. Dlatego Sąd uznał je za w pełni godne zaufania. Pozostałe dokumenty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy mogły mieć jedynie zeznania powodów i dlatego Sąd dowód z przesłuchania stron ograniczył do nich. Strony są osobami najbardziej zainteresowanymi wynikiem sprawy, skutkiem czego dowód z ich zeznań jest niepewnym źródłem poznania prawdy. Ponadto w chwili składania przez powodów zeznań minęło ponad szesnaście lat od podpisania umowy kredytu, co musiało mieć negatywny wpływ na możliwość przypomnienia sobie przez nich wszystkich istotnych okoliczności poprzedzających zawarcie umowy i to niezależnie od tego, że fakty te, jako dotyczące bardzo ważnej dla nich kwestii życiowej, mogły się im mocno wryć w pamięć. Przemawiało to za podejściem do tych zeznań z ograniczonym zaufaniem. Taka ich ostrożna ocena prowadziła do wniosku, że są generalnie wiarygodne. W sposobie składania sprawiały wrażenie spontanicznych i szczerych. Powodowie szczerze przyznawali, że wielu okoliczności nie pamiętają. Niska szczegółowość ich zeznań była adekwatna do czasu, jaki upłynął od opisywanych wydarzeń. Jednocześnie w swojej treści zeznania te były zgodne z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego i nie były sprzeczne z żadnymi wiarygodnymi dowodami.
Sąd oddalił wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, gdyż zmierzał do ustalenia okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Podstawy dla takiej oceny będą wynikały z dalszych rozważań.
Sąd zważył, co następuje:
Powodowie domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu z 14 stycznia 2009 r. oznaczonej: (...), zawartej przez nich z pozwanym oraz zasądzenia nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy. Jak z tego wynika, żądanie ustalenia jest z jednej strony samodzielnym żądaniem pozwu a z drugiej stanowi przesłankę zasadności żądania zapłaty. W związku z tym dotyczy ono kluczowego w sprawie zagadnienia i dlatego należało je ocenić w pierwszej kolejności.
Zgodnie z art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny jest to interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych powoda i występuje wówczas, gdy z jego strony istnieje obiektywna potrzeba ochrony prawnej, np. gdy powstała sytuacja grożąca naruszeniem prawa lub stosunku prawnego albo pozbawieniem go ochrony prawnej albo też zaistniała wątpliwość co do jego istnienia, a jednocześnie nie ma innych środków ochrony prawnej lub są one nieadekwatne do istniejącej obiektywnie potrzeby tej ochrony. Jak podkreśla się w orzecznictwie, ocena istnienia interesu prawnego wymaga zindywidualizowanych, elastycznych kryteriów, uwzględniających celowościowe podstawy powództwa wytoczonego w oparciu o art. 189 k.p.c., a jednym z tych kryteriów jest znaczenie, jakie wyrok ustalający wywarłby na sytuację prawną powoda obecnie i w przyszłości. O występowaniu interesu prawnego w uzyskaniu wyroku ustalającego świadczy możliwość stanowczego zakończenia tym wyrokiem sporu obecnie występującego, jak i sporów, które mogą z kwestionowanego stosunku prawnego wystąpić w przyszłości. Natomiast przeciwko istnieniu interesu prawnego przemawia możliwość uzyskania pełniejszej ochrony praw powoda w drodze innego powództwa (por. z wielu wyroki Sądu Najwyższego z 19 lutego 2002 r., IV CKN 769/00, OSNC 2003/1/13, z 30 listopada 2005 r. III CK 277/05, z 29 marca 2012 r. I CSK 325/11, z 15 maja 2013 r. III CSK 254/12, z 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, nie publ.).
Między stronami powstał spór o ważność zawartej przez nie umowy kredytu. Umowa jest przez powodów wykonywana i według jej treści ma być wykonywana do 2049 r. Opierając się na założeniu nieważności umowy, powodowie wytoczyli powództwo o zwrot części spełnionych świadczeń. Jednakże w drodze powództwa o świadczenie nie są w stanie uzyskać pełnej ochrony swego interesu prawnego, gdyż sam wyrok zasądzający nie usunąłby definitywnie stanu niepewności prawnej, co do tego, czy pozwanemu są należne świadczenia, które nie zostały objęte pozwem i nie mogły zostać nim objęte. Jest to skutkiem faktu, że w orzecznictwie i doktrynie nie ma zgody co do tego, czy prawomocny wyrok zasądzający świadczenie wiąże tylko w zakresie samej sentencji, czy również motywów rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 14 maja 2003 r., I CKN 263/01, M. Prawn. 2015, nr 2, s. 85 i z 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14, nie publ. oraz postanowienie tego Sądu z 9 stycznia 2019 r., sygn. I CZ 112/18, nie publ.). W rezultacie nie ma pewności, że sam wyrok zasądzający świadczenie definitywnie przeciąłby spór o ważność umowy i zagwarantowałby powodom, że w celu odzyskania świadczeń nieobjętych pozwem, nie będą zmuszeni do wytoczenia kolejnego powództwa. Zatem, sam wyrok zasądzający nie zapewni im takiego samego poziomu ochrony prawnej, jak wyrok ustalający.
Wyrok ustalający nieważność umowy daje powodom także pełniejszą ochronę prawną, gdyż w odróżnieniu od wyroku zasądzającego stanowi podstawę wykreślenia hipoteki ustanowionej jako zabezpieczenie spłaty kredytu.
Uzasadniało to przyjęcie, że powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia.
Przechodząc do oceny meritum tego żądania, w pierwszej kolejności należy wskazać, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej. Tego rodzaju kontrakt wykształcił się w obrocie gospodarczym jako podtyp umowy kredytu. Charakteryzuje się on tym, że kwota kredytu jest wyrażona w złotych, ale w dniu wypłaty zostaje poddana indeksacji, czyli przeliczeniu na określoną w umowie walutę obcą (walutę indeksacji). Przeliczona na walutę obcą kwota kredytu jest poddana oprocentowaniu według stopy procentowej właściwej dla tej waluty i jest dzielona na raty, które są spłacane w złotych, po ich przeliczeniu z waluty obcej na złote w umówionej dacie płatności rat.
Powodowie zarzucili, że postanowienia umowy kredytu, regulujące klauzulę przeliczeniową, powodują sprzeczność umowy z prawem (art. 58 § 1 i 2 k.c.), jak też są postanowieniami niedozwolonymi (art. 385 1 § 1 k.c.), których wyeliminowanie prowadzi do nieważności umowy. Przepisy konstruujące instytucję klauzul niedozwolonych z założenia chronią konsumenta w sposób lepszy i pełniejszy niż art. 58 k.c. Dlatego w sytuacji kolizji art. 58 k.c. z art. 385 1 k.c. należy dać pierwszeństwo temu ostatniemu, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45). W związku z tym roszczenie powodów należało ocenić przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.
Przepis ten stanowi implementację do polskiego prawa dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Rodzi to obowiązek dokonywania jego wykładni sposób, który pozwala urzeczywistnić cele tej dyrektywy. Dlatego w ramach tej wykładni należy brać pod uwagę treść tej dyrektywy i dotyczące jej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).
Z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są takie zapisy, które: 1) znajdują się w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, jednak 2) nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione a przy tym 3) kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy oraz 4) nie dotyczą głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, jeśli zostały sformułowane jednoznacznie.
Niewątpliwe jest, że przy zawieraniu umowy z powodami Bank działał jako przedsiębiorca a powodowie zawarli ją jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Powodowie zawarli umowę bez związku z działalnością gospodarczą. Kredyt posłużył wyłącznie sfinansowaniu kosztów dokończenia budowy domu dla zaspokojenia ich własnych potrzeb mieszkaniowych.
Postanowienia umowy kredytu, regulujące klauzulę przeliczeniową, nakładającą na powodów całe ryzyko kursowe (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3, 4 i 5), nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Podkreślenia wymaga, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest takie, którego treść konsument potencjalnie mógł negocjować, lecz tylko takie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnych negocjacji. Fakt, że klauzula przeliczeniowa w umowie stron jest identyczna z tego typu klauzulami w innych umowach kredytu hipotecznego zawieranych przez pozwanego, które Sąd oceniał w innych sprawach, prowadził do wniosku, że na pewno nie była negocjowana.
Klauzula przeliczeniowa określa główne świadczenia stron przedmiotowej umowy kredytu.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że za warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „określenia głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W szczególności takie znaczenie mają warunki umowy dotyczące ryzyka kursowego w kredytach indeksowanych i denominowanych do waluty obcej (por. wyroki z 26 lutego 2015 r., C-143/13, B. M. i I. O. M. v. S. V. România SA, (...) 2015, nr 2, poz. I-127, pkt 54, z 20 września 2018 r., C-51/17, O. Bank (...). i O. Faktoring K. Z. v. T. I. i E. K.., (...) 2018, nr 9, poz. I-750., pkt 68, z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48, 52 i z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. v. R. Bank (...), pkt 44).
W umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej postanowienia, dotyczące przeliczania kwoty kredytu na walutę indeksacji i rat kredytu z tej waluty na złote, charakteryzują tę umowę jako podtyp umowy kredytu, stanowią o istocie wynikających z niej zobowiązań stron, w tym ponoszenia przez kredytobiorców ryzyka kursowego. Ponadto postanowienia te pozwalają osiągnąć podstawowy cel umowy: obniżyć oprocentowanie kredytu (a więc jego podstawowy koszt) i uczynić go bardziej dostępnym i (pozornie) bardziej atrakcyjnym, w zamian za przyjęcie przez kredytobiorcę na siebie całego ryzyka kursowego. W tym kontekście są to też postanowienia regulujące cenę kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 in fine k.c.
Powyższe oznacza, że zapisy klauzuli przeliczeniowej mogły być uznane za niedozwolone postanowienia umowne tylko, jeśli nie zostały sformułowane jednoznacznie.
Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie wymogu jednoznacznego sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy ponownie wymaga odwołania się do orzecznictwa (...). Reprezentatywny w tym zakresie jest wyrok z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16.
Trybunał podkreślił w nim, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Dlatego, powinien on być rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, płynące dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Dalej Trybunał, odnosząc się już bezpośrednio do kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego wskazał, że w przypadku takiej umowy dyrektywa 93/13 nakłada na bank dwa obowiązki. Po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie.
Uogólniając powyższe wymagania (...) podkreślił, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. (...) SA, (...) 2017, nr 9, poz. I-703, pkt 44, 45, 50 i 51 oraz powołane tam inne wyroki).
W świetle art. 6 k.c. to na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia spełnienia wymogów pozwalających uznać, że postanowienia klauzuli przeliczeniowej zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Na tę okoliczność pozwany zaoferował jedynie treść umowy i oświadczenie powodów z 2 stycznia 2009 r. Nie były one do tego wystarczające.
Po pierwsze, klauzula przeliczeniowa stanowiła główny wyróżnik i oś umowy, dlatego mechanizm jej działania powinien być w niej opisany w taki sposób, aby jasne było jego fundamentalne znaczenie i aby przejrzyście została ujawniona jego istota i wszystkie konsekwencje. Tymczasem w przedmiotowej umowie klauzula ta została poszatkowana a jej elementy zostały poprzeplatane innymi postanowieniami i umieszczone w różnych jej miejscach. Wymóg jednoznaczności nie został dochowany także z uwagi na niską komunikatywność użytych przy formułowaniu klauzuli zdań. Bez objaśnień są one niezrozumiałe dla przeciętego konsumenta. Taki sposób zapisania klauzuli powodował, że konieczne było szczególnie jasne i dokładne objaśnienie powodom jej postanowień - na co pozwany nie przedstawił dowodów.
Po drugie, treść oświadczenia z 2 stycznia 2009 r. ma wyraźnie blankietowy charakter, co nie pozwala na ustalenie, udzielenie jakich konkretnie informacji i wyjaśnień kryje się za jego ogólnikową i standardową treścią, czy były one prawdziwe i rzetelne oraz czy zostały przekazane w sposób zrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Wprawdzie z oświadczenia wynika, że z kredytem związane jest ryzyko kursowe, ale już nie jego znaczny rozmiar i konkretne konsekwencje zmaterializowania się. Podkreślenia wymaga, że w tym zakresie nie była wystarczająca informacja, że kurs franka może wzrosnąć, czy wyjaśnienie, że spowoduje to wzrost raty kredytu w złotych i wyrażonego w złotych salda zadłużenia. Pozwany miał obowiązek konkretnego zobrazowania konsekwencji, jakie dla powoda będzie nieść prawdopodobny wzrost kursu w okresie, na który umowa miała być zawarta. Wymagało to pokazania dotychczasowego kształtowania się kursu franka szwajcarskiego w długim okresie (co najmniej takim samym, jak ten, na jaki miała zostać zawarta umowa) w stosunku do złotego i innych reprezentatywnych walut innych krajów (z uwagi na brak rynkowych kursów złotego z okresu sprzed transformacji ustrojowej) i zbudowanie symulacji opartej na analogicznym wzroście kursu w przyszłości.
Przede wszystkim jednak w ramach obowiązku informacyjnego konieczne było uprzedzenie powodów o ryzyku skokowego wzrostu kursu franka szwajcarskiego i jego skali. Gospodarkę światową i gospodarki regionalne cyklicznie dotykają różnej natury kryzysy. W dotkniętym takim kryzysem kraju, jeśli ma słabszą niż szwajcarska gospodarkę - jak Polska, waluta miejscowa osłabia się względem franka szwajcarskiego i to niekiedy bardzo mocno i gwałtownie. Dlatego, wyjaśniając powodom ryzyko walutowe, należało przywołać znane z historii kryzysy, które wywołały skokowy lub szybki wzrost kursu franka szwajcarskiego i uświadomić im, że prawdopodobieństwo zmaterializowania się w Polsce takiego niekorzystnego dla nich scenariusza jest tym wyższe, im dłuższy jest okres kredytowania. W dacie zawarcia przedmiotowej umowy, pojawienie się w perspektywie kolejnych 40 lat kilku kryzysów, które spowodują znaczny wzrost kursu franka szwajcarskiego, było praktycznie pewne. Dlatego konieczne było wyjaśnienie powodom, w jaki sposób wywołany takim kryzysem wzrost kursu może wpłynąć na ich obciążenia finansowe na różnych etapach wykonywania umowy. Podkreślenia wymaga, że wyjaśniając ten aspekt ryzyka kursowego pozwany mógł posługiwać się przykładami z innych krajów, gdzie wcześniej doszło do napięć społecznych spowodowanych udzielaniem przez banki kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego (np. z Australii czy Włoch).
Po trzecie, żaden zapis umowy nie uprzedzał powodów, że umowne ryzyko wzrostu kursu franka spoczywa w całości tylko na nich i nie ma żadnej górnej granicy wzrostu raty w złotych i wyrażonego w złotych zadłużenia z tytułu niespłaconego kapitału spowodowanych wzrostem kursu franka. Jednocześnie zapisy, dotyczące wysokości sumy hipoteki i poddania się egzekucji, sugerowały, że górną granicą ich odpowiedzialności majątkowej jest 276 965,58 zł. Był to element wprowadzający w błąd.
Po czwarte, przy omawianiu umowy kredytu pośrednik nie tylko nie wypełnił obowiązku informacyjnego w zakresie skali ryzyka kursowego, ale przez zapewnienia o korzystności kredytu i stabilności kursu franka bezpodstawnie je umniejszył, w praktyce uniemożliwiając powodom ocenę jego rzeczywistego rozmiaru.
W wyniku powyższych rozważań Sąd przyjął, że postanowienia umowne, regulujące klauzulę przeliczeniową, nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, a to, mimo że określają główne świadczenie stron, otwierało drogę do ich oceny pod kątem abuzywności.
Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza dwuelementowe kryterium oceny, czy postanowienie umowy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta ma charakter niedozwolony. Elementami tymi są sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.
„Dobre obyczaje” to klauzula generalna, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści umowy w świetle norm pozaprawnych. Chodzi przy tym o normy moralne i obyczajowe, akceptowane powszechnie albo w określonej sferze, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy zatem rozumieć pozaprawne reguły postępowania wyznaczane przez etykę, moralność i społecznie aprobowane zwyczaje. W obrocie konsumenckim są to więc takie wymogi jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, lojalność, rzetelność czy fachowość. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą postanowienia umów, które nie pozwalają na realizację tych wartości. W szczególności dotyczy to takich postanowień, za pomocą których przedsiębiorca nielojalnie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób nieuwzględniający jego słusznych interesów (por. uchwała SN z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008/7–8/87).
Rażące naruszenie interesów konsumenta jest elementem oceny, które wprowadza wymóg prawnie istotnego stopnia sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami. Ustawodawca posłużył się w art. 385 1 k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby sugerować ograniczenie stosowania tego przepisu tylko do przypadków bardzo poważnych, skrajnych. Jednak w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako spowodowanie poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji wymóg dokonywania wykładni art. 385 1 k.c. w zgodzie z postanowieniami i celem dyrektywy 93/13 powoduje konieczność rozszerzającej wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta, celem objęcia nim również przypadków naruszeń poważnych, choć nie rażących w tradycyjnym rozumieniu tego słowa w polskim prawie cywilnym. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma więc miejsce, gdy postanowienia umowy poważnie odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, skutkując nieusprawiedliwioną dysproporcją na niekorzyść konsumenta.
Podsumowując powyższe uwagi, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta takie postanowienia umowne, które, przez nielojalne, nierzetelne, czy nieuczciwe wykorzystanie zaufania konsumenta i braku po jego stronie odpowiedniej wiedzy, powodują nieusprawiedliwioną, poważną nierównowagę kontraktową na korzyść przedsiębiorcy.
Przed przystąpieniem do oceny klauzuli przeliczeniowej pod kątem zgodności z dobrymi obyczajami, należy jeszcze podkreślić, że zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny tej dokonuje się według stanu z chwili podpisania umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zatem, przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności nie jest ważne, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikały z korzystnego dla niego brzmienia postanowień umownych. Innymi słowy, jeśli zapisy umowy dawały przedsiębiorcy możliwość naruszenia interesów konsumenta, dla przyjęcia ich niedozwolonego charakteru nie jest istotne, czy przedsiębiorca z tej możliwości skorzystał. Dlatego w sprawie nie miało znaczenia to, w jaki sposób pozwany ustalał kurs waluty, w szczególności czy robił to rzetelnie i uczciwie.
Oceniając klauzulę przeliczeniową, w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że za jej pomocą powodowie zostali w sposób nieuzasadniony obciążeni całością ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego przez cały okres spłaty kredytu. Dodać trzeba, że podstawą analizy rozłożenia ryzyka walutowego w umowie mogła być jedynie jej treść, nie zaś sposób finansowania przez Bank prowadzonej działalności kredytowej i zabezpieczania swego ryzyka.
W umowie stron klauzula przeliczeniowa została wprowadzona obok klauzuli zmiennego oprocentowania i dodatkowo, bardzo znacznie podniosła umowne ryzyko powodów. W przypadku klauzuli zmiennego oprocentowania wzrost oprocentowania kredytu prowadzi do wzrostu wysokości raty, jednak nie rośnie saldo zadłużenia kredytobiorcy. Tymczasem w przypadku klauzuli indeksacyjnej, wzrost kursu waluty oznacza jednoczesny wzrost wysokości raty w złotych i pozostałego do spłaty zadłużenia wyrażonego w złotych. Przy czym w umowie stron wielkość tego wzrostu nie jest w żaden sposób ograniczona. Takie ukształtowanie klauzuli przeliczeniowej było tym bardziej nieakceptowalne z punktu widzenia zasad uczciwości i rzetelności, że w okresie kredytowania ryzyko znacznej aprecjacji franka szwajcarskiego było bardzo wysokie.
Skutkiem nałożenia na powodów całości ryzyka aprecjacji franka szwajcarskiego, było bardzo nierównomierne i niesprawiedliwe rozłożenie ogólnego ryzyka ponoszonego przez obie strony w związku z zawarciem umowy. W świetle jej postanowień Bank ryzykował stratę znacznej części kwot, które zostały wypłacone powodom. Strata taka mogła jednak nastąpić tylko w przypadku szybkiego i radykalnego spadku wartości franka szwajcarskiego w stosunku do złotego. Biorąc pod uwagę realia ekonomiczne, było to ryzyko znikome. W świetle treści umowy Bank ryzykował też tym, że powodowie staną się niewypłacalni. Jednak ryzyko to w znacznym stopniu ograniczył przez uzyskanie hipoteki. Tymczasem sytuacja powodów przedstawiała się zupełnie inaczej. Umowa nie dawała im żadnych skutecznych narzędzi zapobieżenia negatywnym skutkom gwałtownej aprecjacji franka szwajcarskiego. W wyniku wzrostu jego kursu wysokość ich zobowiązania w przeliczeniu na złote mogła przewyższyć nie tylko wartość nieruchomości, ale też całego ich majątku. Ponadto wzrost kursu mógł spowodować po ich stronie brak możliwości finansowych obsługi rat, nawet przy niezmienionym poziomie realnych dochodów.
Wyżej przedstawiony rozkład ryzyka obu stron był tym bardziej nieakceptowalny, że Bank mógł (i czynił to) zabezpieczać się przed ryzykiem zmian kursowych pozaumownie (przez odpowiednie operacje na rynku finansowym), natomiast powodowie nie mieli takiej możliwości. Bank mógł też redukować negatywne skutki ziszczenia się jakiegoś ryzyka przez niwelowanie strat z danej umowy, czy w danym segmencie działalności zyskami z innych umów czy segmentów.
Wprowadzenie do umowy stron klauzuli indeksacyjnej nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku i zaufania, jakim się u powodów cieszył. Bank, dysponując nieporównywalnie większymi niż oni możliwościami oceny ryzyka wiążącego się z indeksacją oraz mogąc, w przeciwieństwie do nich, efektywnie zabezpieczać się przed nim, wprowadził do umowy klauzulę przeliczeniową w kształcie, w którym chroniła jedynie jego własny interes ekonomiczny, kosztem wystawienia powodów na bardzo znaczne ryzyko kursowe.
Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że klauzula przeliczeniowa w sposób niesprawiedliwy, nielojalny i nieuczciwy prowadziła do poważnego i nieusprawiedliwionego uprzywilejowania pozycji Banku w przedmiotowej umowie kredytu. Dlatego Sąd uznał ją za niedozwolone postanowienie umowne, o którym mowa w art. 385 1 § 1 k.c.
Art. 385 1 § 1 k.c. wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. W okolicznościach sprawy prowadziło to do nieważności przedmiotowej umowy kredytu.
Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Konsument może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną albo podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli umowa bez klauzuli abuzywnej nie może wiązać stron, dzieli los klauzuli. W sytuacji, w której klauzula abuzywna stała się definitywnie bezskuteczna (nieważna) wskutek odmowy jej potwierdzenia przez konsumenta, o obowiązywaniu umowy decyduje to, czy weszła w jej miejsce jakaś regulacja zastępcza. To zaś zależy od tego, czy całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, czemu może on wiążąco zaprzeczyć, sprzeciwiając się utrzymaniu umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane tam orzecznictwo (...)).
Powodowie świadomie i swobodnie odmówili wyrażenia zgody na wyżej omówioną klauzulę abuzywną, czego wyrazem był już pozew i co potwierdzili w toku rozprawy. Spowodowało to trwałą bezskuteczność (nieważność) klauzuli. Funkcjonowanie przedmiotowej umowy kredytu bez jej postanowień nie było możliwe.
Klauzula przeliczeniowa decyduje o istocie przedmiotowej umowy. Jej usunięcie doprowadziłoby do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. v. R. Bank (...), pkt 44). Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ., z 10 maja 2022 r., (...) 285/22, OSNC ZD 2022/4/45).
Wyłączenie z umowy stron klauzuli przeliczeniowej powodowałaby niemożność spłaty kredytu w złotych, co wprost przewidywał jej § 5 ust. 4. Skutkowałoby również niemożnością określenia oprocentowania kredytu, bo zobowiązania obu stron wyrażone byłyby w złotych, przy braku adekwatnych do tego mechanizmów wyznaczania stopy procentowej. W tym celu nie można byłoby wykorzystać postanowień dotyczących oprocentowania opartego o stawkę LIBOR 6M CHF, gdyż ze swej istoty jest ona właściwa tylko dla franka szwajcarskiego. Oparcie w umowie stron oprocentowania kredytu w złotych na stawce LIBOR 6M CHF tworzyłoby z niej prawną i ekonomiczną hybrydę, która byłaby nie do pogodzenia z naturą umowy kredytu, która zakłada, że oprocentowanie kredytu jest oparte o wyznaczniki właściwe dla waluty kredytu. Nie istnieją i z istoty rzeczy nie mogą istnieć umowy kredytu oparte na odmiennym założeniu. Oprocentowanie kredytu jest bowiem ceną określonego, a nie jakiegokolwiek pieniądza w określonym czasie. Brak klauzuli oprocentowania kapitału sprawiałby, że umowa nie miałaby charakteru umowy kredytu.
W konsekwencji powyższych uwag należało uznać, że wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu niedozwolonych postanowień prowadzi do jej nieważności.
Powodowie, uprzedzeni o skutkach nieważności umowy, sprzeciwili się jej utrzymaniu. Ich oświadczenie zostało złożone w oparciu o pełną, dostępną wiedzę i świadomość konsekwencji nieważności umowy. Powodowało to jej definitywną nieważność.
Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł, jak w punkcie 1 wyroku.
W tej sytuacji należało rozważyć konsekwencje nieważności umowy.
Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei art. 410 § 1 k.c. stanowi, że powyższy przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Stosownie zaś do art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest objęte ostatnią z wymienionych w art. 410 § 2 k.c. kondykcji - czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( condictio sine causa). W przypadku nieważności umowy kredytu kredytobiorcy i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w jej wykonaniu (por. wyżej już powoływana uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21).
W okresie objętym żądaniem pozwu, w wykonaniu nieważnej umowy kredytu powodowie zapłacili pozwanemu z majątku wspólnego 130 100,11 zł i w tej części powództwo było zasadne.
Poza powyższą kwotą powodowie domagali się jeszcze 15 450,25 zł. Zgromadzony materiał nie dawał podstaw do przyjęcie, że w ramach umowy kredytu powodowie świadczyli na rzecz pozwanego także tą kwotę. Nie wynikało to z zaświadczenia pozwanego, na które się powoływali. Składka na ubezpieczenie kredytu (609,32 zł) i część składki na ubezpieczenie na życie (4763,81 zł) zostały skredytowane (doliczone do kapitału kredytu) i w związku z tym są spłacane w każdej racie. Dopóki nie zostanie zapłacona ostatnia rata, nie można mówić, że zostały przez powodów w całości zapłacone. Przy czym ta ich część, która została zapłacona w już spłaconych ratach, jest uwzględniona w sumie rat (118 137,42 zł). Z dokonanych na podstawie zeznań powodów ustaleń wynikało, że składki na ubezpieczenie na życie, które nie zostały skredytowane i składki na ubezpieczenie nieruchomości powodowie płacili nie pozwanemu, tylko zakładowi ubezpieczeń, z którym sami zawierali umowę. Skoro pozwany nie otrzymał tych wpłat, to nie był o nie wzbogacony. W tym zakresie powództwo było więc niezasadne.
Przeciwko roszczeniu powodów pozwany podniósł zarzuty potrącenia i nadużycia prawa podmiotowego.
Sąd uznaje, że dopuszczalne jest podniesienie zarzutu potracenia na wypadek istnienia dochodzonego pozwem roszczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 grudnia 1961 r., 4 CR 212/61, OSP 1962/11/293, z 22 listopada 1968 r., I CR 538/68, OSN 1969/11/204 i z 14 czerwca 2013 r., V CSK 389/12 oraz postanowienie z 9 sierpnia 2016 r., II CZ 83/16, nie publ.). Zarzut ten był jednak nieskuteczny.
Warunkiem możliwości przedstawienia własnej wierzytelności do potrącenia z wierzytelnością innej osoby jest, aby była ona wymagalna (art. 498 § 1 k.p.c.). Pozwany przedstawił do potrącenia wierzytelności, w przypadku których warunkiem wymagalności było wezwanie dłużnika do zapłaty (art. 455 k.c.). Pozwany takie wezwanie skierował w toku procesu.
Nie sposób uznać za skuteczne takiego wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia, co do którego wzywający równocześnie kwestionuje istnienie obowiązku świadczenia. Fundamentalnym warunkiem skuteczności wezwania do spełnienia świadczenia jest wola wierzyciela jego uzyskania. Jeśli wierzyciel manifestuje stanowisko, że mu ono nie przysługuje, ewentualne wezwanie ma charakter jawnie pozorny i nie wywołuje skutku. Pozwany do końca procesu stał na stanowisku, że nie istnieją jego wierzytelności przedstawione do potrącenia. Oznacza to, że wezwanie do zapłaty tych wierzytelności, na które się powoływał, było nieskuteczne i nie mogło spowodować ich wymagalności.
Zarzut nadużycia przez powodów prawa podmiotowego był całkowicie bezpodstawny. Pozwany udzielał kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego bez zachowania wymaganej od niego staranności, gdyż jej dopełnienie (w tym analiza negatywnych konsekwencji społecznych, jakie wiązały się z udzielaniem takich kredytów przez banki w innych krajach, np. w Australii w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku) powinno byłoby go skłonić do powstrzymania się od oferowania tego typu produktu szerokim rzeszom konsumentów, jako zbyt ryzykownego. Pozwany jednak podjął ryzyko masowego udzielania takich kredytów bez dochowania wymogów informacyjnych i nie ma powodu, żeby nie ponosił konsekwencji swojej niestaranności.
Powodowie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie i żądanie to było w znacznej części uzasadnione.
Pismem z 27 marca 2024 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty 137 000,36 zł w terminie 14 dni, powołując się na nieważność umowy z powodu sprzeczności z prawem i abuzywności postanowień. Wyznaczony pozwanemu termin spełniał wymogi z art. 455 k.c. Wezwanie dotarło do pozwanego 3 kwietnia 2024 r. Termin 14 dni upłynął więc 17 kwietnia i od następnego dnia pozwany popadł w opóźnienie z zapłatą kwoty 124 400,11 zł, za czas którego powodom należały się żądane odsetki (art. 481 § 1 i 2 k.c.).
W zakresie kwoty 5700 zł, o którą powodowie rozszerzyli powództwo, rolę wezwania do zapłaty spełniło doręczenie pozwanemu odpisu ich pisma z 8 maja 2025 r. Nastąpiło to 19 maja 2025 r. (k. 168). Wymogi art. 455 k.c. spełniałby zapłata dokonana w terminie 7 dni. Jest to minimalny czas potrzebny w rozbudowanej strukturze, jaką jest bank, na obieg korespondencji, ocenę żądania, podjęcie decyzji i wykonanie przelewu. W związku z tym pozwany popadł w opóźnienie od 27 maja 2025 r. i od tego dnia powodom należały się żądane odsetki.
Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł, jak w punkcie 2 wyroku.
Niezasadną część żądania zapłaty Sąd oddalił w punkcie 3 wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 4 wyroku na podstawie art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosunkowo. Powodowie wygrali proces w 89 %. Ponieśli koszty w wysokości 14 764 zł (opłata od pozwu - 1000 zł, opłata od zażalenia - 200 zł, opłata od rozszerzenia powództwa - 30 zł, wynagrodzenie pełnomocnika - 10 800 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w postępowaniu zażaleniowym - 2700 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictw - 34 zł). Pozwany poniósł koszty w wysokości 10 817 zł (wynagrodzenie pełnomocnika - 10 800 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 17 zł). Razem koszty wyniosły 25 581 zł i z tego 11 %, czyli 2814 zł, obciążało powodów. Ponieważ wyłożyli oni 14 764 zł, przysługiwał im od pozwanego zwrot różnicy, czyli 11 950 zł.
SSO Marcin Garcia Fernandez
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Marcin Garcia Fernandez
Data wytworzenia informacji: